Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Kiedy jelita idą pod nóż.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
nataliak71
Doświadczony ❃
Posty: 1034
Rejestracja: 30 sty 2011, 13:01
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: wrocław

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: nataliak71 » 19 lut 2014, 18:03

martita, :flowers:
no to lepszego nowego dla Was :razz:
„Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą”

"każdą istotę, którą bierzemy w ramiona, możemy utulić lub udusić. to boska chwila decyzji." :hyhy:


Salofalk 2x2x2 Imuran 1x50mg

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: obyty.z.cu » 19 lut 2014, 18:16

ja naprawde nie mogę zaakceptowac resekcji jelita.
Przeciez jak kogoś boli noga to mu jej nie obcinali.
Stopę cukrzycową mi wyleczono, a nie amputowano.
W tym jelitowym szaleństwie okaleczania ludzi Twoje posty pozwalaja na jakąś nutke zastanowienia.
W każdym razie łatwiej mi dotrwac do operacji czytając pozytywne nastawienie osób ze stomią.
,
Mala_Mi pisze:ja miałam jelito grube z CU tylko 2 miesiące, a kolektomia była ogromną ulgą
a tego to ja nigdy nie zrozumie,widac mamy odmienne nastawienie do życia.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: deth » 19 lut 2014, 18:24

obyty.z.cu, bez urazy, ale to Ciebie trudno zrozumieć. Masz fajną babeczkę, która lubi gdzieś wyjechać, a Ty wybierasz samotność na Tramalu, by ocalić coś, co zabiera Ci radość życia :zastanawia:

martita@ zazdraszczam punktów od 1 do 5 chociaż w sumie do poprawy cery, też nie miabym zastrzeżeń :roll: :razz:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: obyty.z.cu » 19 lut 2014, 18:29

deth pisze:bez urazy, ale to Ciebie trudno zrozumieć
i to jest własnie moj p.......ny charakter. :oops:
Zanim cos wyrzuce,dwa razy się zastanowie czy nie przyda się do czegos innego :oops:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Jarczyslaw
Początkujący ✽✽
Posty: 396
Rejestracja: 10 lip 2012, 22:05
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Jarczyslaw » 19 lut 2014, 18:41

martita, aż się micha sama do ekranu uśmiecha po przeczytaniu Twoich postów. Cieszy mnie niezmiernie to, że pomimo tego całego bałaganu udało Ci się wyjść na prostą i że czujesz się dobrze. Co by nie mówić, Crohn trafiła na twardą Zawodniczkę więc ma trochę przekichane... :twisted:
[center]Trzymajmy się ramy, to się nie posramy![/center]

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: deth » 19 lut 2014, 18:43

obyty.z.cu pisze:Zanim cos wyrzuce,dwa razy się zastanowie czy nie przyda się do czegos innego :oops:
znam to, też cechuje mnie zbieractwo, z którym walczę. Rzecz uszkodzoną wyrzucam, parę miesięcy temu zrobiłem przesiew szafy i parę rzeczy, których nie nosze i nie założę na bank - odniosłem do skrzyni Caritasu, posprzedawałem tez na Allegro kilka nieużywanych rzeczy - i muszę przyznać, że to wyzwala :roll: wyrzucając stare, robisz miejsce na nowe, tak mentalnie :roll:
martita pisze:Deth ,dobra cera nie jest zła :mrgreen:
no skoro mówisz, to z punktem 6 włącznie :wink:

Awatar użytkownika
Orzelek
Doświadczony ❃
Posty: 1206
Rejestracja: 30 kwie 2012, 15:22
Choroba: CD
województwo: śląskie
miasto: Częstochowa
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Orzelek » 19 lut 2014, 19:49

Marto :roll:

Twoje wieści cieszą ! Wielki buziak dla Ciebie, że Ci się udało i że jesteś w pełni zadowolona :* :roll:
25.11.2011 - ileostomia
01.12.2011 - kolostomia
21.11.2012 - usunięcie ileostomii

Bez leków !!

:tak: Remisja :tak:

1 % z PITa wspomaga Jelita

Pozdrawiam :roll: :flowers: :przytul: :*

LkarolinaJ

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: LkarolinaJ » 19 lut 2014, 19:59

martita, wielu, wielu kolejnych takich rocznic Ci życzę :*

sofijka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 699
Rejestracja: 30 paź 2013, 23:37
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: sofijka » 19 lut 2014, 20:03

Martito, Twoja postawa jest wspaniała :brawo: . Bardzo budujący wpis.

W tą pierwszą rocznicę życia w normalnym świecie - niech nigdy nie opuszcza Cię Twój pozytywny, idealistyczny, wojowniczy duch i żeby za rok było kolejne 7 pozytywów :grin: .
Twoje zdrówko! :wino:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: obyty.z.cu » 19 lut 2014, 20:05

deth pisze:obyty.z.cu, bez urazy, ale to Ciebie trudno zrozumieć.
w tym jednym jedynym temacie,wyłącza mi sie racjonalne myślenie.
Skończy sie oczywiście operacją,tyle,że ...
Pozostaje mi studiowac tylko pozytywne myślenie :wink:
pracuje nad tym,teraz juz potrafie o tym mówić,pół roku temu nie pozwalałem sobie na to.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

McCarty

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: McCarty » 19 lut 2014, 20:10

Ja także się przyłączam i doceniam Marita. Ja to bym tak nie umiał.

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: deth » 19 lut 2014, 20:22

obyty.z.cu, nie psujmy @Maricie :mrgreen: wątku :roll:

to ja jeszcze może poetycko, wzniośle i doniośle w wątku :roll:

Choć życie czasem sponiewiera,
a w kiblu wyczyści cię do zera,
choć zmieniasz czwarte gacie,
pamiętaj jedno bracie,
i to nie żadna bajera,
na końcu zawsze poprawi ci się cera :mrgreen:

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: deth » 19 lut 2014, 20:37

w Redzie ten sam szrot Chiński, co w Jużniesosnowcu. Ale zrzekam się praw autorskich na rzecz Twojej lodówki :mrgreen:

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: Mala_Mi » 19 lut 2014, 20:37

deth, :lol: :lol: :lol:
wiersz genialny :mrgreen:
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

Awatar użytkownika
nataliak71
Doświadczony ❃
Posty: 1034
Rejestracja: 30 sty 2011, 13:01
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: wrocław

Re: Martita pod nożem- życie bez jelita ale i bez WC

Post autor: nataliak71 » 19 lut 2014, 21:20

gdy Ci smutno
gdy Ci źle
deth zawsze
pocieszy Cie !
:razz:
„Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą”

"każdą istotę, którą bierzemy w ramiona, możemy utulić lub udusić. to boska chwila decyzji." :hyhy:


Salofalk 2x2x2 Imuran 1x50mg

ODPOWIEDZ

Wróć do „Leczenie operacyjne”