Już jestem głupi :(

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
_Tomek
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 22 sie 2011, 07:22
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: małopolskie
Lokalizacja: CHARSZNICA
Kontakt:

Już jestem głupi :(

Post autor: _Tomek » 27 paź 2011, 07:47

Witam
Byłem wczoraj na kolejnej wizycie kontrolnej i wyszedłem głupi. Na ostatniej wizycie lekarz mi powiedział, że to jest NZJ - niesklasyfikowane. Objawy mam takie jak przy CU a lokalizacja taka jak przy CD. OK - powiedziałem.
Słysząc wyrok - postanowiłem nieco wziąć się za siebie. Przedtem jadłem byle co, byle kiedy, a szczególnie podchodziły mi słodycze na noc - oj tego mi brakuje. :)
Do rzeczy - teraz staram się urozmaicać sobie dietę, ruszać się i ogólnie dbać o moje zdrówko -według zaleceń lekarza.
Wyniki badać poprawiły się - ale nie były też złe jak u niego się znalazłem - brak zażywania kwasu foliowego przy sulfasalazynie spowodowały mały spadek HGB, ale teraz przy regularnym zażywaniu kwasu foliowego - wszystko wraca do normy.
Magnez OK, Potas OK, Żelazo OK - Kreatynina - OK.
Podpytuje, jakie leczenie - co i jak - a w trakcie rozmowy wypala mi z tekstem, że może to było zapalenie i niekoniecznie musi być to z grupy NZJ.
Od grudnia do marca, a właściwie kwietnia ciężka praca przy wykańczaniu domu - z pracy do pracy - od 5 do 10 kaw dziennie - jedzenie - nie było na to czasu.
Przy zatwardzeniu pojawiła się krew w stolcu i ból w prawym boku pod żebrami - ale teraz wiem, że było to raczej od pośpiesznego pozbywania się zaległości z odbytu :).
Z tym poszedłem do jednego, drugiego, trzeciego lekarza - ból dalej był - kolonoskopia i cotilis za kątnicą - leki itd.
Przy mocnym napieraniu ból w prawym boku się czasem pojawia - ale lekarz powiedział, że nie ma tam co boleć i zalecił maści dla sportowców.
W skróceniu moja historia. Sam nie wiem co mam o tym myśleć - mam mętlik w głowie. Coś mi jest - ale teraz to już nie wiem co.
A i jeszcze jedno - zmienił mi leki - z Sulfasalaziny EN na Asamax. Przed pierwszą wizytą nie bolało mnie w ogóle brzuch, jelito - teraz czasem mnie pobolewa - stwierdził, ze to może wina leków - zmienimy.
Wygadałem się - bez ładu i składu napisane - ehh.
Co mam o tym wszystkim myśleć ?

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: emi306 » 27 paź 2011, 10:20

Cześć. Jestem na tym forum od niedawna. Pisałeś wcześniej, że masz problem z zaparciami, czy próbowałeś Colon C? Jeśli lekarz tak z Tobą rozmawia, to chyba czeka Cię pielgrzymka po gabinetach. Rozumiem, że nie można stwierdzić na jakim tle jest zapalenie, no ale też trzeba się w końcu na coś zdecydować. Jeśli tak do końca nie wiadomo co Ci dokładnie jest, to trzeba dalej szukać przyczyny i badać. Wiem, że łatwo pisać, a trudniej coś od nich wyrwać. Więc chyba musisz szukać innych lekarzy. I koniecznie zrezygnuj z kawy :smutny: Ja byłam "starym nałogowcem" i niestety nie wyszło mi to na zdrowie. W tej chwili niestety, żeby uzyskać diagnozę, to trzeba nachodzić się po lekarzach. Jeśli jesteś zainteresowany, to potem mogę napisać więcej. Moim skromnym zdaniem, na pewno powinieneś poszukać innego gastrologa.

Awatar użytkownika
Tomek0700
Aktywny ✽✽✽
Posty: 763
Rejestracja: 24 sie 2010, 10:51
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: nevermind

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: Tomek0700 » 27 paź 2011, 12:42

Skoro nie czujesz sie zle, to nie wmawiaj sobie choroby. Pomysl, ze wiele osob ma takie bole, ze nie moga opuscic domu, nie mowiac juz o biegunkach. Czy moglbys wkleic opis swojej kolonoskopii? czemu sie pytam o to, poniewaz sam wynik colitis chronica non classificata nie musi oznaczyc niesklasyfikowane NZJ, aczkolwiek jesli masz zmiany endoskopowe, to jest to prawdopodobne. Na forum spotkasz troche osob z takim wynikiem, ktore nie sa leczone asamaxem ani sulfa, bowiem taki wynik maja takze zdrowe osoby (rozmawialem o tym z wieloma lekarzami oraz takze w poradni na Przybyszewskiego). Oczywiscie jesli masz taki wynik w hist-pacie bo mozesz miec cos innego.
Ostatnio zmieniony 27 paź 2011, 13:32 przez Tomek0700, łącznie zmieniany 1 raz.
Cierpialem na yersinie az 2 lata.
Przeszedlem wszystkie szczeble diagnostyki (od kolonoskopii do enteroskopii)
Jelito drazliwe po infekcyjne, wydaje sie, ze tylko a to naprawde powazny problem.

"zawisc, zazdrosc, zamiast starac sie miec wiecej"

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: emi306 » 27 paź 2011, 13:01

Tomek0700 pisze:Skoro nie czujesz sie zle, to nie wmawiaj sobie choroby. Pomysl, ze wiele osob ma takie bole, ze nie moga opuscic domu, nie mowiac juz o biegunkach.
Wydaje mi się, że to nie jest wmawianie sobie choroby, bo wiele rzeczy zaczyna się w dość niewinny sposób, brak bólu i biegunek nie oznacza, że nie ma problemu. Na tym rzecz polega, żeby wszystko sprawdzić dokładnie możliwie jak najwcześniej, a nie czekać aż się nie będzie można ruszyć z domu. U każdego człowieka może to wyglądać inaczej, jeden ma niewielkie objawy, u drugiego od razu występuje ostry rzut choroby. To, że ktoś nie czuje się od razu żle, nie znaczy, że nie musi się leczyć

Awatar użytkownika
Tomek0700
Aktywny ✽✽✽
Posty: 763
Rejestracja: 24 sie 2010, 10:51
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: nevermind

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: Tomek0700 » 27 paź 2011, 13:28

A czy ktos pisal o tym zeby sie nie leczyc? nie. Sens mojej wypowiedzi mial byc taki, zeby nie zamartwiac sie niesklasyfikowanym NZJ, bo skoro sie dobrze czuje - trzeba sie cieszyc. Jak ktos bedzie ciagle myslal o tym co dolega i kazdy bol przezywal to nie wyjdzie mu na dobre. I tez nie napisalem nigdzie zeby nie szukac diagnozy. Nie wiem skad to Ci sie wzielo :wink:
Cierpialem na yersinie az 2 lata.
Przeszedlem wszystkie szczeble diagnostyki (od kolonoskopii do enteroskopii)
Jelito drazliwe po infekcyjne, wydaje sie, ze tylko a to naprawde powazny problem.

"zawisc, zazdrosc, zamiast starac sie miec wiecej"

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: emi306 » 27 paź 2011, 13:46

O Boże, nie twierdzę, że napisałeś, żeby się nie leczyć. Widzę, że niektórzy na tym forum są nieco drażliwi, też proponuję dokładniej czytać to co piszę :wink: Pewnie, że nie można myśleć ciągle o chorobie, bo to tylko pogarsza sprawę. Ale też nie ma co oceniać innych, ze sobie coś wmawiają. Wystarczy, że od lekarzy ciężko doprosić się o pomoc. Po prostu każdy wypowiada swoje opinie i ja też nie biorę swoich z kosmosu :roll:

Awatar użytkownika
Kaśka
Debiutant ✽
Posty: 40
Rejestracja: 21 paź 2011, 21:34
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: Kaśka » 28 paź 2011, 11:04

Tomek a jak szybko miałeś kolonoskopię?
Ja od pierwszej wizyty mam czekać 6 tygodni, (jeszcze zostały 2) w tym czasie biorę Encorton 15mg, Pentasa 2g i osłonówki na żołądek. Nie mam diagnozy, a początek był podobny jak u ciebie. Teraz mam wątpliwość czy mój lekarz mnie dobrze leczy. Na ostatniej wizycie 17.10. był zadowolony że "wkroczyliśmy" od razu z Encortonem, ale właściwie przeciwko czemu toczymy bój? Dopytam się na następnej kontrolce.
Podsumowując, czy przed kolonoskopią trzeba czekać taki okres, żeby podleczyć zapalenie? Jest to konieczne? Już bym wolała wiedzieć co mi jest, a nie brać po omacku leki. Kurcze, też już jestem głupia. :cry:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: Natalka » 28 paź 2011, 15:20

Kaśka pisze:czy przed kolonoskopią trzeba czekać taki okres, żeby podleczyć zapalenie? Jest to konieczne?
ja się nie spotkałam z taką praktyką :neutral: a sterydy to tak "na oko" dostajesz? nieco dziwne to.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Kaśka
Debiutant ✽
Posty: 40
Rejestracja: 21 paź 2011, 21:34
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: Kaśka » 28 paź 2011, 19:39

Sterydy dostałam na drugiej wizycie, po rektoskopii. Teraz to dopiero jestem w kropce. Ale że czuję się w miarę ok, to zaufam na razie lekarzowi,...
A jeśli te sterydy biorę na wyrost to trochę kiszka. :mad: Czekam jeszcze te 2-3 tygodnie.
A może ktoś z was spotkał się z zaleceniem lekarza do podleczenia zapalenia (chyba, żeby nie dostać krwotoku w trakcie badania, właśnie tego nie pamiętam ) przed kolonoskopią?
Ostatnio zmieniony 28 paź 2011, 21:43 przez Kaśka, łącznie zmieniany 1 raz.

_Tomek
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 22 sie 2011, 07:22
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: małopolskie
Lokalizacja: CHARSZNICA
Kontakt:

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: _Tomek » 29 paź 2011, 23:54

Witam - sorki, ale czasu nie miałem na zakukanie do was.
Tomek0700
Opis kolonoskopii:
Obejrzano całe jelito grube i dystalny odcinek jelita krętego. W dystalnej części jelita krętego widoczne wydatne prawidłowe grudki chłonne. W kątnicy za zastawką Bauhina widoczny ograniczony (o wym.3x2 cm) obrzęk i zaczerwienienie śluzówki z drobnymi nadżerkami. Z tej okolicy pobrano wycinek do badania hist.pat. Poza tym błona śluzowa jelita grubego prawidłowa.
Zapalenie Śluzówki kątnicy.

ROZPOZNANIE HISTOPATOLOGICZNE
Colitis.
Fragmenty nieco obrzękniętej i przekrwionej błony śluzowej jelita grubego o kryptach nieregularnie rozmieszczonych, wysłanych nagłonkiem z cechami regeneracji. Uwagę zwraca obecność na terenie blaszki właściwej dość obfitych, miesznokomórkowych nacieków zapalnych z tworzeniem grudek chłonnych.


Droga Kasiu
Z kolonką wyglądało tak, że poszedłem prywatnie ją sobie zrobić - chirurg do którego chodziłem powiedział, że nie ma takiej potrzeby itd. Nie dawało mi to jednak spokoju i postanowiłem zrobić sobie na własną rękę. Z tego co wiem to na wizytę u gastrologa w moim rejonach czeka się 3-4 miechy - a że człowiek niecierpliwy jestem więc ....

Mam nadzieje, że nikogo nie pominąłem.
Co do wybrania się innego lekarza to się właśnie zastanawiam, co zrobić. Z jednej strony chłop mi nie zaszkodził, ale z drugiej są jednak obawy :( - ehhh

Teraz cieszyć się będę długim wekendem więc nie myślę o tym.
Pozdrawiam wszystkich.

emi306
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 03 paź 2011, 09:15
Choroba: inna choroba jelita
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: emi306 » 30 paź 2011, 10:57

Tomek. Jeśli mogę doradzić, to jednak podtrzymuję swoje zdanie, że trzeba poszukać dobrego gastrologa. Może przejrzyj opinie o lekarzach w portalu znanylekarz.pl. Ja najpierw chodziłam od przychodni do przychodni, gdzie byłam totalnie olewana. Dopiero jak zaczęłam więcej pytać, szukać, trafiłam do lekarza. u którego leczenie przyniosło efekty, ale niestety są to wizyty prywatne. Niestety trochę zależy od szcześcia, czasami może Ci pomóc wizyta na NFZ a nieraz leczenie prywatne. Co do kolonoskopii, to też dobrze wykonać ją w dobrym, sprawdzonym ośrodku, bo wszystko zależy od tego, jakiej generacji jest sprzęt. W jednym szpitalu nic Ci nie wykryją, a w innym coś tam może wyjść. Pozdrawiam.

_Tomek
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 22 sie 2011, 07:22
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: małopolskie
Lokalizacja: CHARSZNICA
Kontakt:

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: _Tomek » 30 paź 2011, 20:24

A jest ktoś może tutaj z okolic Krakowa ?? Może kogoś poleci - teraz chodziłem do doktora Śliwowskiego - może ktoś ma jakieś doświadczenia??

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Kaśka
Debiutant ✽
Posty: 40
Rejestracja: 21 paź 2011, 21:34
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: Kaśka » 01 gru 2011, 06:37

Doczekałam się. :roll: Kolonoskopia za mną, badanie histopatologiczne nie wykazało cech CU ani CD, diagnoza colitis chronica activa. Umówiłam się na konsultację, tym razem do gastrologa dr.Śliwińskiego, ale to dopiero w styczeniu.
_Tomek, a ty znalazłeś jakiegoś lekarza w rejonie? Jak Twoje objawy? "Schowały się"?

_Tomek
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 22 sie 2011, 07:22
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: małopolskie
Lokalizacja: CHARSZNICA
Kontakt:

Re: Już jestem głupi :(

Post autor: _Tomek » 25 maja 2013, 11:38

Witam Was kochani. Kopę czasu mnie nie było i sporo się pozmieniało. Jak do tej pory nic u mnie nie zostało zdiagnozowane, ale w naszej kochanej Polsce wszyscy jesteśmy lekarzami więc zgłębiam nadal wiedzę na temat dolegliwości przewodu pokarmowego i eksperymentuje na moim odcinku :wink: . Z niektórymi obserwacjami chciałem się właśnie z wami podzielić.
1. Słodycze.
Rozróżniamy dwie grupy - tabela mojego tworu - słodycze twarde i miękkie. Do słodyczy twardych zaliczam czekoladę i wszystkie produkty, które zawierają ponad 70 % czekolady. Słodycze miękkie - wszystko do 70% zawartości czekolady oraz placki itd.
Po wielu próbach zauważyłem u siebie, że jeśli przez kilka dni przesadzę ze słodyczami od razu pojawiają się jakieś problemy - jest to bolący brzuch, zaparcia - ale to normalne i co najważniejsze złe samopoczucie psychiczne - zacząłem zwracać i na to uwagę. Kocham słodycze i porzucenie tego jest dla mnie największym wyrzeczeniem. Więc słodycz twardy od czasu do czasu w małych ilościach - natomiast słody miękki ;) dozuje sobie jak tylko mam ochotę, ale oczywiście w ilościach ograniczonych :neutral:
2. Śmietana.
W żadnej postaci nie mogę jej przyjmować - czy to w zupie czy w sałatce od razu po niej mam rewolucje w brzuchu - wszystkie zupki ze śmietanką zamieniłem więc na zupki bez śmietany i teraz nie wiem czy bym umiał zjeść ze śmietaną :roll: Wujek cukrzyk podrzucił temat, że ze względu na jakieś tam składniki jest ciężko strawna i że przy problemach z przewodem pokarmowym nie powinno się jej wogóle zajadać - dzięki swojej rygorystycznej diecie cukrzycę leczy tabletkami, a nie jak wcześniej insuliną.
3. Stres
tutaj to jest największy orzech do zgryzienia - myślałem, że potrafię sobie z nim radzić, ale bywają dni, że jestem bezsilny i to mnie najbardziej wkurza. Nawał obowiązków, praca, rodzina - zresztą kto problemów nie ma. Dalej nad tym pracuje.
4. Sposób jedzenia.
Od około roku staram się prawidłowo odżywiać itd. Posiłki przede wszystkim regularne i najważniejsze - 5 minut przed posiłkiem odpoczynek i po posiłku odpoczynek. Już nie ma tak, że prosto z trasy rowerowej wskakuje od razu za stół. Noi posiłek - delektuje się każdym kęsem - przeżuwam powoli i dokładnie - posiłek nigdy nie ma więcej niż 30-40 stopni celciusza. :roll:
Jedzenie powinno zaczynać się bez popijania i w trakcie jedzenia nie powinno się popijać np herbaty, bo wtedy kwasy żołądkowe są rozrzedzone płynem i tym samym proces trawienia się wydłuża.
Nie powinno się mieszać posiłków np. kwaśne - gorzkie, kwaśne słodkie - trzeba pamiętać, że do strawienia posiłków jest setki enzymów. Mieszanie posiłków powoduje, że nie dość , że posiłek dłużej się trawi, to jeszcze żołądek dostaje w dupę.

cd. nastąpi :wink:

Są to moje zaobserwowane wnioski - wiem, że niektórzy tutaj marzą o poprawie, a ja pletę o twardych i miękkich słodyczach. Może się to komuś przyda. Sam z doświadczenia wiem, że dla niektórych rzeczy oczywiste dla innych już takie oczywiste nie są.
Im więcej zaczyna się myśleć o swoim stanie zdrowa tym coraz gorzej się człowiek czuje.

Teraz muszę kończyć, ale dokończę niebawem.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”