Strona 1 z 2

Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 10:07
autor: Ktos1111
Wczoraj założyłem ten temat: viewtopic.php?t=14810

Jestem już po badaniu. Ogólnie nie było tak strasznie, jak ludzie to malują...

Problem polega na tym, że lekarze nie chciały pobrać mi wycinka. Prywatne badanie, kosztuje nie mało, a oni do mnie, że to oni decydują czy pobierać wycinek czy nie, a nie ktoś na jakimś forum. Taka gadka. Kiedy powiedziałem spoko, ale to prywatne badanie, płacę za nie niemało i chcę ten wycinek, to wypadałoby go pobrać. Na to lekarz wykonujący badanie, że on moje je przerwać, jak mi się nie podoba. Więc co miałem robić? No nic.

Usunięto mi polipa i mam się zgłosić po jego wynik hist. pat. ale to chyba nie jest to samo, co pobraliby mi wycinek jelita, prawda? No chyba, że o czymś nie wiem.

Ogólnie przez całe badanie patrzyłem na ekran. Jelito nie było do końca oczyszczone. Było tam bardzo dużo żółtego kału. Chyba to był kał, bo raczej nie Crohn, bo by mi powiedział i dostałbym to w opisie, a z opisu wynika, że jelito cienkie i grube bez zmian.

Napiszę opis badania:

Koloskop wprowadzono 10 cm powyżej zastawki krętniczo - kątniczej.
W proksymalnym odcinku odbytnicy uwidoczniono polip śr. 3 mm, który usunięto szczypcami biopsyjnymi(hist. pat.).
Poza tym badany odcinek jelita cienkiego i jelita grubego bez zmian.


Tyle. Mam też 10 zdjęć dołączonych do opisu mojego jelita razem z polipem przed i po usunięciu.

Mam też jedno pytanie. Jak już leżałem po badaniu i czekałem aż podejdzie lekarz z wynikiem, to powiedział mi, że mogę od razu już jeść i dał mi taką wydrukowaną kartkę z opisem postępowania po badaniu, na której jest napisane, że jak ktoś miał usuwanego polipa, to nie może jeść przez następne 48 godzin. Jestem mega głody, bo od dwóch dni nic nie jadłem, a ma jeszcze czekać kolejne 48 godzin?


Co o tym wszystkim myślicie? Badanie zrobiłem z kilku powodów.
Po pierwsze jestem ponad dwa lata po kuracji lekami na trądzik, po których to wszystko się zaczęło(izotek). Tzn. mam ciągłe zaparcia, stolec nie jest dokładnie uformowany i najczęściej wypróżniam się kawałek po kawałku. Choć to zależy od diety. Po tym leku jest masa ludzi z zapaleniem jelit, więc w końcu musiałem iść na kolonoskopie i się przekonać co to jest. No nic, z tego co widać "niby" nic tam nie ma, ale zaparcia mam.

Druga rzeczą, jaka mnie skłoniła do badania, to problemy z wątrobą. Mam od dwóch lat ciągle podwyższoną bilirubinę całkowita i bezpośrednią(nie, nie jest to zespół Gillberta). Po tym, jak wykonałem wszystkie badania w kierunku chorób wątroby, takie jak:
- wirusy B i C
- badania w kierunku autoimmunologicznego zapalenia wątroby (choć to badanie tyczyło się też innych chorób wątroby)
- miałem też robiony rezonans dróg żółciowych jakiś rok temu, ale nic tam nie wyszło.

Ciągle łączyłem te zaparcia i tą bilirubinę, że ew. mam zapalenie jelit i PSC. Teraz już nic nie wiem. Poza tym ciągle mam podwyższone żelazo. Praktycznie cały czas 230. Byłem też jakiś rok temu u Hematologa (myślał, że mam Hemochromatoze), ale jako że wszystkie inne badania takie, jak Ferrytyna, Transferyna, TIBCe itd. wyszły w normie, to powiedział, że to nie to. A ja ciągle mam nadmiar żelaza i nie wiadomo od czego.


Ogólnie najszybciej zależy mi na tym czy mogę coś jeść, bo zaraz nie wytrzymam :P

[ Dodano: 09-08-2013 ]
Dobra, dodzwoniłem się do nich i powiedzieli, że mogę jeść normalnie. Ja maiłem usuniętego tylko jednego małego polipa, a tamten opis dotyczy polipektomii większych i większej ilości polipów czy coś takiego.

Ale do teraz nie wiem czy pobrano mi wycinek. Na rachunku, który dostałem jest napisane coś takiego "Kolonoskopia Diagnostyczna z Biopsją". Tylko o jaką biopsje chodzi, jelita czy polipa?

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 11:23
autor: Natuśka
Ktos1111 pisze:Usunięto mi polipa i mam się zgłosić po jego wynik hist. pat. ale to chyba nie jest to samo, co pobraliby mi wycinek jelita, prawda? No chyba, że o czymś nie wiem.
Jeśli cokolwiek usuwają to zawsze badają. Więc podejrzewam, że badają usuniętego polipa.

A po kolonoskopii to na początku proponuję włączyć lekkie, papkowate, płynne rzeczy, żeby nie obciążać jelita+ jakiś probiotyk, bo się jelito "spłukało" z tej dobrej flory bakteryjnej :wink:

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 11:45
autor: Natuśka
A ja tak sobie teraz myślę, że to jest aż chore, że człowiek płaci za badanie, a oni jeszcze nie raczą pobrać wycinka. Wydawałoby się, że płacisz i wymagasz,a tu widać nie do końca tak jest...

Jestem w stanie zrozumieć zasady, które nie pozwalają już zrobić sobie rtg odpłatnie, na życzenie bez skierowania, ale tego jakoś zdzierżyć nie mogę... Samo zrobienie kolono niczego nie wniesie, a takie pogmeranie sobie w tyłku (przepraszam za wyrażenie), bez żadnych diagnostycznych materiałów może przynieść więcej szkody niż pożytku :neutral:

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 13:12
autor: Alis
Masakra...nie dość, że kupę kasy zapłacił, namęczył się oczyszczając jelito i na badaniu, to jeszcze okazuje się że nie ma kompletnego badania. Poprostu brak słów. Szkoda tylko, że wcześniej się nie zorientowałeś czy lekarz pobierze wycinek.

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 13:26
autor: Ktos1111
Dobra, powiedzcie mi czy była tutaj na forum osoba, która miała zdrowo wyglądające jelito, a po pobraniu wycinka wyszło zapalenie?

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 13:42
autor: Jarczyslaw
Ktos1111 pisze:Dobra, powiedzcie mi czy była tutaj na forum osoba, która miała zdrowo wyglądające jelito, a po pobraniu wycinka wyszło zapalenie?
Ja tak miałem :) To jeszcze za czasów kiedy lekarze wciskali mi choroby psychiczne i IBSy a dopiero w histopacie wyszło, że mam zapalenie. Dopiero tutaj na Forum zostałem poinformowany, że takie badanie, nawet jeśli jelito lśni, jest niepełne ponieważ nie wszystko widać gołym okiem (swoją drogą, ile to lekarz ma czasu na dokładne obejrzenie jelita skoro badanie wykonuje się zazwyczaj jak najszybciej?). Nie jestem również odosobnionym przypadkiem... :)

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 13:54
autor: Natuśka
U mnie co prawda pierwszy histopat (2009 r.) był pobrany z widocznych zmian, ale w lipcowym rezonansie wyszło pogrubienie ściany jelita, a w kolonoskopii jelito było piękne+ mam dolegliwości ze strony jelit i lekarz wycinki pobrał. Wyniki za jakiś tydzień :wink:

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 14:25
autor: Ktos1111
A wyniki krwi też mieliście w normie? Ja od tych dwóch lat robiłem już kilkanaście razy badania krwi, morfologie, ob, crp itd. i zawsze wszystko mam w normie. Prócz podniesionych bilirubin i żelaza. Hemoglobinę mam zawsze przy górnej normie. Tak naprawdę, to brakuje minimalnie żeby miał ją powyżej normy.

Wk***** się strasznie. Straciłem kasę, wypiłem ten syf, a oni mi nie pobrali wycinka. Problem jest tak, że to jedyne miejsce w moim mieście, gdzie mogłem zrobić kolonoskopie. Inne wyjście, to wycieczka do Gdańska ok. 150 km, a to mi się za bardzo nie widzi. Inne badania rozumem, ale kolonoskopia, to dość specyficzne badanie i zawsze je robić gdzieś na miejscu.

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 14:33
autor: Natuśka
Ktos1111 pisze:A wyniki krwi też mieliście w normie?
U mnie przed diagnozą były jak najbardziej OK, no może hgb była zawsze mniej bądź więcej poniżej normy, ale OB/CRP zawsze w normie- i tak jest po dziś dzień :neutral:
Ktos1111 pisze:Prócz podniesionych bilirubin i żelaza.
A czy podczas chorób wątroby nie ma podwyższonego żelaza? Kurde coś mi się wydaje, ze to jakoś szło w parze..
Sorry, jeśli czegoś nie doczytałam: widział Cię hematolog i hepatolog?

[ Dodano: 09-08-2013 ]
Tutaj jest temat o podwyższonym żelazie, może Cię zainteresuje:
viewtopic.php?t=2162&postdays=0&postorder=asc&start=0

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 14:58
autor: Ktos1111
Natuśka pisze:Sorry, jeśli czegoś nie doczytałam: widział Cię hematolog i hepatolog?
Tak, jak pisałem. Byłem u hematologa i hepatologa.

Hepatolog nic ciekawego nie powiedział (a podobno doktor, profesor) i podobno dobry bo robi przeszczepy wątroby w Szczecinie.

Hematolog brał po uwagę Hemochromatoze (czyli chorobę genetyczną polegająca na nadmiernym wchłanianiu żelaza), ale po tym, jak się okazało, że Trnasferyne, TIBC itd. mam w normie, to dał sobie spokój... Choć własnie od tego też mogą brać się problemy z układem pokarmowym, takie jak zaparcia. Nie wiem może do niego wrócę.

Zabawne jest to, że przed chwilą dzwoniłem do Gdańska do jednego z gastrologów w celu zapytania się o terminy na ew. wizytę (bo i tak do jakiegoś z tymi wynikami muszę iść) i zapytałem przy okazji o kolonoskopię i pobranie wycinka. Zapytałem wprost czy jak sie teraz umówię, to czy ta Pani przy telefonie może mi zagwarantować, że lekarz podczas badania pobierze wycinek - powiedziała, że nie... Pytam dlaczego. Odpowiada, że to lekarz decyduje podczas badania. Jeżeli nie ma żadnych zmian, to nic nie pobierze. Tak to działa. Chyba dam sobie spokój z kolejnymi kolonoskopiami na swój koszt i będę musiał czekać aż zacznie mi z tyłka lecieć krew, a jelito będzie do skrócenia żeby pobrali mi wycinek. Tak to jest w naszym kochanym kraju.

Ja na pewno nie będę ryzykował kolejnego picia Fortansu i 500 zł po to żeby nikt mi nie pobrał wycinka.

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 15:13
autor: Ktos1111
WrednaTubisia pisze:Ktos1111, skoro się nastawiasz tylko na kolonoskopię koło siebie to chyba aż tak źle nie jest z Tobą. Ja jadę 300 km po to, by się leczyć i żyć normalnie. Albo chcesz się leczyć, albo być wygodnickim.
Ale przecież napisałem, że oni tak tam mi nie zagwarantują tego, że pobiorą mi ten wycinek. Więc jaki jest sens?

Ja jednak jestem zdania, że takie badania, jak kolonoskopia jest bezpieczniej robić bliżej miejsca zamieszkania. A w razie jakiś komplikacji, to co robisz? Żeby była jasność, nie mówię o wszystkich badaniach. Bo swoje rezonansy robiłem ponad 100 km od domu, inne badania z krwi (bardziej specjalistyczne) ponad 150 km, u hepatologa byłem 230 km od domu, bo chciałem iść do dobrego. Nie jestem wygodnicki.

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 15:27
autor: Ktos1111
Ale czegoś nie rozumiesz. Ja mówię o prywatnych badaniach. Ty wyskakujesz mi z MSW. Logiczne jest to, że jak Cię przyjmą na badania do MSW, to zostaniesz tam kilka dni i zrobią wszystko. Myślałem o tym żeby tam jechać, ale teraz, jak nic mi z tymi jelitami nie wyszło, to kto mi da tam skierowanie? Mam jechać prawie 600 km do Warszawy, stanąć przed szpitalem i liczyć na szczęście, że mnie przyjmą?

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 09 sie 2013, 22:40
autor: Alis
No ja jestem z Twoich rejonów bo z pomorskiego, ale powiem tylko tyle - lecze się w MSW w Warszawie i nie narzekam na dojazdy, na nic związanego z leczeniem nie narzekam.
Jeżeli chodzi o nie pobieranie wycinków to nie jest tak, ze jesteś odosobniony, moje tacie też nie pobrali 2 razy, to się niestety często praktykuje. Dlatego trzeba poszukać przed badaniem gdzie pobiorą bez problemu.
A argument o tym, że chcesz robić kolonoskopie blisko miejsca zamieszkania nie przemawia do mnie.

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 11 sie 2013, 12:29
autor: Baby
Ktos1111, jeśli na skierowaniu na kolonoskopię masz wyraźnie zaznaczone że mają być pobrane wycinki i z jakich miejsc lekarz wykonujący badania musi je pobrać. Niezależnie od tego czy szłam na badanie prywatnie czy państwowo zawsze miałam skierowanie od gastrologa z jakich miejsc mają pobrać wycinki.

Re: Jestem po badaniu. Nie wiem, co o tym myśleć...

: 11 sie 2013, 13:01
autor: Luki36
Imo, daj sobie spokój. Jesli jedynym problemem sa zaparcie, zmien diete i zobacz jaki bedzie efekt( ew. szklaneczka fortransu do kolacji ;-) )