Strona 1 z 1

Kolczyk w nosie.

: 28 sie 2014, 20:35
autor: Olgusia
Cześć wszystkim.
Jestem ciekawa czy są tutaj osoby, które mają kolczyk w nosie bądź inny piercing oraz jak było gojeniem przekłucia. Sama chciałabym sobie zrobić owy kolczyk, jednak moja mama strasznie się martwi, że nie będzie to dobre przy lekach jakie biorę(Imuran, Asamax, Ursofalk, Cortiment) i wda się zakażenie.

Re: Kolczyk w nosie.

: 28 sie 2014, 21:26
autor: obyty.z.cu
Olgusia pisze: jednak moja mama strasznie się martwi, że nie będzie to dobre przy lekach jakie biorę(Imuran,
W każdej biżuterii jest nikiel,a to jest jeden z najgorszych alergenów,to zaś przy naszych chorobach,szczególnie przy obniżonej odporności może byc przyczyna problemów.
Może,ale nie musi,warto jednak wiedzieć...pogoogluj ten temat.
Choćby tu
http://alergie.mp.pl/alergeny/kontaktow ... l?id=57748

Re: Kolczyk w nosie.

: 28 sie 2014, 22:55
autor: kalka_96
Ja nie mam kolczyka w nosie ani żadnego innego piercingu- tylko przekłute uszy, ale przekłułam je długo przed diagnozą
sama zastanawiałam się nad ingerencją w ciało- bardziej skłaniałam się w stronę tatuażu
Mama też jest przeciwna a ja jestem bardzo ciekawa jak to z tym jest, bo na pewno w przyszłości chciałabym sobie coś małego wytatuować
znam dziewczynę z CD na leczeniu biologicznym i immunosupersyjnym, która ma kolczyki w nosie i pępku. zrobiła to bardzo nieodpowiedzialnie, bo doktor prowadząca stanowczo jej tego zakazała. Na szczęście nie wdało się żadne zakażenie i wszystko ładnie się zagoiło, nie dostała jak na razie też żadnej alergii.
Ja mimo wszystko jednak teraz bym nie ryzykowała, bo jestem po długim okresie sterydoterapii i u mnie nawet zwykłe skaleczenie na palcu potrafi się 'paprać'.
Bierzesz Imuran, a on obniża odporność i dlatego będzie u Ciebie na pewno większe ryzyko zakażenia.
Przemyśl sobie to jeszcze i podejmij właściwą dla Ciebie decyzję
nikt z nas tutaj nie zagwarantuje Ci, że wszystko będzie pięknie ani też nikt z nas nie może powiedzieć, że akurat u Ciebie wda się jakieś zakażenie
to już nie zależy od nas. tak jak pisałam, znam dziewczynę z przekłutym nosem i pępkiem w trakcie terapii remicade i imuranem i bez żadnych 'przygód' związanych z gojeniem się tych małych ranek po przekłuciu, miała dużo szczęścia po prostu :wink:

Re: Kolczyk w nosie.

: 28 sie 2014, 23:50
autor: Maatylda
kalka_96 pisze:znam dziewczynę z przekłutym nosem i pępkiem w trakcie terapii remicade i imuranem
ryzykantka :twisted:

ja bym się bała, za dobrze znam siebie i swój nieokiełznany organizm ;)

Re: Kolczyk w nosie.

: 29 sie 2014, 11:54
autor: obyty.z.cu
kalka_96 pisze:bardziej skłaniałam się w stronę tatuażu
widziałem kilka takich osób i bez kłopotów.
Ale....kiedy leżałem po operacji w Klinice w Poznaniu,w pokoju był chłopak, któremu zamykali stomie.Miał na ręce tatuaż,i kłopot,bo czasami miał paraliż delikatny tej ręki.
Wg chirurga,było to powikłanie właśnie od tatuażu...inna sprawa,że to powiedział bez badań,ale jak zaznaczył,z jego długoletniej praktyki z takimi problemami.

Re: Kolczyk w nosie.

: 01 wrz 2014, 01:08
autor: Ania406
Olgusia, ja mam przekłuty język, pępek i 7 dziur w uszach. U mnie goiło się szybko i bez problemów, ale każdy z nas ma inaczej :)
obyty.z.cu pisze:W każdej biżuterii jest nikiel
To akurat nieprawda :) Do przekłuć można używać kolczyków wykonanych ze stali chirurgicznej serii 400 lub 500, które w ogóle nie mają niklu, z tymże bardzo niewiele firm w ogóle je produkuje, bądź kolczyków z tytanu (ja takie stosowałam), o które łatwiej. Ponadto zwykła stal chirurgiczna serii 200 i 300 pomimo zawartości niklu ma tą właściwość, że nie wydziela jego związków do organizmu, więc ryzyko uczulenia maleje. Jest sporo materiałów na temat obróbki stali i jej właściwości w przemyśle jubilerskim. Olgusia, rozważ wszystkie za i przeciw na spokojnie- kolczyk nie zając, nie ucieknie ;)

Re: Kolczyk w nosie.

: 08 wrz 2014, 19:00
autor: Olgusia
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, bardzo mi pomogliście :*

Re: Kolczyk w nosie.

: 08 wrz 2014, 23:31
autor: ita71
Olgusia pisze:Jestem ciekawa czy są tutaj osoby, które mają kolczyk w nosie bądź inny piercing
Syn ma tunele w uszach (małe ;) ), a także tatuaż który robił będąc na biologi, dobrze sie goiło nie było żadnych powikłań...chyba się poznaliście w Stegnie ;)...mam nadzieję, że nie naraziłam się mamie :)...pozdrawiam :)

Re: Kolczyk w nosie.

: 12 wrz 2014, 19:38
autor: makika83
Ja mam co prawda kolczyk w nosie zrobiony na długo przed chorobą, ale jeśli chodzi o nikiel to mam na niego uczulenie od zawsze i dopóki noszę srebro 925/stal chirurgiczną albo biżuterie oznaczoną jako "bez niklu" to jest ok.

Re: Kolczyk w nosie.

: 15 wrz 2014, 14:19
autor: asienka8848
Również mam kolczyk w nosie jak i w pępku.. no i w uszach oczywiście :) nic się nie dzieje :)