Leczenie szpitalne, WYPRAWKA SZPITALNA

Kiedy jelita idą pod nóż.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1601
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Leczenie szpitalne, WYPRAWKA SZPITALNA

Post autor: Tubisia » 20 mar 2017, 18:39

Nawet jeśli w Polsce nie zajrzą w telefon po numer do kogo zadzwonić, to na pewno zajrzą w portfel - a tam taka karta daje dużo, chociażby alergie. Obyty mają obowiązek uznać, jeśli jest potwierdzenie lekarskie, ale fakt co szpital, to podejście.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Marekk
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 28 kwie 2009, 21:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Leczenie szpitalne, WYPRAWKA SZPITALNA

Post autor: Marekk » 21 mar 2017, 09:51

Jeśli chodzi o ICE w telefonie to wszystko fajnie, ale jesli ktoś ma ustawione hasło/pin/wzór do odblokowania telefonu (jak np ja) to na niewiele to się zda ;)

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1601
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Leczenie szpitalne, WYPRAWKA SZPITALNA

Post autor: Tubisia » 21 mar 2017, 13:11

To nosisz Kartę ICE w portfelu. Ja mam telefon na odblokowanie odciskiem palca i dodatkowo wzorem i mimo wszystko mam ICE w telefonie plus kartę. Poza tym zauważ, że jednak duża część osób, zwłaszcza starszych, jednak nie robi sobie w telefonie takich zabezpieczeń, co najwyżej jednorazowo wpisywany PIN przy włączeniu telefonu. ICE nie jest idealnym rozwiązaniem przy nowościach technologicznych, ale papierowa wersja zawsze pomoże, zwłaszcza jak ją zalaminujesz.
A co do wyprawki, to jeszcze zawsze pakuję dodatkowe woreczki plastikowe na śmieci - torebki lub małe worki z taśmą, łatwiej wtedy o porządek przy łóżku i nie lata się co chwila do kosza. Jeśli pobyt mam krótki, to biorę takie mini produkty, które są np. dostępne w Rossamnie.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Marekk
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 28 kwie 2009, 21:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Leczenie szpitalne, WYPRAWKA SZPITALNA

Post autor: Marekk » 21 mar 2017, 13:52

Tubisia pisze:To nosisz Kartę ICE w portfelu. Ja mam telefon na odblokowanie odciskiem palca i dodatkowo wzorem i mimo wszystko mam ICE w telefonie plus kartę.
Dokładnie o to mi chodziło, często słyszę, że ktoś ma ustawione w telefonu numery ICE (część telefonów ma nawet specjalną kategorię kontaktów), ale i tak na nic w sytuacji w której jesteśmy potrzebni do odblokowania telefonu.
Wydaje mi się, że w samym szpitalu o wiele ważniejsze jest poprawne wpisanie osób które mają dostęp do naszej dokumentacji medycznej i informacji o stanie zdrowia bo to są pierwsze miejsca gdzie szpital powinien szukać kontaktu do kogoś z naszej rodziny.

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1601
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Leczenie szpitalne, WYPRAWKA SZPITALNA

Post autor: Tubisia » 21 mar 2017, 15:04

To też, ale Obytemu chodziło też o to, że jak się zapomni tych najważniejszych numerów, to żeby były one gdzieś wypisane, a ja dodatkowo opisałam akcję ICE :) Szczerze mówiąc mam wpisanego mojego narzeczonego do szpitalnej dokumentacji, a nie chciano mu telefonicznie udzielić informacji o moim stanie (czasem nie może przebyć tych 300km do Warszawy), za to chętnie udzielono informacji mojej Mamie, której nie mam wpisanej jako osoby decyzyjnej czy mającej dostęp do mojej dokumentacji, bo nie żyje ze mną na co dzień i dzieli nas te 300km. De facto szpital powinien za to beknąć. Poza tym Marekk niektórzy nie wpisują nikogo do takiej dokumentacji medycznej, więc takie kartki ICE to dobre rozwiązanie.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Leczenie operacyjne”