Ból nieznanego pochodzenia

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
gosiaa
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 27 maja 2018, 08:26
Choroba: nie ustalono
województwo: wielkopolskie

Ból nieznanego pochodzenia

Post autor: gosiaa » 27 maja 2018, 08:57

Witam, jestem tu nowa i proszę o wyrozumiałość, jeśli zrobię coś nie tak. Szukam pomocy dla mojego brata, który niestety chyba już się poddał. Brat od kilku lat ma bóle brzucha- ból pojawia się tylko w pozycji leżącej, po około 4 godzinach od położenia się. Sprawia to, że od kilku lat nie przespał nigdy więcej niż 4 godzin jednym ciągiem. Ból jest tak silny, że wybudza go ze snu, musi usiąść albo najlepiej wstać. Ból stopniowo słabnie ale trwa to około 1,5 godziny. Wygląda to w praktyce tak, że kładzie się spać ok. 21, budzi się ok. 1 w nocy i nie śpi do ok.2:30. Potem zasypia i znowu po ok 4 godzinach ból powraca. Próbowaliśmy wszystkiego: leki rozkurczowe (nie nie dały), przeciwbólowe (lekka zmniejszenie bólu ale nadal jest), leki nasenne (udało się przedłużyć raz sen do 6 godzin ale wówczas ból, który i tak się pojawił był o wiele silniejszy i jego rozejście się trwało też dłużej). Zmiana diety, chodzenie spać na czczo, najedzonym itp- nic nie zmienia.
Oczywiście, szukaliśmy pomocy u lekarzy: gastroskopia, kolonoskopia, MR, enterografia MR z kontrastem, KT, USG, wodorowy test oddechowy, badanie p/c p.endomysium i gliadynie, badanie kału w kierunku pasożytów, kalprotektyna w kale- nic nie znależiono. Jedyną nieprawidłowością jest powiększona śledzona do 140 mm (jednak jej wymiary są stabilne) oraz powiększona wątroba z cechami stłuszczenia. Bardzo przekroczone normy trójglicerdów, LDL oraz GGTP (wyniki rzędu 400 przy normie do 60). Po lekach wyniki nieco opanowane ale nadal przekroczone. Jednak wszyscy lekarze twierdzą, że to nie może być przyczyną bólów. Ostatecznie lekarz stwierdził, że jest to problem natury psychicznej- rzeczywiście, stan psychiczny brata był coraz gorszy, na co składało się życie z bólem oraz notoryczny brak snu. Poszedł do psychiatry, bierze leki od prawie roku. NIC. Nic się nie zmieniło.
Bardzo proszę o pomoc, wskazówkę, gdzie jeszcze możemy szukać pomocy. Bardzo boję się o brata, jest w coraz gorszym stanie fizycznym i psychicznym. Lekarze nie wierzą mu, my widzimy jak bardzo się męczy i jak bardzo jego ból jest realny.

Edytowałam tytuł.
Noelia

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Ból nieznanego pochodzenia

Post autor: Noelia » 27 maja 2018, 11:50

Witaj na Forum :roll:
gosiaa pisze:
27 maja 2018, 08:57
Bardzo proszę o pomoc, wskazówkę, gdzie jeszcze możemy szukać pomocy. Bardzo boję się o brata, jest w coraz gorszym stanie fizycznym i psychicznym. Lekarze nie wierzą mu, my widzimy jak bardzo się męczy i jak bardzo jego ból jest realny.
A próbowaliście szukać pomocy w Poradni leczenia bólu, Poradni zwalczania bólu przewlekłego itp.?
Mogliby przepisać np. opioidy w plastrach.
Mąż też miał silne, przeszywające bóle brzucha, które wybudzały ze snu, zazwyczaj najgorzej było właśnie w nocy.
Najbardziej pomagały mu krople Tramal albo tabletki musujące Zaldiar (paracetamol + tramadol) w połączeniu z lekami rozkurczowymi (np. Buscopan czy Scopolan).

Ile brat ma lat i jakie leki teraz przyjmuje?
Tylko te od psychiatry?
I co to za preparaty konkretnie - przeciwdepresyjne, nasenne?
Czy oprócz bólu ma inne objawy jelitowe, np. biegunki?
gosiaa pisze:
27 maja 2018, 08:57
gastroskopia, kolonoskopia
A pobrano wycinki hist-pat podczas tych badań?
gosiaa pisze:
27 maja 2018, 08:57
Jedyną nieprawidłowością jest powiększona śledzona do 140 mm (jednak jej wymiary są stabilne) oraz powiększona wątroba z cechami stłuszczenia. Bardzo przekroczone normy trójglicerdów, LDL oraz GGTP (wyniki rzędu 400 przy normie do 60).
Może pomógłby hepatolog?

Można też poprosić lekarza rodzinnego o skierowanie do szpitala na poszerzenie diagnostyki i wybrać jakąś specjalistyczną klinikę, niekoniecznie w Waszym miejscu zamieszkania, ale np. w Warszawie.

Pozdrawiam :)
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

gosiaa
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 27 maja 2018, 08:26
Choroba: nie ustalono
województwo: wielkopolskie

Re: Ból nieznanego pochodzenia

Post autor: gosiaa » 27 maja 2018, 18:15

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Leki przeciwbólowe brat brał: ketonal wraz z rozkurczowymi lub nasennymi- bez zmian.
Podczas gastroskopii i kolonoskopii pobrano wycinki- w gastroskopii stwierdzono lekki stan zapalny błony śluzowej (ale wtedy właśnie była próba z Ketonalem), a w kolonoskopii nic nie stwerdzono.
Zadnych objawów jelitowych nie ma: brak biegunek, zgagi czy wymiotów. Brat ma 35 lat i obecnie bierze lek Venlectine.
Lekarze stwierdzają, że badania miał zrobione wszystkie i nie ma czego szukać dalej. A ból jest... Myślę jeszcze nad tym hepatologiem, choć lekarz chorób wewnętrznych stwierdził, że nawet tak mocno powiększona śledziona i wątroba nie może dawać takich dolegliwości bólowych. Czy faktycznie? Bo to jedyna nieprawidłowość, której można się przyczepić. Bardzo dziwne jest to, że ból ten występuje tylko i wyłącznie w pozycji leżącej- sugerowano nam, że być może w jelicie lub innym narządzie znajduje się maleńki naczyniak, który przy tej pozycji zostaje uciskany i to powoduje niedokrwienie i po określonym czasie powoduje ból. Czy to możliwe?

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Ból nieznanego pochodzenia

Post autor: Noelia » 27 maja 2018, 18:32

gosiaa pisze:
27 maja 2018, 18:15
Myślę jeszcze nad tym hepatologiem, choć lekarz chorób wewnętrznych stwierdził, że nawet tak mocno powiększona śledziona i wątroba nie może dawać takich dolegliwości bólowych. Czy faktycznie? Bo to jedyna nieprawidłowość, której można się przyczepić.
No dokładnie :tak:
Ja bym drążyła dalej ten temat.
gosiaa pisze:
27 maja 2018, 18:15
Bardzo dziwne jest to, że ból ten występuje tylko i wyłącznie w pozycji leżącej- sugerowano nam, że być może w jelicie lub innym narządzie znajduje się maleńki naczyniak, który przy tej pozycji zostaje uciskany i to powoduje niedokrwienie i po określonym czasie powoduje ból. Czy to możliwe?
Jest coś takiego jak niedokrwienne zapalenie jelita grubego, może być przewlekłe, objawem jest m.in. właśnie ból.

Ketonal oraz inne NLPZ nie są dobrym rozwiązaniem.
Bezpieczne dla jelit są leki rozkurczowe, paracetamol oraz opioidy (np. tramadol, fentanyl, petydyna).
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”