CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Artykuły naukowe związane z NZJ (zawsze pamiętamy o podaniu autora i źródła kopiowanego materiału).

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: JarekSeeker » 28 maja 2006, 18:14

angielski znam, ale niemieckiego niestety nie:( moze ktos z Was?
oczywiscie sam nie mam zamiaru lykac larw, najpierw skonsultuje to z lekarzem.
napisalem o tym, bo dla mnie to nowosc, moze ktos o tym nie wie, a moze wlasnie ktos cos wie i stosowal. popytajcie swoich lekarzy, ja zapytam swojego, jak sie do niego wybiore. czekam na opinie

a co do tego leku, to jak wyzej - konsultacja z lekarzem, bo dla mnie to kolejna szansa na poprawe zdrowia i chcialbym wiedziec, czy jest sens tego szukac. przetok ani zwezen nie mam, lekarz mi nic na ten temat nie mowil, wiec byloby ok. ale powiem Ci, ze jakos bardziej wierze w te glizdy...
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: ranka » 28 maja 2006, 18:17

eee...no ja tak nie bardzo...zawsze to inny żyjątek u mnie w organizmie....a ze mialam troche zajec z parazytologii to wiem co t e robaczki potrafia :shock:
ale rozumiem Ciebie jak najbradziej,tylko ze ja byms ie tego nie podjela
Obrazek

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: JarekSeeker » 28 maja 2006, 18:26

ja na pewno sie tego nie podejme, jezeli od lekarzy dowiem sie, ze to mi nie pomoze a moze zaszkodzic. nie mysl, ze marze o tym, zeby miec robale w jelitach dla zabawy :) :)
ale jesli mialyby mi pomoc, to oporow estetycznych bym nie mial zadnych. Mam zbyt silny instynkt przetrwania. ;)
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: JarekSeeker » 28 maja 2006, 19:40

dokladnie tak jak mowi Zenobius.
ranka, napisz prosze, jakie dzialania nieporzadane wg Ciebie moga spowodowac takie larwy. kazdy glos, a zwlaszvza specjalisty :) jest mile widziany

ciekawe, ze to bylo wlasnie w 2004 roku (data artykulu, do ktorego link podalem na poprzedniej stronie). dlaczego do tej pory nikt sie tym nie zajal/zainteresowal??

tym bardziej, ze ktos napisal, ze terapia taka jest stosowana w niemczech i w usa. zainteresujmy sie tym prosze!
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: ranka » 28 maja 2006, 20:22

hmm...ja moge tylko napisac o włosogłówce ludzkiej bo o świńskiej nie wiem nic.ale ludzka moze powodowac zespoly alergiczne,takze bole brzucha,zaparcia,biegunki,brak łaknienia,niedokrwistości.
tylko ze sa to objawy niespecyficzne i nalezy zawsze rozwazyc istnienie innego pasozyta,badz innej choroby zanim sie pomysli wlasnie o tym robaczku.Inwazje sa bardzo czeste i czesto w ogole nie wiemy ze mamy takiego robaczka :shock:
przyznam sie ze nie wiem co o tym myslec,ale ja po prostu jako osoba chora na CU jestem na nie
Obrazek

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: Mamcia » 28 maja 2006, 20:33

O świńskiej (Trichinus suis) już wiele na Forum było. Należy poszukać. Od tego czsu nie opublikowano zadnej pracy. jak coś się pojawi to umieszczę, albo wrzucę link.
O Infliximabie napisano morze. Nie jest to lek, który można kupić w aptece. Stosowany jest we wlewach dożylnych tylko w szpitalu.
Mamcia
PS. Nie miałam dotąd żadnego przypisu, ale mam ochotę zamieścić
"Najpierw czytaj, potem pytaj"

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: JarekSeeker » 28 maja 2006, 21:05

i wlasnie dlatego, ze nie opublikowano zadnej pracy, wydaje mi sie to co najmniej dziwne. dlaczego nikt sie tym nie zajal?? nawet po to, by powiedziec, ze to nie ma sensu?

a ze metoda z opisu wydaje mi sie interesujaca i przekonywujaca, to do niej wrocilem.

A co do "Najpierw czytaj, potem pytaj" - czytalem i nie znalazlem informacji, ktorych szukalem. Dlatego wrocilem do tych tematow i dziekuje za kazda informacje.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: Mamcia » 28 maja 2006, 21:24

Z tego co wiem to badnia trawją, a publikacje ukazują się z opóźnieniem. Motto pozostaje aktualne. jka wrzucisz w szukaj to posty na ten tenat wyskakują.
mamcia

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: JarekSeeker » 28 maja 2006, 23:40

Motto pozostaje aktualne.
I ja sie pod nim podpisuje, ale poki co mnie nie dotyczy, poniewaz, jak napisalem, powrocilem do tych tematow, bo nie znalazlem satysfakcjonujacych mnie odpowiedzi.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: JarekSeeker » 29 maja 2006, 12:35

Wyslalem zapytanie dot. tych larw na adres remediumnatura@op.pl i dostalem odpowiedz:
Witam!
Przykro mi w chwili obecnej nie zajmujemy się pracami na włosowóką świńską najbliższy ośrodek znajduje się w niemczech, proszę szukać pod hasłem BIOMONDE.DE
Niestety, strona jest w budowie. Czy ktos wie cos wiecej nt tego osrodka/firmy/cokolwiek to jest?
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Handzia
Początkujący ✽✽
Posty: 174
Rejestracja: 09 mar 2004, 22:51
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: Handzia » 02 cze 2006, 16:18

Ostatnio w "babskiej "gazecie przeczytałam:
Włosogłówki ratują jelita.Nie do wiary !Wypijasz preparat zawierający tysiące jaj włosogłówki świńskiej,w jelitach wylęgają się larwy,żyją tam przez dwa tygodnie i-po wykonaniu dobrej roboty -wydalane są na zewnątrz.
Prof.Joel Weinstock z Uniwersytetu Iowa wyleczył włosogłówką pacjenta z chorobą Leśniowskiego Crohna.
W tej chorobie autoimmunologicznej układ odpornościowy niszczy własne komórki jelitowe .
Uczony twierdzi ,że nawet krótka obecność włosogłówek wystarcza by zablokować nadmierną aktywność tego układu ,który uszkadza swoje tkanki niejako z nudów.
Bo z kim walczyć w czyściutkim ,wolnym od pasożytów organiżmie współczesnego człowieka?
O tym wszystkim już gdzieś pisaliśmy ,ale tak gwoli przypomnienia.

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: JarekSeeker » 02 cze 2006, 17:29

pisac pisalismy ale do tej pory nic z tego nie wynika.

dlaczego pisza o tym gazety takie jak Zycie na goraco lub Wprost a nie jakies podreczniki medyczne lub pisma naukowe?? nie rozumiem :|
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: JarekSeeker » 03 cze 2006, 11:28

Zajrzyjcie tutaj http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=1345 . Zalozylem nowy temat, dotyczacy leczenia nieznanymi srodkami. Mam nadzieje, ze Was zainteresuje.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: JarekSeeker » 05 cze 2006, 16:50

jak bedzie to bedzie i sie bedziesz tym leczyl, a poki co masz normalny zestaw lekow i sie owymi opychaj
Apetyt rosnie w miare jedzenia ;)
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
podblond
Początkujący ✽✽
Posty: 307
Rejestracja: 19 cze 2006, 21:50
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: CU - cos nt nieznanych nam lekow (przynajmniej mnie)

Post autor: podblond » 20 cze 2006, 09:23

Dostałam Remicade na CU :mrgreen: Jestem po drugiej infuzji (trzecią mam 7. lipca) i czuję się świetnie! Miałam w ciągu miesiąca dwa bardzo silne rzuty i nic nie pomagało...
Dopiero Remicade postawił mnie na nogi :roll:
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

Zablokowany

Wróć do „NZJ - artykuły naukowe”