Witam:)

Wszystkie "dobry" i "czeście" piszcie tutaj (i tylko tutaj). Prosimy o krótkie przedstawienie się.
Jesli macie diagnozę lub jesteście bez diagnozy zapraszamy do działu "Ogólnie o chorobach NZJ".
Jeśli masz mniej niż 18 lat zapraszamy Cię do Forum Junior - w celu uzyskania dostępu napisz do -Ania-.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
danawan
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 26 paź 2009, 13:56
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Witam:)

Post autor: danawan » 26 paź 2009, 16:32

Witam Wszystkich zgodnie z regulaminem hehe:P Postanowiłem założyć sobie konto na tym forum zapewne jak większość z Was z powodu dolegliwości i chęci poznania prawdy oraz nadzieji na lepsze jutro i cudowne wyzdrowienie:) Nie wiem co moge o sobie napisać jeżeli ktoś chciałby wiedzieć coś konkretnego to pytajcie postaram się odpowiedzieć na wszelkie pytania:)



Zdaje sobie sprawe z tego ,że jest to temat forum w którym się poznajemy , witamy itp. Lecz także opisujemy historie swoich , chorób , dolegliwości . Dlatego bez dalszego przeciągania wstępu zaczne swoją relacje:


W roku 2008 , 4 Lipca wybrałem się do urologa z następującymi problemami:
Pieczenie cewki moczowej przy oddawaniu moczu . Urolog przeprowadził badanie per rectum i na podstawie wywiadu stwierdził ,że to nic poważnego,żebym się nie martwił i przepisał mi Uroval Manosa oraz polecił wykonanie badań na Chlamydia , mycoplasma i ureaplasma. Brałem ten lek( żurawina w kapsułkach ) i zauważyłem lekką poprawe ,ale dolegliwości nawróciły kiedy skończyłem brać tabletki. Wykonałem więc badania na te bakterie ,które lekarz mi zalecił był to posiew bakteriologiczny moczu i wymaz z cewki ,które wykazały wynik ujemny czyli nie mam żadnych bakterii.
Byłem u lekarza pierwszego kontaktu ,który polecił mi Urosept. Ten zaś był skuteczniejszy , a efekt dłuższy bo utrzymywał się ok. 2 miesiące. Po tym okresie na początku grudnia nastąpiło pogorszenie i wybrałem się ponownie do urologa tym razem innego. Przebadał mnie : badanie per rectum, USG pęcherza moczowego +wywiad lekarski.
Stwierdził na podstawie tych badań ,że mam łagodny przerost i zapalenie prostaty (miałem też gorączke, dreszcze, szczypanie i oddawanie moczu było bardzo bolesne,
pieczenie w odbycie). Przepisał mi następujące leki:

Ciphin 500 -4 opakowania po 10 tabletek, Diclac (czopki) 2 opakowania,
Doxar 1 opakowanie (30 tabletek) , 1 opakowanie Lactiv Up (osłona)

Oczywiście zero alkoholu itp. wykluczenie z diety ostrych przypraw.

Po skończeniu terapii (wykorzystałem zgodnie z zaleceniem lekarza wszystkie tabletki do końca) prostata wróciła do normalnych rozmiarów , oddawanie moczu było ok , nie szczypało już tak bardzo , w odbycie też mniejsze szczypanie.
Minął tydzień , a objawy znów się nasiliły z tym ,że doszło większe szczypanie, pieczenie w odbycie i gazy ,które były częste, cuchnące i bardzo krępujące heh jak to zwykle bywa.
Udałem się więc ponownie do tego lekarza zalecił badanie: posiew nasienia: Wykonane
w roku 2009- 02- 26 . Wynik ujemny czyli ok. Lekarz przepisuje mi kolejne leki (podobno takie są procedury przy tego rodzaju schorzeniach) ,które biore do końca:

Unidox - 4 opakowania (10 tabletek- 1 opakowanie) ,
Omnic Ocas -1 opakowanie 30 tabletek, ketonal forte- 30 tabletek 1 opakowanie.

Leki te dawały różne efekty , zmniejszył się ból wiadomo ketonal działa. Lepszy strumień moczu itp. Jednak po skończeniu terapii rezultaty nie były jakieś bardzo zadowalające więc wybrałem się do tego urologa ponownie. Powiedziałem o wszystkim jak się czuje itp. zwróciłem uwage na to ,że dokucza mi pieczenie w odbycie i gazy. Stwierdził ,że to pewnie hemoroidy i wysłałem mnie do proktologa. Oczywiście zainkasował 100zł za tą wypowiedź, przepisał mi vesicare na pęcherz nadreaktywny którego nie wybrałem całego tylko jakieś 5 tabletek ponieważ pogarszał mój strumień moczu. Ogólnie nie byłem zadowolony z tego lekarza wydałem bardzo dużo pieniędzy na leki i wizyty u niego łącznie jakieś 600zł-700zł.

Jest rok 2009 19 marzec.

Moja pierwsza wizyta u proktologa poprzedzona następującymi objawami: nadmierne cuchnące gazy i stolce o różnej konsystencji: ołówkowaty, bobkowaty itp. , krew na papierze toaletowym podczas podcierania się , podrażniona , tkliwa i zaczerwieniona okolica odbytu. Miałem przeprowadzone badanie oto jego opis:

Badanie proktologiczne w ułożeniu kolankowo-przedramiennym. Oglądaniem okolicy odbytu poza stanem zapalnym wokół odbytu bez zmian. Per rectum bez zmian w zakresie badającego palca gruczoł krokowy bolesny przy dotyku. Anoskopia- stan zapalny kanału odbytu, nieznacznie przerośnięte brodawki lini zębatej, krwawnice 1-go stopnia, poza tym bez zmian. Rektoskopia do 18cm bez zmian rysunek naczyniowy prawidłowy.

Dostałem czopki Posterisan, maść Alantan i maść Hydrocortisonum. Oprócz tego lek Tribux i Detralex.

Stan po tej terapii uległ poprawie tzn. mniejsze pieczenie w odbycie, mniejsze krwawienie , ustąpiły gazy , kał prawidłowy i w miare regularnie oddawany. Czasami tylko wystąpił mały dykomfort podbrzusza takie jakby mrowienie.

Następna wizyta kontrolna ok. 4 kwietnia 2009 roku.

Lekarz na podstawie anoskopii stwierdził zauważalną z resztą przeze mnie poprawe.
Wymroził mi hemoroidy . W związku z niewielkim krwawieniem dostałem skierowanie na kolonoskopie. Dostałem czopki i maść takie same jak przedtem bez tabletek.


23 kwietnia 2009 roku wybrałem się na kolonoskpie oto opis:

"Wykonano badanie jelita grubego do podstawy kątnicy. W zakresie błony śluzowej zmian nie stwierdzono. Haustracja ściany zachowana. Perystaltyka jelita prawidłowa. W kanale odbytu guzki krwawnicze."

Przesłano do badania hist-pat wycinki z zastawki Bauhina.

Rozpoznanie:

- Wycinki obrzękłej błony śluzowej z pogranicza jelita cienkiego i grubego ze skąpym przewlekłym naciekiem zapalnym i rozrastającą się grudką chłonną.

Chciałem się wybrać do lekarza z tym wynikiem ,ale nastąpiło niżej wymienione zdarzenie.




Cieszyłem się w miare zdrowym życiem , powoli dochodziłem do siebie aż tu nagle któregoś pięknego dnia maja dokładnie 25.05 2009 trafiłem do szpitala z następującymi objawami: biegunka, wymioty, bóle brzucha, gorączka i odwodnienie. Stało się to rano gdy się obudziłem strasznie źle się czułem kiedy poszedłem do ubikacji wziąć poranną toalete zwymiotowałem i położyłem się do łóżka , potem zaczął boleć mnie brzuch tak skurczowo więc wybrałem się na kibelek, nastąpiła biegunka , troche zrobiło mi się gorąco , zaczęło się kręcić w głowie , omdlałem tzn. upadłem na ziemie i odrazu się podniosłem. Zawołałem siostre wcześniej żeby mi przyniosła niegazowaną wode , wziąłem trzy łyki i nastąpił wcześniej opisany upadek. Potem tata zawiózł mnie do szpitala.

Musze w tym miejscu nadmienić ,że wcześniej dokładnie dwa dni przede mną w szpitalu z podobnymi objawami ( bez biegunki , ta nastąpiła dopiero w trakcie leczenie szpitalnego) wylądowała moja siostra. Więc wszystko wskazywałoby na jakieś zatrucie pokarmowe.

Siostre podobnie jak mnie wypisali po dwóch dniach hospitalizacji z ogólną poprawą w stanie dobrym.

Ja byłem leczony następująco: dieta(kleiki itp.) Nifuroxazyd, płyny infuzyjne i. v. , Apap, NoSpa .


Po tym jak wypuścili mnie ze szpitala prowadziłem diete itp. zero alkoholu już od pół roku.
W trakcie swoich obserwacji zauważyłem ,że spożywanie przeze mnie mleka powoduje wzdęcia, gazy oraz luźniejsze ołówkowate stolce. Przestałem spożywać mleko i naprawde zauważyłem jeszcze większą poprawe. Przetwory takie jak jogurty , serki itp. sery żółte jem normalnie i nic mi nie jest. Musicie jednak wiedzieć ,że ja praktycznie od podstawówki płatki z mlekiem na śniadanie praktycznie codziennie wcinałem tak więc nie wiem czy się jakiejś alergii nabawiłem czy coś w tym stylu jak myślicie?


W miesiącach czerwiec , lipiec i sierpień 2009 roku Poza dwoma sytuacjami w których objawy były podobne do tych z których to powodu wylądowałem w szpitalu nie odnotowałem nic poważnego aż do września 2009 roku gdy któregoś dnia niestety dokładnie nie pamiętam dostałem silnego kolkowego bólu brzucha który ustąpił po oddaniu wodnistego stolca . Musiałem wtedy się polewać zimną wodą i pić wode niegazowaną bo inaczej pewnie bym zemdlał. Myślałem ,że dosłownie coś mi pęknie w brzuchu...:/
Zaczęło mnie potem troche piec w odbycie i raz wydaliłem śluz przezroczysty.

Wybrałem się po tym zdarzeniu do proktologa pod koniec września. Pobrał on wycinki ze śluzówki odbytnicy do badania histopatologicznego. Przepisał mi sulfasalazyne En , czopki posterisan H, Alantan maść i Hydrocortisonum Maść . Po tej terapii uzyskałem znaczną poprawe ustąpiło pieczenie w odbycie , stolec był twardszy itp.

Teraz niedawno byłem na kontroli 19 października. Lekarz wykonał mi rektoskopie i powiedział ,że stan zapalny się goi i żebym dalej stosował mąsci i czopki.Stosuje je więc nadal i 5 listopada 2009r. mam przyjść do kontroli. Oprócz tego otrzymałem wynik badania histopatologicznego:

Wycinki ze śluzówki odbytnicy.

Rozpoznanie histopatologiczne:

Błona śluzowa jelita grubego polipowato uformowana z naciekiem zapalnym z komórek plazmatycznych.


AHA BYŁBYM ZAPOMNIAŁ WAŻNE: MIAŁEM ROBIONE BADANIA NA PASOŻYTY ,
Giardia Lamblia met. ELISA , Badanie Mykologiczne kału( na grzyby) , Mocz na bakterie i grzyby , Nasienie na grzyby = wszystkie wykazały wynik ujemny a miałem badania na pasożyty i mocz posiew powtarzane.

Na dzień obecny to koniec mojej obszernej historii związanej ze zdrowiem.



Bardzo Was prosze o opinie co sądzicie na temat powyższego obrazu? Co to może być wg. Was? Skłaniam się teraz do badania na clostridium difficile wiem troche późno ,ale właściwie to na to się nie badałem jeśli chodzi o kał. Prosze Was powiedzcie jakie można jeszcze badania wykonać żeby stwierdzić co mi jest bądź wykluczyć różne choroby?
Jakie sa możliwości badania jelita cienkiego , czy problem może istnieć właśnie tam?
Czy podobne dolegliwości mogą wywołać wrzody żołądka lub górnego odcinka pokarmowego?

Prosze Was również o interpretacje wyników badań histopatologicznych i kolonoskopi. Co o tym sądzicie? Nie chce żeby mnie ktoś źle zrozumiał ,ale o to prosze raczej osoby ,które się na tym znają:) Pozdrawiam z nadzieją na lepsze jutro:)


Ps. Jeżeli byłyby pomocne wyniki morfologiczne krwi chętnie je dodam ,ale już nie dzisiaj bo musze wyjść z domu. Z góry dziękuje za pomoc i jakiś odzew:D

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Witam:)

Post autor: Natalka » 26 paź 2009, 17:03

Witaj na forum danawan :smile:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
danaK34
Początkujący ✽✽
Posty: 335
Rejestracja: 11 gru 2008, 20:50
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: Witam:)

Post autor: danaK34 » 26 paź 2009, 17:44

Witaj!
Nigdy nie jest tak, że wszystko zależy od Ciebie.
Nigdy nie jest tak, że nic nie zależy od Ciebie

dethleffs

Re: Witam:)

Post autor: dethleffs » 26 paź 2009, 18:08

Witaj!
Ja mysle, ze to moze byc omnikus pteroza pterodaktylia, ale moge sie mylic, bo na poranna toalete chodzisz do ubikacji. No i moj lekarz mowi, ze jak juz nie mam omamow sluchowych, a zamiast tego zdaje mi sie,ze mnie ktos sledzi, to moje diagnozy nie musza byc juz tak trafne, jak te, ktore podpowiadaly mi glosy.

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Witam:)

Post autor: magda281 » 26 paź 2009, 19:55

Witaj :)
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
syla2146
Początkujący ✽✽
Posty: 487
Rejestracja: 10 wrz 2008, 14:17
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Chełmno
Kontakt:

Re: Witam:)

Post autor: syla2146 » 26 paź 2009, 22:09

Witam i Ja

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Witam:)

Post autor: andzka » 27 paź 2009, 06:35

Cześć, długie powitanie :D i bardzo szczegółowe. Pozdrawiam
Salofalk-wlewki, Asamax 500 - 3x2, remisja :)

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Witam:)

Post autor: CzarnaMamba » 27 paź 2009, 09:33

Witaj ;)
martita pisze:bardzo podoba mi się Twój wstęp :wink:
Nioo jest dlugi i wyczerpujacy :P
Obrazek

katjank
Początkujący ✽✽
Posty: 259
Rejestracja: 02 paź 2008, 19:02
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Milanówek/Otwock

Re: Witam:)

Post autor: katjank » 27 paź 2009, 09:41

WitaMy!!!

danawan
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 26 paź 2009, 13:56
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Witam:)

Post autor: danawan » 27 paź 2009, 14:54

Siemka:D fajnie się czyta wasze powitania , takie krótkie słowa jak "witaj" ; "witamy"
dobrze działają na samopoczucie osoby ,która cierpi na wszelkiego rodzaju dolegliwości:P aż się uśmiechnąć można do monitora :mrgreen:

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Witam:)

Post autor: kasinp » 27 paź 2009, 18:25

do siebie sie usmiechaj a nie do monitora!! witam i ja

Awatar użytkownika
Miła
Początkujący ✽✽
Posty: 145
Rejestracja: 30 sie 2009, 22:19
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Brodnica

Re: Witam:)

Post autor: Miła » 28 paź 2009, 16:44

Witaj,
Rzeczywiście mały esej nam zarzuciłeś na przywitanie :D
Nie skuszę się na interpretację wyników badań, niech się mądrzejsi wypowiadają.
Z tego co piszesz, polegasz ciągle na proktologu i rektoskopiach. Na moje oko, powinieneś zrobić ponownie kolonoskopię, ale u naprawdę dobrego lekarza i z porządnym opisem histo-pat. Poszukaj może dobrego gastroenterologa w swojej okolicy, forumowicze napewno kogoś polecą. Tylko wtedy będziesz wiedział co ci naprawdę jest.
Z leków, które były ci przepisywane znam tylko Posterisan - w moim przypadku 0% skuteczności.
Pozdrawiam i powodzonka życzę
"Dobrze widzi się tylko sercem.
Najważniejsze jest niewidzialne dla oczu."
Antoine de Saint-Exupery - Mały Książę

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Witam:)

Post autor: Ania406 » 28 paź 2009, 22:52

Hej ho, witaj :D
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Szaraja
Specjalista ds. Porad Prawnych
Posty: 1574
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:48
Choroba: CD u dziecka
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Łańcut
Kontakt:

Re: Witam:)

Post autor: Szaraja » 29 paź 2009, 08:14

Witaj, zapraszam na spotkanie , ktore organizujemy 28 listopada- dokładny opis w wątku nasze spotkanie, właśnie w krakowie. Jesli chodzi o leczenie, to proponuję wizytę u gastrologa. Odezwij się na pw, to pogadamy.
Chwała tym którzy stworzyli to forum. a dla wszystkich którzy piszą wielkie dzięki

danawan
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 26 paź 2009, 13:56
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Witam:)

Post autor: danawan » 29 paź 2009, 14:00

Szaraja dzięki za zaproszenie i info:)

Emi84 dzięki za porade chyba będę musiał tak zrobić , zapewne znacie dobrych lekarzy w tym fachu więc czy moglibyście polecić jakiegoś gastroenterologa z Krakowa, który mógłby mnie ,że tak powiem lepiej zdiagnozować ?

Zablokowany

Wróć do „Centrum Powitań dla Nowych Użytkowników”