Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
eva$na
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 08 paź 2007, 19:07
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: eva$na » 10 paź 2007, 13:12

tom-as pisze:eva$na napisał/a:
ja na zlotach się raczej nie pojawię i w dalekiej przyszłości też raczej nie

a mozna wiedziec dlaczego? bo jak tylko sie 'wstydzisz' czy cos to... naprawde duzo tracisz.
Nie mam się czego 'wstydzić'.... Po prostu nie sądzę żebym pojawiła się na takim zlocie... Ale 'nigdy nie mów nigdy'... Więc może może kiedyś :razz: Jeśli mam być całkiem szczera to jest pewien powód, a mianowicie choruję na SMA typ III... Przypuszczam że nikomu ta nazwa nic nie mówi :razz: Jest to rdzeniowy zanik mięśni, zanikają mi mięśnie głównie przy rdzeniu kręgowym czyli w nogach. jest to choroba dziedziczona genetycznie autosomalnie- recesywnie, jest nie uleczalna i ludzie na nią umierają. Jedynie dzięki rehabilitacji w jakiś sposób można (tylko) spowolnić jej postępowanie... Jeśli macie jakieś pytania śmiało pytajcie :razz:
eva$na =*
__________________________
"....Pewnie potknę się niejeden raz,
żeby wzlecieć trzeba spaść...."

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: tom-as » 10 paź 2007, 13:33

Daga pisze:chciałam tu najbardziej podziękować za wszystkie mile spędzone dni tom-asowi buziak ogromny
dziękujeeeeee :oops:

Mama Juleczki pisze:Faktycznie, czytając relacje z Zakrzowa ( tom-asie, uśmiałam się setnie - masz talent :lol: ) trudno nie żałować, ze się tam nie było z Wami.
to fajnie, ze sie podobało.. czasem zdarzy mi sie coś śmiesznego napisać :-)

@eva$na... faktycznie nie ułatwia to sprawy... choć jak sama napisałaś 'nigdy nie mów nigdy' ;-)

Krzycho
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 23 sty 2007, 21:55
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: Krzycho » 10 paź 2007, 17:26

A teraz przedstawię moją wersję wydarzeń.
Nie było wcale tak różowo, jak to przedstawili moi poprzednicy. Chociaż można powiedzieć, że na samym początku było ciekawie. Potem jednak zorganizowano konkurs, gdzie np. Magdalene miała do odgadnięcia 3 imiona, Tola 4, a ja 38. Apogeum nastąpiło jednak kiedy zmusili mnie do śpiewania. Bardzo mocno to przeżyłem, bo okazuje się, że odkryłem w sobie niespotykany talent wokalny. Teraz stoję na rozdrożu i nie mam pojęcia, w którą stronę mam iść. Czy dalej prowadzić badania nad drewnowatowatością drewna (w sensie epistemologicznym), czy też może zwrócić się w stronę show biznesu, gdzie spodziewam się równie spektakularnego sukcesu. Jestem pewien, że to rozdarcie wewnętrzne odbije się na moim zdrowiu. Pocieszające jest to tylko, że mogłem spotkać starych znajomych, szczególnie tych, którzy byli niedawno w szpitalu, bo okazało się, że dzielnie się trzymają. Poznanie nowych ludzi także sprawiło mi dużą frajdę. Większość z nich mówiła z takim dziwnym akcentem – krakowsko-góralsko-śląskim. Nie wiem na czym to polega, ale naprawdę bardzo fajnie to brzmi. Wygląda to tak, jakby mówili na wdechu. Próbowałem to naśladować, ale tutaj nie jestem raczej utalentowany.
Bardzo fajnie jest tak się spotkać i powygłupiać trochę, ale następnym razem konkurs będzie na innych zasadach, bo ten trochę faworyzował pewne osoby i nie było nawet jednej podpórki.
Parafrazując naszego byłego prezydenta można powiedzieć, że Zakrzów wypadł na plus, a nawet na minus. Jednak trzeba jeździć na takie spotkania jak najczęściej, bo to co najważniejsze w naszym życiu doczesnym, to inni ludzie, a fajniejszej ekipy raczej ciężko jest znaleźć, o ile w ogóle jest to możliwe. Dzięki wszystkim za miło spędzony weekend i pozdrawiam gorąco.
Boże spraw żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: tom-as » 10 paź 2007, 17:57

Krzycho pisze:Poznanie nowych ludzi także sprawiło mi dużą frajdę. Większość z nich mówiła z takim dziwnym akcentem – krakowsko-góralsko-śląskim. Nie wiem na czym to polega, ale naprawdę bardzo fajnie to brzmi.
hmm... ja bym obstawiał wersję taką, że ten dziwny akcent (krakowsko-góralsko-śląskim) był spowodowany tym, że byli ludzie z krakowa, gór i śląska, ale wiesz... moge się mylić ;-)

co to śląskiego... ja zawsze staram się mówić jak najbardziej po polskiemu na takich wyjazdach bo gdybym się wyrażał tak jak w domu to tak z połowa była by niezrozumiała dla otoczenia :-)

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: kasia88 » 10 paź 2007, 21:28

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

oj Żabusiu! przecież to po Lublinie statek płynął! :razz: :mrgreen:
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: kasia88 » 10 paź 2007, 21:55

W sumie jakaś rozbudowa utworu by się przydała: refren, zwrotki.. tylko nie wiem co na to sam Krzycho, czy to nie będzie kradzież nut?! :wink:
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Awatar użytkownika
Daga
Początkujący ✽✽
Posty: 241
Rejestracja: 05 kwie 2007, 11:04
Choroba: CD u partnera
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: Daga » 11 paź 2007, 07:12

tola pisze:magdalene napisał/a:
Moja Droga... pomysł nie był nasz . Z tego co pamiętam to Daga to wymyśliła . Nasze było tylko wykonanie...
tak wiem, i chyba następnym razem będziemy pomysłodawczyniami a nie wykonawczyniami bo nam się za bardzo oberwało kilka siniaków do kolekcji mi przybyło
moje kochane ja nic nie wiem na ten temat, ja byłam tylko grzecznym obserwatorem :wink:
tola pisze:Ja to nawet w chórku mogę być
to ja tez dołącze, moje dziecko zawsze krzyczy jak śpiewam, to chyba znaczy ze mu sie podoba :wink:
kasia88 pisze:W sumie jakaś rozbudowa utworu by się przydała: refren, zwrotki.. tylko nie wiem co na to sam Krzycho, czy to nie będzie kradzież nut?!
bardzo dobry pomysł, mysle ze krzycho nam w tym pomoze, wkońcu całkiem niezły hit moze z tego wyjść :smile:

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: Raysha » 11 paź 2007, 11:26

tola pisze:Mikrusia na flecie (bo utalentowana jest-widzieliśmy przecież)
Przykro mi ale flet mi się przebił xD :lol:

Zgłośmy Krzycha do "Jak oni śpiewają" :D :lol:

brunk
Debiutant ✽
Posty: 5
Rejestracja: 24 sty 2006, 13:08
Choroba: CU
Lokalizacja: Bielany k/Oświecimia
Kontakt:

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: brunk » 11 paź 2007, 13:03

Już pare dni minęło a jeszcze zyjemy wszyscy piknikiem.Widać bardzo dobrze się czuliśmy że nie chcemy o nim zapomnieć.Zawdzięczamy to Gosi która jest motorem wszystkiego co się dzieje w Małopolskim Oddziele.Gosiu Ty jestes jak diament który nieustannie błyszczy i napawa nas optymizmem,że mimo trudności można wiele zrobić i wbrew powiedzeniu że" z pustego i Solomon nie naleje" robisz dla nas tak wiele.To dzięki Tobie odbyło się wiele spotkań,na których byliśmy uświadamiani przez lekarzy jak radzic sobie z przeciwnościami losu.To Ty starasz się o pozyskanie sponsorów.Teraz zoorganizowałaś wspaniłe spotkanie .Serdeczne Ci dzięki za to w imieniu własnym i sądzę wszystkich uczestników.Oczywiście w piknik zaangażowani byli i inni ,Szaraja która pod nieobecność Gosi przejęła rolę Gospodyni i z niezwykłą życzliwością nas witała i lokowała w pokojach ,Mamcia która okiem przywódcy miała na wszystko oko i w momencie kryzysowym(upadek Mikrusi) dzieki swej wiedzy i opanowaniu podjęła prawidłową decyzję.Podziękowania dla wszystkich którzy wnieśli cokolwiek w spotkanie choć z imienia ich nie wymieniłem.
Czytając relacje odżywają mile wspomnienia .Ilość postów świadczy o tym że było fantastycznie.Świetne zabawy i wzajemna życzliwość sprawiły że żal było opuszczać Zakrzów.Poznanie osób które zna się tylko z forum to bardzo miłe doświadczenie kóre zapewne zaowocuje wieloma przyjażniami .

Krzycho
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 23 sty 2007, 21:55
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: Krzycho » 11 paź 2007, 18:45

Wątek z tą piosenką miał wyglądać inaczej, ale się nie udało. Przechodziłem właśnie ostrą fazę aklimatyzacyjną, co zawsze następuje jak jadę w góry, z powodu różnicy ciśnień. Wygląd to tak jakby turkuć podjadek wgryzał mi się w ciało migdałowate w mózgu. Numer z tą piosenką polega na tym, że śpiewa się "tralalala chlepce fala, po głębinie statek płynie", przez jakieś parę minut, aż nastąpią pierwsze symptomy rozdrażnienia u słuchaczy, potem mówi się do kogoś ( w tym wypadku miała być Gosia ) - albo dajesz fanta, albo nie przestanę śpiewać. Oczywiście za pierwszym razem nikt nie da fanta, ale po godzinie śpiewania ludzie bardziej są skłonni do negocjacji. Jednak na samym początku stwierdziłem, że nie dam rady. Pozdrawiam.
Boże spraw żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: Shadowka » 11 paź 2007, 22:59

Krzycho pisze:Numer z tą piosenką polega na tym, że śpiewa się "tralalala chlepce fala, po głębinie statek płynie", przez jakieś parę minut, aż nastąpią pierwsze symptomy rozdrażnienia u słuchaczy
Na całe szczęście Artur nie znał całego Pana Tadeusza ;) Już w drugim wersie się pomylił przez co całonocne recytowanie i rozdrażnianie słuchaczy nie miało miejsca bytu :twisted:
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: aleksandra12 » 12 paź 2007, 09:29

Wybaczcie, że się wtrącę.

Piosenka ta wystąpiła w jednym z tomów komiksu "Kajko i Kokosz". Podczas rejsu nasi bohaterowie usłyszeli, że "za dodatkową opłatą nasz śpiewak umili państwu rejs", a potem "za dodatkową opłatą nasz śpiewak przestanie umilać państwu rejs".
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: goniusia » 12 paź 2007, 09:36

Fajnie tak poczytać jak się doskonale bawiliście.Strasznie żałuję że mnie nie było,ale mam nadzieję że następnym razem będę miała zaszczyt z Wami pobyć :razz:

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4323
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: -Ania- » 12 paź 2007, 10:58

jak czytam te posty, to mi sie wydaje, że ten wątek jest dłuższy od pikniku w Zakrzowie :mrgreen:
ale super było, to fakt :)

dziekuje tym, którzy mi dziękują i bezpośrednio lub nie wymienili mój nick w swoich postach

Ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Krzycho
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 23 sty 2007, 21:55
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Zakrzów - październik 2007 - relacja i wrażenia z wyjazdu :)

Post autor: Krzycho » 12 paź 2007, 18:55

Aleksandra12 bardzo dobrze zna twórczość komiksową, jak widać. Ja to czytałem bardzo dawno temu i potem adaptowałem do różnych sytuacji, bo pomysł wydawał mi się bardzo fajny. Czasami bywało naprawdę zabawnie. Jednak melodię musiałem skomponować już samodzielnie. W tej konkretnej sytuacji chodziło żeby piosenka była śmieszna i prawie się udało. Pozdrawiam.
Boże spraw żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.

Zablokowany

Wróć do „małopolskie”