operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Kiedy jelita idą pod nóż.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
katjank
Początkujący ✽✽
Posty: 259
Rejestracja: 02 paź 2008, 19:02
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Milanówek/Otwock

operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: katjank » 06 kwie 2011, 09:15

Hej,
o 9:00 zaczęła się operacja mojego chłopaka Maćka.
Powód: ropień i przewężenie w jelicie cienkim, podejrzenie przetoki po ewentualnej mikroperforacji.
Stres olbrzymi. Nie wiemy jaki będzie wynik. I czy nie zakończy się stomią (czasową).
Będę Wam pisać co i jak bo może to nam jakoś pomoże przetrwać ten czas.
Trzymacie kciuki.
k.

Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: megi_25 » 06 kwie 2011, 09:24

Hej

Oj nie ma chyba metody by to przetrwać. Ja bym chyba wychodziła dziurę pod salą :-)
Postaraj się jakoś oderwać myśli, wyjść może na chwilę na powietrze złapać powietrza, może idź na kawę i ciacho z czekoladą, albo pisz, a na forum na pewno znajdziesz wsparcie i może ten czas czekania może trochę się skróci :*
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

katjank
Początkujący ✽✽
Posty: 259
Rejestracja: 02 paź 2008, 19:02
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Milanówek/Otwock

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: katjank » 06 kwie 2011, 09:27

niestety jestem w pracy - co najmniej do 14.
to chyba nie będzie najbardziej produktywny dzień w mojej karierze :-).
nie miał mnie kto zastąpić (akurat jest jakiś kongres czy coś takiego i tylko ja zostałam :-(). Może to i lepiej.

Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: megi_25 » 06 kwie 2011, 09:40

Oj to z jednej strony lepiej a z drugiej chyba gorzej, bo miałabyś wieści na gorąco.
Ale ktoś jest w szpitalu???
No na pewno potrwa to parę godzin, ale na pewno wszystko będzie dobrze i zostanie tylko złe wspomnienie.
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

katjank
Początkujący ✽✽
Posty: 259
Rejestracja: 02 paź 2008, 19:02
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Milanówek/Otwock

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: katjank » 06 kwie 2011, 09:44

nie ma nikogo w szpitalu - powiedzieli, że i tak nie wpuszczą a dowiadywać można się telefonicznie.
pewnie potrwa to od 2 godzin wzwyż. Maciej prorokował, że min. 3. z reguły ma rację :smutny:.
nic zacznę do nich dzwonić od 12 a potem pognam i będę się starać choć go nieprzytomnego zobaczyć i porozmawiać z lekarzem.

[ Dodano: 06-04-2011 ]
na pocieszenie w tym samym szpitalu o 7:30 miała obyć się cesarka naszego nowego członka rodziny - małego Maćka (hehe) synka mojego kuzyna. Młody tatuś powiedział wczoraj, że zapowiada się dziś co najmniej podwójny happy end w MSWiA.
Jak nie masz czym zabić czasu, to tutaj jest nasza historia
viewtopic.php?t=8729
Znam waszą historię - jako niemy świadek ale zawsze. Bardzo to dla mnie pozytywne i utwierdzające w przekonaniu, że będzie tylko dobrze.

Dziewczyny jesteście kochane - dziękuję.
Ostatnio zmieniony 06 kwie 2011, 10:07 przez katjank, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: Miska Ryżu » 06 kwie 2011, 10:53

Katjank myślę, że to że jesteś w pracy jest dobre. Jak pisze magdalene, szybciej Ci czas zleci, a nóż się coś pilnego do pracy trafi i jeszcze szybciej dzień przelwci. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ja jestem pozytywnej myśli że wszystko będzie dobrze :-) Ty tez się tak nastaw :-)
Smutno Ci? A może budyń? :)

katjank
Początkujący ✽✽
Posty: 259
Rejestracja: 02 paź 2008, 19:02
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Milanówek/Otwock

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: katjank » 06 kwie 2011, 11:05

Tak jest - myślę absolutnie pozytywnie.
Tyle jeszcze przed nami.
Za godzinę dzwonię pytać co i jak.

Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: megi_25 » 06 kwie 2011, 11:07

Koniecznie daj znać. Zobacz ile już zleciało :wink:
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

katjank
Początkujący ✽✽
Posty: 259
Rejestracja: 02 paź 2008, 19:02
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Milanówek/Otwock

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: katjank » 06 kwie 2011, 11:18

Tak - ta praca jest wariacka i zazwyczaj mam co robić od 8 do 17.

[ Dodano: 06-04-2011 ]
Dzwonił przed chwilą! Absurd - ja tutaj myślę, że go kroją a on dzwoni :!: Mieli jakiś kłopot z płytkami krwi czy coś. Mówił krótko, bo dzwonił z komórki chirurga :lol:.
Czyli się nam przesunęło wszystko w czasie. No nic. Czekam dalej. Dzwonię do nich przed 14.
Cudownie było go usłyszeć.

A mały Maciuś już wśród nas - 3320 g, 55 cm 8/10 bo początkowo mu się trudno oddychało.

Ależ to szalony dzień.

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: Cinimini » 06 kwie 2011, 12:12

katjank pisze:A mały Maciuś już wśród nas - 3320 g, 55 cm 8/10 bo początkowo mu się trudno oddychało.
To jeden Happy End zaliczony, teraz czekamy na ten drugi ;)

katjank, ja Ci napiszę jak to z tej drugiej strony jest... We wtorek mnie będą kroili i mój mąż spytał czy ma wziąć urlop. Ja jednak mu odradziłam, siedzenie pod sala to jak męka, czas sie wlecze niemiłosiernie, a Ty i tak nic nie wiesz, nie widzisz, nie słyszysz...po operacji i tak nie będzie mógł mnie zobaczyć. Także będzie lepiej dla niego i dla personelu ;) jak pójdzie do pracy. Czas mu szybciej zleci, a informacji może zasięgnąć tel. i wieczorem przyjechać. Wystarczy, że moi rodzice już 'zarezerwowali' dwa stołki pod salą operacyjna :D.
Reasumując - w pracy szybciej leci czas, szczególnie jak masz net i możesz z nami 'gaworzyć', tam byś nic nie wskórała, a zobacz ile godzin juz byś sie wysiedziała...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: megi_25 » 06 kwie 2011, 12:15

o kurcze. A ja myślałam,że dzwonił już po operacji :wink: No nic czekamy dalej. Dobrze,że zadzwonił,bo byś się denerwowała,że operacja tak długo trwa :wink:
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

katjank
Początkujący ✽✽
Posty: 259
Rejestracja: 02 paź 2008, 19:02
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Milanówek/Otwock

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: katjank » 06 kwie 2011, 12:25

Cinimini pisze:We wtorek mnie będą kroili

No tak Ty we wtorek. Będziemy (w rewanżu ;-)) trzymać kciuki mocno.
Cinimini pisze:Reasumując - w pracy szybciej leci czas, szczególnie jak masz net i możesz z nami 'gaworzyć', tam byś nic nie wskórała, a zobacz ile godzin juz byś sie wysiedziała...
Tak - jesteście naprawdę niesamowite. Szkoda, że takie rozstrzelone po Polsce bo chętnie bym Was zabrała na kawę jak to się wszystko skończy i będę mogła traktować to jako wspomnienie.

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: Cinimini » 06 kwie 2011, 12:36

katjank pisze:Szkoda, że takie rozstrzelone po Polsce bo chętnie bym Was zabrała na kawę
Też często żałuje - ale pamiętajcie o Zlocie u Zena ;)
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

katjank
Początkujący ✽✽
Posty: 259
Rejestracja: 02 paź 2008, 19:02
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Milanówek/Otwock

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: katjank » 06 kwie 2011, 12:39

Pamiętam, pamiętam - ja jestem z Milanówka to bardzo blisko Zenowej babci więc przeszkód brak jak na razie. Nocowanie w rodzinnym domu to fajna sprawa.

lila
Początkujący ✽✽
Posty: 213
Rejestracja: 02 mar 2005, 09:39
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: operacja - jak przetrwać w czasie i po niej

Post autor: lila » 06 kwie 2011, 13:04

Trzymam kciuki zeby wszystko szybko i dobrze sie skonczylo :wink: i gratuluje malego Macka !!! :roll:
Wszyscy maja bloga....mam i ja www.matkawariatka.blogspot.pl

Mercaptopurinum 75mg, metypred 32mg, salofalk 500mg 2x3, wapno

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Leczenie operacyjne”