Mój przypadek

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 249
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: Mój przypadek

Post autor: masterdark » 22 paź 2019, 02:12

Ciekawe, jak by było przy wyższych dawkach asamaxu, na razie mam zaleconą niską dawkę, 2x500 mg, skoro przy niskiej dawce prawie zniknął ropośluz i poprawiła się konsystencja stolca, to ciekawe czy byłyby dalsze efekty przy większej dawce. Oczywiście nie zamierzam nic robić bez konsultacji z gastrologiem, tak tylko rozmyślam.

Myślę, że teoretycznie lekiem docelowym dla mnie powinien być xifaxan lub pentasa (posiew stolca powinien już to w miarę wyjaśnić, czy xifaxn czy pentasa), no i będzie to też zależne, co gastrolog sądzi o przeciwwskazaniach przy tych lekach, w przeciwieństwie do asamaxu; xifaxanu i pentasy w moim przypadku nie powinienem brać "w ciemno".
2012 - pierwsze dolegliwości żołądkowe
2015 - koniec fazy utajonej tkankowo, zapalenie ujawnia się w badaniu
2017 - znaczna remisja problemów żołądkowych
03/04.2018 - pierwsze dolegliwości jelitowe
11/12.2018 - początek rozkręcania się problemów i dezorganizacji życia prywatnego przez jelita
09.2019 - "zamknięcie w toalecie"
przyszłość - zagrożenie całkowitą niedrożnością jelita

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 249
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: Mój przypadek

Post autor: masterdark » 24 paź 2019, 01:09

Intensywnie rozmyślam nad tym, dlaczego stolce powodują pobolowanie, jakby moje jelita w niektórych miejscach utraciły przystosowanie do pasażu stolca. Naszła mnie teoria, że zapalenie "pozdzierało" w niektórych miejscach nabłonek tkanki jelit i jak stolce przechodzą przez jelita, to w tych miejscach "trą", stąd pobolewanie. Jeśli mam rację, to dopóki nabłonek będzie uszkodzony, to pobolewania nie ustąpią.
2012 - pierwsze dolegliwości żołądkowe
2015 - koniec fazy utajonej tkankowo, zapalenie ujawnia się w badaniu
2017 - znaczna remisja problemów żołądkowych
03/04.2018 - pierwsze dolegliwości jelitowe
11/12.2018 - początek rozkręcania się problemów i dezorganizacji życia prywatnego przez jelita
09.2019 - "zamknięcie w toalecie"
przyszłość - zagrożenie całkowitą niedrożnością jelita

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 249
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: Mój przypadek

Post autor: masterdark » 24 paź 2019, 23:44

Dzisiaj znacznie więcej wypróżnień, około 20, ale dzięki temu brzuch bólowo spokojniejszy.

moje objawy na chwilę obecną wyglądają tak:

- stolce we wszystkich odcieniach (od bardzo jasnych do czarnych)
- codziennie momenty pobolewania lub bólu brzucha (im więcej wypróżnień, tym mniej momentów pobolewania/bólu w ciągu doby; gdy wypróżnień jest tak mniej niż 5, pobolewania aktywne są przez większą część dnia, najbardziej wieczorem, w nocy jest różnie). Pobolewania i bóle występują w podbrzuszu oraz w lewym i prawym boku brzucha
- zazwyczaj brak parcia na zwieracze odbytu, stolec samodzielnie dochodzi tylko do esicy
- konieczność kombinacji (czasem mocno czasochłonnych), by stolec przeszedł przez esicę do odbytnicy. Towarzyszą temu dwa rodzaje odczuć; czasem jest to odczucie, jakby stolec klinował się w jakichś pętlach esicy; czasem odczucie, jakby stolec zamiast trafiać do odbytnicy, trafiał w jakieś zgłębienie w ścianie esicy przed odbytnicą
- (nie wiem, czy to za mało, czy normalnie): czasem tylko kilka "bąków" w ciągu tygodnia
2012 - pierwsze dolegliwości żołądkowe
2015 - koniec fazy utajonej tkankowo, zapalenie ujawnia się w badaniu
2017 - znaczna remisja problemów żołądkowych
03/04.2018 - pierwsze dolegliwości jelitowe
11/12.2018 - początek rozkręcania się problemów i dezorganizacji życia prywatnego przez jelita
09.2019 - "zamknięcie w toalecie"
przyszłość - zagrożenie całkowitą niedrożnością jelita

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 249
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: Mój przypadek

Post autor: masterdark » 31 paź 2019, 19:49

Wziąłem jakiś czas temu od lekarza rodzinnego skierowanie na część badań, morfologia, crp, glukoza, amylaza i profil wątrobowy oraz kał krew utajona i pasożyty. Wyniki tych badań wyszły w normie.

Od gastrologa prywatnie zostaje mi do zrobienia kalprotektyna, transglutaminaza, toksyna a/b, antygen helicobacter, posiew na bakterie i grzyby.

Mimo, że gastrolog tego nie zlecił, muszę jednak dowiedzieć się jeszcze o cenę bazofilów oraz immunoglobiny A, ponieważ te dwa badania wyszły wyraźniej ponad normę w zeszłym roku, gdy moje problemy jelitowe były słabsze, więc niewykluczone, że teraz jeszcze bardziej przekraczają normę.
2012 - pierwsze dolegliwości żołądkowe
2015 - koniec fazy utajonej tkankowo, zapalenie ujawnia się w badaniu
2017 - znaczna remisja problemów żołądkowych
03/04.2018 - pierwsze dolegliwości jelitowe
11/12.2018 - początek rozkręcania się problemów i dezorganizacji życia prywatnego przez jelita
09.2019 - "zamknięcie w toalecie"
przyszłość - zagrożenie całkowitą niedrożnością jelita

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Mój przypadek

Post autor: Noelia » 16 lis 2019, 08:02

Posty nie na temat wydzieliłam tutaj: Mój przypadek - podejrzenie polipowatości rodzinnej
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”