CU, CD i inne zapalne choroby jelit
Forum otwarte dla wszystkich chorych na nieswoiste zapalenia jelit,
dla ich rodziców, partnerów i osób zainteresowanych.

Inne choroby - Ból brzucha przy oddawaniu moczu

Natuśka - 28-01-2012
Temat postu: Ból brzucha przy oddawaniu moczu
Od jakiegoś czasu borykam się z taką przypadłością...

Mianowicie tak jak w tytule tyle, że nie moli mnie cały brzuch tylko nisko, po bokach Czasem po jednej stronie, czasem po obu. I to nie to, że cały czas mnie to boli, a podczas mikcji się nasila- ten ból pojawia się właśnie podczas oddawania moczu.
Potem jeszcze przez jakieś 10 min. odczuwam pobolewanie w tej okolicy.
Niekiedy, gdy się przeciągam to mam przeogromny ból w tam tych miejscach w sensie po bokach brzucha. Muszę dłuższą chwilę odczekać, aby ból minął.
Już nie wiem, gdzie mam szukać przyczyny... :neutral: Nie chcę się jakoś wydurniać i latać z każdą błahostką do gabinetu lekarskiego...
Zastanawiam się czy to bolą mnie moczowody (?), jajniki (?), jelita (?), może to jakieś przykurcze (?) czy nie wiem co???
Wyniki moczu robiłam, bo pierwsze co mi się nasunęło to układ moczowy ale wszystko gra...

Nie mam zielonego pojęcia co począć... Właściwie to wisi mi to ale staje się to coraz bardziej dokuczliwe...

Może ktoś czegoś podobnego doświadczył/doświadcza?

Pomóżcie... :cry:

Natuśka - 28-01-2012

U mnie to taki ból.. Ja wiem? Jakby tępy, jakby przeszywający, ściskający, gniotący, siągnący... Nie wiem jak to określić... :oops: Żadnego pieczenia- nic... :neutral:
Boli podczas i po oddaniu moczu- tak to nie... :neutral: No i w innych sytuacjach np. jak po coś sięgam wysoko, przeciągam się, czasem podczas śmiechu...

anusia - 29-01-2012

Natuśka, ja jeszcze parę miesięcy temu ,też miałam silne bóle przy oddawaniu moczu , takie że aż oczy na wierzch wychodziły .Pojawiały się przed okresem i w trakcie .Badania moczu ok ,posiew również .Ginekolog wpadł na pomysł ,że to może być endometrioza(ale nic w tym kierunku nie miałam robione),dostałam tabletki antykoncepcyjne ,po kilku miesiącach wszystko w miarę się unormowało ,okres trwa 2 dni ,a bóle przy oddawaniu moczu i po przestawiły się na po okresie ,ale zdecydowanie już są dużo mniejsze .
Natuśka - 29-01-2012

Niszka napisał/a:
To nie są błahostki :)

Przez te wszystkie choroby, dolegliwości już mi się granice zacierają... :/

anusia napisał/a:
dostałam tabletki antykoncepcyjne ,po kilku miesiącach wszystko w miarę się unormowało ,okres trwa 2 dni ,a bóle przy oddawaniu moczu i po przestawiły się na po okresie ,ale zdecydowanie już są dużo mniejsze .

Ja swego czasu brałam tabletki antykoncepcyjne. Czułam się dobrze. Gdy przyszło zaostrzenie ze strony jelit odstawiłam, bo i tak się nie wchłaniały to po co się jeszcze truć. Po odstawieniu ich podczas każdego okresu boli mnie brzuch, okolica krzyżowa, mam nieregularne miesiączki i generalnie czuję się taka rozregulowana... (a nigdy tak nie miałam :neutral: )
No i fakt, że może w czasie menstruacji ból w tamtych miejscach jest jakby bardziej odczuwalny, nawet, gdy leżę lub siedzę i czytam...
Kurde... Teraz przyzwyczaiłam się, że nie biorę żadnych hormonów i taka zdrowsza się czuję, a ginekolog na ostatniej wizycie powiedział, że może mi przepisać, tylko czy jest sens dokładać kolejnej chemii i do tego to też jest pewne obciążenie finansowe? Już byłam prawie zdecydowana, żeby wrócić do nich, lecz po tym jak mi tak powiedział to zrezygnowałam.

Przyjdzie mi znów na wizytę iść.
Tak mi się chce po tych doktorach latać, że hej... :neutral:

Natuśka - 29-01-2012

_Ray_ napisał/a:
są jeszcze plastry ;-)

Nie chciałam plastrów, bo chcę mieć szerokie spektrum działania- na cerę też :razz:
No chyba, że plastry też oddziałują na cerę, a ja o czymś nie wiem? W sumie dermatolog chciała przejść na nie, ale ginekolog stwierdził, że marne działanie dermatologiczne... :neutral:

_Ray_ napisał/a:
Może więc jajniki? ;-)

2 tyg. temu byłam u ginekologa i w badaniu było git :ok: Usłyszałam nawet komentarz, że chociaż ten układ mam zdrowy :razz:
Mam pod nosem w akademiku przychodnię. Chodzę tam do neurologa, dermatologa to i do ginekologa chyba się wybiorę...
Tylko mam nadzieję, że Crohn mi tam w brzuchu swoich porządków nie zaczyna robić, bo w marcu u.r. zaczęły mi się tworzyć przetoki w obrębie pochwy... :neutral: Ale raczej te objawy tego nie sugerują.

_Ray_ napisał/a:
Cytat:
Tak mi się chce po tych doktorach latać, że hej...

Rozumiem cie doskonale.

Ech... :/

malaperelka - 28-08-2012

Witaj,

Czy wyjaśniły się Twoje objawy? Mam to samo. USG brzucha ok, ginekologiczne - podejrzenie polipa. Wczoraj miałam histeroskopię, ale polipa tam nie było... Są jakieś zrosty albo pofałdowana błona, lekarz zrobił biopsję. Dzisiaj ledwo żyję, przy każdym oddawaniu moczu boli, przy niektórych ruchach też. Może to sprawa endometrium, sama nie wiem:(.

Natuśka - 28-08-2012

malaperelka napisał/a:
Witaj,

Czy wyjaśniły się Twoje objawy? Mam to samo. USG brzucha ok, ginekologiczne - podejrzenie polipa. Wczoraj miałam histeroskopię, ale polipa tam nie było... Są jakieś zrosty albo pofałdowana błona, lekarz zrobił biopsję. Dzisiaj ledwo żyję, przy każdym oddawaniu moczu boli, przy niektórych ruchach też. Może to sprawa endometrium, sama nie wiem:(.


malaperelka, dalej ciągną mi się te problemy. Podczas miesiączki jest tragedia :cry: Na klopie sztywna siedzę... :cry:
Od czerwca tego roku mam podejrzenie endometriozy, lecz mam jechać skonsultować to jeszcze z chirurgiem, bo być może mam "mały bałagan" w brzuchu- zrosty, nacieki i te sprawy... :neutral: Ginekologicznie wszystko jest :ok: , ale endometriozy wykluczyć nie mogą... :/

malaperelka - 28-08-2012

Za 3 tygodnie będę mieć wynik badania histopatologicznego a za miesiąc wizytę u gina. Dam znać czy zdiagnozowano u mnie endometriozę, czy coś innego.

Podejrzewam jeszcze jedno - mam obniżoną miednicę z prawej strony przez krótszą nogę a przez to problemy z kręgosłupem lędźwiowym. Być może więc to sprawy ortopedyczne, pod koniec września mam wizytę u ortopedy.

Mój Gastrolog twierdzi, że te bóle mogą pochodzić z jelit - mam IBS, ale jakoś trudno mi w to uwierzyć.

Właściwie czuję się pozostawiona sama sobie - mam IBS, więc każdą dolegliwość lekarze zwalają na IBS. Ech...

Natuśka - 28-08-2012

WrednaTubisia napisał/a:
Natuśka, mi w ciągu 3 tyg od ostatniego usg zrobiła się 47mm torbiel na jajniku, miałam podobne objawy i myślałam, że to zapalenie układu moczowego. Może zrób jeszcze raz usg?

Byłam 22.08 raz jeszcze u ginekologa i miałam ponowne USG i czysto. We Wrocławiu gin. powiedzieli mi, że wystarczyłaby mała torbielka i zrobiliby laparoskopię, a tu jak na złość niczego nie ma.
Boli mnie podbrzusze, cykle wahają się od 7 do 42 dni i jeszcze długa litania. Poznański ginekolog przepisał mi Diane 35 na pół roku i miał mnie głęboko gdzieś. Wyszłam nieco rozczarowana, bo poszłam z polecenia i totalnie mnie zlał- nawet nie chciał żadnej dokumentacji ze szpitali :zastanawia:
Generalnie trzymam się wrocławskich lekarz, lecz akurat ci do których chodzę i są w temacie są na urlopie, więc musiałam zaradzić sobie jakoś doraźnie. Ten mi dał tabletki, Wrocław kazał się wstrzymać z hormonami do konsultacji chirurgicznej, z drugiej strony zaczyna się wszystko pierdzielić i sama nie wiem czy faszerować się Diane czy nie... :neutral:

malaperelka napisał/a:
przez to problemy z kręgosłupem lędźwiowym. Być może więc to sprawy ortopedyczne,

Tę opcję już wykluczyłam. Jestem po operacji kręgosłupa (przepuklina, ucisk na nerw) i nic się nie zmieniło. Miałam bóle całej miednicy- myślałam, że od tego ale bez zmian w tym zakresie...
I to raczej orto, neurochirurg i fizjoterapeuci pytają czy ginekologicznie wszystko ok. :neutral:

malaperelka napisał/a:
Właściwie czuję się pozostawiona sama sobie - mam IBS, więc każdą dolegliwość lekarze zwalają na IBS. Ech...

Ja już się przyzwyczaiłam... W sumie moi ginekolodzy mieli przypadek, że dziewczyna pojawiła się u nich z podobnymi objawami jak ja. Zrobili laparoskopię, a tu niespodzianka- jelita chore, zrostów pełno. Wycofali się z badania i odesłali do chirurga, bo nic innego zrobić nie mogli... Podobnie było ze mną tylko, że z racji moich "wtyków" bardzo chcieli mi pomóc ale ostatecznie stwierdzili, że nie chcą mnie skrzywdzić (narazić na jakieś powikłania operacyjne) i od laparoskopii odstąpili...

malaperelka - 29-08-2012

Poczytałam trochę o laparoskopii, lekarze faktycznie nie chcą jej robić (jeśli nie widać nic podejrzanego na USG), bo jest inwazyjna. Czytałam też o markerze C-125, czasem jest podwyższony przy endo. Zamierzam sobie zrobić, chociaż to nie jest w 100% wiarygodne badanie.
Alfea - 29-08-2012

Lekarz ze mnie żaden, ale po Twoich objawach Natuśka, to bym powiedziała, że masz kamicę nerkową. Wystarczy mały skubaniec, a w USG jamy brzusznej (samej, jako tako) nie zobaczysz takiego, dopiero trzeba pojeździć po nerce.
Bóle są wtedy głównie przy oddawaniu moczu - a wcale nie musi być mocz zakażony.
Ale głownie zainteresowało mnie to, że pisałaś, że nawet jak się przeciągasz to boli - stąd mój pomysł, przy kamicy najdrobniejszy ruch przy większym kamieniu zaraz kończy się kłuciem.
Z drugiej strony - ból raz tu a raz tu(?), hmm... dziwnie troszkę.
Spróbuj się przejść do doktorka i rzuć mu hasłem, że Cię nerki bolą, może coś wykryją ;) .

Natuśka - 29-08-2012

malaperelka napisał/a:
Czytałam też o markerze C-125, czasem jest podwyższony przy endo. Zamierzam sobie zrobić, chociaż to nie jest w 100% wiarygodn

Ja miałam robione.
CA 125 może być podwyższone też podczas miesiączki- ja miałam niefortunnie robione właśnie podczas niej i w normie było. Szczerze mówiąc to byłam prawie pewna, że wyjdzie podwyższone, bo ogień w brzuchu miałam :cry:
I jeszcze miałam CEA. To z kolei lubi być podwyższone przy Crohnie ale widać są wyjątki, bo u mnie w granicach normy... :neutral:
Z resztą jak każdorazowe wykonane u mnie OB czy CRP- ZAWSZE norma. Lekarz uprzedził mnie, że jeśli zapalnych nie wykazuję to markerów możliwe, że też nie... :/

Jeszcze skierowali mnie na RM jamy brzusznej, ale mam dopiero pod koniec grudnia.

Jeśli wspomniany chirurg wcześniej nic mi nie pomoże to jest ryzyko, że się wykończę :razz:


Alfea napisał/a:
Bóle są wtedy głównie przy oddawaniu moczu - a wcale nie musi być mocz zakażony.

Fakt, że mocz w porządku, lecz dolegliwości są ogromne podczas miesiączki. Drżę na myśl o niej, a nie znam dnia ani godziny- tak to teraz u mnie jest... :wink:

Hmm... Nery przebadane- gra :smile:

malaperelka - 29-08-2012

Alfea napisał/a:
Lekarz ze mnie żaden, ale po Twoich objawach Natuśka, to bym powiedziała, że masz kamicę nerkową. Wystarczy mały skubaniec, a w USG jamy brzusznej (samej, jako tako) nie zobaczysz takiego, dopiero trzeba pojeździć po nerce.
Bóle są wtedy głównie przy oddawaniu moczu - a wcale nie musi być mocz zakażony.
Ale głownie zainteresowało mnie to, że pisałaś, że nawet jak się przeciągasz to boli - stąd mój pomysł, przy kamicy najdrobniejszy ruch przy większym kamieniu zaraz kończy się kłuciem.
Z drugiej strony - ból raz tu a raz tu(?), hmm... dziwnie troszkę.
Spróbuj się przejść do doktorka i rzuć mu hasłem, że Cię nerki bolą, może coś wykryją ;) .


Ja mam te same objawy a USG czyste, nerki, pęcherz piękne. Więc niekoniecznie to kamienie.

Alfea - 07-11-2012

Natuśka, malaperelka, wracam do tego tematu bo wydaje mi się, że mnie też się coś takiego zaczyna dziać. Wiecie już co to było?
Natuśka - 07-11-2012

Alfea, mi dzieje się to dalej. 18-go listopada mam przyjęcie do szpitala na laparoskopię (prawdopodobnie) zwiadowczą- między innymi z tego właśnie powodu...

W sumie lekarz na konsultacji powiedział mi, że to może być wszystko albo nic :neutral:
Jak się dowiem, będę po to dam znać :wink:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group