Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Kiedy jelita idą pod nóż.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Cinimini » 22 lut 2013, 15:58

WrednaTubisia pisze: pierwszy pooperacyjny kleik to 8 cud świata
Żeby tylko kleik. Ona ma już zupę dostać i serek/jogurt - takie rarytasy. A od poniedziałku kanapeczka :)
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Baby » 22 lut 2013, 16:12

magdalene, pozdrów ją od nas. Wspaniale, że nareszcie jej nie boli.
Ostatnio zmieniony 22 lut 2013, 21:37 przez Baby, łącznie zmieniany 1 raz.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: kalka_96 » 22 lut 2013, 17:08

wspaniałe wieści :)

Awatar użytkownika
Naobie
Początkujący ✽✽
Posty: 451
Rejestracja: 13 gru 2007, 07:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Naobie » 22 lut 2013, 18:15

baaaaaaaardzo miło Cię tu słyszeć :D mówiłam że pójdzie gładko :P
to teraz szybko zbieraj siły bo ja czekam na obiecane dicho :P

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: magda281 » 22 lut 2013, 18:17

martita, super wieści :)
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: kasinp » 22 lut 2013, 18:23

martita witaj słońce ! a my tu dumamy , a w tobie więcej optymizmu niz w nas :P

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Natuśka » 22 lut 2013, 19:30

martita :brawo:
Fajowo, że napisałaś! :D
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: tom-as » 22 lut 2013, 20:26

martita pisze:tej calej masakrze to nie wiem czy sie na jakiekolwiek zespolenie zgodze,w nosie mam dalszy bol
i niech już nie boli! fajnie, że się odezwałaś Marta. Niewygodnei się pisało z zaciśniętymi kciukami :P

Awatar użytkownika
Remedios44
Początkujący ✽✽
Posty: 315
Rejestracja: 16 gru 2005, 16:00
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: 40 km od Lublina

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Remedios44 » 22 lut 2013, 21:25

martita :* :* :* :*
Nawet gdy życie spycha cię najmocniej w dół, wciąż mierz wysoko. Wspinaj się na drabinę, podskakuj, choćbyś sam sobie wydawał się śmieszny ze swoją chęcią latania. Wszyscy mamy skrzydła, ale by latać, potrzeba wysiłku.

CU od 2002, ileostomia od 2004.

Anne
Początkujący ✽✽
Posty: 284
Rejestracja: 02 sty 2012, 20:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Anne » 22 lut 2013, 21:37

Gratulacje Martita!Jeszcze parę dni i koniec stresu. Fantastyczna wiadomosć!
Obecnie biorę: Asamax 2x2

Awatar użytkownika
zaranin
Aktywny ✽✽✽
Posty: 553
Rejestracja: 19 mar 2009, 12:10
Choroba: CD u dziecka
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Żary
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: zaranin » 22 lut 2013, 22:01

martita
Proponuję zmienić podpis w profilu. Np. na "Flak wypruty, zaczęło się nowe życie". ;-) A już bardziej poważnie - dzielna jesteś, chylę czoła. Moim zdaniem wykazałaś wręcz wzorcowe podejście. Chłodna kalkulacja na podstawie rzetelnych informacji, prawidłowa decyzja i jednocześnie uśmiech na twarzy. Życzę Ci, żebyś podczas wycinania dziurek w płytkach zawsze była zadowolona z tego, że w końcu nie boli.
- CD
- ileostomia 2010.06.07.-2011.04.01.
- subtotalna kolektomia 2010.11.17. (pozostawiono ostatnie 15cm jelita)
- przywrócenie ciągłości 2011.04.01. (usunięcie ostatnich 15cm jelita grubego i 12cm jelita cienkiego)
- 2010.04.12. niedrożność jelita, otwarcie powłok, brak jednoznacznego określenia przyczyny

Infliximab, Loperamid, witaminy, odżywki, stan po całkowitej kolektomii

Awatar użytkownika
Stanley76rsko
Początkujący ✽✽
Posty: 325
Rejestracja: 02 lut 2013, 19:53
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Stanley76rsko » 23 lut 2013, 09:31

Gratuluję zrzucenie kilku gram :razz: Teraz całkiem inne życie przed Tobą :razz:
martita pisze:ale po.tej calej masakrze to nie wiem czy sie na jakiekolwiek zespolenie zgodze,w nosie mam dalszy bol
Rozumiem, że masz na myśli ból po operacji?
Ale z czasem chyba rozpatrzysz możliwość następnej operacji?Oczywiście teraz to nie musisz odpowiadać na to pytanie bo musisz się nacieszyć nową sytuacją.
A powiedzieli kiedy do domku?
21 X 2011 r. pierwsze objawy.
03 XI 2011 r. dwutyg. "leżakowanie" w Piotrkowie.Rozpoznanie CU.
04 XII 2011 r.- 10 I 2012 r. wizyta u A.Dzikiego i "leżakowanie" na WAM-ie na Hallera(zaostrzone CU i usunięcie całego j.grubego, ileostomia)
21 sierpnia 2012 r.- 12 września 2012 r. ponowne "leżakowanie" na WAM-ie, zrobiony J-Pouch.
20 czerwiec 2013 r. witamy się na Hallera, Łódź
21 - 28 czerwiec 2013 r. rekonstrukcja przewodu pokarmowego, zamknięcie stomii
Waga 68 kg

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Lemoni » 23 lut 2013, 11:36

Martita, super, że napisałaś, wszyscy czekaliśmy na wieści bezpośrednio od Ciebie :)! Jesteś zuch dziewczyna, cieszę się, że czujesz się coraz lepiej :).
wzniosę z Tobą jutro serkowy toast :razz:
:przytul:

Awatar użytkownika
Orzelek
Doświadczony ❃
Posty: 1217
Rejestracja: 30 kwie 2012, 15:22
Choroba: CD
województwo: śląskie
miasto: Częstochowa
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Orzelek » 23 lut 2013, 12:55

Marto :roll:

Cieszę się, że z każdym dniem jest coraz lepiej :roll: Ból będzie stopniowo ustawał. Myślę, że w przyszłym tygodniu dostaniesz wypis. Co do zespolenia, to nie dziwię się, że teraz nie myślisz o ewentualnym przyszłym zespoleniu. Ja po usunięciu ileostomii postanowiłem, że z usunięciem drugiej stomii poczekam minimum dwa lata. W końcu Oddział Chirurgii to nie hotel 4gwiazkowy, gdzie wypoczywa się miło i przyjemnie.

Buziaki :* :* :*
25.11.2011 - ileostomia
01.12.2011 - kolostomia
21.11.2012 - usunięcie ileostomii

Bez leków !!

:tak: Remisja :tak:

1 % z PITa wspomaga Jelita

Pozdrawiam :roll: :flowers: :przytul: :*

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Raysha » 23 lut 2013, 13:44

Podziwiam Twoje podejście.
Fighterko :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Leczenie operacyjne”