Strona 4 z 5

Re: nowotwór jelita cienkiego w fazie przedrozwojowej

: 18 cze 2013, 18:27
autor: ewa1325
noodle, właśnie...

Re: nowotwór jelita cienkiego w fazie przedrozwojowej

: 18 cze 2013, 19:49
autor: Mimi2
Mala_Mi pisze:przeczytałam cały wątek i coś mi się on kupy nie trzyma... :neutral:
Mnie też.
Garek, a co ci w histopacie napisali? Jaki konkretnie nowotwór masz?

Re: nowotwór jelita cienkiego w fazie przedrozwojowej

: 19 cze 2013, 16:50
autor: dosieńka
ile lat chorujesz na crohna ?

Re: nowotwór jelita cienkiego w fazie przedrozwojowej

: 19 cze 2013, 17:42
autor: CAMPARI34
smonia to ty? :wink:

Re: nowotwór jelita cienkiego w fazie przedrozwojowej

: 19 cze 2013, 18:56
autor: malaperelka
Rak jelita w fazie przedrozwojowej dający przerzuty do żołądka??? Toż prędzej uwierzę w kosmitów. Widać bajkopisarzy typu Ell jest tu więcej...

Z jego postów wynika, że rok temu miał przerzuty i ważył 45 kg. Ostatnio pisał, że wykupił wakacje, itd.

Tak więc ewidentnie ściemnia i robi z nas idiotów!

Re: nowotwór jelita cienkiego w fazie przedrozwojowej

: 19 cze 2013, 19:38
autor: Mimi2
Z medycznego punktu widzenia-nowotworów jelita cienkiego nie leczy się radioterapia to raz, nawet jakby się leczyło to nie na tym etapie to dwa, trzy nowotwory jelita cienkiego to kazuistyka. Wiec albo kolega źle interpretuje informacje jakie dostaje od dr i dolega mu co innego, albo robi nas w balona. Ten wątek od początku wydaje mi się nieskładny, podobnie jak inne wypowiedzi kolegi.
IMHO kolega ma coś nieteges z psychiką(tylko proszę nie brać tego za coś pejoratywnego), bo po wielu postach Garka mam subiektywne odczucie, że coś z nim jest nie tak, tylko nie do końca wiem co...

Re: nowotwór jelita cienkiego w fazie przedrozwojowej

: 19 cze 2013, 19:54
autor: malaperelka
Mimi2 pisze:bo po wielu postach Garka mam subiektywne odczucie, że coś z nim jest nie tak, tylko nie do końca wiem co...
Odniosłam takie samo wrażenie...

Nowotwór jelita grubego, duże ryzyko rodzinnej polipowatosci

: 09 mar 2014, 16:24
autor: tomasz1441810
Witam
Mam wyniki badań ze szpitala
W ub roku był pobyt na oddziale wewnętrznym na którym były ogólne badania.
Wyniki z października 2013 roku są w 1 , 2 , 3, 4 załączniku
głowna sprawa dotyczy się kolonoskopi
Rozpoznanie polipowatości
Potem pobyt w styczniu tego roku i operacyjne usunięcie jelita grubego

Załączam wynik histopatologiczny z usuniętego jelita grubego

W przyszłości planonowana rekonstruktcja - utworzenie ciągłości odbytu. Obecnie ileostomia.

Odbyłem 1 wizytę u onkologa

Stwierdził ze to nic takiego Jest to wg niego nowotwór złośliwy stopnia prawdopodobnie 1 lub 2
100% brak przezutów
skierowanie dalsze do poradni genetycznej ( podejrzenie polipowatości rodzinnej FAP_
USG i markery dwa rodzaje CEA ,CA 19,9
wg niego nie ma potrzeby innych badań oraz chemii

Czy lekarz ma rację ?>

Re: Nowotwór jelita grubego, duże ryzyko rodzinnej polipowatosci

: 09 mar 2014, 17:11
autor: Mamcia
Nie ma wśród nas onkologa, ani histopatologa, a komuś trzeba wierzyć. Wydaje mi się, że gdyby było zagrożenie przerzutem to dostałbyś chemię.
O polipowatości było kilka tematów. Badania genetyczne powinieneś zrobić, bo to z nazwy choroba dziedziczna. Dziedziczenie jest nie związane z płcią i szansa, że dziecko będzie nosiło zmutowany gen to 50%.
Natomiast około 1/4 mutacji powstaje spontanicznie, czyli chor nie wie, że ma mutację, bo nikt w rodzinie nie chorował.
Trzymaj się.

Re: Nowotwór jelita grubego, duże ryzyko rodzinnej polipowatosci

: 09 mar 2014, 20:03
autor: izo.sim
tomasz1441810 pisze:wg niego nie ma potrzeby innych badań oraz chemii

Czy lekarz ma rację ?
Skoro jest onkologiem, raczej wie co mówi. Zmianę złośliwą masz opisaną tylko w jednym miejscu (adenocarcinoma). Gdyby były jakiekolwiek przerzuty, chyba byłoby coś w węzłach (tak mi się przynajmniej wydaje). Z tego co widzę, Ty masz węzły chłonne czyste, więc szkoda się truć chemią niepotrzebnie. Ale to jest moje prywatne zdanie i nie jestem specjalistą. Miałam tylko kilka przypadków nowotworu w rodzinie.

Re: Nowotwór jelita grubego, duże ryzyko rodzinnej polipowatosci

: 09 mar 2014, 21:09
autor: tomasz1441810
A jak wszystko jest faktycznie OK to można mówić że się już nie ma tego nowotworu W końcu poszło z jelitem grubym Skoro nie ma przezutów.

Tylko pozostaje pewnie coroczna kontrola tego powodu ze był kiedyś

Re: Nowotwór jelita grubego, duże ryzyko rodzinnej polipowatosci

: 09 mar 2014, 21:15
autor: izo.sim
tomasz1441810 pisze:A jak wszystko jest faktycznie OK to można mówić że się już nie ma tego nowotworu W końcu poszło z jelitem grubym Skoro nie ma przezutów.

Tylko pozostaje pewnie coroczna kontrola tego powodu ze był kiedyś
Pod kontrolą pewnie musisz być już zawsze, ale co tam, ja nie mam nowotworu (a przynajmniej o nim nie wiem) i też muszę latać na kontrole z innego powodu. :roll: Bądź dobrej myśli i trzymaj rękę na pulsie.

Re: Nowotwór jelita grubego, duże ryzyko rodzinnej polipowatosci

: 09 mar 2014, 21:44
autor: tomasz1441810
takie życie :)

Nowotwór Jelita Grubego

: 04 lip 2014, 19:45
autor: Karolka91
Mój tata w ostatnim czasie dostał taką paskudną diagnozę i nie bardzo wiem gdzie najlepiej szukać pomocy. Średnio ufam jego lekarzowi po poza wygenerowaniem pięknych kosztów nie rozpoczął u taty jeszcze leczenia. Stopień zaawansowania to T3. Czy taka choroba w tak bliskiej rodzinie wpłynie jakoś na moje leczenie?

Re: Nowotwór Jelita Grubego

: 05 lip 2014, 20:30
autor: izo.sim
Karolka T3 to II stopień zaawansowania - da się z powodzeniem leczyć, byle jak najszybciej. Najlepsze rezultaty w leczeniu nowotworów na Śląsku mają Gliwice. Może spróbujcie pokombinować, żeby się tam jak najszybciej dostać.
A jeżeli chodzi o Ciebie, pewniej będziesz pod baczniejszym nadzorem (częstsze kolonoskopie) i dobrze. Na pocieszenie powiem Ci, że podobno rak "przechodzi" na co drugie pokolenie, choć oczywiście nie zawsze i nie u wszystkich.