Strona 2 z 3

Re: Lecytyna w terapii CU

: 13 lut 2008, 21:54
autor: kasiulek*
A w crohnie to działa?
Jaka dawkę trzeba przyjmować?
I czy mozna załapać się do testowania takich tabletek??

Będę wdzięczna za odp :)

Re: Lecytyna w terapii CU

: 14 lut 2008, 20:39
autor: tata pirata
Z artykułów mi dostępnych na ten temat wynika, że prof. Stremmel zamierza sprawdzić swoją teorię również u chorych na CD, ale do tej pory program badawczy nie został uruchomiony, skupiają się na razie na CU. Nie jest mi niestety znany sposób na wzięcie udziału polskiego pacjenta w programie badawczym. Wiem, że jest prowadzony nabór wśród pacjentów w Niemczech i można sobie wyobrazić, że chętnych kandydatów będzie wielokrotnie więcej niż miejsc

Re: Lecytyna w terapii CU

: 28 lut 2008, 22:06
autor: alcia_al
W Berlinie jest klinika, która stosuje te metody leczenia również przy CD.(piszę te, bo wykorzystują 3 metody m.in. pasożyty włosogłówki).

Re: Lecytyna w terapii CU

: 29 lut 2008, 22:02
autor: tata pirata
jak się nazywa ta klinika?

Re: Lecytyna w terapii CU

: 02 mar 2008, 01:33
autor: JarekSeeker
A gdyby zaaplikowac sobie tabletke lecytyny tak jak czopek? Albo zrobic wlewke? W sumie ciekawe z ta lecytyna tylko pozostaje jedno "ale" - to nie jest lekarstwo. To jedynie moze zalagodzic stan. Chociaz to "jedynie" to juz bardzo duzo. Chyba, ze trwale zlagodzenie doprowadziloby do tego, ze organizm sam zwalczylby chorobe, ale w to jak na razie nie wierze, skoro ludzie po kilku(nastu) latach remisji miewaja ataki choroby.

Re: Lecytyna w terapii CU

: 13 lut 2010, 22:50
autor: tata pirata
Po dwóch długich latach kolejne wieści na temat badań nad lecytyną:
http://lipid-therapeutics.com/deutsch/P ... _2010.html

"...Lipid Therapeutics, przedsiębiorstwo biotechnologiczne, zawiadamia o rozpoczęciu badań klinicznych fazy II b produktu LT-02 na pacjentach chorych na CU. Firma uzyskała zezwolenie odpowiednich urzędów na przeprowadzenie międzynarodowych badań w Niemczech i na Litwie oraz oczekuje na zgodę w Rumuni. Właśnie rozpoczęto rekrutację pacjentów w Nieczech i na Litwie.
Lipid Therapeutics rozwija i komercjalizuje nowe podejście do leczenia Colitis ulcerosa, bazujące na koncepcji poprawienia funkcji śluzówki jelita grubego. Główny produkt LT-02 jest nowoopracowaną formułą fosfatydylocholiny, która jako środek leczniczy była skutecznie testowana w poprzenich studiach klinicznych. W obecnej fazie II b będą testowane trzy różne dozowania LT-02 w porównaniu z placebo. Pacjenci, cierpiący na CU odporne na mesalazynę, będą otrzymywać dawki codziennie w ciągu 12 tygodni. Naczelnym celem studium jest określenie skuteczności i bezpieczeństwa nowego medykamentu oraz wyznaczenie dawki do przebadania w fazie III badań klinicznych. W badania, których zakończenie ma nastąpić w ciągu 12 miesięcy, włączone są 30 centra badawcze w 3 krajach. W badaniu ma wziąć udział 180 pacjentów (…)"

Re: Lecytyna w terapii CU

: 22 mar 2011, 09:22
autor: Dobul
Witam,
dotychczas obserwuję sobie forum tylko z poziomu widza :), ale temat z lecytyną dość mocno mnie pochłonął. Z tego co na szybko policzyłem , to przewidywany czas wprowadzenia leku to jeszcze około 3 lata, czyli dość długo.
Natomiast biorąc pod uwagę, fora, zachodnie fora, które udało mi się utrafić ludzie już stosują lecytynę dojelitową i są z niej bardzo zadowoleni (niektórzy oczywiście, niektórzy niestety nie...). Z tego co wyczytałem na tym forum:

http://www.ulcerativecolitis.org.uk/col ... f=23&t=483

odpowiednie tabletki można zdobyć bezpośrednio w tym miejscu

http://www.klinipharm.com

Dodatkowo, z tego co wyczytałem na tym forum (google tłumacz dla niemieckiego działa fatalnie, więc porządne tłumaczenie mile widziane, w szczególności komentarze dotyczące zmian makroskopowych - ewentualnego gojenia się jelita):

http://www.dccv.de/no_cache/nicht-allei ... 509&page=1

niektórzy koledzy z zachodniej granicy stosują lek i są nim zachwyceni.

I teraz moje pytania, może ktoś coś wynajdzie - na niemieckim forum pojawiły się posty mówiące o koszcie terapii rzędu 100 euro miesięcznie. Czy ktoś z dobrą znajomością niemieckiego jest w stanie potwierdzić w tej aptece (?) taki koszt ?
może ktoś już pozyskiwał stamtąd lek i ma ewentualne informacje na temat ścieżki do jego pozyskania?

I jeszcze jedno - natrafiłem także w necie, na wątki dotyczące problemów ze szczeliną odbytu itd. Z tego co przeczytałem ktoś zalecił przyjmować lecytynę tak jak czopki (w sumie otoczka typu żelatyna i glicerol może się rozpuścić bezproblemowo w jelicie). Czy ktoś podjął się takiej próby ? Czy może ktoś robił w aptece czopki z lecytyną na zamówienie ? Generalnie z tego co widzę, lecytyna jest częstym gościem, w przeróżnych czopkach, dokładana jako wypełniacz, więc nie podejrzewam jakiegoś jej tragicznego działania w jelicie, stąd wnioskuję, że jak ktoś się bardzo uprze to może zwykły paracetamol w czopkach przyjmować i zrobi sobie zastrzyk lecytyny :).

Ok,podsumowując - proszę o info w dwóch tematach:

1) Apteka u zachodnich sąsiadów - koszty, możliwości pozyskania itd.
2) Lecytyna w czopkach - sposoby wyprodukowania, doświadczenia z dawkowaniem itd.

Pozdrawiam


29.03.2011

Mały update tematu (nie wiem jak to się poprawnie robi....:) )

1) Koszty terapii lecytyną w firmie http://www.klinipharm.com to około 100 euro miesięcznie. Na niektórych forach niemieckich piszą, że to ściema, niektórzy twierdzą, że im pomogło.

Firma wygląda dosyć poważnie i ma kilka patentów, dodatkowo twierdzi, że wprowadza tą lecytynę jako suplement diety co pozwala ominąć całą procedurę rejestracji.

Lecytyna, którą sprzedają, jest także dojelitową, znajduje się w otoczce kolagenowej. Czytałem ile się tylko da na temat działania lecytyny, jej skutków ubocznych itd. i w dużym uproszczeniu jak widzę, można śmiało próbować ją stosować - ciężko naprawdę sobie nią zaszkodzić stosując rozsądne dawki.

Ja osobiście jestem dość zdesperowany, żeby doprowadzić się do porządku w miarę naturalnie i nie wyniszczyć lekami, dlatego rozpocząłem już starania o preparat - co prawda przerażają mnie koszty, ale droższa będzie strata normalnego funkcjonowania (a z tego co widzę idzie to w tym kierunku...). Z chęcią opisze oczywiście efekty i działanie w moim wypadku (dodatkowo też planuję poeksperymentować od piątku z VSL#3, ale to osobny temat)

2) Jako, że jestem (jak widać :) ) osobą niecierpliwą, napisałem krótkiego maila do firmy Lipid Therapeutics (spółka celowa z Dr.Phalk Farma do badań nad lecytyną, to ta spółka od oryginalnej informacji o lecytynie). Zapytałem się o kolejne fazy badań i ewentualny przybliżony termin rejestracji leku. Poniżej załączam odpowiedź. Nie duża nadzieja, ale widać, że coś się dzieje w tym temacie.

Pozdrawiam

Dear ----------------------------,



thank you for your interest in our LT-02 study which is currently in the analysis phase. The results are expected beginning April.



Depending on this results a phase III study will follow conducted by Dr. Falk Pharma, Freiburg. Concerning the registration we cannot give you an exact date.



Kind regards,



i.A. Ellen Eckhard

[ Dodano: 09-05-2011 ]
1) Jak widać, prezentacja wyników fazy IIb firmy Lipid therapeutics ciągle się opóźnia, co nie jest zbyt pocieszające. Dodatkowo znalazłem na niemieckich stronach kilka ciekawych informacji, na temat samego terminu wprowadzenia leku - zgodnie z informacjami przekazanymi przez Falk Pharma, lek zostanie wprowadzony na rynek nie wcześniej niż 2015 r.
2) Sam lek, jako taki to dokładnie Fosfatydylocholina, w pierwszych badaniach jej udział w lecytynie to około 35%, w fazie IIb użyto czystej (95%), w otoczce Eudragit 100 L S (użyta w IIa, rozpuszcza się w PH 7).
3) Lek, o którym mowa w mailach wklejonych niżej (lecytyna z apteki we Frankfurcie), to lecytyna ze zawartością Fosfatydylocholiny około 23%. Jest to o tyle istotne, że w badaniach dr.Stremella użyto dużo czystszej lecytyny, więc faktyczne dawkowania tej lecytyny z apteki we Frankfurcie powinno być dużo większe. Generalnie, po wyszukaniu informacji na ten temat na niemieckich forach, ta lecytyna pomaga ludziom, ale po pierwsze jest droga w stosowaniu, a po drugie, efekt jest mniej spektakularny.
4) Jeżeli chodzi o same badania nad lecytyną dr.Stremella znalazłem prezentację z 2010 roku z Falk Pharma, przedstawiającą efekty działania lecytyny. Jest to o tyle ciekawe, że prezentacja jasno pokazuje, że lecytyna nie zapewnia całkowitego wyleczenia, tylko znaczny wzrost jakości życia. Generalnie chodzi o to, że lecytyna zagęszcza śluz, lepiej izoluje kał od nabłonka jelita, (dodatkowo, niektóre dobre bakterie są w stanie funkcjonować tylko w tym śluzie, dlatego jego brak może powodować brak warunków do życia dla niektórych kolonii, a idąc dalej, brak bakterii powoduje brak ich produktu przemiany materii czyli kwasu maślanego, który działa mocno przeciwzapalnie - powstaje kolejne pytanie, czy przypadkiem jakieś enzymy lub bakterie z przewodu pokarmowego nie "zjadają" (rozkładają) istniejącej w nim lecytyny) niemniej jednak obecność śluzu, nie powoduje, że zaczynają się odbudowywać tzw. Lamellar bodies (co ciekawe także zawierające lecytynę, mechanizm ten według prof. Stremella powinien zostać dokładnie przeanalizowany pod względem molekularnym, jako potencjalnie głębsza przyczyna choroby. Dokładniej z tego co wyczytałem, komórki te odpowiadają, za produkcję śluzu i utrzymywanie go przy pomocy napięcia powierzchniowego przylepionego do siebie). Co ciekawe, jak wyczytałem owe Lamerall bodies są produkowane (uwalniane) przez komórki zwane Keratynocytami. Co w tym wszystkim jest ciekawego ? Połączenie z inną chorobą - Łuszczycą, a dokładnie to, że udowodniono, że jej przyczyną jest nadmierne przyśpieszenie (około 6 razy) cyklu odtwarzania Keratynocytów, co powoduje, że zawierają one m.in. keratynę kiepskiej jakości, przez co traktowane są one przez nasz organizm jako komórki nieprawidłowe i uruchamiany jest mechanizm zniszczenia ich przez nasz układ odpornościowy. W tym momencie powstaje dyskusja, ponoć dosyć popularna przy łuszczycy - co było pierwsze jajko czy kura, czyli czy nieprawidłowa funkcja keranocytów (i jak sobie sam dopowiedziałem lamerall bodies) powoduje, że uruchamiane są mechanizmy prozapalne (które mają za zadanie zniszczenie starych komórek i wspomożenie odtworzenie nowych - czyli wytworzenie stanu zapalnego), czy jest na odwrót - mechanizmy autoimmunologiczne, przez swoje nasilone działanie, niejako przy okazji wymuszają przyśpieszoną regenerację keratynocytów, co generuje opisywane stany zapalne, a ich agresja jest spowodowana albo błędnym działaniem układu immunologicznego, albo jakimś innym dodatkowym czynnikiem. Osobiście, z tego co wyszukałem, sam mechanizm działania keranocytów jest dość słabo poznany, dlatego ciężko szukać ewentualnych dokonań w tą stronę. Szukając w drugą stronę (czynniki zewnętrzne) - oczywiście tu już tylko w kwestii jelita, istnieje kilka teorii na temat tego co może stymulować nasz układ odpornościowy. Jedną z ciekawszych jest nierównowaga bakteryjna, która może powstać w jelicie, powodująca nadmierną kolonizację jednego z gatunków bakterii jelitowych, co może w dłuższej perspektywie prowadzić do wyparcia innych bakterii i indukować wszystkie opisane problemy (na przykład - rozkład lecytyny, wyparcie bakterii stan zapalny itd.). Co ciekawe, znalazłem nawet artykuły, w których niektórzy naukowcy śmią twierdzić, że choroby jelit nie powinny być traktowane jako autoimmunologiczne (bezczelne dranie :) ).
Drugą ciekawą rzeczą jest, że badania pokazują, że predyspozycje genetyczne, miały potencjalny związek z np. łuszczycą albo colitisem tylko w około 30% wypadków, czyli czynniki genetyczne mogą dawać tylko pewne predyspozycje do tych chorób, ale nie powinny być w większości wypadków bezpośrednią przyczyną.

Poszukując kolejnych badań, na temat różnych bakterii powodujących nasze ciekawe choroby, wynalazłem np. badania z uniwersytetu w Sewilli wskazujące na istotnie znaczącą obecność u osób chorych na Crohna (w porównaniu do colitisu i ludzi zdrowych antygenu nazwanego po angielsku "lipid A antibody" - trzeba to podrążyć, co może generować jego wytwarzanie). W przypadku colitisu występującego łącznie z zaburzeniami reumatoidalnymi, wykryto statystycznie istotną obecność antygenu HLA-B27 (na który może potencjalnie reagować nasz układ immunologiczny). Podejrzewa się, w przypadku zapalenia stawów jego obecność może być związana z takimi bakteriami jak Klebsiella ,Proteus mirabilis (ta druga co ciekawe odpowiada za nietolerancję laktozy). Bakterie te występują jako naturalny składnik flory jelitowej. Oczywiście moim dalszym kierunkiem czytania głupot w necie będzie odnalezienie ewentualnych testów na nadmierną liczbę owych bakterii w jelicie, poszukiwanie innych bakterii mogących aktywować ten antygen, czytanie o ich właściwościach itd. Dodatkowo, trzeba by poszukać co może powodować rozpad (czy też zużycie) lecytyny w naszym jelicie (może na przykład któraś z bakterii go rozkłada, w końcu lecytyna nie wylewa nam się na zewnątrz :), tylko jej warstwa robi się coraz cieńsza ku końcowi - tu są moi potencjalni podejrzani Pseudomonas aeruginosa, Bacteroides fragilis, Enterococci faecali, Citrobacter, Staphylococcus aureus, Streptococcus pyogenes, Escherichia coli (ta raczej nie biorąc pod uwagę jej rolę w remisjii), Fusobacterium varium, Peptostreptococcus - trzeba poszukać może jakie antygeny mogą indukować).
Tak przy okazji, oprócz standardowego leczenia uzupełniam sobie dietę o preparaty, które raczej nie powinny dawać skutków ubocznych i interakcji z przyjmowanymi lekami, kompleks witamin, vitabulecithin, osteroplast plamisty (mam problemy z wątrobą po mononukleozie, a przy okazji, może troszkę wspomoże produkcję żółci wraz z lecytyną), dodatkowo planuję stestować na sobie antocyjany (które mogą być pomocne w regulacji układu odpornościowego np. Strix), Flexus (keratyna i kolagen - dobry na problemy ze stawami, które mocno mi dokuczają i przy okazji na problemy ze skórą, z którą część osób ma problemy (może pomoże i jelitom, a dokładnie ich nabłonkowi :) ). Dodatkowo, najbliższym czasie wypróbuję Debutir (kwas maślany, oficjalnie polecany i zatwierdzony przez naszych gastroenterologów, symulujący produkt przemiany brakujących bakterii, mający właściwości przeciwzapalne).

Korzystając już z okazji ( i tak mi pewnie wywalą tego posta bo już zupełnie nie na temat :) ) - robiłem badania na candidę, chlamydię, boreliozę, aso, tsh i ciągle nic :) (oczywiście zalecone przez lekarzy).

Dobra, straszliwie się rozpisałem, i może nie do końca na temat lecytyny, większość z was pomyśli sobie, że jestem skończonym głupkiem (w szczególności pewno lekarze :) ) analizując pewne tematy w ten sposób. Być może komuś dam tym troszkę nadziei. Jeżeli oczywiście macie inne zdanie, proszę o info usunę posta z moimi bredniowypocinami i po sprawie, naprawdę się nie będę gniewał. Ewentualne wytknięcia i sprostowania także są mile widziane .


many thanks for your interest in our lecithin formulation. These are the answers to your questions:
1) How much does it cost ?

50g of our lecithin formulation correspond to a one week’s treatment and cost 26.-- € plus costs for transportation.

2) Is there any possibilty to order it through Internet ?

You may best place a pre-order by eMail. Since it is a customized formulation, we then need to receive the original of your doctor’s prescription in our pharmacy.

3) If there is, how should I pay for it ?

You may pay by credit card.

4) If there is not, is it possible to buy it in Frankfurt (on site) ?

You may also buy it in our pharmacy, Apotheke am Eschenheimer Turm, see below.

5) How much would cost sending it to Poland?

We usually send by DHL, i.e. German Post. The costs for a standard parcel are about 20.-- €.

6) What is the difference between your entheric coated lecitin and this one used in Heidelberd university?

We do not exactly know the composition of the Heidelberg lecithin. Our formulation is based on the beneficial wound healing properties of sponge collagen combined with lecithin.

In case of further questions, don’t hesitate to contact us.

Kind regards

Apotheke am Eschenheimer Turm

KliniPharm GmbH

Dr. Wolfgang Schatton

Hi,
thank You for your response.
I have few more questions regarding the second point. As I`ve written earlier, I`m from Poland and I`m not sure if standard polish prescription will be correct (there is only polish language on it). Do you need any particular format of this prescription or polish standard will be fine? What medicine should be written on that prescription (for e.g. Entheric Coated Lecithin)? Do you need any stamp on that prescription? And one more - as I understand original prescription should be posted by snail mail ?

Regards

Dear **********,

a standard Polish prescription in Polish language is fine. A stamp would be helpful -the German ones use to have a stamp. Your doctor may write “Enteric Coated Lecithin (apoturm)” and the amount of the granulate, e.g. 200g (this is the quantity for one month). And yes, we need the original prescription in our pharmacy by normal post.

Best regards

Apotheke am Eschenheimer Turm

KliniPharm GmbH



Dr. Wolfgang Schatton

(Pharmacist for Drug Information and
Pharmaceutical Analytics)

Phone +49 (0)69 288212
FAX +49 (0)69 293210


Die Informationen dieser Nachricht sind vertraulich und nur für den genannten Empfänger bestimmt. Wenn Sie nicht der genannte Empfänger sind, nehmen Sie den Inhalt der E-Mail bitte nicht zur Kenntnis, leiten Sie die E-Mail bitte nicht weiter und fertigen Sie davon keine Kopien an. Falls Sie diese E-Mail versehentlich erhalten haben, benachrichtigen Sie bitte den Absender umgehend per E-Mail und löschen Sie diese Nachricht aus Ihrem System.



Notice: The information transmitted is intended only for the person or entity to which it is addressed and may contain confidential and/or privileged material. Any review, retransmission, dissemination or other use of, or taking of any action in reliance upon, this information by persons or entities other than the intended recipient is prohibited. If you received this in error, please contact the sender and delete the material from any computer.



Impressum
Apotheke am Eschenheimer Turm, Inhaber Dr. Wolfgang Schatton e.K.,
Firmensitz : D- 60318 Frankfurt am Main, Eschenheimer Tor 1-3, Amtsgericht Frankfurt am Main HRA 27297
Telefon : +49-69-281171 Telefax : +49-69-293210
E-Mail: mail@apoturm.de http://www.apoturm.de

KliniPharm GmbH, Eschenheimer Tor 3, D-60318 Frankfurt am Main,
Geschäftsführer: Maria Schatton
Sitz der Gesellschaft: Frankfurt am Main, Amtsgericht Frankfurt am Main HRB 380241
Telefon : +49-69-288212 Telefax : +49-69-293210
E-mail: mail@klinipharm.com http://www.klinipharm.com

[ Dodano: 09-05-2011 ]
A i jeszcze jedno, generalnie niektóre bakterie produkują enzym zwany lecytynazą. Służy on generalnie do rozkładu lecytyny. Może warto poszukać czegoś na temat takowych bakterii i określić ich poziom przy CU. Być może to one odpowiadają ze brak Lecytyny w jelicie, a dokładnie, jak mówi jedna z teorii na temat CU - ich nadmierne skolonizowanie jelita. Tak przy okazji, znalazłem wyniki badań z japonii na temat Fusobacterium varium. Udowodniono ich nadmiar w jelicie przy CU. Co ciekawe, ich produktem ubocznym jest kwas masłowy. Jest to dość przewrotne, ale stwierdza się w artykule, że to on może odpowiadać za stany zapalne, wbrew obiegowym opiniom (jego działanie przeciw zapalne zostało zweryfikowane w eksperymencie z wlewkami - brak jakiejkolwiek poprawy, dlatego na chwilę obecną odpuszczam sobie debutir :).

[ Dodano: 09-05-2011 ]
Jeszcze jedno - za 2 tyg. zamawiam ową lecytynę z Frankfurtu także dam znać co i jak w temacie.

Re: Lecytyna w terapii CU

: 22 cze 2011, 09:18
autor: Dobul
Yupi !!!
Są wyniki badań kolejnej fazy -> http://lipid-therapeutics.com/english/news.html zapraszam na news, zgrubnie są pozytywnie, co zresztą było opisywane na niemieckich forach od początku czerwca :). Uwielbiam takie miłe wiadomości :)

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i jak zawsze - nie można się poddawać, musi być lepiej :)

Re: Lecytyna w terapii CU

: 21 lip 2011, 23:30
autor: simon
no i jak rezultaty stosowania tego leku???

Re: Lecytyna w terapii CU

: 09 mar 2012, 22:44
autor: Dobul
Witam,
mała aktualizacja w moim ulubionym projekcie :)

http://lipid-therapeutics.com/english/L ... l_ENG.html

PS.
Jeżeli ktoś ma ochotę, lek jest dostępny w aptece przy klinice w Heidelbergu,
około 100 euro, za 100 kapsułek (trzeba bodajże 3 dziennie), wymagan jest niemiecka recepta

Re: Lecytyna w terapii CU

: 15 mar 2012, 00:23
autor: PRINT
lek w tej aptece to już produkt FALKA czy jakiś hand made?

Re: Lecytyna w terapii CU

: 16 mar 2012, 13:48
autor: Dobul
Generalnie na niemieckich forach jest dużo kontaktów do hand made (ów) :), np. do apteki we Frankfurcie, ale tu opisana apteka, jest apteka przyuniwersytecką w ośrodku, który lek wymyślił i prowadzi badania.

O możliwości zamówienia przeczytałem na DCCV (niemieckie forum - google tłumacz i jedziemy :) ).
Żeby potwierdzić, w moim imieniu dzwoniła koleżanka, dostałem informację, że generalnie nie ma problemu, trzeba jednak (w przeciwieństwie do aptek sprzedających "podróbki" np Frankfurt) dostarczyć niemiecką receptę. Szczerze mówiąc, utknąłem na etapie dowiadywania się o treść recepty (z apteki przekierowano mnie do lekarza prowadzącego badania, którego ostatecznie nie trafiłem i temat jakoś umarł - póki co dobrze się czuję więc też mnie nie ciśnie).
Cena oczywiście jest taka jak napisałem. W razie W tu są namiary na aptekę.
http://www.klinikum.uni-heidelberg.de/index.php?id=109

A. i jeszcze jedno, w aptece mówili, ze nie zawsze są dostępne, ponieważ zamawiają ograniczone ilości surowców na potrzeby badań (musi być czysta 95% Fosfatydylocholina, sprowadzają ją z USA póki co , podobnie jak Eudragit -100 (otoczka leku), gdzieś na necie można wyszperać prezentację Stremmela (na pewno jest sygnowana logo Falka, ale nie wiem, czy to od nich ze strony wyczaiłem z takimi informacjami).

Generalnie zachęcam do prób wertowania forum DCCV - niemiaszki jakby nie było są bliżej tematu i mocno się podniecają tą lecytyną, nawet informacja o opublikowaniu tych wyników pojawiła się tam kilka dni wcześniej. Wystarczy, że w szukajce wpiszemy Lecithin.
Oczywiście szukajka jest zlokalizowana w dośc parszywym miejscu i żeby coś wyszukać musimy skorzystać z niemiecki strony i dopiero wyniki przepuszczamy przez tłumacza.

Z ciekawych rzeczy też na forum DCCV można wyczytać:
- Wielu osobom pomaga, ale po użyciu okazuje się, że są oni uczuleni na lecytynę z soi, więc ratunkiem może być dla nich lecytyna z żółtek, ale o tym nic nie wiadomo
- W klinice też próbują robić czopki, ale mają problem ze względu na konsystencję samej lecytyny (tak przynajmniej zrozumiałem - bardzo gęsta i lepiąca maź)
- Tłumaczenie google tłumacza - siedzę na krześle oznacza toaletę :)

Więcej rzeczy nie pamiętam :), ale jak coś mi sie przypomni chętnie się podzielę.

Pozdrawiam

Re: Lecytyna w terapii CU

: 16 mar 2012, 15:06
autor: Apophis
Dobul tak czytam ten wątek i powiedz mi proszę czym jest ten lek. Bo jak zrozumiałem to jest LECYTYNA SOJOWA a właściwie substancja tej lecytyny, a mianowicie Fosfatydylocholina.
A wiesz może co jest składem ESSENTIALE FORTE ??? Właśnie Fosfatydylocholina.

Po za tym już wiele lat temu czytałem na zagranicznych forach leczenie LECYTYNĄ, FOSFATYDYLOCHOLINĄ,. Podobne rezultaty dają kwasy GLA.

Na stronach medycyny alternatywnej mówiło się o tym już 10 lat temu. Świat medycyny konwencjonalnej to wyśmiewał. Teraz widzę dopiero jakiś doktor się tym zainteresował i nagle podniecenie wśród pacjentów.

Z tego co tez widzę opracowali preparat typu TIME RELEASE czyli z opóźnionym rozkładem w danych odcinkach przewodu pokarmowego. Nie lepiej kupić ESSENTIALE FORTE, systematycznie łykać, a dodatkowo robić lewatywy z lecytyny sojowej ;) :wink:

AHA I PYTANIE
Ile jedna kapsułka zawiera substancji czynnej Phosphatidylcholine ??? I jakbyś mógł powiedzieć cena za tabletki ???

Pytam z ciekawości bo mam w domu tabletki z USA z LECYTYNĄ
SKŁAD:
Lecytyna Sojowa 1200 mg
Fosfatydylocholina 420 mg
Linoleic Acid 384 mg

Dla przykładu jedna tabletka ESSENTIALE FORTE z POLSKI zawiera:
SKŁAD
Fosfatydylocholina 300 mg

Aha DOBUL

Jeśli chodzi o VSL#3 to biorę i sobie bardzo chwalę :) Co prawda najpierw wybiłem złą florę lekiem o nazwie XIFAXAN (tylko na receptę), a teraz namiętnie zasiedlam VSL#3

Pozdrawiam Cię :) i owocnej walki z chorobą !!!

Idę zasiedlać florę ;) VSL#3 najlepiej popijać INULINĄ ;) Zasiedlanie do kwadratu ;)

Najlepiej to VSL#3 + Fosfatydylocholina + Kwas masłowy + INULINA + Glutamina + Curcuminoidy + Boswellina + Resveratrol + inne naturalne przeciwzapalne leki i opracujemy nowe leczenie ;) No i oczywiście do tego odpowiednia dieta indywidualna dla każdego, w zależności kto na co ma alergie i jak toleruje pewne grupy pokarmów.

Ktoś testował tego typu kombinacje ?? Są badania które obalają tezę, że taka kombinacja by nie pomogła ???

Są natomiast badania, że VSL#3 , Resveratrol i inne działają z osobna, a razem ????

Nie ma to jak synergia ;) 2+2=5 ;)

Re: Lecytyna w terapii CU

: 16 mar 2012, 16:13
autor: Dobul
Cena:

Rezeptur nach Apotheke der Uniklinik Heidelberg auf Rezept über die eigene Hausapotheke erhältlich.

Zitat:
Nach den aktuellen Einkaufspreisen der Rohstoffe werden zur Zeit folgende Preise für die Lecithin-Zäpfchen berechnet:
100 St. 105,00 €
80 St. 85,00 €
60 St. 65,00 €
40 St. 47,00 €
20 St. 31,00 €

Hinzu kommen die gesetzliche Mehrwertsteuer und Portokosten. Ein möglicher Aufschlag der beziehenden Apotheke kann eventuell hinzu kommen, liegt aber
nicht im Einflussbereich der Klinikapotheke.


zB. Juli 2011 für 100 Stück "Original-Heidelberger" Endpreis incl. MwSt, Versand, Apo-Gebühr von 149.- € über Hausapotheke.


Z tego co się odpytałem, leki na receptę robione np. w Heidlebergu możesz zamówić w dowolnej aptece i powinni ci go sprowadzić. Jak widzisz, cenę końcową z wysyłką i marżą apteki wyliczono na 149 euro za 100 tabletek, cenę jednostkową możesz sobie wyliczyć.

Dawkowanie było bodajże opisywane w jakichś wynikach z testów i wydaje mi się że to jest 6g / dzień (ale nie jestem pewien a nie mam czasu szukać) i na DCCV pisali chyba, że jedna tabletka z Heidelbergu to 2g.

Jeżeli chodzi o Twoje wątpliwości dot. lecytyny, to (nie jestem lekarzem więc pewnie będzie to trochę bełkot co napiszę, ale zgrubnie wystarczy żeby zrozumieć ideę :) ):

- Zwykła lecytyna, którą łykasz wchłania się w jelicie cienkim
- Całą ideą tego odkrycia / badania było stwierdzenie, że u znaczącej ilości osób w jelicie grubym zauważono znaczne zmniejszenie fosfatydylocholiny, która jest znaczącym składnikiem śluzu w jelicie, i mówiąc prostymi słowami odpowiada za to że jest gęsty i przywiera do ścianek jelita, co powoduje, ograniczenie adhezyjnosci śluzu i brak warstwy ochronnej dla bakterii w jelicie grubym.
- Oczywiście należy zbadać patomechanizm powodujący takie zjawisko (w jednej z prezentacji jako "luźne" propozycje były podane zaburzenia dróg żółciowych, watroby (właśnie tam organizm wytwarza dodatkowo własną lecytynę) lub bakterie rozkładające lecytynę
- Jako rozwiązanie problemu zaproponowano suplementację jelita fosfatydylocholiną
- Efekty (są wyniki badań fazy 2b) są zauważalne u około 50% pacjentów (jeżeli dobrze pamiętam), co się ładnie wpisuje, w jedną z teorii, żę Colitis Ulcerosa jak i Crohn to choroba o różnych podłożach, ze wspólnymi objawami.
- Jeżeli chodzi o fosfatydylocholinę używaną w opisanych preparatach - z tego co piszą, czystej substancji jest tam max ok. 30%-35% (taką zawartość mają hand made kapsułki "produkowane" we Frankfurcie (o tym pisałem chyba kiedyś na forum i się na to nakręciłem sam niestety, a szkoda bo sporo kosztowały :) ). W tym przypadku istotna jest substancja o zawartości 95% czystej fosfatydylocholiny, stąd źródło pozyskania USA a nie pierwsza lepsza apteka (otrzymanie tak czystej substancji też nie jest trywialne). proponuję jedne z tematów na jakimś forum w UK (jak będzie potrzeba - znajdę). Są tam fajnie zebrane dokumenty z badań z Heidelbergu, jeden z home made aptekarzy próbował sam coś takiego wyczarować i opisał wszystko dosyć szczegółowo (od źródeł surowca użytego w badania, przez charakterystykę otoczek). Jeżeli dobrze pamiętam, to jeden z wniosków był taki, że ni chu chu nie mógł poradzić sobie załadowaniem substancji do otoczki, przy pomocy standardowych sprzętów aptekarskich.
- Samo uwalnianie też nie jest oczywiste, bo jak czytałem eksperymentowano z różnymi powłokami tabletki, ponadto taka lecytyna musi się zacząć uwalniać na początku jelita grubego i :) "smarować do samego końca"
- Lewatywa - szukaj na stronach UK, jedna z lekarek chwali się, że dyskutowała ze Stremmelem na temat wlewek i ze względu właśnie na konsystencję substancji jest to bardzo utrudnione.
- Przy okazji - na niemieckim forum jest też ładnie wytłumaczone, dlaczego skoro to jest zwykła lecytna w formule time release nie mogą tego wyprodukować i ot tak sprzedać jak zwykła lecytynę :)
- Mnie w tym wszystkim cieszy tylko fakt informacji o 3 fazie testów - bo to oznacza, że Falk to będzie finansował dalej, zamykają spółkę celową i biorą to pod swoje skrzydła, czyli oceniają lek jako warty wprowadzenia, a zaznaczam, że wiele obiecujących nie dochodzi do tego etapu.

Podsumowując (ale bełkot z mojej strony, ale nie mam siły na edycję:) )

- Błędem jest porównywanie tego preparatu do zwykłej lecytyny ze sklepu
- Nikogo nie namawiam, wyniki badań też nie wskazują na cuda, ale preparat w sposób zauważalny prowadzi do zmniejszenia dolegliwości, co przy osobach z objawami określanymi jako mild lub moderate może mieć kolosalne znaczenie, ponadto mówimy o grupie niewiele ponad 50% osób.
- VSL#3 odstawiłem i stwierdzam, w długim terminie, że odstawienie nie spowodowało róźnicy (chociaż kto wie jakby było bez niego :) )

Jeszcze raz przepraszam, za długi wywód, ale swego czasu mocno się zgłębiałem nad tym tematem i sporo jest do przekazania w tym temacie, oczywiście, że nie wszystkie źródła mają wagę pracy naukowej, jakkolwiek pewien ogólny obraz można sobie nakreślić.

pozdrawiam

Re: Lecytyna w terapii CU

: 16 mar 2012, 16:19
autor: Apophis
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź !!!

2 gramy czy 6 gram to faktycznie imponująca dawka !!!

Szkoda że na receptę a w Polsce pewnie to się w ogóle nie pojawi.


Co do VSL#3, temperatura miedzy 2 a 8 stopni utrzymuje przy życiu bakterie probiotyczne w preparacie, temperatura wyższa zabija bakterie (maksimum to do 24 stopni maksimum przez 6-7 dni). Potem to już placebo a nie preparat. Nie wiem jak to transportowałeś ale czy oby na pewno łykałeś żywe bakterie ??

Zresztą też ciężko ocenić, każdy może mieć CD czy CU na innym podłożu, jeden z powodu złych bakterii, drugi z powodu braku dobrej flory bakteryjnej inny z powodu alergii, trzeci z innego powodu. Przyczyny jednej nie ma, u każdego może być inne podłoże aktywujące chorobę, więc jednemu pomoże to a drugiemu to :) Dlatego też nie potrafią odnaleźć tej jednej przyczyny bo nie ma algorytmu co powoduje chorobę. Tutaj trzeba podejść do każdego indywidualnie, co z punktu widzenia medycyny i badań na szeroką skalę jest niemożliwe. Są tacy co uzyskują remisje po VSL#3, są i tacy co po RESVERATROLU, innym wystarczy odstawić produkty mleczne + gluten i remisja jak malowana.