Strona 1 z 2

Grzyb333 wraca. :)

: 29 sty 2018, 17:09
autor: Grzyb333
Siemanko.
Syn marnotrawny wraca z pokorą. :wink:
Żyłem sobie słodko w 10 letniej remisji i coś mnie podkusiło żeby rzucić palenie. Nie musiałem długo czekać na zaostrzenie, zamieniłem smród fajek z paszczy na krew w ubikacji. No i jestem. Ta Dam! :jupi:
Coniektórzy wiekowi forumowicze może jeszcze mnie pamiętają.

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 29 sty 2018, 17:53
autor: Anette28
Pamiętamy, zaginąłeś w akcji?! Pozdrawiam i cieszę się, że jesteś z nami. Mam nadzieję, że już niedługo w remisji. :roll:

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 29 sty 2018, 20:06
autor: deth
Lekarze klamia co do fajek :E
Siema Grzybu.

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 30 sty 2018, 01:15
autor: Noelia
Hej :beer:
Oby zaostrzenie czym prędzej przeszło do historii.
A do fajek to nie ma co wracać, smogu jest teraz aż nadto ;)

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 30 sty 2018, 10:11
autor: Grzyb333
Normalnie świetnie znowu z Wami pogadać.
Sporo się tutaj zmieniło.
Życie forum toczy się dużo wolniej niż w czasach zamierzchłych (tzn. za moich czasów :E )
Mój ukochany śmietnik przeniesiony do archiwum.
Na czacie na głównej stronie widać wpisy sprzed kilku dni.
Wszyscy na FB pouciekali.

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 30 sty 2018, 12:35
autor: BlackRose
Cześć :)

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 30 sty 2018, 23:12
autor: Izunia65
Witam :)

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 31 sty 2018, 23:40
autor: Noelia
Grzyb333 pisze:
29 sty 2018, 17:09
Żyłem sobie słodko w 10 letniej remisji
A tak btw to po jakim leczeniu miałeś aż 10 lat remisji :?:
Biologia?
Jeśli tak, to jaki lek konkretnie?

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 01 lut 2018, 10:33
autor: Lolcia_Karolcia
Czeeeść :D
Jestem osobą nie palącą na co dzień, ale przy ostatnich 2 lekkich zaostrzeniach wypaliłam paczkę fajek i faktycznie jakby pomogło :lol: . Wiem że to nie edukacyjne :mrgreen: . Oczywiście w połączeniu ze leczeniem :wink:

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 01 lut 2018, 10:37
autor: deth
Noelia pisze:
31 sty 2018, 23:40
Grzyb333 pisze:
29 sty 2018, 17:09
Żyłem sobie słodko w 10 letniej remisji
A tak btw to po jakim leczeniu miałeś aż 10 lat remisji :?:
Biologia?
Jeśli tak, to jaki lek konkretnie?
Dieta pomidorowa :E

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 01 lut 2018, 12:50
autor: Anette28
Grzyb333 pisze:
30 sty 2018, 10:11
Normalnie świetnie znowu z Wami pogadać.
Sporo się tutaj zmieniło.
Życie forum toczy się dużo wolniej niż w czasach zamierzchłych (tzn. za moich czasów :E )
Mój ukochany śmietnik przeniesiony do archiwum.
Na czacie na głównej stronie widać wpisy sprzed kilku dni.
Wszyscy na FB pouciekali.
a tak porobiliśmy zmiany, przeszliśmy na lepsza wersje forum, zresztą cały czas pracujemy nad przenoszeniem tematów do nowych działów
To prawda na FB są grupy, ale i tak ludzie trafiają do nas prędzej czy później bo takich informacji jakie tutaj nie dostaną na grupie. :roll:
Ja zawsze mówię, że Forum jest jak wino im starsze tym lepsze, a FB przeminie jak NK :wink:

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 01 lut 2018, 15:10
autor: Noelia
deth pisze:
01 lut 2018, 10:37
Dieta pomidorowa
Pomidorowo-grzybowa raczej :lol:
Na pewno zdrowsza niż ciasteczkowa ;)
Anette28 pisze:
01 lut 2018, 12:50
To prawda na FB są grupy, ale i tak ludzie trafiają do nas prędzej czy później bo takich informacji jakie tutaj nie dostaną na grupie.
Ja zawsze mówię, że Forum jest jak wino im starsze tym lepsze, a FB przeminie jak NK
Mnie na przykład nie ma na żadnej grupie FB.
Po pierwsze to na Forum jestem jednak dosyć aktywna w pisaniu :mrgreen: + staram się czytać wszystko na bieżąco itd., więc na FB zwyczajnie zabrakłoby mi czasu.
Ja nawet nie przypuszczałam, że są jakieś grupy wsparcia dotyczące NZJ - na początku choroby, jak wpisywałam męża objawy itp., to praktycznie od razu trafiłam na stronę J-elity i automatycznie na Forum - o fejsie to nawet bym nie pomyślała, szczerze mówiąc.

Po drugie to FB jest dla mnie jakiś mało czytelny.
Byłam kiedyś na jakiejś grupie ciążowo-porodowo-noworodkowej i niezbyt przyjemnie tam na było, nawet się tam nie udzielałam, bo ta grupa polegała na wytykaniu sobie nawzajem różnych błędów w dosyć agresywny sposób.
Trudno było tam też cokolwiek znaleźć, więc wszystkie tematy się bez sensu powtarzały, bo nikt nie szukał odpowiedzi w starych postach czy komentarzach, tylko pisał na nowo.
A tutaj na Forum są konkretne działy i wątki, wszystko w miarę uporządkowane i logiczne.

Po trzecie to udostępniam tutaj dokładnie tyle info oraz zdjęć, ile chcę.
Piszę w sumie dosyć dużo i mogę sobie wyobrazić sytuację, że np. kogoś zaczną wkurzać jakieś moje wypowiedzi - a znając moje nazwisko oraz znajomych na fejsie, odszuka też moje zdjęcia z rodziną czy z wakacji, profil na LinkedIn i takie tam - a to już może być niebezpieczne.

No i najważniejsze - nie piszę o sobie, tylko o mężu, opisuję szczegółowo różne jego problemy, więc to byłby absurd, gdybym pisała pod moim (a więc też jego) nazwiskiem.
Tutaj czuję się swobodnie, bo nikt nie zna jego danych - nawet imię znają chyba tylko 4 osoby ;)
Także mogę się spokojnie i bezstresowo żalić, wygadywać i uzewnętrzniać, a w jakiś magiczny sposób pomaga mi to psychicznie.
I lubię się dzielić tym, co wiem i co przeczytałam, bo to daje jakąś namiastkę sensu w tym całym cierpieniu - brzmi trochę tandetnie, ale taka prawda :razz:

Ogólnie to jestem neutralnie nastawiona do FB, mam tam konto, ale zamiast imienia mam ksywkę z dawnych lat, żeby tylko starzy znajomi mogli mnie wyszukać - i tak faktycznie jest, także do tego mi się fejs przydaje, bo gdyby nie on, to trudno byłoby się odnaleźć z tymi ludźmi, bo większość zmieniła nazwisko oraz miejsce zamieszkania.
Ale w sumie rzadko korzystam.
Mąż za to o wiele częściej, jest aktywny na FB, bo przez wiele lat dzieciństwa mieszkał w Stanach i właśnie na fejsie utrzymuje te stare zagraniczne znajomości, ma tam różne zdjęcia itp. - więc nie chciałabym, żeby ktoś go szukał, gdybym np. na takiej grupie wsparcia napisała coś, co się komuś nie spodoba.
Ludzie są różni jednak :neutral:

I jak najbardziej zgadzam się z Anette, że moda na FB w końcu minie, tak jak to było z Naszą Klasą właśnie.
I uważam, że FB nigdy nie zastąpi Forum, niezależnie od trendów.

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 01 lut 2018, 16:01
autor: Anette28
Noelia pisze:
01 lut 2018, 15:10
Ja nawet nie przypuszczałam, że są jakieś grupy wsparcia dotyczące NZJ - na początku choroby, jak wpisywałam męża objawy itp., to praktycznie od razu trafiłam na stronę J-elity i automatycznie na Forum - o fejsie to nawet bym nie pomyślała, szczerze mówiąc.
żeby tylko jedna jest ich kilka, forum też ma jedną no w sumie dwie, ale kierujemy z tematami na forum
Noelia pisze:
01 lut 2018, 15:10
Po drugie to FB jest dla mnie jakiś mało czytelny.
Byłam kiedyś na jakiejś grupie ciążowo-porodowo-noworodkowej i niezbyt przyjemnie tam na było, nawet się tam nie udzielałam, bo ta grupa polegała na wytykaniu sobie nawzajem różnych błędów w dosyć agresywny sposób.
Trudno było tam też cokolwiek znaleźć, więc wszystkie tematy się bez sensu powtarzały, bo nikt nie szukał odpowiedzi w starych postach czy komentarzach, tylko pisał na nowo.
A tutaj na Forum są konkretne działy i wątki, wszystko w miarę uporządkowane i logiczne.
to prawda jest bałagan, ludzie nie wyszukują wątków, tylko zakładają nowe; no nie wspomnę o wiecznych atakach tak jak piszesz, wiecznie trzeba kogoś blokować aby ochłonął, najgorsze jest jak spotkają się dwie grupy typu alternatywne metody leczenia, a przyjęte przez ECCO-EFCCA to jest wojna; za to na forum są działy, chcesz pisać o cudownych działaniach np. ziarenek trawy to piszesz i nikt Ci złego słowa nie powie
ja założyłam grupę Cudaki mają Zwierzaki czyli jak Zwierz leczy Cudaka- przyjemna grupa, ludzie wrzucają zdjęcia swoich pupili, ale niestety miał miejsce jeden incydent, pokłóciły się osoby o ułożenie zwierzaka-koszmar jednym słowem
Noelia pisze:
01 lut 2018, 15:10
Po trzecie to udostępniam tutaj dokładnie tyle info oraz zdjęć, ile chcę.
Piszę w sumie dosyć dużo i mogę sobie wyobrazić sytuację, że np. kogoś zaczną wkurzać jakieś moje wypowiedzi - a znając moje nazwisko oraz znajomych na fejsie, odszuka też moje zdjęcia z rodziną czy z wakacji, profil na LinkedIn i takie tam - a to już może być niebezpieczne.
tak to prawda, zdarzają się takie sytuacje, dochodzi nawet do kradzieży postów i wyśmiewania ich na innych grupach- mieliśmy taką akcję, także nic miłego

Najgorsze jest, że nikt nie czuwa nad treścią wypowiedzi jeśli chodzi o medyczne sprawy. Administrator nie jest wstanie nad tym zapanować.

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 01 lut 2018, 21:15
autor: stripped
Anette28 pisze:
01 lut 2018, 16:01
tak to prawda, zdarzają się takie sytuacje, dochodzi nawet do kradzieży postów i wyśmiewania ich na innych grupach- mieliśmy taką akcję, także nic miłego
Aż się odechciewa pisać cokolwiek. :shock: Ja jestem raczej nastawiona na anty, jestem w grupach, ale na ogół się nie odzywam tylko czytam. Ostatnio zaczęłam się "otwierać". Ale jak takie coś się czyta...
Ludzie są szaleni, wyzywają się bez ogródek, piszą bzdury i się jeszcze pod tym podpisują twarzą i nazwiskiem :)



Grzybu, bo my to się nie znamy, bo ja jestem świeżak, także hej :-) !

Re: Grzyb333 wraca. :)

: 02 lut 2018, 21:22
autor: Grzyb333
Zapomniałem już, że jak się pisze długachną wypowiedź to trzeba zapisać treść posta bo w międzyczasie zostałem wylogowany i całą moją epicką opowieść szlag trafił. :-x
Zapomniałem też jak się przytacza cytaty itp. Dlatego odpowiem jak nowiucjusz.

Nowicjusze nigdy nie szukali na forum i zakładali nowe tematy opisujące swoje problemy. Forumowi radykałowie zwykle szybko gasili ich zapał informując ich, że są tu gośćmi, że my tu mamy regulamin i ze takie tematy już istnieją na forum. Nigdy nie byłem zwolennikiem takich postaw - nowicjusze szukają pomocy, i często są zwyczajnie przerażeni. Tak było, jest i będzie.

Moja remisja. - Dawno temu kiedy jeszcze nie paliłem zobaczyłem krew w ubikacji i zdiagnozowano u mnie maciupeńkie CU (tylko odbyt) w tym samym roku wróciłem do palenia po kilkuletniej przerwie. W ubiełbym roku w sierpniu rzuciłem palenie. Teraz to mam CU pełną gębą (raczej pełną d...) , naciekowe polipy przeplatane sa kraterami otwartych stanów zapalnych. Filmy SF tam można kręcić.

Forum 8-10 lat temu i dziś. Wtedy FB raczkowało i nasze Forum było rasowym portalem społecznościowym dla CUDaków. Tematy luźne, filozoficzne, religijne, muzyczne itp. zaliczały dziesiątki wpisów dziennie. Do dziś pamiętam spory z Torvikiem i dyskusję z obytym (swoją droga zauważyłem, że obyty nadal tutaj zagląda), no i deth, cieszę się że jesteś tutaj nadal - i wszyscy, których nie wymieniłem.

Ale żeby nie było, że jestem zgredem, który tylko marudzi "Eeee, kiedyś to było" - wróciłem i mam nadzieję, że jesteście gotowi na Grzyba. :banan: