Strona 2 z 3

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 19 gru 2017, 13:26
autor: Anette28
karrro pisze:Dziękuję za odpowiedź:) byłam u lekarza wczoraj, spojrzał na zdjecia z kolonoskopii i wyniki hist-patu i powiedział, że te zmiany aftowe są poważne. Też stwierdził, że to jeszcze za mało żeby stwierdzić nzj, ale powiedział, że jeśli leki na zadziałają (dostałam asamax w tabletkach i czopkach i tramal w kropelkach - nawet nie sugerowałam go ale powiedziałam, że bardzo boli i rozkurczowe nie działają więc pan dr. dał mi małą pojemność na sprobowanie) to będę musiała się do niego zgłosić po ok. 3 tygodniach juz najlepiej z wynikiem enterografii nmr jelita cienkiego
trzymaj się Kochana, najważniejsze, że będziesz wiedziała co i jak leczyć, bo najgorszy jest brak diagnozy

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 21 gru 2017, 00:06
autor: stripped
Życzę poprawy i przede wszystkim konkretnego rozpoznania. Bujałam się z jelitem drażliwym przez kilka ładnych lat i brak wsparcia po stronie służby zdrowia, nakierowania na to "co dalej", poza "proszę się nie stresować" bardzo mi doskwierał.
Oby leki pomogły :przytul:

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 31 gru 2017, 12:10
autor: karrro
Dziękuję Wam wszystkim bardzo za dobre słowa i pomoc. Niestety leki pogorszyły sytuację. Nie wiem jak to możliwe. Po czopkach mam duże gazy i jak się rozpuszczają to zdarza się że mnie mocno szczypie w środku... Wkładając je też mam wrażenie że wszystko sobie tam podrażniam. I nie wiem też czy to przez tabletki ale mam jeszcze częściej potrzebę chodzenia do toalety i większy ból (a kiedy nie ból to dyskomfort) w końcowym odcinku jelita. Nie mam pojęcia dlaczego skoro to miało działać przeciwzapalnie:( muszę zrobić tę enterografię mr ale jak dzwoniłam do jednej kliniki w Krakowie to termin prywatnie jest na kwiecień! Wiecie może gdzie udałoby się to zrobić szybciej? Nie wiem co się ze mną dzieje, już trochę brakuje mi sił:(

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 31 gru 2017, 17:16
autor: atabe
Możliwe ,że sam Asamax to za mało. Jeśli nie będzie poprawy zgłoś się do lekarza , może trzeba wzmocnić leczenie np. sterydem , może wlewki byłyby skuteczniejsze niż czopki. Trzymaj się

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 01 sty 2018, 18:03
autor: stripped
karrro pisze:
31 gru 2017, 12:10
Dziękuję Wam wszystkim bardzo za dobre słowa i pomoc. Niestety leki pogorszyły sytuację. Nie wiem jak to możliwe. Po czopkach mam duże gazy i jak się rozpuszczają to zdarza się że mnie mocno szczypie w środku... Wkładając je też mam wrażenie że wszystko sobie tam podrażniam. I nie wiem też czy to przez tabletki ale mam jeszcze częściej potrzebę chodzenia do toalety i większy ból (a kiedy nie ból to dyskomfort) w końcowym odcinku jelita. Nie mam pojęcia dlaczego skoro to miało działać przeciwzapalnie:( muszę zrobić tę enterografię mr ale jak dzwoniłam do jednej kliniki w Krakowie to termin prywatnie jest na kwiecień! Wiecie może gdzie udałoby się to zrobić szybciej? Nie wiem co się ze mną dzieje, już trochę brakuje mi sił:(
Miałam i mam to samo, ale ładuję te czopki regularnie i z czasem przechodzi. Niestety wystarczy czasem jeden dzień przerwy i mam bardzo musujące "atrakcje" przed snem. Ból jest nie do wytrzymania przez dobre kilka minut. Później mija i zasypiam.
Zwilżasz czopek przed aplikacją? U siebie zauważyłam, że jak się pospieszę to bywa, że bardziej szczypie i boli.
Mówiłam o tym lekarzowi, ale wybór miałam taki, że albo pentasa - po której byłam wielkim balonem z rana albo asamax, który powoduje to szczypanie.
I też mnie ganiało - bo ten czopek chciał wyjść :) a jak nie on to jego resztki plus śluz czy kał, co tam się jeszcze zdążyło nazbierać.
Myślę sobie, że po prostu tak to działa, zanim ustąpi stan zapalny... ??

Nie poddawaj się, wiem że łatwo powiedzieć, ale poprawi się. :przytul:

Bierzesz czopki tylko wieczorem czy rano i w ciągu dnia też musisz?

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 01 sty 2018, 20:06
autor: obyty.z.cu
stripped pisze:
01 sty 2018, 18:03
Ból jest nie do wytrzymania przez dobre kilka minut. Później mija i zasypiam.
Zwilżasz czopek przed aplikacją? U siebie zauważyłam, że jak się pospieszę to bywa, że bardziej szczypie i boli.
Mówiłam o tym lekarzowi, ale wybór miałam taki, że albo pentasa - po której byłam wielkim balonem z rana albo asamax, który powoduje to szczypanie.
można zwilżać czopek, ale jest też LIDOPOSTERIN z lidokainą, troszeczkę na czubek czopka i spoko. Nigdy nie lubiłem czopków Pentasy, duże ciekawsze w aplikacji są Salofalku, tez 1 g, ale fajnie wyprofilowane same się wślizgują.
Można też miec czopki robione w aptece wg receptury.Ja mam takie z hydrocortyzonem 100 mg + butter cacao.

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 02 sty 2018, 23:27
autor: stripped
obyty.z.cu pisze:
01 sty 2018, 20:06

Można też miec czopki robione w aptece wg receptury.Ja mam takie z hydrocortyzonem 100 mg + butter cacao.
O tak, te były dosłownie jak masło, miałam z nimi krótki epizod. Po pentasie i asamaxie te robione czopki z hydrocortyzonem były odlotem - nie dość, że same się wślizgiwały to jeszcze nie bolało :roll:
Ale... chyba po tym przytyłam. A przynajmniej tak sobie tłumaczę swoje obżarstwo zeszłoroczne :lol:

Powiedzcie, przy aktywnym stanie zapalnym też Was tak piecze po aplikacji? Ja wieczorem jakoś wytrzymuję, ale jak lekarz kazał mi aplikować rano przed pracą.... 8-O

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 03 sty 2018, 14:26
autor: karrro
Nie zwilżałam go niczym, ładuję na sucho:D brałam przez jakiś czas, jak miałam wolne od pracy i rano i wieczorem po jednym i do tego dwa razy dziennie 3 tabletki. Teraz po powrocie do pracy nie jestem w stanie rano go aplikować, bo wtedy się najgorzej czuję, jak na szpilkach siadam w autobusie bo mam wrażenie, że za chwilę będę musiała do wc... Ehh tak co rano. No i te czopki pogłębiały to odczucie jeszcze bardziej, już nie mówiąc o gazach i mokrych, głośnych, wazelinowych bąkach.. To okropne. Tabletek przyznam, że też zdarzy mi się nie wziąć rano tylko dopiero po pracy i później druga partia w nocy. Ale to też dlatego, że ja na wszystko reaguję źle w ciągu dnia. Jem bardzo ostrożnie i dopiero jak mi się brzuch uspokoi, np ok. 10/11 w pracy śniadanie jakieś bardzo lekkie. A tabletki na pusty lub prawie pusty żołądek to zły pomysł, bo wtedy też boli. Ciężko to wszystko opanować. Udało mi się załatwić rezonans na początek lutego to może czegoś się dowiem. Zapłacę 1150zl więc lepiej żeby nie były to pieniądze wyrzucone w błoto kurde. Jakoś mi raźniej kiedy widzę, że nie tylko ja przeżywam takie rzeczy, oczywiście nikomu tego nie życzę, ale po prostu mam wrażenie, że moje życie to tylko ból, bąki, kupa i szukanie kibla. Oby udało się to jakoś opanowac. Każdą diagnozę przyjmę, tylko jakoś żadna konkretna nie chce do mnie przyjść. Poza tą celiakią która nawet nie pozwoli frustracji zajeść pizzą!:>

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 03 sty 2018, 22:25
autor: stripped
karrro pisze:
03 sty 2018, 14:26
Jakoś mi raźniej kiedy widzę, że nie tylko ja przeżywam takie rzeczy, oczywiście nikomu tego nie życzę, ale po prostu mam wrażenie, że moje życie to tylko ból, bąki, kupa i szukanie kibla
Lepiej bym tego nie ujęła :mrgreen: Razem raźniej :mrgreen: .... nawet po pachy w g....nie :mrgreen:
karrro pisze:
03 sty 2018, 14:26
Nie zwilżałam go niczym, ładuję na sucho:D
Szalona ! :razz: Przemyj się mokrą chusteczką, a czopek przed aplikacją zwilż wodą, ślizga się wtedy i nie podrażnia skóry tak mocno, bo jej tak nie ściąga.
Albo to co poleca obyty, ja nie próbowałam, ale w sumie można też odbyt posmarować wazeliną białą. Skóra nie jest taka ściągnięta i chociaż na zewnątrz nie boli.
karrro pisze:
03 sty 2018, 14:26
jak na szpilkach siadam w autobusie bo mam wrażenie, że za chwilę będę musiała do wc... Ehh tak co rano
Wow, podziwiam ! Ja bym nie dała rady... widzę komunikację miejską to i bez czopka :wc: :roll:
karrro pisze:
03 sty 2018, 14:26
Jem bardzo ostrożnie i dopiero jak mi się brzuch uspokoi, np ok. 10/11 w pracy śniadanie jakieś bardzo lekkie.
No to rzeczywiście... ja w sumie bez obfitego śniadania nie wychodzę, ale zdarzały się gorsze dni, że nic nie jadłam, bo brzuch do 11 szalał.
A tu jeszcze cała procedura montowania porannego czopka... :roll:
karrro pisze:
03 sty 2018, 14:26
Udało mi się załatwić rezonans na początek lutego to może czegoś się dowiem. Zapłacę 1150zl więc lepiej żeby nie były to pieniądze wyrzucone w błoto kurde.
Mam nadzieję, że rezonans wszystko wyjaśni.
Miałaś skierowanie na cito? Lipa, że musisz robić prywatnie.

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 03 sty 2018, 22:57
autor: karrro
Postaram się następnym razem tak zrobić z tym czopkiem jak mówisz :) z tym autobusem to mam tak, że czasami podjeżdża a ja hyc spowrotem do domu bo wiem, że nie dam rady, a i tak co jakiś czas sukcesywnie przeprowadzałam się coraz bliżej pracy, że teraz już tylko 10 minut jazdy mam, więc zazwyczaj z trudem, ale da się jakoś.. zacisnąć :D
Dostałam skierowanie zwykłe, nie na cito, lekarz chyba zakładał, że ten asamax jednak zadziała i obejdzie się bez rezonansu. Byłam u lekarza rodzinnego i powiedział mi, że akurat to badanie nie jest refundowane... :maruda: Zastanawia mnie tylko to, jak to jest możliwe, że w zasadzie z tego badania hist-pat nie wyszło nic poza tymi wybroczynami (no i mam dużo tych zmian aftowych i zapalenie kosmków jelitowych), a gastrolog mówił, że jak wyjdzie coś w jelicie cienkim to to jest crohn :zdziwko: To co by tam musiało wyjść? Też jakieś owrzodzenia? Trochę tego nie rozumiem, dlaczego samo to owrzodzone aftami jelito grube nie jest wystarczające do diagnozy, skoro crohn może objawiać się w każdym odcinku układu pokarmowego? Trochę to skomplikowane!

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 03 sty 2018, 23:10
autor: Izunia65
Chyba chodzi o to, żeby ustalić czy to Crohn czy CU, bo CU jest tylko w jelicie grubym, a jeżeli wyjdzie coś w innym odcinku układu pokarmowego to będzie Crohn. Przynajmniej ja to tak rozumiem. U mnie w badaniu hist-pat z kolonoskopii odrazu wyszło CU.

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 03 sty 2018, 23:18
autor: karrro
Aha, może faktycznie. Chociaż lekarz nie mówił nic o CU. To znaczy, że raczej nie ma możliwości żeby takie owrzodzenia aftowe pojawiły się jednorazowo?
Z ciekawości pytam, bo ja się już nie łudzę, w zasadzie to chcę cokolwiek byleby zacząć to leczyć. To miałaś szczęście w nieszczęściu - szybka diagnoza:)

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 03 sty 2018, 23:22
autor: Izunia65
karrro pisze:
03 sty 2018, 23:18
Aha, może faktycznie. Chociaż lekarz nie mówił nic o CU. To znaczy, że raczej nie ma możliwości żeby takie owrzodzenia aftowe pojawiły się jednorazowo?
Nie mam pojęcia :(
Z ciekawości pytam, bo ja się już nie łudzę, w zasadzie to chcę cokolwiek byleby zacząć to leczyć.
Rozumiem

To miałaś szczęście w nieszczęściu - szybka diagnoza:)
Hmmm no tylko trochę to trwało zanim odważyłam się iść do lekarza :( Niestety na własne życzenie choroba poszła już daleko i mam nieodwracalne zmiany :(

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 03 sty 2018, 23:52
autor: karrro
Masz na myśli zmiany w jelitach? Mogą być nieodwracalne? Jeśli mogę zapytać - miałaś operację, czy są to jakieś nie dające się zaleczyć lekami owrzodzenia, które zostawia się bez operacji?

Re: przed diagnozą...bardzo boli

: 04 sty 2018, 12:49
autor: Izunia65
karrro pisze:
03 sty 2018, 23:52
Masz na myśli zmiany w jelitach? Mogą być nieodwracalne? Jeśli mogę zapytać - miałaś operację, czy są to jakieś nie dające się zaleczyć lekami owrzodzenia, które zostawia się bez operacji?
U mnie wygląda to tak, że pod wpływem długo nieleczonej choroby jelita się skróciły. Owrzodzeń obecnie nie mam. Operacji nie miałam. Lecze się dopiero trochę ponad rok. Jak biorę sterydy jest ok, jak je odstawiam choroba wraca. Obecnie przechodzę na immunosupresyjne i zobaczymy jak będzie