150 centymetrów cierpienia

Wątki z linkami do arykułów/programów/wywiadów związanych z NZJ.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
sweetheart79
Debiutant ✽
Posty: 39
Rejestracja: 12 mar 2008, 14:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: sweetheart79 » 09 maja 2008, 15:12

Ja to im maila wczoraj wysłałam (do redaktora naukowego i ogólnie do redakcji). Zdenerwowałam się po przeczytaniu artykułu! :twisted:
Ja to chyba w gorącej wodzie jestem kąpana i do tego nerwus... :oops:
Nic dziwnego, że mam IBS :wink:
Diagnoza: CU & IBS
Stan: nawrót
Leki: Asamax 500mg 3x2,
Wzrost, waga: 164cm, 54kg

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: Mamcia » 09 maja 2008, 18:39

Dobrze zrobiłas. Dzięki. ja chwilowo- walne, piknik- nie mam czasu.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

sweetheart79
Debiutant ✽
Posty: 39
Rejestracja: 12 mar 2008, 14:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: sweetheart79 » 09 maja 2008, 21:29

Na razie nikt mi nie odpisał. Ale byłam tak zła, że miałam już wysłać email do autorki artykułu. :mad: Namiary na nią znalazłam na innym portalu , ale to już by było chyba przegięcie. :wink:
Więc darowałam sobie...
Diagnoza: CU & IBS
Stan: nawrót
Leki: Asamax 500mg 3x2,
Wzrost, waga: 164cm, 54kg

sweetheart79
Debiutant ✽
Posty: 39
Rejestracja: 12 mar 2008, 14:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: sweetheart79 » 10 maja 2008, 20:44

To ja rzucam Ci namiary na nią na PW :roll:
Diagnoza: CU & IBS
Stan: nawrót
Leki: Asamax 500mg 3x2,
Wzrost, waga: 164cm, 54kg

Awatar użytkownika
tetlejkaa
Początkujący ✽✽
Posty: 71
Rejestracja: 06 maja 2008, 17:36
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie
Lokalizacja: Slask

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: tetlejkaa » 10 maja 2008, 21:03

Troche tak glupio stracic przyjaciol przez chorobe ;/
a wasi koledzy wiedza o waszej chorobie ??

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: Behemot(ka) » 19 sie 2008, 09:43

Artykuł jest z "Twojego stylu" i z tą psychiką to prawda, przynajmniej u mnie. Mam zaburzenia adaptacyjne :/ Dopeiro jak pozbierałam psychę, to choroba się cofnęła i siedzi tylko w dwóch miejscach, a było naprawdę źle. W tej chwili zaczyna dominować pogląd, że jest to choroba psychosomatyczna, u mnie to się sprawdza :cry:

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: Behemot(ka) » 19 sie 2008, 12:08

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7314974

http://lib.bioinfo.pl/pmid:17172222


Ogólnie uważam, że jest to choroba o złożonej etiologii. Nie wszyscy lękowi i nerwowi mają cu, ale faktem jest, że ma to duże znaczenie. Na pewno przy crohnie nie wykazano takiej zależności.

Pewnie trzeba mieć wszystko naraz geny, stresy i caaaałą resztę. U mnie ewidentnie widać to w psyche. Na pewno warto się temu aspektowi przyjrzeć - nie zaszkodzi, a może coś da.

Na pewno Żabusiu nie wyzucaj sobie, że to Twoja wina. Wiele aspektów temperamentu, które warunkują sposoby radzenia sobie ze stresem, po prostu się dziedziczy. Moja doktor powiedziała, że nic mi tak nie pomoże jak psychoterapia i miała rację. Próbowałam wszystkich sterydów od encortonu po budenofalk. Wszystkie preparaty z mesalazyną i sulfą i było gorzej i gorzej. Już mnie chcieli do szpitala kłaść (to było gdzieś w maju), ale wyjechałam z mężem na długi weekend. Wyciszyłam się, potem poszłam na terapię i zaczęłam inaczej patrzeć na pewne rzeczy. Objawy ustąpiły i ostatnia kolonka wyszła super. Może to inny czynnik. może coś się stało. Nie mam pojęcia.

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Jari
Początkujący ✽✽
Posty: 243
Rejestracja: 07 lut 2004, 23:55
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: Jari » 19 sie 2008, 12:26

Witam po ogromnej przerwie.

Mnie ten artykuł wcale nie zdołował, wręcz przeciwnie. Daje nadzieję.

Nie chcę się wypowiadac o merytorycznej fachowości tego tekstu ale powiem, że z moich osobistych, acz czysto laickich obserwacji dużo się potwierdza.

Pzdrawiam!
- Czy mo?e bya gorzej.
- Nie, bo gdyby mog3o to by ju? by3o.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: Mamcia » 19 sie 2008, 20:55

panno-m jeden artyko l z roku 1981, a drugi na gryzoniach.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: Behemot(ka) » 20 sie 2008, 08:09

Może, psychiatra powiedział, że tak, gastrolog, że to ważny czynnik. Mamciu, racja to nie najnowszy artykuł, ale statystyka statystyką. A gryzonie są dobrym modelem badawczym, wiem z doświadczenia ;)

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: Behemot(ka) » 20 sie 2008, 08:40

Może, pewnie etiologia jest złożona. Ponoć nawet jest coś takiego jak osobowość nowotworowa :!: Mam nadzieję, że cokolwiek to jest, to w końcu coś wymyślą. Ponoć będzie można implantami modulować odpowiedź immunologiczną organizmu, ale to chyba pieśń przyszłości.

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Awatar użytkownika
smoczyca
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 17 lip 2008, 08:55
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: smoczyca » 20 sie 2008, 09:16

moja koleżanka psycholożka powiedziała mi, że owszem została sklasyfikowana charakterystyka chorego "jelitowca"(moja nazwa wlasna na nas CUDaków;P) ale cały czas toczy sie spór czy pewne tendencje depresyjne, duża wrażliwość itp. są wynikiem choroby i tego wszystkeigo co z nią się łączy, a więc ograniczeniami i problemami, które ze sobą niesie, czy występowały przed jakimi kolwiek symptomami choroby. z tego co wiem to raczej skłaniają się teraz do tej pierwszej opcji

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: Behemot(ka) » 20 sie 2008, 09:40

Ale chyba jest raczej pewne, że stres przyczynia się do zaostrzeń, chociaż ogólnie stres prszyczynia się do fiksacji immunologicznych. Zanima zachorowałam na jelita, ze stresu dostawałam opryszczki. Od kiedy jestem CuDakiem nie dostałam opryszczki ani razu. Za to mój mąż w trakcie choroby nowotworowej swojego ojca dostał zapalenia węzłów chłonnych 8-O Nawet jeśli CU nie ma aż takiego związku z psyche, to warto nad sobą popracować, życie stanie się łatwiejsze :wink:

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Awatar użytkownika
smoczyca
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 17 lip 2008, 08:55
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: smoczyca » 20 sie 2008, 11:43

oczywiście, stres pobudza u nas zaostzrenie. wiele chorób i objawów ma podłoże psychosomatyczne, ale nie o to chodziło psychologom, którzy opisali sylwetkę psychologoczną chorych na nieswoiste zapalenia jelit. niestety nie mam już tego materiału, ale jakiś czas temu czytałam coś na ten temat. generalnie hipoteza była taka, że ludzie o takich a nie innych predyspozycjach psychicznym itp. chorują, a prawda jest taka, że materiał, który powstał opierał się na tym jaką mają kondycję psychiczną chore osoby, a nie jaka była ich psycha przed chorobą. to trochę tak jakby opisać morfologię i hytrografię terenu sfałdowanego i przyjąć, że przed fałdowaniem też tak ona wygladał.
Ostatnio zmieniony 20 sie 2008, 14:29 przez smoczyca, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 150 centymetrów cierpienia

Post autor: Behemot(ka) » 20 sie 2008, 13:56

Oczywiście, że ze stresu nie dostaje się opryszczki :) Mój wirus poprostu lubił wyłazić w chwilach stresu, strasznie się nimi przejmowałam, od kiedy choruję na jelita w ogóle o opryszczce nie myślę i tak jakoś ich ubyło, a potrafiłam mieć raz w tygodniu. Za to od kiedy mam problemy z cu, mam afty :cry:

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Zablokowany

Wróć do „NZJ w mediach”