CU/nieskpasyfikowane zapalenia bez biegunki?

Wszelkie choroby jelit, poza CD i CU

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
passenger
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 12 lut 2012, 22:46
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

CU/nieskpasyfikowane zapalenia bez biegunki?

Post autor: passenger » 12 lut 2012, 23:05

Witam serdecznie wszystkich użytkowników tego forum. Gdy na skierowaniu na badania od lekarza zobaczyłem magiczne "CU" prędko je wygooglowałem i trafiłem tak do was. Teraz opisze swój przypadek, może ktoś zechce wypowiedzieć się :) z góry przepraszam, jeżeli podobna tematyka została już poruszona na forum, przyznam, że intensywnie nie poszukiwałem, bo tematów jest sporo, wyszukiwarka natomiast nie wskazała mi nic takiego, czego szukałem.

Otóż moja historia z problemami jelita grubego zaczęła się 1,5 roku temu, w lipcu 2010. Ból odbytu, krwawienie przy wizytach w ubikacji. Lekarz pierwszego kontaktu stwierdził hemoroidy, przepisał hemorectal. I pomagało. Co jakiś czas następował nawrót tego typu dolegliwości, zauważyłem też parcie na stolec przy intensywniejszym ruchu, np. wchodzeniu na 6 piętro. Tak czy inaczej, jeszcze 2krotnie pojawiłem się u lekarza pierwszego kontaktu w ciągu tego czasu, zawsze mowa o hemoroidach. Także gdy objawy powracały- hemorectal i wszystko po kilku dniach raczej wracało do normy.

Jednak w listopadzie/ grudniu 2011 hemorectal przestał działać. Wybrałem się do lekarza, który nareszcie dał mi skierowanie do proktologa. Na wizytę u owego specjalisty chwilkę poczekałem, udało mi się do niego dostać w styczniu tego roku. Nareszcie jakiś lekarz mnie zbadał- rektoskopia. Stwierdził stan zapalny jelita. Konkretniejszego określenia nie podał, skierował mnie na kolonoskopie, na którą obecnie oczekuje. Jednak na skierowaniu doczytałem, że jest podejrzenie CU Przepisał mi również dwa typy czopków, jeden ogolnie na zapalenie, drugi na gojenie się szczeliny w końcowej części odbytnicy. Cóż, leki zasadniczo nie działały, każdy kolejny stolec bolesny, krwawy. Wybrałem się wiec do niego po raz drugi, przepisał mi obecnie zażywane przeze mnie leki: posterisan w maści na rany jakie z pewnością są w jelicie, powodują ból, oraz Penasę. Jestem już pod wpływem tej terapii kilka dni, zmniejszenia się dolegliwości mimo leczenia miejscowego nadal nie uświadczyłem, odczuwam lęk przed kolejnymi wizytami w ubikacji, bo ból jest dosyć intensywnie dotkliwy, samo aplikowanie leków jest bolesne.... Dodatkowym faktem tyczącym się mojego jelita grubego jest obciążenie genetyczne- moja matka zmarła rok temu na raka jelita grubego.

Ale ogólnie chce zapytać, czy CU występuje również bez biegunek? Bo na to nie narzekam, a z tego co do tej pory przeczytałem, to jest największy dyskomfort życia jaki spotyka chorych na tą chorobę, jak również w każdym dotychczas przeczytanym przeze mnie poście jest mowa o tym objawie.

passenger
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 12 lut 2012, 22:46
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: CU/nieskpasyfikowane zapalenia bez biegunki?

Post autor: passenger » 13 lut 2012, 12:08

Więc na szczęście w czopkach :)

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: CU/nieskpasyfikowane zapalenia bez biegunki?

Post autor: Natalka » 13 lut 2012, 12:57

passenger pisze:Ale ogólnie chce zapytać, czy CU występuje również bez biegunek?
znalazłam taki temacik viewtopic.php?t=308&highlight=zaparcia
w dziale Diety jest kilka tematów o tym jak radzić sobie z zaparciami viewforum.php?f=5
passenger pisze:Jestem już pod wpływem tej terapii kilka dni, zmniejszenia się dolegliwości mimo leczenia miejscowego nadal nie uświadczyłem, odczuwam lęk przed kolejnymi wizytami w ubikacji, bo ból jest dosyć intensywnie dotkliwy, samo aplikowanie leków jest bolesne.
no niestety "nie od razu Kraków zbudowano" :wink: trzeba trochę poczekać na działanie leków, a lęk przed wizytami w kibelku to normalka, kiedy wiesz, że każda kończy się bólem. Zajrzyj też do tego tematu, o ile jeszcze tego nie zrobiłeś viewtopic.php?t=8883&highlight=l%EAk
:smile:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: CU/nieskpasyfikowane zapalenia bez biegunki?

Post autor: Piciu » 13 lut 2012, 19:31

Myślę że kluczową sprawą będzie kolonoskopią jaką tobie przeprowadzą. Dodatkowo bardzo ważną rzeczą jest pobranie wycinków histopatopolgicznych by stwierdzić czy masz CU lub CD a możliwe że inne nieswoiste zapalenie jelita.
Natomiast co do czopków , to ja ich osobiście nie mogłem stosować gdyż czułem jeszcze większy ból gdy je stosowałem i paliły mnie niemiłosiernie.
Ewentualnie lekarz może zapisać wlewki Salofalku lub Budenofalk - pianka doodbytnicza.Leki typu Sulfasalazin EN działają w świetle jelita grubego przy CU.
Lecz powtarzam, kolonoskopia ,obraz i stan jelita wskaże lekarzowi jakie leki powinieneś brać by tobie pomogły.

passenger
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 12 lut 2012, 22:46
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: CU/nieskpasyfikowane zapalenia bez biegunki?

Post autor: passenger » 13 lut 2012, 21:12

Czopki też powodują u mnie pieczenie, bolesne to, ale biorę. Tak, jasne- czekam na kolonoskopie, mam nadzieje, że zostanie przeprowadzona odpowiednio. Próbki do biopsji mają być pobrane. Ale przy obecnym bólu odczuwam duże obawy przed przedkolanoskopowym czyszczeniem jelita.... Mam nadzieje, że do 26 lutego sytuacje uda się dzięki obecnym lekom uspokoić i przygotowanie do badania będzie mniej uciążliwe :) No a Krakowa fakt, od razu nie zbudowano, dam więc tej maści jeszcze czas na działanie, teraz ma swobodę, bo od soboty wizyta w ubikacji nie psuła jej roboty :D

PS Szczerze powiedziawszy poczułem wielkie POZYTYWNE zaskoczenie ilością i szybkością odpowiedzi. Serdecznie dziękuję.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne Choroby Jelit”