Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Kiedy jelita idą pod nóż.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Stanley76rsko
Początkujący ✽✽
Posty: 325
Rejestracja: 02 lut 2013, 19:53
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Stanley76rsko » 03 mar 2013, 20:50

martita Jak u mnie to łaskotało...A co do worka to będąc na oddziale skorzystaj z pokoju gdzie Cię uczyła pielęgniarka zmieniać worki...A tak dla przypomnienia i przyszłości to będąc np.galerich itp. zawsze korzystałem z WC dla inwalidów, spokój, cisza, nikt Ci nie zagląda przez ramię... :razz:
21 X 2011 r. pierwsze objawy.
03 XI 2011 r. dwutyg. "leżakowanie" w Piotrkowie.Rozpoznanie CU.
04 XII 2011 r.- 10 I 2012 r. wizyta u A.Dzikiego i "leżakowanie" na WAM-ie na Hallera(zaostrzone CU i usunięcie całego j.grubego, ileostomia)
21 sierpnia 2012 r.- 12 września 2012 r. ponowne "leżakowanie" na WAM-ie, zrobiony J-Pouch.
20 czerwiec 2013 r. witamy się na Hallera, Łódź
21 - 28 czerwiec 2013 r. rekonstrukcja przewodu pokarmowego, zamknięcie stomii
Waga 68 kg

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Natuśka » 07 mar 2013, 12:10

martita pisze: zdecydowanie wracam do żywych, cieszę się, że zaczynam życ normalnie
I takie wiadomości cieszą najbardziej! :smile:
Byle już tylko tak i tylko jeszcze lepiej :wink:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Cinimini » 07 mar 2013, 14:16

martita pisze:jem i jem, siły wracają, uśmiech na buźkę też, chociaż on to chyba zawsze tam był Czas powoli zacząc wychodzić nie szukając wc w okolicy
Po wielu miesiącach choroby ciężko się odnaleźć w takim normalnym życiu, ale zdecydowanie wracam do żywych, cieszę się, że zaczynam życ normalnie
No łzy radości do oczu mi napłynęły...choć ja ciężarna to ciągle ryczę ;) ...
Jejku to niesamowite...tak bardzo się cieszę... To daje tyle siły i nadziei na przyszłość... Szczególnie gdy jak teraz flak mnie niszczy...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Gottii » 07 mar 2013, 16:12

no jakby to mogło być inaczej ja jak zawsze spóźniony w temacie jestem :) ale juz cos skrobie :)

co do rad blizna nie blizna zawsze tusz ładnie pokryje :):D
co do planów zapraszam nad morze :) jak się pogoisz pośmigamy na bajkach i poskakamy prze fale :)
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Gottii » 07 mar 2013, 18:40

martita, no teraz juz wiem, podaj wiecej szczegolow co bysmy jakoms ustawke zrobili
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

Awatar użytkownika
kaczor
Początkujący ✽✽
Posty: 214
Rejestracja: 25 sty 2013, 21:32
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: kaczor » 07 mar 2013, 23:32

To Teraz pozostaje życzyć powrotu do normalnego funkcjonowania i czerpania radości z każdego dnia , szczególnie że w końcu widać wiosnę na horyzoncie:)
Pentasa 3x1
Azathioprne 3x1,
encorton sześliwy bo bez niego :)
i jakieś tam witaminki :P

Od 30.09.2013 na Humirce(adalimumab)
Od 17.06.2016 druga kuracja na humirce
179cm,93kg,

2008 Rozpoznanie pierwsza wizyta w szpitalu.
2013 Chyba dojrzałem do zaakceptowania Choroby i podejścia poważnie do tego tematu

LkarolinaJ

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: LkarolinaJ » 08 mar 2013, 10:27

martita, ogromnie się cieszę, że wychodzisz na prostą. Od początku śledziłam ten wątek. Przepraszam że nie napisałm wcześniej, ale byłam w kiepskim stanie, wczoraj dopiero wyszłam ze szpitala. Chciałam żebyś wiedziała że myślałam o Tobie bardzo często, tym bardziej że leżałam w WSS w Sosnowcu, a tam o Tobie się dużo mówi, oczywiście same dobre rzeczy :smile:. Dużo zdrówka życzę :przytul:

Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: megi_25 » 08 mar 2013, 14:56

Hej Kochana

Ja też śledzę wątek od początku i wchodzę często by mieć wieści na bierząco.
Bardzo się cieszę,że wszystko się udało i tak super psychicznie do tego podeszłaś.Zuch dziewczynka :jupi:
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Natuśka » 08 mar 2013, 15:52

martita pisze: ja zawsze myślę pozytywnie, to mnie ratuje od kaftanu bezpieczeństwa
Ale mi się to spodobało :D
Dobra- wszelkie prawa zastrzeżone :p
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

LkarolinaJ

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: LkarolinaJ » 08 mar 2013, 16:37

A miałam dostać wlewki z Salofalku co je przyniosłaś, jednak w końcu dostałam ze sterydów a tak poza tym to jeszcze rozmawialiśmy o tej Twojej operacji u prof Dzikego i ogólnie że trzeba mieć pozytywne nastawienie do walki z chorobą, także nasze spotkanie musi dojść do skutku w niedługim czasie, to może i mnie się udzieli Twój optymizm.

:papa:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Natalka » 21 mar 2013, 17:23

eh ostatnio nieco zapóźniona z forumem jestem, ale z dopadu coś tam czytałam, tylko nie pisałam, no to piszę teraz, Marta, cieszy mnie ogromnie, że tak to wszystko u Ciebie poszło gładko i że masz dobre nastawienie, tylko gryź dokładnie i powoli :wink:
ja to jestem po prostu pewna, że wszystko dalej będzie git u Ciebie i wszelkie plany se zrealizujesz teraz :spoko:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Stanley76rsko
Początkujący ✽✽
Posty: 325
Rejestracja: 02 lut 2013, 19:53
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Stanley76rsko » 12 cze 2013, 09:31

martita pisze:mam pytanko: te filtry co są w woreczkach, czy nie macie wrazenia, że są "za blisko" jelitka?
A jakiego producenta masz worki?
21 X 2011 r. pierwsze objawy.
03 XI 2011 r. dwutyg. "leżakowanie" w Piotrkowie.Rozpoznanie CU.
04 XII 2011 r.- 10 I 2012 r. wizyta u A.Dzikiego i "leżakowanie" na WAM-ie na Hallera(zaostrzone CU i usunięcie całego j.grubego, ileostomia)
21 sierpnia 2012 r.- 12 września 2012 r. ponowne "leżakowanie" na WAM-ie, zrobiony J-Pouch.
20 czerwiec 2013 r. witamy się na Hallera, Łódź
21 - 28 czerwiec 2013 r. rekonstrukcja przewodu pokarmowego, zamknięcie stomii
Waga 68 kg

Awatar użytkownika
Stanley76rsko
Początkujący ✽✽
Posty: 325
Rejestracja: 02 lut 2013, 19:53
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Stanley76rsko » 12 cze 2013, 19:55

martita Ja używam Coloplast i tam ten otwór jest umiejscowiony centralnie, więc nie ma problemu z filtrem.

[ Dodano: 12-06-2013 ]
martita pisze: Wniosek mój jest taki, że chyba treśc się przepchnęła przez to i to było powodem, bo worek na dole był pusty prawie. A co stomicy inni o tym sądzą?
Doszło do podciekania.Też tak miewam, jak treść jest gęsta i potrafi wtedy podejść pod plaster.A wtedy to kwestia czasu aby się worek odkleił.Jak coś to mogę foto wrzucić takiego worka.
21 X 2011 r. pierwsze objawy.
03 XI 2011 r. dwutyg. "leżakowanie" w Piotrkowie.Rozpoznanie CU.
04 XII 2011 r.- 10 I 2012 r. wizyta u A.Dzikiego i "leżakowanie" na WAM-ie na Hallera(zaostrzone CU i usunięcie całego j.grubego, ileostomia)
21 sierpnia 2012 r.- 12 września 2012 r. ponowne "leżakowanie" na WAM-ie, zrobiony J-Pouch.
20 czerwiec 2013 r. witamy się na Hallera, Łódź
21 - 28 czerwiec 2013 r. rekonstrukcja przewodu pokarmowego, zamknięcie stomii
Waga 68 kg

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Mala_Mi » 19 lut 2014, 15:11

martita, cieszę się że Ci się tak życie poprawiło :)
Może Twoje podejście pomoże podjąć innym tak trudną decyzję jaką jest wycięcie j.grubego.
Co do poprawy cery to coś w tym jest, bo ja mam lepszą cerę teraz, po kolektomii niż nawet przed chorobą! :D lekarz stwierdził, że j. grube wchłaniało te najgorsze rzeczy i dlatego były czasem jakieś krosty ;)
a ja wczoraj miałam rocznicę rejestracji na forum :mrgreen:
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Mala_Mi » 19 lut 2014, 15:16

martita pisze:ono się nie poprawiło dostałam nowe, lepsze
ja miałam jelito grube z CU tylko 2 miesiące, a kolektomia była ogromną ulgą
Czytałam Twój opis w zaostrzeniu - masakra jakaś, jak się tak długo męczyłaś z takim życiem to na prawdę, życie ze stomią jest nowe i lepsze :mrgreen:
martita pisze:to co? winko wieczorkiem przy kompie? za rocznice
no ja bardzo chętnie :mrgreen: :wino: :arrow: :drunk:
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Leczenie operacyjne”