Strona 39 z 77

Re: zespół jelita drażliwego

: 29 cze 2012, 22:48
autor: LOSMARCELOS
Czyli samemu się można zapisać na takie badanie, prywatnie, bez skierowania?
Kurde to nie wiem, nie rozumiem, Ci ludzie mają niby tytuły doktorskie, profesorskie z zakresu medycyny a nie potrafią się zdecydować :| :roll:
Czasem żyć się odechciewa... Jak nie myślę o tym to jest dobrze...
Emocji to mam w sobie dużo, to na pewno...
A czy hormon tarczycy i test na alergie na mleko warto zrobić ??? Może mieć to związek jakiś?
Ogólnie oprócz nerwicy to jedyne objawy to czasem biegunki (głownie jak jest pośpiech i sie połakomie na słodycze i mleko) i bóle brzucha o stałych porach dnia... I mam uczucie, że czuje wszystko w brzuchu...... jak by całą pracę... czuć... bebechów...

Re: zespół jelita drażliwego

: 29 cze 2012, 23:43
autor: Tomek0700
dziwna ta pani profesor, jeszcze nie spotkalem profesorki czy profesora, ktora na podstawie morfologii stwierdza, ze nie trzeba kolonoskopii.
Kurde to nie wiem, nie rozumiem, Ci ludzie mają niby tytuły doktorskie, profesorskie z zakresu medycyny a nie potrafią się zdecydować
bo jak przychodzi pajent i mowi, ze ma biegunke wtedy i wtedy, morfologie ma ok, teoretycznie nic Ci nie grozi oprocz tego, ze masz dyskomfort w zyciu to lekarz ma Cie gleboko w powazaniu, przykro mi to pisac ale taka jest prawda. Dopiero jak chudniesz, krwawisz to sie zainteresuja, no chyba, ze zacznie sie byc agresywnym i kazda odmowe badania, leczenia prosic na kartce :)

Aczkolwiek to, ze to moze byc nerwica trzeba wziasc pod uwage i samemu to sprawdzic.
A stwierdzac ibs bez badania chociazby hormonow na tarczyce... no kurcze.. ludzie...
Co do skierowania na kolonoskopie gdy robisz prywatnie - teoretycznie to nie trzeba, placisz, wymagasz. Natomiast mialem sytuacje, gdzie moj tato robil prywatnie tomografie i jakas pielegniarka? wymagala od niego skierowania :mrgreen: sytuacja skonczyla sie u dyrektora, racja stala po stronie mojego taty..

pozdrawiam

Re: zespół jelita drażliwego

: 30 cze 2012, 00:37
autor: LoneWolf
Jak wyżej, 100% right, ludźmi z IBS lekarze się nie przejmują, to nie Dr House...

Re: zespół jelita drażliwego

: 30 cze 2012, 10:44
autor: Alis
nie no tak nie może być... ibs stwierdza się po wykluczeniu innych chorób. a kluczowa jest gastro i kolonoskopia z wycinkami

Re: zespół jelita drażliwego

: 30 cze 2012, 11:58
autor: LOSMARCELOS
To dziwne, już nie mam siły chodzić po lekarzach. Zresztą każda wizyta u lekarza to stres... dla mnie... Tzn, oprócz morfologii krwi miałem kilka badań (badania kału ogólne, badania kału na krew utajoną, badania w kierunku grzybów itp. ; ogólne badania moczu; USG jamy brzusznej; próby wątrobowe; test na wirusa hcv; test na wirusa HIV, EKG serca). Niby wszystko ok, jedynie trochę wątroba powiększona.
Badania na tarczyce sam sobie zrobię i chyba ten test na uczulenie na mleko... W sumie już mi obojętne, jak wyjdą dobrze, to dobrze :P
Nerwice to mam jakąś na pewno... Kiedyś miałem hmm w pewnym sensie depresje... Może to mieć jakiś wpływ :?: Ogólnie zawsze byłem "trochę inny" od reszty....
W sumie to 3 lekarzy raczej odradzało mi kolonoskopie... Owszem, mam skłonność do hipochondrii (kiedyś nawet wysoka temperatura to myśli o śmierci)... ale no sam nie wiem...
Ja już nie wiem, byłem u znanej pani profesor gastrologii, doktora gastrologii (sprawdzałem wykaz ich prac na nauka-polska.pl), i też zwykłego lekarza rodzinnego...
Dzisiaj jest sobota, długo pospałem, generalnie czuję się dobrze :) Zaraz mykam w trasę i nad jeziorko...
Ale np. w poniedziałek znowu będzie to samo, albo już w niedzielę wieczorem bóle...
To pójść do jeszcze innego gastrologa, albo po prostu samemu sobie zapłacić za kolonoskopie z wycinkami + znieczulenie (na samą myśl wszystko mnie boli) ?
Nie jest ze mną aż tak tragicznie, może po wakacjach pójdę bo prywatnie kolonoskopia też kosztuje a mam trochę kasy na wyjazd przeznaczonej....
Ogólnie to np. potrafię i 500 km zrobić bez pójścia do toalety (no może siusiu), tylko po prostu najgorzej jest na miejscu....
W końcu wyląduję w Abramowicach :D :roll: :mrgreen:

Re: zespół jelita drażliwego

: 02 lip 2012, 00:20
autor: Tomek0700
Przepraszam ale jak to nie masz sily chodzic po lekarzach? to ile Ty chodzisz po lekarzach?10 lat? ilu ich odwiedziles? bo z tego co wyczytalem to wcale nie tak duzo.
Wiekszosc nas szukalo/szuka diagnozy dlugo, Ty nie miales nawet kolonoskopii, to o jakim zmeczeniu tu mozna mowic.
Skoro mecza Cie dolegliwosci to robisz cos w tym celu, czyt. poddajesz sie diagnostyce, szukasz lekarza, ktory taka diagnostyke podejmie.
Owszem, mozesz prosic lub blagac o pomoc na forum (sam tak kiedys robilem namietnie) ale kurcze, przynajmniej bylem juz po jakis badaniach.
Sam szukam diagnozy od 2 lat, mialem chyba wiekszosc mozliwych badan jesli chodzi o endoskopie i to nie po razie a po trzy razy. Tomografie, nie mowiac o badaniach krwi (np. chromogranina A, p/c przeciw komorkom kubkowym, ANA screen i mase innych)
Przejechalem troche polski (pleszew, konin, poznan, warszawa) odwiedzilem okolo 30 lekarzy. Tez slyszalem paru "madrych lekarzy" ze ibs, ze psychika no i co mialem zrobic??? poddac sie? meczyc sie z tymi biegunkami? nie mowiac o tym ,ze wychudlem?
Nie, szukalem lekarza i znalazlem, baaaa, jak wyniki, za ktorymi czekam nic nie pokaza teraz nowego to pewnie jeszcze do Niemiec mnie wysla, no i co?? mam plakac? pisac na forum jakie zycie jest zle? czlowieku, masz dolegliwosci to szukasz przyczyny, idziesz do lekarza. Jesli ktos nie zgadza sie z IBS to niech szuka diagnozy i lekarza, pisze to do wszystkich bo czasami mam wrazenie, ze pare osob tu ma watpliwosci czy ma IBS ale jak sie mowi o podjeciu diagnostyki i badan to od razu 1000x odpowiedzi, ze nie, ze po co, ze przeciez skoro mam 3x biegunke dziennie to nie CD ani CU... szkoda, ze dobrzy lekarzy, Ci co maja jakas wiedze tak nie uwazaja. Nie mowie, ze to CD/CU ale to moze byc yersinioza, jakis przerost flory, jakies zakazenie, psychika tez, moze jakas inna choroba zapalna jelita :wink:

Re: zespół jelita drażliwego

: 02 lip 2012, 00:38
autor: subzero
Moze boi sie np kolonoskopii, bardzo duzo ludzi sie boi.
Ale jednak nie sposob sie zgodzic z postem Tomka powyżej. Sama mam dolegliwości juz z 10 lat, tylko wczesniej były mało nasilone tak jak u Ciebie LOSMARCELOS ale jak mnie w zeszłym roku przycisło, to wylądowałam w szpitalu i z przymusu miałam badania.

Re: zespół jelita drażliwego

: 02 lip 2012, 10:27
autor: Alis
Dokładnie, pomyśl sobie, co my ludzie którzy biegaja co chwile do wc, walczą z różnymi bólami mają powiedzieć o wizycie do lekarza, dla mnie to jest wysiłek i nielada wyprawa. A te twoje badania to w sumie szczerze nie wiele ich masz. Tak jak Tomek0700, może być yersinioza, przerost flory, niekoniecznie NZJ i napewno nikt ci tutaj nie chce tego wmówić.
LOSMARCELOS pisze:Nerwice to mam jakąś na pewno... Kiedyś miałem hmm w pewnym sensie depresje... Może to mieć jakiś wpływ Ogólnie zawsze byłem "trochę inny" od reszty....
Wpływ, hmm, na powstanie chorób zapalnych nie, na IBS tak psychika ma duże znaczenie, w chorobach zapalnych też jest zalecana psychoterapia. Ogólnie IBS był nazywany kiedyś nerwicą jelit.
Przykład moja sasiadka, ma IBS, miała oczywiście kolonke, jak wstanie za pózno rano to ma biegunke, bo boi się że do pracy nie zdąży, spieszy się, jak wcześniej to ma zaparcie.
LOSMARCELOS pisze:To pójść do jeszcze innego gastrologa, albo po prostu samemu sobie zapłacić za kolonoskopie z wycinkami + znieczulenie (na samą myśl wszystko mnie boli) ?
Rozumiem, że się boisz, ja też, te badania nie są przyjemne, zawsze mam przed gastroskopią mysli żeby uciec przez okno :lol: ale to psychika właśnie jest najgorsza, bo przecież lekarz ci krzywyd nie zrobi, zawsze możesz przerwać badanie. Też się boję kolonoskopii, 3 razy miałam już z anestezjologiem, tobie też polecam skoro boisz się.

Po tych twoich objwach rzeczywiście widać, że stres zaostrza objawy, ale powinieneś zrobić te badania, żeby spać spokojnie, bo tylko się niepotrzebnie nakręcasz będąc nie do końca pewnym czy czasami coś w środku nie siedzi.

Re: zespół jelita drażliwego

: 02 lip 2012, 17:31
autor: LOSMARCELOS
Ok, dzięki za odpowiedzi:) W sumie to nie mam biegunek (już nie mam) tylko czasem się zdarzają po wypiciu piwa,albo stresie i tyle :)
Ogólnie i tak na NFZ trzeba będzie długo czekać na badania... więc we wrześniu będę mieć kasę to pójdę prywatnie, a w między czasie zbadam sobie tarczyce i uczulenie na mleko.
Btw. może przesadziłem, z tym, że jestem zmęczony chodzeniem po lekarzach... Czasem coś napiszę głupiego w emocjach. Dla mnie wizyta u rodzinnego lekarza to już jest "coś".... :D Tak więc przesadziłem może.... z tym, że jestem zmęczony chodzeniem po lekarzach...
Być może wyolbrzymiam sobie wszystko...
Powiem wprost: problemy zaczęły się od problemów z dziewczyną, ciąży, poronienia, itp...Tzn. no jej ciąży i poronienia, ja nie byłem w ciąży.
Wcześniej zawsze często chodziłem do ubikacji, nawet sprawiało mi to przyjemność... Ogólnie jak byłem mały to chorowałem na trzustkę.... itp. Brałem jakieś specjalne mleko w proszku.
Z innej beczki... w kolejce do gastrologa poznałem śliczną dziewczynę:) :mrgreen: :twisted: :idea:
Zawsze jest jakiś plus :)

Re: zespół jelita drażliwego

: 17 lip 2012, 22:56
autor: pea
Hej. dawno mnie tutaj nie było, ale stwierdziłam, że chyba warto się odezwać i napisać jak sprawy się potoczyły u mnie.

Od jakiegoś grudnia 2011 zaczęła następować u mnie poprawa... Obecnie nie mam żadnych dolegliwości, mój "zespół jelita drażliwego" zniknął.
Dlaczego?
Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Już dawno dałam sobie spokój z łażeniem po lekarzach, testowaniem wszystkich możliwych leków dostępnych w aptekach... Rzuciłam terapie, bo nic nie dawała, rzuciłam wszelkie psychotropy (a lekarz przepisał mi chyba z 10 różnych - brak rezultatów). Regularnie piję (a raczej staram się ;)) jedynie olej lniany i biorę zwykłą florę.

W listopadzie skończył się mój 5letni związek. W grudniu poprawa. Czy to nie dziwne?
Rozstanie dało mi mega kopa w tyłek. Zostałam sama z tym wszystkim. Nie był to dla mnie łatwy okres, ale nie był to również" koniec świata", podziałało to na mnie motywująco... Bardziej pochłonęły mnie studia, zaangażowałam się w rzeczy poza uczelniane, ale związane z moimi zainteresowaniami... Często robiłam to na przekór sobie i chorobie, która zazwyczaj kazała zostać mi w domu. Odnowiłam stare kontakty, zawarłam nowe. Skupiłam się na sobie, a nie na zjd.

Myślałam, że to niemożliwe nie pomyśleć w trakcie dnia o swoim brzuchu, nie powkurzać się na niego, obudzić się rano i nie zastanowić się nad tym czego znowu dziś nie uda mi się zrobić z jego powodu. A jednak... ;)

Re: zespół jelita drażliwego

: 17 lip 2012, 23:14
autor: Jarczyslaw
Nie pozostaje mi nic innego Pea jak pogratulować Ci poprawy i wyjścia z choroby. Ja osobiście twierdzę, że sam IBS ma niewiele wspólnego z nerwami, stresem i dietą. U mnie zaczęła się ona bez wyraźnej przyczyny (a pierwsze objawy zaczęły się długo przed regularnym ich występowaniem) i mam cichą nadzieję, że też kiedyś znikną. Na razie staram się je wygonić ale bezskutecznie :wink:

Zazdroszczę Ci tego, że już nie musisz się skupiać na swoim brzuchu. U mnie czasem pochłania to większość uwagi :)

Re: zespół jelita drażliwego

: 17 lip 2012, 23:36
autor: pea
pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że Wy też nie musicie skupiać się na swoim brzuchu. To nie było tak, że nastąpiła poprawa i zaczęłam normalnie żyć. Potrzebna jest własna inicjatywa i wiara w to, że można coś z tym życiem zrobić fajnego mimo tej przypadłości. bo chore jest skupiania się przez cały czas na tym co się dzieje w jelitach (a naprawdę coś o tym wiem... dochodziło do takich sytuacji, że nie stresowały mnie ważne egzaminy, tylko myśl, że będę musiała w trakcie wyjść do łazienki)

dla mnie ibs jest jedną wielką zagadką... wiem tyle, że przez te dolegliwości można wpaść w depresję i nerwicę. pozbycie się negatywnego myślenia na pewno pomoże - jeżeli nie pozbyć się choroby to żyć z nią w spokoju.

Re: zespół jelita drażliwego

: 17 lip 2012, 23:44
autor: Jarczyslaw
Otóż to. Ja okres depresji i naprawdę beznadziejnego nastawienia do świata mam na szczęście za sobą. Pozostały jeszcze pewne jelitowe ubytki, które mi mocno przeszkadzają. Staram się dbać jednak o to aby to nie psuło całej radości życia. Są na świecie zdecydowanie większe problemy i z większymi tragediami ludzie walczą na co dzień. Również na forum tutaj pierwszy raz zderzyłem się z rzeczywistością ludzi, którzy świetnie sobie radzą z życiem i czerpią z niego ile się da, równocześnie pomagając innym mimo że cierpią na schorzenia nieporównywalnie bardziej bolesne i uciążliwe. Po prostu za każdym razem kiedy czuję, że zaczyna mnie ogarniać beznadzieja przypominam sobie, że są ludzie, którzy pokonują większe trudności dodatkowo mając uśmiech na twarzy :)

Dla wszystkich jest zagadką. Ale trzeba radzić sobie tak jak się na chwilę obecną da i środkami które na chwile obecną są dostępne. Mam jednak nadzieję, że niebawem nastąpi jakieś większe odkrycie w tej materii i coś więcej uda się z IBSem podziałać :)

Re: zespół jelita drażliwego

: 18 lip 2012, 07:52
autor: Annmi
pea, gratulacje wielkie :)
wspaniale, że Ci sie udało
po prostu normalnie żyć
i wyjśc zakletego koła

wg mądrej literatury i lekarzy
IBS siedzi przede wszystkim w głowie
nerwy, stresy, depresje
ja myslę, że w ogrmonej częsci przypadków tak jest
ale chyba nie zawsze

ja mam IBS niby od ponad 10 lat (ale nie jest to powód mojej bytności na tym forum, ale choroba męża, co widać w moim opisie)
nie mam dołów, depresji, smutków
jestem przbojowa i raczej odważna
co do nerwów i stresów - to to mnie nieomija (bo ja rczej nerwowy rocznik jestem, choleryk, z tych co chcą wszystko od razu zrobić i załatwić)
od paru lat zdiagnozowany refluks żółciowy

ale ja się tym staram nie przejmować wogóle, biore leki
i tyle
jak mnie wydmie, ze wyglądam jak w ciązy - to trudno

ale zdaje sobie sprawę, ze dla bardzo wielu osób IBS jest straszną dolegliwością utrudniającą okropnie zycie

Re: zespół jelita drażliwego

: 18 lip 2012, 13:15
autor: Jarczyslaw
Prawda jest taka, że jak ktoś ma problemy żołądkowo - jelitowe w sytuacjach stresowych to to raczej nie jest IBS ;). Oczywiście stres i zła dieta zdecydowanie pogarszają objawy ale to nadal moim zdaniem nie jest główna przyczyna schorzenia.

Oczywiście wszystko najlepiej wyjaśnić tym, że chory ma problem nie z jelitami a z głową i wysłać niewygodnego pacjenta do psychiatry.

Ja u siebie nie zauważyłem istotnego związku pomiędzy stresem a występowaniem objawów. Nie jestem w tych obserwacjach odosobniony ;)

Annmi, jeśli mogę wiedzieć, jakie leki przyjmujesz aktualnie?