Strona 1 z 1

Wyglad a nasza choroba

: 25 paź 2015, 12:14
autor: palula88
Czy widac po waszej buzi ze jestescie chorzy? Po mnie strasznie widac mimo ze z jelitami ok :(. Wygladam na zmeczona, jakbym nie przespala nocy, mimo ze spie 8h. Zazdroszcze dziewczyna, ktore wygladaja tak promiennie.. a ja wygladam anemicznie, no poprostu zle..mimo, ze hemoglobine mam w normie 12,5.

Re: Wyglad a nasza choroba

: 25 paź 2015, 13:26
autor: kalka_96
palula88, wszystko można fajnie zatuszować makijażem :)
trochę pudru, rozświetlacza i różu działa czasem cuda.
ostatnio gastro powiedział mi, że wcale nie wyglądam choro, w przeciwieństwie do moich krawiących jelit :p

Re: Wyglad a nasza choroba

: 25 paź 2015, 15:40
autor: palula88
Moje jelita troszke sie uspokoily po sterydach, przytylam 2 kg nawet hehe myslalam ze na buzi tez sie poprawi ale kiszka.. jest chyba nawet gorzej bo doszly chomikowate pysie. Co do makijazu to kurcze u mnie najbardziej widac po oczach to zmeczenie, sa podkrazone jakby podpuchniete ciezko to zatuszowac :smutny:

Re: Wyglad a nasza choroba

: 25 paź 2015, 19:31
autor: alex0101
U mnie znowu inna sytuacja jelita w rozsypce a wydaje mi się, że jakoś tego po mnie nie widać. Słyszę raczej komentarze w drugą stronę niż te martwiące się o mój stan zdrowia. Również polecam tutaj makijaż, sama mam dość duży problem z bladością i podkrążonymi oczyma. Korektor trochę pomaga, a do tego odpowiednio dobrany fluid.

Re: Wyglad a nasza choroba

: 25 paź 2015, 22:19
autor: Anette28
niestety bez pudru, korektora i innych dodatków nie da rady
trądzik, wory pod oczami, blada cera to dodatki do choroby :smutny:

Re: Wyglad a nasza choroba

: 26 paź 2015, 11:19
autor: Kinia87
kalka_96 pisze: ostatnio gastro powiedział mi, że wcale nie wyglądam choro, w przeciwieństwie do moich krawiących jelit :p
Ostatnio jak byłam u ginekologa (wiadomo worek musiał zobaczyć) i już nie pamiętam od czego się zaczęło ale koniec był taki, że ma pacjentki ze stomią i ja na ich czele wyglądam naprawdę bardzo dobrze. Na tamte tragicznie się patrzyło i aż żal a u mnie jakby nie worek to nie wiedziałby, że jestem chora :mrgreen:

Nieraz korzystałam z mikrodermabrazji bo jakoś czuje, że mam zapchaną, zabrudzoną cere :mrgreen: I zawsze ale to zawsze gdy ona robi swoje ja lamentuje, że mam takie wory pod oczami, że szok. Wg niej mam normalne i to ja sobie stwarzam problem :mad:
Ale koniec końców cięzko mi tak dobrać makijaż by jeszcze po 2 godzinach się trzymał, by sie nie rozmazał, by nie schodził płatami, by nie zanikł uwydatniając zaczerwienienia. Normalnie bez makijażu cerę mam lux, normalnie pupcia niemowlęcia ale jak nałożę makijaż wszystkie mankamenty wyskakują. I bazę stosuje i dermatologicznie przebadane pudry/podkłady i inne rzeczy a i tak nie trzyma się tak jak u innych dziewczyn :smutny: Nieraz zdarzyło mi się (ja już taka jestem :kox:) , że pytam jaki puder stosuje, co ona nakłada i mimo, że kupuje kropka kropka to samo (wiadomo, że do mojej cery) to jakoś u mnie tak to nie widać :neutral:

Re: Wyglad a nasza choroba

: 26 paź 2015, 11:22
autor: Kinia87
Zdublowało mi post, nie mogłam wysłać, nie mogę skasować - zawsze mam taki problem :neutral:
Prosze o skasowanie

Re: Wyglad a nasza choroba

: 26 paź 2015, 12:03
autor: alex0101
Kinia a czym nakładasz fluid ? :) Ja wieki temu nakładałam jedynie palcami ale później przeskoczyłam na pędzelki i zmiana o 180 stopni.

Re: Wyglad a nasza choroba

: 26 paź 2015, 19:04
autor: Kinia87
alex0101, również swego czasu nakładałam palcami ale zaczynało mnie to wkurzać, że potem puder/fluid/podkład wchodzi między linie papilarne i cieżko je zmyć :roll:
Więc przerzuciłam się na gąbeczki. Próbowałam pędzelkami ale miałam wrażenie "malowania" na twarzy i takie maziaki wychodziły.

Re: Wyglad a nasza choroba

: 26 paź 2015, 19:53
autor: Anette28
alex0101 pisze: Ja wieki temu nakładałam jedynie palcami ale później przeskoczyłam na pędzelki i zmiana o 180 stopni.
muszę spróbować, nigdy tak nie robiłam :roll:

Re: Wyglad a nasza choroba

: 06 lis 2015, 22:27
autor: eliszka
palula88 pisze:Wygladam na zmeczona, jakbym nie przespala nocy
palula88 pisze: najbardziej widac po oczach to zmeczenie, sa podkrazone jakby podpuchniete ciezko to zatuszowac
Znam to. Wieczne zmęczenie malujące się na twarzy. Pod oczami sine worki, które na bladej, niemal przeźroczystej cerze wyglądają potwornie. Bez makijażu ani rusz! Fakt, sińce pod oczami ciężko zatuszować...cienka warstwa makijażu nie pokrywa wystarczająco, a gruba warstwa strasznie postarza i nadaje nieciekawy wygląd. Tak było przed operacją wyłonienia stomii. Obecnie, po 4 miesiącach od operacji, czuję się jak dwudziestolatka;) zniknęły sińce i zmęczony wyraz twarzy, cera nabrała koloru..gruba warstwa makijażu nie jest potrzebna, ale ja i tak za bardzo lubię się malować żeby z tego zrezygnować;) Jedyny problem, to sucha cera. Bardzo dużo teraz piję, ale wystarczy jeden dzień, gdy to zaniedbam i od razu na twarzy pojawiają się suche skórki..muszę się pilnować. Aha..i pojawiło się kilka zmarszczek, ale to już siła wyższa ;)

Re: Wyglad a nasza choroba

: 09 lis 2015, 11:47
autor: angelika0103
Kochane widzę że to częsty problem. Mój wygląd ma wiele do życzenie. Bladość przebarwienia podkrążone oczy tak wyglądam na co dzień. Kiedyś przez przypadek trafiłam na blogerke która uczyła sztuki makijażu. I tak zaczęła się moja fascynacja a z drugiej strony terapia. Makijaż stał się moja odskocznią od choroby, gdy się pomaluje czuję sie lepiej patrze na siebie i potrafię się uśmiechnąć. Nadal się ucze bo sztuka makijażu to nieskończenie wiele technik metod. Jedno wiem makijaż dodaje mi pewności siebie której mi brakuje Bardzo przytyłam ponad 27 kg moje ciało się zmieniło. Patrzę z niechęcią na siebie. Mimo wszystko znalazłam sposób by chodź trochu czuć się piękniejsza. :oops: