kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Kiedy jelita idą pod nóż.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Zuz38
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 17 sty 2013, 11:30
Choroba: inna choroba jelita
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: Zuz38 » 17 sty 2013, 12:20

Witam chciałabym się zapytać czy jest ktoś z takim przypadkiem jak ja, szukam pomocy, otóż niedługo poddam się całkowitej kolektomii w łodźi przez potworne zaparcia ( nie wypróżniam siew ogole bez srodkow przeczyszczajacych) ,które mnie męczą juz 8 lat, mam 25 lat. Zdiagnozowano u mnie zwolniony pasaż jelit (przez nadużywanie środkow przeczyszczających, lewatyw ) oraz zdiagnozowano mi bardzo długie jelito grube, wobec tego proszę mi powiedzieć czy ktoś z was takie cos przeszedł i jak wygłąda zycie po operacji (kolektomia z zespoleniem ketniczo-odbytniczym), jak z pozniejszym zajsciem w ciąże??

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: Baby » 17 sty 2013, 14:08

Moja znajoma miała taką operację z powodu przewlekłych zaparć. Operacja była kilka czy kilkanaście lat temu w Warszawie. Znajoma mówi, że żałuje... Jest wychudzona, ma wieczne biegunki, niedowagę, anemię itd. Ale jest to pewnie wyjątkowy przypadek. Wielu pacjentów np. z CU przeszło taką operację i żyją normalnie. Koleżanka która poznałam w MSW ma wycięte całe jelito grube z powodu CU i żyje jak normalny człowiek. Co prawda co jakiś czas trafia do szpitala na rozszerzanie jelita ale poza tym nie narzeka. Z jakim lekarzem konsultowałaś się w tej sprawie?
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Zuz38
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 17 sty 2013, 11:30
Choroba: inna choroba jelita
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: Zuz38 » 17 sty 2013, 15:50

dziękuje za odpowiedź:) jezdziłam po różnych lekarzach z których żaden nie pomógł, mnóstwo leków i przy okazji kasy... w końcu trafiłam do prof. Rydzewskiej, która w miarę postawiła mnie na nogi, najpierw pobyt w szpitralu, pozniej leki i była poprawa,ale na krótko, teraz moje życie to picie fortransu, co jakiś czas żeby odblokowac zapchane jelita no i opczywiscie wieczna dieta... też mam wieczną anemie, niedobory witamin przez to,że nie jem bo prawie każda rzecz powoduje zaparcia..ile można zyc na jogurtach, sliwkach i innych przeczyszczajacych rzeczach...??? w koncu Pani Profesor wyysłała mnie do profesora Dzikiego i to z Nim podjęłam taką decyzje, mysle ze jest dobra bo mam już dosc takiego życia...tylko boje sie ewntualnych konsekwencji lub ze cios pojdzie nie tak...

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: Baby » 17 sty 2013, 16:55

Zuz38, spotkałas na swej drodze naprawdę dobrych specjalistów. Skoro przeszłaś już wiele i jest to jedyne rozwiązanie to nie masz się nad czym zastanawiać :) Będzie dobrze, musi być. O ciąży i życiu po usunięciu jelita grubego możesz poczytać na forum. Tutaj masz przykładowe tematy:
viewtopic.php?t=10394&highlight=kolektomia

viewtopic.php?t=9266&highlight=kolektomia

viewtopic.php?t=9103&highlight=kolektomia

viewtopic.php?t=9103&highlight=kolektomia

viewtopic.php?t=7987&highlight=kolektomia

viewtopic.php?t=3077&highlight=kolektomia

viewtopic.php?t=537&highlight=kolektomia

viewtopic.php?t=364&highlight=kolektomia
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
aga210
Początkujący ✽✽
Posty: 136
Rejestracja: 29 cze 2009, 20:27
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
miasto: Piotrków Trybunalski
Lokalizacja: Piotrków Trybnalski
Kontakt:

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: aga210 » 17 sty 2013, 21:22

Zuz38, jesteś nieco podobnym przypadkiem do mojego. Mam 25 lat, na zaparcia cierpiałam odkąd tylko sięgam pamięcią. Od 4 lat przestałam się samodzielnie wypróżniać i wtedy zaczęły się moje przygody. Jeździłam od lekarza do lekarza, mój stan się ciągle pogarszał, drastycznie schudłam, pojawił się zespół złego wchłaniania. Wypróźniałam się praktycznie jedynie po lewatywach. Trafiłam do profesora Dzikiego, który zdiagnozował atonię jelit. Skierował na operację- kolektomię z zachowaniem odbytnicy. To było 3 lata temu. Przed operacją miałam jednak przytyć i w ten sposób wylądowałam na żywieniu pozajelitowym, na którym jestem już dwa lata. Później trafiłam na profesor Rydzewską, jednak ona nie była w stanie mi pomóc. Starała się odwlec jak najdłużej się da operację, jednak nie było żadnej poprawy, więc zaleciła powrót do profesora Dzikiego. Na chwilę obecną moje jelita są w tragicznym stanie- nie mogę nic jeść, nie odchodzą gazy ani stolec. Podjęłam w końcu ostateczną decyzję o wycięciu jelita pomimo, że lekarze nie są do końca pewni czy wniesie ona jakąkolwiek poprawę, ponieważ jelito cienkie również wykazuje kilkakrotnie zwolniony pasaż. Jednak chcę spróbować, nie zamierzam być do końca zycia na żywieniu pozajelitowym jeśli istnieje szansa, że znowu będę normalnie jadła. W tej chwili moje życie skupia się głównie na chorobie,a jestem osobą młodą, która chciałaby założyc rodzinę i normalnie żyć. Jedziemy więc niemalże na tym samym wózku. Tak jak i Ty ja również obawiam sie komplikacji i życia po kolektomii, bo nigdy nie wiadomo jak to bedzie.
Baby chyba znam tą osobę z MSWiA, która żyje normalnie po wycięciu jelita grubego:P

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: Baby » 17 sty 2013, 21:30

aga210, wiem że znasz :wink:
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Zuz38
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 17 sty 2013, 11:30
Choroba: inna choroba jelita
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: Zuz38 » 18 sty 2013, 09:00

Dziękuję dziewczyny za pomoc:) jest mi lżej, że nie jestem sama:) Aga210 rzeczywiście ten sam wózek nas łączy... ja naszczęście nie mam aż tak żle, jem w miare normalnie, ale i tak więszość rzeczy powoduje zaparcie:( nie mam ochoty tak już dłużej żyć, profesor Dziki powiedział,że nie mam się co łudzić ze kiedyś bedzie lepiej, z wiekiem będzie coraz gorzej i to właśnie mi dało dużo do myślenia, nie wyobrażam tak się męczyć do końca życia:( też chciałabym założyć rodzinę \, mieć dzieci, Profesora Dzikiego pytałam się o ciąże powiedział,że nie ma żadnych przeciwskazań po operacji aby zajśc, ale ja i tak się boje, ze cos sie stanie że nie będę mogła mieć dzieci, a to by mnie dobiło totalnie :( myslę jednak ze operacja to jedyne wyjście z tej sytuacji inaczej nie dam rady męczyć sie tak dalej:(
Wiem co czujesz ten lęk jest okropny, mam tak samo ae wierzę ze bedzie lepiej :) najbardziej żaluje, ze sama doprowadzilam sie do takiego stanu i teraz muszę cierpieć :(

Awatar użytkownika
aga210
Początkujący ✽✽
Posty: 136
Rejestracja: 29 cze 2009, 20:27
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
miasto: Piotrków Trybunalski
Lokalizacja: Piotrków Trybnalski
Kontakt:

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: aga210 » 19 sty 2013, 17:58

Strach jest najgorszy w tym wszystkim. Nie boję się samej operacji, ale tego, że okaże się po niej, że moje jelito cienkie też nie pracuję i pęknie mi zespolenie lub będą jakieś inne komplikacje, a będę w tym samym punkcie co teraz, czyli na żywieniu pozajelitowym. Poznałam w Warszawie mnóstwo osób po resekcji jelita grubego i wiem o tych wszystkich komplikacjach- stomiach, przetokach, ropieniach,pękaniu zespolenia i z ich opowieści wiem też, że jednak są problemy z zajściem w ciąże, Pomimo tego, że mnie profesor Dziki również zapewniał, że nie.
Zuz38 a masz już wyznaczony konkretny termin operacji??

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: Mamcia » 19 sty 2013, 21:39

Przy CD ryzyko, że coś się rozejdzie lub nie będzie goić jest niestety większe. Bo przetoki i perforacje robią się same z siebie. Także zwężenia. A ze stomia daje się normalnie żyć. To wg mnie lepsze niż pozajelitowe.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Zuz38
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 17 sty 2013, 11:30
Choroba: inna choroba jelita
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: Zuz38 » 20 sty 2013, 20:07

To teraz się poważnie przestraszyłam i mam coraz większe wątpliwości co do operacji... Dla mnie bardzo ważnym czynnikiem co do podjęcia tej decyzji była właśnie ciąża, jeżeli po operacji będzie problem to jej nie chce, pytałam się profesora parokrotnie i zawsze odpowiadał mi że nie będzie problemu,że nie mam czytac za dużo w internecie bo jest tam wiele nieprawdy, więc teraz już sama nie wiem co robić:( termin mam na 6 lutego więc już niedaleko...i jeszcze te komplikacje, co prawda Profesor utwierdzał mnie w tym że nie jestem ciężkim porzypadkiem, mam tylko te zwolnienie perystaltyki i dlugie jelito więc nie powinno być problemu, a tu teraz trakie rzeczy czytam....:(

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: Mamcia » 20 sty 2013, 20:33

1. Gorsze rokowania Jeśli chodzi o zajście w ciążę mają kobiety z wytworzonym J-pouchem. natomiast kolektomia na to nie wpływa.
2. Nie masz CD, więc zwiększone ryzyko komplikacji cię nie dotyczy
3. ciąża przy notorycznych zaparciach to zatruwanie płodu.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
aga210
Początkujący ✽✽
Posty: 136
Rejestracja: 29 cze 2009, 20:27
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
miasto: Piotrków Trybunalski
Lokalizacja: Piotrków Trybnalski
Kontakt:

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: aga210 » 20 sty 2013, 21:44

Zuz38 nie chciałam Cię przestraszyć, w Twoim przypadku faktycznie jesteś w najmniejszej grupie ryzyka jeśli chodzi o komplikacje. U mnie jest dużo bardziej skomplikowana sprawa, bo jeśli jelito cienkie po operacji nie podejmie pracy i puści zespolenie to wyląduje na stomii :smutny: U Ciebie to raczej standardowa operacja. Jednak należy pamiętać o tym, że każda operacja to jednak operacja, dlatego lepiej dowiedzieć się wcześniej o wszystkich możliwych komplikacjach, żeby w razie czego nie doznać później szoku. Co do ciąży to rzeczywiście osoby, z którymi rozmawiałam, że miały problemy z zajściem w ciążę miały j- poucha,a nie zespolenie z odbytnicą. Termin rzeczywiście niedaleki, a powiedz mi ile czekałaś na wyznaczenie daty operacji??

Zuz38
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 17 sty 2013, 11:30
Choroba: inna choroba jelita
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: Zuz38 » 21 sty 2013, 10:54

Myślę,że Mamcia ma rację w każdym przypadku :)Wiem,że jestem w najmniejszej grupie ryzyka, ale strach jest zawsze, bo operacja to zawsze operacja.Tobie naprawde współczuję i wiem, ze jestes w gorsze sytuacji niż ja, chociaż zgodze się z tym co napisala Mamcia, ze lepiej zyc ze stomia niz byc na pozajelitowym, chociaz też napisałas ze Twoje jelito cienkie tez nie jest w najlepszej kondycji:( myslę też, że odwlekanie takich operacji ( Twojej i mojej ) nie jest dobre, jelita coraz gorzej pracują i pozniej jest tylko gorzej, a dopoki jestesmy młode to organizm łatwiej przejdzie operacje :) Problemy z zajsciem w ciąże mysle też,że sa spowodowane braniem dużej ilosci lekow a przede wszystkim sterydów, nie wierze ze taka ingerencja w ich postaci nie zostawia sladow po sobie.

Co do terminu operacji to nie czekalam dlugo, wszystko szybko sie potoczyło, miałam dużo szczescia w wielu przypadkach. Profesor Rydzewska na końcu listopada wypisała mi skierowanie do profesora Dzikiego, na wizyte czekalam około tygodnia, co prawda była to wizyta dwu minutowa w szpitalu bi nie miał czasu i wtedy powiedział żebym wyznaczyla sobie termin w sekretariacie, tak też zrobiłąm- 6 luty, po tygodniu zastanawiania się czy to dobra decyzja pojechalam jeszcze raz na wizytę prywatną żęby wszystko dokłądnie się dowiedzieć i tam podjęłam decyzję, że sie poddam tej operacji, więc myślę, że 2 miesiące to nie jest daleki termin.

Awatar użytkownika
aga210
Początkujący ✽✽
Posty: 136
Rejestracja: 29 cze 2009, 20:27
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
miasto: Piotrków Trybunalski
Lokalizacja: Piotrków Trybnalski
Kontakt:

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: aga210 » 21 sty 2013, 20:11

Mamcia zawsze ma rację :wink: Moje jelito cienkie jest w bardzo kiepskiej kondycji i chyba rzeczywiście zbyt długo zwlekałam z decyzją o operacji- pierwsze skierowanie dostałam w sierpniu 2010 roku, ale wszyscy gastrolodzy przez kolejne półtora roku namawiali mnie, żebym się wstrzymała, że na operacje jeszcze przyjdzie czas, a po resekcji jelita grubego nie ma już odwrotu. Fakt, ale oni wmawiali mi, że po operacji jest sie kaleką, że po niej nie można normalnie żyć. Dopiero na oddziale u profesor Rydzewskiej poznałam ludzi, którzy nie mają jelita grubego i prowadza normalny tryb życia. Podejrzewam, że gdybym wczesniej podjęłam decyzję moje jelitka bylyby w duzo lepszej formie. Teraz jest naprawdę kiepsko.
Co do sterydów to pewnie też maja jakiś wpływ na płodność, aczkolwiek może tu chodzi o ten j- pouch, bo znam osobę, która nie miałam cu ani cd, nie brałam żadnych leków, a po kolektomii przez 7 lat nie mogła zajść w ciążę, dopiero metoda in vitro przyniosła efekt.
Dwa miesiące to całkiem przystępne terminy. Ja chcę się w lutym zapisac na temin stąd moje pytanie.

Zuz38
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 17 sty 2013, 11:30
Choroba: inna choroba jelita
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: kolektomia w zwolnionym pasażu jelit, straszne zaparcia

Post autor: Zuz38 » 23 sty 2013, 20:56

Miałam tak samo, każdy gastroentreolog odradzał operację, pakował we mnie mnóstwo leków i tyle, po każdej wizycie przyjeżdżałam z płaczem:( dopiero Profesor Rydzeska wiedziała co robić :) i nie uważam żeby było sie kaleką żyjąc bez jelita, kaleką jestesmy własnie teraz jak nie możemy normalnie jeść...
ja nie zwlekałam za bardzo ponieważ wiedziałam,że czekanie nic nie da, wiedziałam ze może byc tylko gorzej,że może cos sie stac z inną częścią mojego układu pokarmowego, wieczne 1branie leków nie jest dobre ani na wątrobę ani na żółądek ani na żaden organ, także myślę,że w naszym przypadku to dobra decyzja :):):) i chyba nie mamy czego się bac, bo dopiero po wszystkim odżyjemy :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Leczenie operacyjne”