Strona 1 z 1

limfocytarne zapalenie

: 17 lut 2015, 13:55
autor: michalski
Cześć, jestem Michał.

Pierwszy post w tym dziale zamiast w przywitaniach, wybaczcie (trochę by to było dla mnie dublowanie).

Problemy z brzuchem ciągną mi się od kilku lat, od gwałtownego zejścia z antydepresantów, streso-lęko-depresyjnego czasu w życiu i może jeszcze rzucania palenia. Prawie każdy lekarz mówił, że IBS, zwłaszcza że antydepresanty pomagały (-ają?). W tej chwili pani doktor do której ostatnio chodzę po powtórnej kolonoskopii (w wynikach mi powychodziły zapalenia: proctitis chronica gradu levi i ileitis chronica, wcześniej w gastroskopii zapalenie żołądka, Hp i "nieznacznie spłycone kosmki") zaordynowała szpital z racji, że "jestem rozgrzebany", a ona podejrzewa crohna i ewentualnie celiakię w bonusie.

Jeśli chodzi o symptomy brzuchowe, to najczęściej wzdęcia i gazy, czasem zaparcia, czasem załatwianko samym śluzem z dźwięcznym koncertem, tego typu rzeczy. Od dawna mam problemy psychiczne i biorę antydepresanty (sertralinę w tej chwili), do tego nieustanne zmęczenie, problemy ze snem. Mam też łuszczycę skóry głowy (i dwóch paznokci, heh), pobolewają mnie nogi i ręce co jakiś czas (moja siostra ma teraz podejrzenie RZS). Zaostrzenia problemów mam najczęściej po alkoholizowaniu się (niestety - alkohol, głupia ucieczka), palenie ciągle rzucam i wracam, bo jak palę to nie jest dobrze, a jak nie palę to czasem jeszcze gorzej. Co do jedzenia to trudno powiedzieć, obecnie ograniczam mocno węglowodany złożone (się zainteresowałem dietą SCD), mleko w postaci bezlaktozowej, kawę chciałbym ograniczyć tudzież zrezygnować zeń, ale nie idzie gdy człowiek zmęczony bez ustanku.

Niestety wspomniany szpital dopiero pod koniec czerwca. Prywatnie iść pewnie kosztuje krocie.
Nie mogę się też skontaktować z gabinetem gdzie mi robili histopatologię, żeby może zechcieli spróbować zrobić dokładniejszy opis niż tylko "zapalenie".

Może ktoś z was miał podobnie...? Może potraficie jakoś podpowiedzieć co o tym wszystkim myśleć? ;) Np. wielu lekarzy, jak czytałem, twierdzi, że "zapalenia to ma każdy", więc jak to jest w końcu?

Pzdr :))

Re: limfocytarne zapalenie

: 17 lut 2015, 19:34
autor: lpvoid
Hm, tak we własnym zakresie to mógłbyś zbadać kalprotektynę - marker stany zapalnego w jelitach. Jeśli wyjdzie podwyższona to można szukać dalej w kierunku choroby zapalnej.
I jeszcze anty-TTG - żeby potwierdzić/wykluczyć celiakie.

Re: limfocytarne zapalenie

: 18 lut 2015, 22:07
autor: chrzanovy
Cześć Michał, przyznam że troche nie ogarniam bo napisałeś strasznie dużo rzeczy naraz. Ale pomalutku. Piszesz ze wskazywali na IBS, ciężko coś chyba strzelać. Moge powiedziec ze moje objawy CD pojawily sie gdy miałem mega stresa, duzo piwa i fast fooda. Piszesz ze bieżesz anytdepresanty to zakłądam że źródło problemów jelitowych jest u ciebie właśnie na tle samopoczucia. Napewno dołek psychiczny wpływa negatywnie na zdrowie a na sprawy gastryczne to napewno. Może nie masz żadnej NZJ. A czy bierzesz jakies leki na jelita? i czy są jakies poprawy po nich?

Re: limfocytarne zapalenie

: 19 lut 2015, 02:17
autor: michalski
Dzięki za odpowiedzi. :)

@lpvoid: Kalprorektyna? Hm, z tego co tu http://www.mp.pl/gastrologia/diagnostyk ... ?id=101258 czytam to faktycznie wynika, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem bym się dowiedział czy mam NZJ. Dziwię się, że mi moja lekarka o tym nie powiedziała... Mówiła, że najlepiej mi zrobić kompleksowe badania w szpitalu, np. tomografię jelita cienkiego.

No i jak to jest z tymi zapaleniami które nie oznaczają żadnej choroby... To skąd one się biorą w takim razie? :neutral:
I jeszcze anty-TTG
Te wystarczą, bo z tych przeciwciał to też jest zdaje się kilka i z tego co kojarzę wcale nie muszą dać prawdziwej diagnozy. Zresztą, cholera, to wszystko skomplikowane.

Najlepiej by iść do szpitala i się z tym wszystkim już nie pierdzielić. Może ktoś się orientuje ile taka przyjemność prywatnie kosztuje?

Cześć Michał, przyznam że troche nie ogarniam bo napisałeś strasznie dużo rzeczy naraz.
"Trochę" chaotycznie, fakt, ale ciężko to wszystko jakoś w kilku zdaniach zawrzeć. ;)
Ale pomalutku. Piszesz ze wskazywali na IBS, ciężko coś chyba strzelać. Moge powiedziec ze moje objawy CD pojawily sie gdy miałem mega stresa, duzo piwa i fast fooda. Piszesz ze bieżesz anytdepresanty to zakłądam że źródło problemów jelitowych jest u ciebie właśnie na tle samopoczucia. Napewno dołek psychiczny wpływa negatywnie na zdrowie a na sprawy gastryczne to napewno. Może nie masz żadnej NZJ. A czy bierzesz jakies leki na jelita? i czy są jakies poprawy po nich?
No tak, wiadomo że lekarzom najłatwiej orzec IBS'a, a jak już ktoś antydepresanty łyka to mur-beton. Związek między psychiką a brzuchem jest oczywisty, ale na zasadzie sprzężenia zwrotnego, a nie przyczyny problemów. Może nie mam NZJ, ale co to za zapalenia w takim razie? :neutral: A leków na kiszki nie biorę stale, tylko od czasu do czasu simetykon, no-spę czy inny loperamid (niespecjalnie raczej pomagają). Brałem masę różnych rzeczy, typu leki czynnościowe (o których nie ma co wspominać) i probiotyki (nigdy nie czułem poprawy), kurs metronidazolem i niedawno rifaksyminą (myślałem o SIBO, ale też nic nie dał ten antybiot) i trochę ziołowych rzeczy oczywiście, i nawet tzw. "enteric coated peppermint oil capsules" (może ktoś potrzebuje?), ale nic to wszystko nie działa, albo pogarsza sprawę.

Bardzo możliwe, że mam tego IBS'a też, ale czuję, że to taki "kwiatek do kożucha". ;)

Re: limfocytarne zapalenie

: 19 lut 2015, 13:38
autor: Mjk
Kalprotektyna to jeszcze rzadkie badanie (i dosyć drogie też), mój lekarz nigdy mi o nim nie wspomniał, dwaj pozostali u których byłem 'przelotem' też o tym nic nie mówili, w końcu sam poszedłem i zrobiłem. Jeśli jest na tyle dokładne, na ile można przeczytać, to szkoda że jest tak niepopularne, powinna być to chyba podstawa przy diagnostyce chorób około-IBSowych. :?:

Prywatnie szpital to trochę popłyniesz, pomijając badania, to ile byś za sam pobyt zapłacił...

Robiłeś badania na pasożyty, lamblie i tego typu atrakcje?

Re: limfocytarne zapalenie

: 19 lut 2015, 13:51
autor: chrzanovy
Mjk pisze:to szkoda że jest tak niepopularne, powinna być to chyba podstawa przy diagnostyce chorób około-IBSowych.
jasne że masz racje, ale przedstawie ci przykład z życia wzięty. W Rzeszowie dzięki datkom z 1%, J-Elita własnie teraz ufundowała pierwszą machinerię dla szpitala do badania Kalprotektyny. 8500zl piechotą nie chodzi ale też nie są to kosmiczne pieniądze. Widać nie osiągalne dla podkarpackiego. Pomalutku sie coś zmienia i jak szpital będzi emógł to robić na miejscu to i metoda sie spopularyzuje. A jak nie mieli to nawet pewnie nie proponowali pacjentom bo musieli by dymać aż do Krakowa na to badanie. Podejrzewam że naszej mlekiem i miodem płynącej krainie jest podobnie też w innym miastach.

Re: limfocytarne zapalenie

: 19 lut 2015, 15:15
autor: Mjk
No tak, ale już pomijając możliwość zrobienia tego w szpitalu, są przecież jeszcze prywatne laboratoria, które to wykonują. I tak dużo osób idzie do gastrologa prywatnie i liczy się z koniecznością wykonania kilku badań odpłatnie. Wystarczy, żeby lekarz o tym wspomniał, zapisał na kartce i tyle. Ja się o tym badaniu dowiedziałem chyba stąd, a na pewno nie od lekarza. Jak mu pokazałem wynik to nic nie powiedział, i tak szczerze to nie wiem czy po prostu to badanie nie jest za bardzo brane pod uwagę, czy nie bardzo są jeszcze z tym zaznajomieni, czy jak? Chyba że po prostu stwierdził, że skoro zrobiłem to na własną rękę, bez jego zalecenia, to nie będzie się temu przyglądał :mrgreen:

Re: limfocytarne zapalenie

: 19 lut 2015, 15:38
autor: chrzanovy
Mjk pisze: Chyba że po prostu stwierdził, że skoro zrobiłem to na własną rękę, bez jego zalecenia, to nie będzie się temu przyglądał
jesłi tak było to raczej sugeruje poszukac innego

Re: limfocytarne zapalenie

: 19 lut 2015, 20:12
autor: Mamcia
Ci lekarze, którzy się dokształcają, czytają fachowe czasopisma i uczestniczą w konferencjach o kalprotektynie powinni wiedzieć. Ponieważ jednak nie wszyscy wiedzą, to my edukujemy pacjentów. Niestety badania nie finansuje NFZ i można je rozliczyć tylko w trakcie hospitalizacji lub pobytu jednodniowego w ramach JGP.

Re: limfocytarne zapalenie

: 19 lut 2015, 22:40
autor: pyszczek
Witam michalski, teraz zobaczyłem Twój wątek i widze duże podobieństwo do moich objawów i wyników. Też miałem zapalenie w odbytnicy w żołądku nadal jest wzdęcia, gazy strzelające stolce to u mnie na porządku dziennym. 3 maj sie chłopie jakoś z tego wyjdziemy :)

Re: limfocytarne zapalenie

: 23 lut 2015, 14:16
autor: michalski
Mjk pisze:Kalprotektyna to jeszcze rzadkie badanie (i dosyć drogie też), mój lekarz nigdy mi o nim nie wspomniał, dwaj pozostali u których byłem 'przelotem' też o tym nic nie mówili, w końcu sam poszedłem i zrobiłem. Jeśli jest na tyle dokładne, na ile można przeczytać, to szkoda że jest tak niepopularne, powinna być to chyba podstawa przy diagnostyce chorób około-IBSowych. :?:

Prywatnie szpital to trochę popłyniesz, pomijając badania, to ile byś za sam pobyt zapłacił...

Robiłeś badania na pasożyty, lamblie i tego typu atrakcje?
Spytam Panią dochtór o tą kalprotektynę. Swoją drogą dodzwoniłem się do babki, co robiła histopat. z mojej kolonoskopii, to powiedziała, że u mnie nie ma żadnych cech NZJ, tylko takie tam "normalne" zapalenia, jakie każdy może mieć. :razz:
Ze szpitalem poczekam, racja, nie mam piniądza, jadę teraz na Wyspy na zarobek, to jak przyjdzie czas szpitala to wrócę.
Badania na pasożyty i lamblię robiłem, ale to ponoć nie zawsze wychodzi tak czy siak. ;)
pyszczek pisze:Witam michalski, teraz zobaczyłem Twój wątek i widze duże podobieństwo do moich objawów i wyników. Też miałem zapalenie w odbytnicy w żołądku nadal jest wzdęcia, gazy strzelające stolce to u mnie na porządku dziennym. 3 maj sie chłopie jakoś z tego wyjdziemy :)
Cześć, a masz diagnozę jakąś?
Dzięki, wzajem, jasne, że wyjdziemy. :) Zresztą u mnie teraz nie ma jakiejś tragedii, no ale zależy mi jednak na tym by było normalnie. ;)

Re: limfocytarne zapalenie

: 31 lip 2015, 22:25
autor: michalski
Cześć,
odgrzebuję swój temat, bo mam chyba wreszcie diagnozę. Porobili mi badania w szpitalu, znowu kolonkę i gastroskopię. Makroskopowo poza zapaleniami wszystko ok. Mikroskopowo natomiast w wycinkach z kątnicy i wstępnicy wyszło limfocytowe (czy tam limfocytarne) zapalenie. Pani doktor prowadząca powiedziała, że to autoimmunologiczne, może się w crohna przekształcić, itp. Dostałem Asamax poza różnymi lekami, które brałem dawniej z miernym skutkiem (Debretin, Colon C, Sanprobi) i Controlociem, który wziąłem parę razy i czułem się gorzej raczej. Pani doktór powiedziała, że jak nie będzie po asamaxie poprawy to trzeba by przejść na sterydy. :niepewny:

Zacząłem sobie więc brać ten Asamax i w międzyczasie trochę czytać o tym badziewiu, które wykryto. No i od razu natrafiłem na gros artykułów wskazujących na związek między mikroskopowym zapaleniem (zwłaszcza limfocytarnym) a lekami antydepresyjnymi - SSRI (najbardziej sertraliną, którą biorę), co spowodowało, że od razu rozpocząłem powolne schodzenie z sertraliny (oczywiście znalazłem też w internecie badania kwestionujące powyższy związek :roll:). (Co ciekawe - 4-5 lat temu jak zaczęły się problemy z kichami to po całkowitym zejściu z SSRI, o czym pisałem gdzieś wyżej). Na razie jest niestety gorzej niż było (trudno powiedzieć czy przez zmniejszenie sertry czy branie Asamaxu), zacząłem nawet miewać biegunki, co było praktycznie u mnie niespotykane. Do dziś byłem dobrej myśli, ale dzisiaj jest słabiusieńko (pomogły mi w tym z pewnością wczorajsze piwka) i trochę popadłem w melankolję. Podobnież jednak asamax na początku może zaostrzać objawy (tak mi mówił np. psychiatra wczoraj), ale biorę już chyba 10-ty dzień. Może ktoś miał podobnie po asamaxie?

Przy okazji wyszły mi również nietolerancje pokarmowe, na które testy robiła mi pani dietetyk w szpitalu. Wyszła mi wysoka nietolerancja na białko mleka (czytałem, że to częste przy mikroskopowym zapaleniu), średnia na jaja i niska na drożdże, no i w związku z tym dostałem zalecenia dietetyczne, ale sam nie wiem co o tych nietolerancjach sądzić... Robił ktoś z was takie testy i "poszedł" za zaleceniami?
EDIT: Już zobaczyłem, że jest sporo tematów n.t. nietolerancji i że zdania podzielone, ale generalnie na plus. :F

Za wszelkie rady, wymianę poglądów i informacji, serdeczne dzięki. :roll:

Re: limfocytarne zapalenie

: 01 sie 2015, 22:03
autor: Anette28
michalski pisze:Przy okazji wyszły mi również nietolerancje pokarmowe, na które testy robiła mi pani dietetyk w szpitalu. Wyszła mi wysoka nietolerancja na białko mleka (czytałem, że to częste przy mikroskopowym zapaleniu), średnia na jaja i niska na drożdże, no i w związku z tym dostałem zalecenia dietetyczne, ale sam nie wiem co o tych nietolerancjach sądzić... Robił ktoś z was takie testy i "poszedł" za zaleceniami?
EDIT: Już zobaczyłem, że jest sporo tematów n.t. nietolerancji i że zdania podzielone, ale generalnie na plus. :F
ja mam niską nietolerancję na mleko i powiem szczerze, że unikam tego produktu i lepiej się czuję

Re: limfocytarne zapalenie

: 06 sie 2015, 18:26
autor: michalski
Pandziaak, dzięki za odzew, też przestałem mleczne spożywać, zobaczymy.

Myślałem, że zaczyna dziać się lepiej po tym asamaxie, ale teraz znowu kiepsko. Może też dlatego, że zszedłem z serotoniny do 100 mg. Może zbyt gwałtownie, ale mam tylko tabletki stomiligramowe, więc mogę tylko o 50 mg obniżać. Nie wiem już, cholera, jak to jest z tymi antydepresantami a limfocytarnym. W jednych badaniach piszą jedno, w drugich coś dokładnie przeciwnego. :evil: