operacja

Kiedy jelita idą pod nóż.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
mustafa
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 07 lip 2007, 20:03
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

operacja

Post autor: mustafa » 16 paź 2007, 13:46

Hej wszystkim!!
2 tyg wyszedłem ze szpitala po zaostrzeniu, tam mnie zaleczyli ale.... mija 13 dzien pobytu w domu a ja znowu nie spie w nocy...praktycznie je przelezę lub przechodzę do WC. Dietę trzymałem szpitalną..dopiero od niedawna staram się jeść "normalnie". I tak jem 3-4 razy na dzień:
rano nutridrink z płatkami
potem łyk nutri
obiad to got mięsa i marchewka makaron piure ryż
następnie jakiś jagorut
kolacje to wędlina pieczywo

Piłem dużo: herbaty wody noi w nocy po każdym wypróżnieniu też

Biorę leki i powoli z nich zchodzę...dodatkowo witaminy itd...
I co masa spada..ja jestem niewyspany..niedziałają żadne tabletki na sen...po 1h i tak się budzę i koniec... i leżę do 7oo

Lekarz w szpitalu powiedział że jeśli będzie znowu ostre zaostrzenie to operacja mnie czeka... aha nie mam krwawienia.. chyba ze już tak koło 12-15 wypróżnienia tak mocno się zmuszę to poleci kropa z pożywieniem...ale ostrych rzutów nie ma...

Jestem mocno zdesperowany - "co to za życie" .... i chce sie poddać tej operacji.. tylk osię boję jak cholera...
Proszę wszystkich którzy to przeszli o wypowiedzenie się...czy to pomoże..poprawi jakość życia itd... nie mówię tu o pracy szkole czy sportach wyczynowych...ale o normalnym funkcjonowaniu czyli kładę się o 22oo przesypiam chociaż połowę wstaję o 7oo i nie czuję się jak by mnie opuściły wszystkie siły.. chce raz normalnie wstać zrobić śniadanie obejrzeć TV usiąść do kompa ...chcę żyć a nie męczyć się ... do tego mocno się teraz denerwuję..praktycznie wszystko mnie wkurza: to że nie posprzątane, to że ktoś położył mi pudło tam gdzie nie trzeba <a ja nie mam siły tego przesunąć> to że nie mogę pomóc mamie <wszystko robi sama..moje obowiązki też>...bardzo mnie to boli i denerwuje..

Proszę o wypowiedzi pooperacyjnych.. słyszałem ze stomia wliczona <a to dla mnie największe kalectwo>...ale ktoś mówił że po 2 tyg po połączeniu jelita stomii już nie ma..

Jak to jest??

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4327
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: operacja

Post autor: -Ania- » 16 paź 2007, 15:31

tak sobie mysle, ze kłopoty ze snem/brakiem snu mogą wynikac z brania sterydów, ale nie pamietam jakie i ile bierzesz, no i mogli Ci w szpitalu zmienić.
Napisz co bierzesz i ile.
Sterydy by tez tlumaczyly drażliwosc, nerwowość.

Przy tylu wypróżnieniach lekarze przewaznie wlaczają loperamid, albo imodium, czy Ty to masz, czy ktos chcial Ci właczyc?
Przynajmniej mialbys spokój na godzine - trzy z biegunkami od czasu wziecia.
Ponadto doradzałabym picie gastrolitu lub czegos w celu uzupelnienia elektrolitów.

Jesli chodzi o operacje - ja jestem po niej i takie klopoty ze spaniem, z biegunkami, z nerwowością mam od czasu do czasu - przewaznie wtedy, gdy biore encorton. Wiec chyba nikt Ci gwarancji nie da, ze to przejdzie.
Nie mam stomii, moze u Ciebie wcale sie nie musi na niej skonczyc. Chirurdzy znają inne metody łączenia jelit i jesli sie u Ciebie bedzie dało, to pewnie je wykorzystają.
Tylko, ze po takiej operacji jak ja - wyciecie grubego- masz biegunki i diete ubogoresztkowa do konca zycia, bo - mowiac potocznie - stolec nie ma sie gdzie zatrzymac i pokarm nie ma sie gdzie trawic, a jelito cienkie ma sklonnosci do przesuwania wszystkiego dalej w zastraszającym tempie (czyli nie trawiac tego), a dalej.. nie ma juz nic, wiec biegunki to norma.

A Mama Twoja chce dobrze, mysle, ze nie potrafi sie w tym wszystkim odnaleźc, podobnie jak Ty.

Ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

mustafa
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 07 lip 2007, 20:03
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: operacja

Post autor: mustafa » 24 paź 2007, 14:26

Wiec zapadła decyzja...mój organizm nie reaguje na leki. Dlatego operacja jest konieczna.
Termin mam na 19.11 ale w razie zaostrzenia czy dużych spadków mej kondycji to mam przyjechać wcześniej na zabieg...
Boje się nadal..mają mi wyciąć jelito grube i odbytnice...prof Dziki zapewnia że to mi pomoże, bo w obecnej sytuacji naprawdę jest ze mną mało kolorowo.
Wcale nie śpię, nie mam chęci na nic, nic mnie nie może zainteresować noi ta monotonia..to ostatnie mnie najmocniej dobija i wgniata w dno. Długo się zastanawiałem i chyba się zdecyduję na wcześniejszy zabieg, bo w sumie już nie mam siły.
Po zabiegu mam jeszcze przeleżeć trochę w szpitalu noi plus STOMIA.

Pytałem się profesora mówił że ta stomia nie boli ale chciałem zaciągnąć Waszej opini.
Mam ją nosić przez 3 miesiące ale sam nie wiem.

-Ania- edit:
Pytania odnośnie stomii są tu: http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.ph ... 4e49#87561
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez mustafa, łącznie zmieniany 2 razy.

Misia

Re: operacja

Post autor: Misia » 24 paź 2007, 14:40

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

mustafa
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 07 lip 2007, 20:03
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: operacja

Post autor: mustafa » 26 paź 2007, 12:26

wszystko fajnie tylko ja już nie reaguje na leczenie farmaceutyczne.
Leczenie żywieniowe mam w toku, nutridrinki, fresubiny itd... to tak ciągle przyjmuje, dotego dużo pije i jem.
Ale ja już ma dosyć tej męczarni i experymentów na mnie.
Jak operacja ma mi pomóc to wchodzę w to. Poza tym ja sam na to nie wpadłem tylko znawcy.


Aha mam pytanie:
*ile trwa taka operacja?
*czy po niej dostaje się normalne pożywienie czy początkowo kroplówki?
*po tygodniu mają mnie wypisać więc czy taka operacja to rutyna?
Instruktor Kulturystyki i Fitness

Misia

Re: operacja

Post autor: Misia » 26 paź 2007, 13:55

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
tomsson
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 17 paź 2007, 15:47
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: operacja

Post autor: tomsson » 26 paź 2007, 16:48

mustafa pisze:*ile trwa taka operacja?
*czy po niej dostaje się normalne pożywienie czy początkowo kroplówki?
*po tygodniu mają mnie wypisać więc czy taka operacja to rutyna?
Opowiem na swoim przypadku: Wycięcie 35cm jelita grubego, zszycie esicy oraz jelita cienkiego.

Sama operacja trwała 4,5 godziny. (łącznie z wycinkiem do histo-pato).
Pierwszy lekko strawny posiłek otrzymałem w 8 dobie po zabiegu.
Kroplówki przez 5 dób, natomiast w 6 dobie dostałem herbatę a w 7 tylko zupę..
Wypisano mnie po 9 dobach, bez problemu tylko przeszkadzały mi szwy w chodzeniu i praktycznie zacząłem normalnie chodzić 2 tygodnie po zabiegu :) teraz już minęło 24 dni i chodzę do szkoły najnormalniej :razz:
Choroba: CD Stan: Prawostronna hemikolektomia Leki: Colitan [3\0\3] , Ferrum 100mg [1\0\1] , Acidum Folicum [0\0\1] Waga/wzrost: 76/184 BMI: 22.48 - PRAWIDŁOWA WAGA
Obrazek

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: operacja

Post autor: funia » 29 paź 2007, 18:07

a remicade? czy to nei pomaga w takich krytycznych sytuacjach?? moze uratuje przed operacja??

izabela
Początkujący ✽✽
Posty: 68
Rejestracja: 12 maja 2004, 17:17
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Re: operacja

Post autor: izabela » 29 paź 2007, 18:41

Witaj mustafa
Płowiec mi jesteś już po operacji,czy udało ci sie uniknąć?

Awatar użytkownika
Izunia
Początkujący ✽✽
Posty: 154
Rejestracja: 23 wrz 2004, 22:43
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Września
Kontakt:

Re: operacja

Post autor: Izunia » 30 paź 2007, 23:06

Witaj Mustafa
Nie wiem, czy dasz radę uniknąć operacji, jeśli możesz to trzymam kciuki, ale jeśli operacja jest już naprawdę konieczna to nie bój się jej.
1 listopada minie dokładnie 5 lat od operacji kiedy straciłam całe jelito grube wraz z odbytnicą, wyglądało to nawet tak groźnie że lekarze bali się o moje zwieracze, ale na szczęście były ok. Moja operacja trwała ponad 9 godzin, ale to ze względu na ciężki stan. U Ciebie widać wygląda to trochę lepiej. Jeśli już dojdzie do operacji to będziesz ją miał w dwóch etapach (tak sądzę), czyli wycięcie jelita i uszycie zbiornika jelitowego, a po 3 miesiącach cofnięcie stomii. Stomii naprawdę nie musisz się obawiać, dopiero dzięki niej poznasz co to jest sielanka (w porównaniu z tym co masz teraz), potem nawet trudno będzie Ci się z nią rozstać :wink: .
Po każdej operacji, a zwłaszcza tak poważnej zaczyna się żywienie od kroplówki, ja miałam żywienie pozajelitowe, ale jak już wspomniałam miałam ciężki stan. Ale kiedy miałam szyty zbiornik, to tylko przez parę dni dostawałam kroplówki, a są one konieczne, bo jelita są szyte i nie może przez nie przechodzić pokarm, ale po 5 dniach już jadłam normalnie.
A odpowiadając na ostatnie pytanie, to nie jest rutynowa operacja, to naprawdę poważny zabieg chirurgiczny. Ale zapewniam Cię, że jak jest wszystko dobrze wykonane to organizm szybko dochodzi do siebie.
Nie będę się więcej rozpisywać, bo wiem że nikt nie lubi czytać długich postów. Ale jeśli masz jakieś pytania to pytał śmiało. Możesz na gg lub PW. Jak wolisz.
No i trzymam kciuki.
Pozdrawiam, Iza

mustafa
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 07 lip 2007, 20:03
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: operacja

Post autor: mustafa » 03 lis 2007, 10:53

Operacje mam dopiero 19.11. nie da rady przyspieszyć bo jest dużo ludzi do zabiegów.
Boje sie teraz tym bardziej po tej wypowiedzi Izy.
Ale cóż mam już dosyć ciągłego latania do klopa...zwłaszcza w nocy...do tego nie mogę nawet posiedzieć na kompie bo zaraz mnie ciśnie...

Mam kolejne pytanie:
*czy ta operacja jest równa remisji??
bo naprawdę chcę sie wreszcie poczuć lepiej...

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja

Post autor: aleksandra12 » 03 lis 2007, 10:58

W większości przypadków - tak. Usuwasz bowiem chory narząd i nie ma co chorować.
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4327
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: operacja

Post autor: -Ania- » 03 lis 2007, 11:02

ta operacja powinna się równać remisji
i tego Ci życzę :)

ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: operacja

Post autor: jaryszek » 03 lis 2007, 15:08

Czesc mustafa, trzymam za Ciebie kciuki.

A teraz sam mam kilka pytan : Czy operacja CU rowna sie wiecznej remisji i powrotowi do zycia "zdrowego" czlowieka ? Czyli bez diet, z mozliwoscia uprawiania sportow, tanczenia itp. ?

Bo mi prof. Paradowski przypisal Entocort (budesonid czy jakos tak ) a wiec ostateczny steryd ktory ma mi pomoc w uniknieciu operacji. Bo praktycznie nigdy nie bylem w pelnej remisji jako takiej , ponoc jestem sterydoodporny. Choc lykam dalej sterydy (juz ok. 3 lat) dlatego nie moge dostac leczenie biologicznego , dodatkowo wyniki CRP, morfolofii mam jak u zdrowego czlowieka tylko kolonoskopia wskazuje na dosc mocne zmiany w jelicie grubym. Profesor dzisiaj na wizycie , gdy powiedzialem mu o kolejnym zaostrzeniu i koniecznosci zwiekszeniu sterydow powiedzial o powaznym zastanawieniu sie nad wyciecie jelita grubego a wiec uzyskaniu "calkowitego wyleczenia" . Strasznie sie boje tego , zycia z workiem itp.

Jeszcze co chcialem napisac, ja nie mam tak powaznych zasotrzen jak mustafa, jest krew , do 8 astolcow ale glownie z rana , moge wychozic z domu, gram w pilke, w ogole moge w miare normalnuie funkcjonowac tym bardzie ze zarowno hemoglobine jak i inne wyniki mam barzo dobre. No wiadomo ze przy zaostrzeniu jest sie bardziej ospaly i zmeczonym ale tak to nic poza tym... Czy taka operacja jest konieczna ? Na pewno jest konieczne odstawienie sterydow, ktore brana przez dluzszy czas moge wywolywac osteoporoze...Ile jeszcze tak wytrzymam ?

Nie wiem czy to dobry temat , jak cos to prosze o jego przesuniecie...
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: operacja

Post autor: Mamcia » 03 lis 2007, 18:42

Budesonid jest sterydem na CD z umiejscowieniem kątnicz-krętniczym bo działa miejscowo i tam jest uwalniany.
Czy poza sterydami brałeś AZA??
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Leczenie operacyjne”