Strona 3 z 3

Re: Wątpliwa diagnoza...

: 08 sie 2014, 13:03
autor: Tomy
kalatos pisze:Polipy to rzecz zupełnie naturalna, która zdarza się często także zupełnie zdrowym ludziom, także tutaj także byłbym spokojny.
Polipy w przypadku CU można uznać za rzecz zupełnie naturalną bo często się zdarzają i wraz z postępem w leczeniu same znikają. Ale tylko te zapalne, tzw. pseudopolipy.
Polipy gruczolakowe, a już szczególnie te z dysplazją, to już jest inna bajka. Te trzeba usuwać i potem tak jak dobrze radzi obyty trzeba to systematycznie obserwować. Tym bardziej, że w wynikach masz wpisane "ocena doszczętności wycięcia niemożliwa".

Ja miałem dawno temu kilka epizodów z polipami z dysplazją i jest OK. Nie można tego zaniedbać ale też nie ma co się jakoś specjalnie stresować. Mogę powiedzieć, że w nagrodę za takie przykre bonusy dostaje się długotrwałą remisję - u mnie to już prawie 10 lat, więc masz dobre perspektywy :)
.

Re: Wątpliwa diagnoza...

: 08 sie 2014, 13:05
autor: Szpilka
A można przeżyć całe życie tylko z jednym zaostrzeniem? Zdarzają się takie przypadki?

Tomy, no to dobra wiadomość dla mnie. Świetnie, że masz taką długą remisję :)

Co ile robiłeś sobie kontrolnie badanie po takim polipie?

Re: Wątpliwa diagnoza...

: 08 sie 2014, 13:46
autor: iza121
Szpilka pisze:A można przeżyć całe życie tylko z jednym zaostrzeniem? Zdarzają się takie przypadki?
np. jeśli jest to postać poronna choroby, to może tak być, że zaostrzenia nawet jeśli występują, to bardzo rzadko - np. co kilka, kilkanaście lat i te zaostrzenia jeśli są to bardzo łagodne i mało dokuczliwe (a sama choroba przebiega w takim przypadku w praktycznie sposób niezauważalny)

Re: Wątpliwa diagnoza...

: 08 sie 2014, 14:29
autor: Tomy
Szpilka pisze:Co ile robiłeś sobie kontrolnie badanie po takim polipie?
Kolonki kontrolne mam robione normalnie raz w roku. Po takich małych polipach usuniętych całkowicie szczypczykami w czasie corocznej kolonki nie było robionych dodatkowych kolonoskopii.
Po usunięciu dużego polipa z dysplazją średniego stopnia, który był usuwany po kawałku w czasie osobnego zabiegu polipektomii, miałem robioną dodatkową kolonkę po ok. 6 miesiącach i były pobrane wycinki szczególnie z tego rejonu gdzie był polip aby sprawdzić, czy nie ma dysplazji w ścianie jelita.
Te wszystkie badania mam robione w znieczuleniu ogólnym, wiec nie ma z tym żadnych stresów.

Re: Wątpliwa diagnoza...

: 08 sie 2014, 16:46
autor: Maatylda
Tomy, a gdzie się leczysz?

Re: Wątpliwa diagnoza...

: 08 sie 2014, 19:52
autor: Tomy
Leczę się u dr. Wojciecha Bekera który pracuje w WCM w Opolu i tam mam robione badania. Pracownia Endoskopii w tym szpitalu trzyma naprawdę wysoki poziom, badania mam robione zawsze w trybie ambulatoryjnym, w szpitalu nigdy nie leżałem.

Re: Wątpliwa diagnoza...

: 09 sie 2014, 14:57
autor: Maatylda
Tomy, dzięki za odp.

Cieszę się, że masz taką opiekę. Miło się czyta :) fakt, że nigdy nie leżałeś w szpitalu brzmi wręcz egzotycznie :mrgreen:

Re: Wątpliwa diagnoza...

: 13 sie 2014, 18:01
autor: Szpilka
Dzięki Tomy za odpowiedź :)

Byłam dziś na wizycie i trochę się na szczęście wyjaśniło. Faktycznie mam nietypowy obraz NZJ, i że najbardziej przypomina CU. A ponieważ najbardziej przypomina CU to będzie leczone jak CU i najniższych dawkach Asamaxu (2 g na dobę). Stwierdził pełną histapotologiczną remisję, pogratulował dobrej morfologii i kazał się pojawić za pół roku. Ponoć na razie należę do przypadków nad wyraz lekkiego przebiegu (przynajmniej do tej pory) i tylko się cieszyć a nie głowę zawracać dysplazjami (kontrolna kolonka za 3-4 lata) wraz z oznaczeniem histopatologicznym dysplazji tak jak przy CU.

Z dokładnego wywiadu wywnioskował, że miałam do tej pory tylko jeden rzut choroby i mam nadzieję, że tak się utrzyma. Wiele mi wyjaśnił, rozwiał kilka mitów i dla mojego bezpieczeństwa i zwiększenia szans na dłuższą remisję zalecił nie odstawiać leków. Zaufam tu specjaliście i jutro kupię Asamax.

W sumie chyba nie jest źle.

Dziękuję wszystkim za wspaniałe wsparcie i pomoc. :)

Re: Wątpliwa diagnoza...

: 13 sie 2014, 21:43
autor: Maatylda
Szpilka, bardzo bardzo się cieszę, że masz taką łagodną postać choroby :) niesie to dużą pociechę i nadzieję czytającym, a przynajmniej mi ;)

czy masz brać probiotyk?

zdradzisz jakie mity obalił? :)

Re: Wątpliwa diagnoza...

: 15 sie 2014, 09:44
autor: Szpilka
Maatylda, dzięki za ciepłe słowa :)

Lekarz na pewno obalił kilka moich osobistych mitów na temat głównie jedzenia i możliwości powikłań. Tak na prawdę jest to pierwszy gastrolog, który nie wydawał się umęczony moimi pytaniami tylko chętnie się dzielił wiedzą.

Mam nie unikać błonnika, nie robić sobie testów na nietolerancję pokarmową, widać po wynikach i samopoczuciu, że jest ok. Nie zawsze trzeba suplementować kwas foliowy i żelazo. Moja poprzednia lekarka nie zważając na wyniki podkarmiała mnie suplementami. Przy rzadko występujących zaostrzeniach ryzyko nowotworu nie jest bardzo duże. Powiedział, że od 40 lat słyszy o związku między występowaniem zaostrzeń i problemach w regulacji emocji oraz stresem, więc mam też dbać o sferę psychiczną.


Nie wspominał o probiotykach.

I na koniec moje ulubione - mogę uprawiać każdy sport i nie obchodzić się ze sobą jak z jajkiem.

Już się zapisałam na dynamiczny taniec nowoczesny :D

Re: Wątpliwa diagnoza...

: 18 sie 2014, 17:13
autor: Maatylda
Szpilka, ojej to wspaniale :D sama bym poszła na takie dynamo :banan:

podsumowując Twoją odpowiedź- cud miód malina.

czyli probiotyku nie masz brać, tak?