CU, CD i inne zapalne choroby jelit
Forum otwarte dla wszystkich chorych na nieswoiste zapalenia jelit,
dla ich rodziców, partnerów i osób zainteresowanych.

Inne choroby jelit - zespół jelita drażliwego

pea - 10-12-2010
Temat postu: zespół jelita drażliwego
Przeglądając forum sporo razy natknęłam się na profile użytkowników, którzy jako diagnozę mają wpisany właśnie zespół jelita drażliwego. Nie znalazłam żadnego osobnego wątku gdzie poruszano by "holistycznie" kwestie związane z tą "chorobą" (nie wiem czy w środowisku medycznym tak to można nazwać) i brakuje mi tutaj takiego tematu... Mam nadzieję, że fakt, iż jest to forum o zapaleniach nie przekreśla racji bytu takiego topicu.

Dlatego też proszę wszystkich użytkowników z taką diagnozą o podzielenie się swoimi spostrzeżeniami czyli:
- opis dolegliwości, czas trwania
- na jakiej podstawie postawiono diagnozę (jakie badania się przeszło, jakie schorzenia muszą zostać wykluczone, aby postawić taką diagnozę)
- formy leczenia i jego rezultaty
- reakcja organizmu na typowe leki przepisywane przy tych dolegliwościach (duspatalin, debretin/tribux, xifaxan, doraźne leki rozkurczowe/przeciwwzdęciowe/przeciwbiegunkowe itp)
- czy we własnym odczuciu jest to dla Was dolegliwość typowo psychosomatyczna?

Zespół jelita drażliwego jest na tyle nieodgadniony, że w sumie każde informacje będą poniekąd przydatne

Większość z Was pewnie nie raz słyszała od lekarzy: "zespół jelita drażliwego to nic, proszę się nie martwić, na to się nie umiera", ale jakość życia ciągle leci w dół... Objawy są często bardzo podobne jak w choroba zapalnych jelit (okropne bóle brzucha, skurcze, wzdęcia, biegunki, zaparcia, śluz) i zdarza się, że występują codziennie bez żadnej "objawowej remisji" .
Brak konkretnych/jednoznacznych kryteriów, które pozwoliłyby na jednoznaczną diagnozę tylko pogarsza sprawę, bo ciągle w głowie pali się czerwona lampka czy to czasem nie jest coś innego, czy czegoś nie przeoczono, czy inny lekarz nie znalazłby czegoś nowego...

Może Wasz lekarz w ogóle neguje istnienie tego zespołu, albo ma jakąś inną super ciekawą wizję? A może dysponujecie wiedzą na temat najnowszych badań prowadzonych w celach znalezienia przyczyny/skutecznego leczenia zjd? ;)

Mamcia - 10-12-2010

Bardzo dobry pomysł.
Poglądowy materiał http://www.unipharm.pl/ar...o_wskazowki.pdf

Coralie - 10-12-2010

Mnie ciekawi w tym schorzeniu proces diagnozowania. Wiele można przeczytać o tym, że aby orzec IBS trzeba najpierw wykluczyć stan zapalny w jelicie, zmiany w morfologii krwi, crp i wykluczyć inne choroby. Dlaczego więc często lekarze diagnozują IBS pomimo występowania stanu zapalnego w jelicie? Mówię tu o dobrych lekarzach ds. jelit. Czy jest to tak, że każdy człowiek ma w jelicie niewielki stan zapalny (jak to ktoś tu na forum napisał)?
Coralie - 11-12-2010

Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby w kolonoskopii podawali ilość :oops:
Mamcia - 11-12-2010

Obecnie coraz częściej pojawiają się prace świadczące o tym, że IBS to nie tylko zaburzenie czynnościowe. Co do zapalenia to przez analogię do gardła - nie każde zaczerwienienie to angina, ani nawet wirusowe zapalenia, bo podrażnienie mechaniczne też ma podobny obraz. Aby rozpoznać IBS trzeba wiele rzeczy wykluczyć - IBS to trochę diagnoza z bezradności. Kiedyś nazywało się to nerwicą jelita.
Agula84 - 11-12-2010

:)
mi diagnoze IBS postawilo 3 gastrologow i lekarka rodzinna plus oczywiscie wszyscy najblizszi, ale oni nie są obiektywni:)
moje badania to gastroskopia- sierpien 2010r, niewielki stan zapalny i wybroczyny w antrum w żołądku, reszta ogladnieta bez zmian- wycinków HP nie pobrano, test ureazowy ujemny.
kolonoskopia 11.10.2010 - obraz makroskopowy lacznie z 10 cm jelita cienkiego bez zmian, zylaki odbytu II stopnia.
wycinki :
katnica: Fragmenty błony śluzowej jelita grubego ze skąpym nacikiem zapalnym zlozonym glownie z komorek plazmatycznych i limfocytow oraz rozproszonych granulocytow kwasochlonnych. limfocyty srodnablonkowe nieliczne.

odbytnica
Fragmenty błony śluzowej jelita grubego ze skąpym nacikiem zapalnym zlozonym glownie z komorek plazmatycznych i limfocytow oraz grup makrofagow piankowatych zawierajacych sluz. imfocyty srodnablonkowe nieliczne.

Badnia krwi- morfologia, ob, crp, proby watrobowe, kal, mocz- wszystko ok wiele razy
krew utajona- 4 razy ujemna, 1 raz dodatnia- ilosc sladowa- interpretacja - podkrwawil hemoroidek.

Objawy:
poczatek objawow styczen luty 2010- zaraz po urodzeniu dzidziusia.

najpierw drobne krwawienia z odbytu- tzw krew na papierze, proktolog stwierdzil szczeline- leczylam to dlugo, w koncu przestala bolec. krwawienia zdarzaja mi sie dalej, ale juz bardzo zadko. odbyt mnie pobolewa- ale podobno przy hemeoroidkach tak moze byc.

silne gazy od marca 2010r., potem wzdecia, luzne wyproznienia jedno najpierw raz na miesiac, 3 tygodnie, potem czesciej. bole brzucha -calego, poczatkowe skurczowe, generalnie nasilenie po obiedzie i w godzinach popoludniowych- raz dostalam skurczy zoladka nad ranem, jeden raz bolal mnie zoladek przez 3 dni(sierpien 2010r.)- nie wiem czy wiazac to z ibs, czy z tym zapaleniem. bole nadbrzusza- takie jakbym miala dostac biegunki ktorej nie dostawalam, bole nadbrzusza glownie po prawej stronie, dykomforty, mdlosci. Raz- w lipcu tego roku mialam 3 dni takich luznych biegunkwatych stolcow,ale wracalam wtedy do pracy po macierzynskim. bole brzucha po prawej stronie, ale nie nisko, mniej wiecej tak samo po lewej stronie- moze troszke rzadziej. Najbardziej dokuczliwe byly mdlosci, niestrawnosci- najpierw po kilka dni, potem juz przez cale tygodnie. Przelewania w brzuchu- chyba nie zapomnialam o niczym :) Najwyzej dopisze
:)

Leki:
Najpierw tribux, debridat, rapacholin C, nospa, metylospasmyl, kreon 10 000m, helicid, maalox, kalms na luzik - te leki pomagaly tak sobie, ale najbardziej pomagal mi tribux.
przez 20 dni po kolonoskopii z pazdziernika br. bralam metronidazol w czopkach i rownolegle od tego czasu biore duspatalin.

Biegunek nie mam, skurczowych boli brzucha tez nie. Miewam natomiast zaparcia, czasem gazy. Ogolnie odkad biore duspatalin retard - tj jakos od poczatku listopada 2010r ( choc moze od tego metrnidazolu- start byl rownolegly) czuje sie duuuuuuzo lepiej niz jeszcze 1,5 miesiaca temu.

osobiscie nie jestem przekonana, że to ibs. mam tez afty, mialam szczeline, pobolewaja mnie kosci( stawy tez, ale glownie kosci- wiec nie wiem czy to moze miec jakikolwiek zwiazek z nzj- mowilam o tym lekarzom)- jednak cala trojka uwaza ze objawy te nie wskazuja jeszcze na ktorekolwiek nzj. Jedna tylko lekarka mi powiedziala, ze z tego skapego nacieku moze sie cos zrobic, ale jej zdaniem nie powinno. Jeden lekarz mi powiedzial, ze afty przy nzj sa strasznie bolesne, dlugo sie goja, zostawiaja blizny i sa dosc duze. moje sa male, pojedyczne, raczej nie bolesne tylko odczuwalne. Szczelina tez sie zaleczyzla przez lekow na nzj a dzieki nasiadowka, proktis M, posterisan H i lampie bioptron. Stan zapalny w jelicie wedlug jednego z lekarzy w takiej postaci to ma wiekszosc osob i on tez.

Jesli chodzi o wplyw stresu- dzisiaj np mialam dosc wazny egzamin, ale moj bebeszek sie na szczescie nie zbuntowal- dlatego nie wiem, nie jestem przekonana ze to ibs. napewno staram sie podchodzic do wielu rzeczy z dystansem, zeby wlasnie sie nie denerwowac. Faktem tez jest fakt, ze te wszytskie objawy pojawily sie w okresie kiedy faktycznie moje zycie sie znacznie zmienilo- dom, dziecko, praca, studia, brak najblizszych, dopiero teraz powoli dochodze do siebie.

to moje story. Nie wiem czy dokladnie o to Ci chodzilo, ale wracajac do tematu- to mam zdiagnozowany IBS:)

pozdrawiam
Agula84

Coralie - 12-12-2010

Agula84 napisał/a:
Jesli chodzi o wplyw stresu- dzisiaj np mialam dosc wazny egzamin, ale moj bebeszek sie na szczescie nie zbuntowal- dlatego nie wiem, nie jestem przekonana ze to ibs. napewno staram sie podchodzic do wielu rzeczy z dystansem, zeby wlasnie sie nie denerwowac.


Ja jestem bardzo zestresowanym osobnikiem. Ale silny stres w ogóle nie powoduje u mnie problemów jelitowych. W najgorszym momencie mojego życia, kiedy przytrafiło mi się prawdziwe nieszczęście, nie spałam nie jadłam, mdlałam ale z brzuchem wszystko było ok. Za to przy takim leciutkim stresie, możnaby powiedzieć poddenerwowaniu, jak np. w kolejce u lekarza ( 8-O ) często mam wrażenie, że muszę do toalety. Oczywiście tak naprawdę nie muszę. Nie wiem czy to jest objaw IBSu. Zdrowi ludzie przecież też tak mają. A gdyby to był IBS, to pewnie atakowałby mnie też podczas silnego stresu? :neutral: Mam wrażenie, że moje jelita reagują na stres tak jak u normalnego człowieka, przecież zdrowych też czasem goni jak się zdenerwują. Za to jak mam sesję, to mam gwarantowane biegunki. Naprawdę nie widać w tym ciągu logicznego :oops: Dlatego kilku lekarzy dało mi do zrozumienia, że zmyślam po prostu...

pea - 12-12-2010

Agula84 dokładnie o to chodziło :) super, że działają na Ciebie leki i czujesz się po nich lepiej, mi niestety nawet w minimalnym stopniu nie pomogły.

przekleję swoją wypowiedź z innego wątku żeby wiadomo było jak wygląda to u mnie:

Cytat:
Od 3 lat mam problemy z jelitami.
Przez całe życie (tzn do 17 roku życia ;) ) wypróżniałam się max 2 razy na tydzień i nigdy nie widziałam w tym nic nienormalnego, brzuch nie bolał, nie narzekałam na żadne dolegliwości jelitowe.
Od 17 roku życia zaczęłam wypróżniać się codziennie, gdy pojawia się parcie na stolec muszę natychmiast lecieć do wc (wcześniej tak nie było) pojawiło się mnóstwo dolegliwości jelitowych. Znaleziono lamblie, ale pomimo pozbycia się tego paskudztwa dolegliwości zostały. Od marca tego roku znowu mam nasilone objawy (rok 2009 był spokojny, wszystko się na jakiś czas wyciszyło samo z siebie...)

Obecnie mam 20 lat i wygląda to tak:
- wypróżnienia bardzo nieregularne, czasami wypróżniam się 1 raz, a czasami 4
- ulga po wypróżnieniu
- nie mam typowych biegunek, ale często stolce są luźne
- kał ze sporą domieszką śluzu
- częste „wypróżnienia” samym śluzem
- okropnie dokuczliwe gazy (bez żadnego zapachu), nasilają się przed wypróżnieniem, rano i wieczorami, po wypróżnieniu zazwyczaj na jakiś czas mam spokój
- przelewanie w podbrzuszu
- bolesne skurcze, bóle brzucha, które czasami trwają non stop 2 tygodnie
- uczucie dyskomfortu i ciężkości w podbrzuszu
- brak apetytu, spadek wagi 8 kg

Nieważne czy mam ważny egzamin czy obijam się w domu, dolegliwości tak czy owak występują...

Kolonoskopie:

Pierwsza w sierpniu:
opis makroskopowy:
w odbytnicy błona śluzowa miejscami zaczerwieniona, z poletkami granulacji przy prawidłowym rysunku naczyń. powyżej (do 80 cm) błona śluzowa zupełnie niezmieniona. Instrumentu nie wprowadzono powyżej, bo pacjentka bardzo źle znosi badanie

rozpoznanie patomorfologiczne 2 wycinków z odbytnicy:
1. colitis chronica, mikroropni nie znaleziono
2. mucykarmin (+)

Gastrolog 1: każdy w odbytnicy ma stan zapalny ze względu na obecność wielkiej ilości bakterii
Ordynator szpitala: colitis chronica jest efektem podrażnienia przez fleet
Gastrolog 2: colitis chronia nie może być efektem podrażnienia przez fleet, dostałam receptę na salofalk 500 w talbetkach (dawkowanie 2 razy po 3 tabletki przez miesiąc)

Druga we wrześniu:
opis makroskopowy:
kolonoskop wprowadzono do okrężnicy wstępującej. Sama okrężnica i kątnica widoczna częściowo ze względu na stolec. Na całej uwidocznionej powierzchni zmian nie stwierdza się.

rozpoznanie patomorfologiczne 2 z okrężnicy (okolice zgięcia wątrobowego)
1. colitis chronica simplex non activia
2 mucykarmin (+)

Ordynator szpitala: mam zespół jelita drażliwego, moje dolegliwości mają tło psychosomatyczne
Gastrolog 2: jest za mało danych żeby mówić, że zespół jelita drażliwego w ogóle istnieje


Badania, które nie wykazały żadnych odchyleń:
- gastroskopia (bez pobrania wycinka)
- pasaż jelita cienkiego
- usg brzucha
- usg tarczycy
- alergie pokarmowe z krwi
- przeciwciała w kierunku celiakii: transglutaminaza, endomysium, gliadyna (wszystko w obu klasach)
- test oddechowy przy podaniu laktulozy w celu zdiagnozowania przerostu flory bakteryjnej w jelicie cienkim
- 3 posiewy kału w kierunku pasożytów
- kilka testów elisa na lamblię
- posiew bakteriologiczny kału
- posiew mykologiczny kału
- krew: aspat alat, fosfataza alkaliczna, ggtp, bilirubina całkowita, glukoza, sód, potas, żelazo

Leki, które brałam: duspatalin (3 miesiące), debretin (1 miesiąc), salofalk 500 (1 miesiąc), xifaxan (9 dni), metronidazol (9 dni), meteospasmyl, nospa forte
Po niczym nie zaobserwowałam znaczącej poprawy.

Jestem naprawdę tym wszystkim poważnie zmartwiona i zmęczona... Nie musze chyba Wam mówić jak bardzo takie dolegliwości dezorganizują życie :( potęgują tylko stres i nerwy... Ciężko uwierzyć, że ma się zespół jelita drażliwego, który najczęściej nie jest w ogóle traktowany jako choroba, a w dodatku ciągle spotykam się w powątpiewanie, że coś takiego w ogóle istnieje! Najgorsze jest to, że nie działają na mnie kompletnie leki, które powinny chociaż łagodzić dolegliwości z nim związane...



W akcie desperacji poszłam do psychiatry żeby poznać jego opinię na temat tego, czy ibs może mieć tło typowo psychosomatyczne. Dowiedziałam się, że tak, dostałam receptę na asentrą i skierowanie na psychoterapię indywidualną. Pani psychoterapeutka jest święcie przekonana o tym, że moje dolegliwości są skutkiem "ułomności" mojej psychiki. Spotkania mam 2 razy w tygodniu po 40 minut. Na pewno podzielę się spostrzeżeniami i efektami takiego podejścia do ibsu ;)

sama się trochę dziwie, że zdecydowałam się na taki krok, ale wynika to głównie z faktu iż naprawdę przestałam już sobie z tym radzić psychicznie, nie potrafię się cieszyć niczym, na pierwszym miejscu jest choroba... ja osobiście dostrzegam ogromny wpływ ibsu na psychikę, a nie na odwrót: psychiki na ibs. dlatego mam nadzieję, że chociaż nauczę się z tym jakoś normalnie funkcjonować i żyć tak jak kiedyś.

genus - 12-12-2010

Pea, niezaleznie od diagnozy, decyzja o terapii na pewno przyniesie Tobie wiele dobrego.
pea napisał/a:
naprawdę przestałam już sobie z tym radzić psychicznie, nie potrafię się cieszyć niczym, na pierwszym miejscu jest choroba... ja osobiście dostrzegam ogromny wpływ ibsu na psychikę

Zgadzam sie w 100% i tez tak czulam.wiem ze sie powtarzam,ale uwazam, ze psychika ma ogromne znaczenie, nie tylko w ibs, ale tez w kazdej chorobie przewleklej,szczegolnie gdy mamy do czynienia z bolem i wieloma innymi nieprzyjemnymi symptomami.
zatem koncentracja w leczeniu tylko na np diecie i lekach, to tak, jakbys, robiac w domu porzadki, myla okna tylko od wewnatrz :wink:
terapia moze nikogo nie wyleczy, ale na pewno pomaga w odkryciu tego, co w zyciu wazne, a co czasem choroba po prostu przeslania.

Agula84 - 12-12-2010

przypomnialam sobie, że mialam jeszcze usg jamy brzusznej robione- rowniez nie wykazalo zadnych zmian.
Chcialam jeszcze powiedziec, ze mialam proponowana endoskopie kapsulkową- tzn lekarz powiedzial, ze mozemy zrobic, ale nie widzi sensu bo tylko 5 % osob ma crohna w jelicie grubym powyzej ileum terminale. I w ogole czulabym sie bardzo paskudnie a nie troche paskudnie i mialabym crp i ob trzycyfrowe. Nie wiem.
a co do objawow- to dzisiaj mnie pogonilo 2 razy, wlasciwie bez przyczyny- tzn nic takiego nie jadlam co mogloby mi zaszkodzic. I w ogole mi jest tak ble... Mąz mi powiedzial, że po tym egzaminie skoro przeszedl mi stres,to on sie bedzie teraz nade mna znecal, zebym sie lepiej czula :) )
pozdrawiam

pea - 12-12-2010

genus napisał/a:

Zgadzam sie w 100% i tez tak czulam.wiem ze sie powtarzam,ale uwazam, ze psychika ma ogromne znaczenie, nie tylko w ibs, ale tez w kazdej chorobie przewleklej,szczegolnie gdy mamy do czynienia z bolem i wieloma innymi nieprzyjemnymi symptomami.
zatem koncentracja w leczeniu tylko na np diecie i lekach, to tak, jakbys, robiac w domu porzadki, myla okna tylko od wewnatrz :wink:
terapia moze nikogo nie wyleczy, ale na pewno pomaga w odkryciu tego, co w zyciu wazne, a co czasem choroba po prostu przeslania.


też zaczęłam tak na to patrzeć i sama szukać pomocy psychologicznej, bo żaden lekarz takiego zalecenia mi nigdy nie wydał pomimo stawiania diagnoz, że moje objawy mają charakter psychosomatyczny. Już sam fakt, że ktoś naprawdę mi wierzy, że te dolegliwości potrafią kompletnie zdezorganizować życie, był dla mnie miłą odmianą.

Agula84 domyślam się co czujesz, bo powiązanie jedzenia/stresu/innych czynników z wystąpieniem dolegliwości jest jak zabawa w kotka i myszkę. Nigdy nie jestem w stanie zauważyć jakiś jasnych związków, także dobranie odpowiedniej diety dla moich jelit jest wielką zagadką.

ewkunia - 12-12-2010

Hm, jedyną osobą, którą ma 100 procentowy IBS,a którą znam, jest moja siostrzenica. Lekarz po kolonoskopii powiedział, że wręcz jej jelito 'pulsował', wyninki status normalis. Jednakże w 'nagrodę' ma alergię pokarmową(przyprawy) i silny refluks (wymioty żółcią). Powiem szczerze, że ja czasami mam mniejsze objawy 'brzuchowe' z zapaleniem od niej 'bezapalnej'. Biedaczka,np. puchnie nagle bez powodu. Dosłownie brzuch jej urasta do wielkiego rozmiaru.Do tego silne bóle...

A co do diagnozy,to u mnie też wahają się pomiędzy nzj a ibs,ale dziwnym trafem pomaga mi Controloc, Imuran i Asamax. hehehehe :D Bestie z nas.

[ Dodano: 12-12-2010 ]
Coralie napisał/a:
Agula84 napisał/a:
Jesli chodzi o wplyw stresu- dzisiaj np mialam dosc wazny egzamin, ale moj bebeszek sie na szczescie nie zbuntowal- dlatego nie wiem, nie jestem przekonana ze to ibs. napewno staram sie podchodzic do wielu rzeczy z dystansem, zeby wlasnie sie nie denerwowac.


Ja jestem bardzo zestresowanym osobnikiem. Ale silny stres w ogóle nie powoduje u mnie problemów jelitowych. W najgorszym momencie mojego życia, kiedy przytrafiło mi się prawdziwe nieszczęście, nie spałam nie jadłam, mdlałam ale z brzuchem wszystko było ok. Za to przy takim leciutkim stresie, możnaby powiedzieć poddenerwowaniu, jak np. w kolejce u lekarza ( 8-O ) często mam wrażenie, że muszę do toalety. Oczywiście tak naprawdę nie muszę. Nie wiem czy to jest objaw IBSu. Zdrowi ludzie przecież też tak mają. A gdyby to był IBS, to pewnie atakowałby mnie też podczas silnego stresu? :neutral: Mam wrażenie, że moje jelita reagują na stres tak jak u normalnego człowieka, przecież zdrowych też czasem goni jak się zdenerwują. Za to jak mam sesję, to mam gwarantowane biegunki. Naprawdę nie widać w tym ciągu logicznego :oops: Dlatego kilku lekarzy dało mi do zrozumienia, że zmyślam po prostu...


Ja też rozmawiałam ze zdrową osobą o biegunce przedegzaminacyjną. Okazało się,że ona po prostu RAZ idzie do toalety. Ja w stresie z pięć razy pod rząd ... Wydaje mi się więc, że jednak ten objaw inaczej wygląda u ludzi zdrowych;p

Agula84 - 12-12-2010

Nie potrafię polaczyc stresow z bolem brzucha- szczerze mowiac, oporcz tego powrotu do pracy jakis czas temu po macierzynskim, to nie widze zwiazku miedzy tymi dwoma zagadnieniami. od tego egz wczoraj zalezalo bardzo duzo i stres mialam ogromny, chociaz tak jak mowie, staralam sie go zminimalizowac. i nic, nawet mi w brzuchu nie zaburczalo- a dzis po kromce z szynka, malym serkiem topionym, plasterkiem serka plesniowego, malym kawalku surowej marchewki, kubku kawy i 4 delicjach- tup tup tup do wc. Moze wlasnie tak wyglada ibs. sama juz nie wiem. Staram sie jednak myslec, ze chyba nie jest zle, bo ludzie strasznie cierpia, a ja sie tylko troche mecze.
Agula84 - 12-12-2010

mysle nad tym- chociaz jakby mi sie ktos kiedys radzil, i powiedzial ze 3 lekarzy mu powiedzialo ze choruje na ibs, to sugerowalabym ich sluchanie. Plan mam obecnie taki, ze w niedlugim czasie mamy sie z rodzina przeniesc do krakowa i wtedy tam jeszcze raz skonsultuje moje badania. ze mna jest taki problem, ze ja jak sie na cos nakrece to juz koniec. Nie ukrywam, ze troche naczytalam sie o CD i CU i bardzo sie tego balam i tak sie nakrecalam, nastawialam na ciezka chorobe i teraz nie wiem- sama sobie wmawiam, ze cos mi jest a moze to wlasnie ibs. zaburzenia takie troche psychiczne sa czescia ibsu.
Coralie - 13-12-2010

Agula84 napisał/a:
ze mna jest taki problem, ze ja jak sie na cos nakrece to juz koniec. Nie ukrywam, ze troche naczytalam sie o CD i CU i bardzo sie tego balam i tak sie nakrecalam, nastawialam na ciezka chorobe i teraz nie wiem- sama sobie wmawiam, ze cos mi jest a moze to wlasnie ibs.


Mi jedna lekarka powiedziała, że takim ciągłym rozmyślaniem o chorobie można ją w sobie wywołać. Nie wiem na ile to prawda, ale zakładając, że ma się pewne predyspozycje, to wolałabym dmuchać na zimne i skoro nie ma cd to nie ma ;)

Agula84 napisał/a:
a dzis po kromce z szynka, malym serkiem topionym, plasterkiem serka plesniowego, malym kawalku surowej marchewki, kubku kawy i 4 delicjach- tup tup tup do wc.


No wiesz, to by nawet konia powaliło ;) No dobra, może ktoś zdrowy może sobie tak dogodzić, ale ja bym się nawet nie odważyła na takie zestawienie ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group