Brak diagnozy - przewlekły ból w prawym dole biodrowym

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Ella LL
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 26 wrz 2018, 20:24
Choroba: nie ustalono
województwo: lubelskie
miasto: Lublin

Brak diagnozy - przewlekły ból w prawym dole biodrowym

Post autor: Ella LL » 26 wrz 2018, 21:15

Cześć, jestem nowa, więc jeśli temat był już gdzieś poruszony proszę o przekierowanie.
to długi opis ale tak diagnostyka trwa i nic ...

Mój problem polega na tym ze od 3 mcy ciagle boli mnie w tym samym miejscu brzuch - dokładnie umiem zlokalizować miejsce bólu.
To prawy dół biodrowy - wyrostek.
Ale wyrostek wycieli 2 mce temu a ból został. Po operacji jest non stop, bol jest w tym samym miejscu ale inny niz przed - drażniący, drapiący, swędzący, piekący a potem zaczyna już mocno boleć. wielokrotnie w takich sytuacjach szpital – tam środki rozkurczowe, ketonal, lignokaina.

zanim wycieli wyrostek takie bole - ale trwajace 1 / 2 dni mialam od kilku lat z rocznymi , 2 letnimi przerwami.
- zawsze były podejrzenia wyrostka ale wyniki krwi ani usg nie wskazywały na wyrostek wiec nie operowano, CRP w normie,
Z biegiem czasu (ostatnie 2 lata) bóle występują coraz częściej, są coraz intensywniejsze. Nie są nigdy związane z dietą, nerwami, wysiłkiem itp., po prostu nagle atakują. Atakują w nocy.
W 2017 r nawroty i wizyty w szpitalu pojawiały się co ok 5/6 miesięcy ;
zawsze dokładnie ten sam rodzaj bólu, to samo miejsce.
Perystaltyka – częste zaparcia.
Od ok 1 roku - po jedzeniu, szczególnie rano konieczność natychmiastowego wypróżnienia , lekkie rozwolnienie, częste wzdęcia, potem standardowo zaparcia; po operacji wyrostka tak nie ma tego, tylko zatwardzenia.

W sierpniu 2017 r bardzo ostry ból brzucha, też okolice wyrostka, temperatura 37,3, stan taki ok 3 - 4 dni, SOR, rozkurczowe, przeciwbólowe.

Rozpoczęto diagnostykę, Zrobiono:

- gastroskopie , sierpień 2017r

- kolonoskopię bez pobrania wycinków – sierpień 2017r - NIC nie wykazało ;


• Kolonoskopia też była robiona w 2015 i też nic nie wykazało;

Zmiany okołoodbytnicze, ale na kolonoskopii ok;


Operacje przebyte:
- 2015 – usunięcie hemoroidów
- kwiecień 2018r – usunięcie polipów odbytu – stwierdzono HPV

- ok czerwca 2018 pojawiają się zmiany okołoodbytnicze – szczelina czy coś takiego , wchłonęło się po ok 2 tyg;
( to nie wiązało się z bólem brzucha), były tylko krwawienia z odbytu



AKTUALNA CHOROBA – trwa od 2.07.2018r

- 2 lipca 2018r – bardzo ostry ból brzucha, okolice wyrostka, wymioty żółcią, atak w nocy;

szpital SOR , przeciwbólowe , rozkurczowe,

Od tamtej pory ból w zasadzie nie ustąpił; jest codziennie, budzi w nocy;

- podano antybiotyki – metronidazol i agumentin ;
- leukocytoza podwyższona

Ponieważ ból brzucha nie ustępował zlecono badania:

Diagnostyka:
- wykonano usg ,
- rezonas miednicy mniejszej ,
- tomograf

Wyniki w załączeniu - na podstawie tomografu zakwalifikowano do operacji wyrostka


OPERACJA WYROSTEK :
- w dniu 27.07.2018 laparoskopowo usunięto wyrostek bo ból ciągle się utrzymywał ;
Wynik z badania histopatologicznego w załączeniu oraz cały szczegółowy opis operacji.

Po operacji
- następnego dnia pojawił się obrzęk duży z prawej strony , w usg stwierdzono – zatrzymanie gazów;
Duży krwiak na zewnątrz – wielki siniak ; znikł dopiero po 4 tygodniach;
Siniak był w okolicy prawego trokaru, schodził w dół aż do uda, jest jeszcze lekki ślad;
- w załączeniu zdjęcia tego krwiaka / siniaka

STAN PO OPERACJI :

Po operacji ból nie ustąpił, jest w zasadzie dokładne taki sam jak przed ;
Jest non stop, przestaje boleć na max godzinę, dwie, po środkach rozkurczowych – nospa , spazmolina miń 2 tabletki ;

Ból jest piekący, drażniący, łaskoczący i bolący jednocześnie,
Kilka razy promieniowało aż do głowy i mrowienie i ucisk w głowie.

Ból jest „dziwny”. Bardzo długotrwały, pojawia się jako pieczenie z łaskotaniem i mrowieniem jednocześnie, a potem przechodzi już w klasyczny mocny ból;
Takie drażnienie jest w zasadzie cały czas od operacji – jest tylko różne jego nasilenie;

Przed operacją ten ból nie był taki swędzący i piekący.

Nie ma znaczenia czy chodzę czy leżę, jak ma boleć to okoliczności nie mają znaczenia,
Jak już zacznie boleć mocniej niż mrowienie to zawsze kończy się na środkach rozkurczowych bo sam ból nigdy nie ustąpił chociaż przetrzymywałam nawet po 12 godzin. Czasem pojawia się krew w stolcu.


DIAGNOSTYKA PO OPERACJI :

Liczne USG – nic ;
27.08 - Pasaż przewodu pokarmowego – OK
29.08 - Enerografia MR - OK

Ginekologia – OK – usg ginekologiczne 2 razy,
Neurolog – OK, -

Prześwietlenie kręgosłupa


3.09. - TEST POKARMOWY SIBO – niby wyszły podwyższone ale po zaprowadzeniu restrykcyjnej diety bez glutenu , nabiału – żadnych zmian



Co się dzieje codziennie ?
Ciągle utrzymuje się temperatura – 37,5.; 38 jest gdy boli bardzo;
Najwyższa temperatura jest rano – potem schodzi.
Wypróżnienia regularne ale raczej zaparcia.
Samopoczucie tragiczne, senność, zupełny brak sił. Słaby apetyt. Zatwardzenia.

Dieta – lekkostrawna, gotowane warzywa, gotowane mięso itp.

Ataki mocnego bólu głównie w nocy, ale w dzień ciągle czuje brzuch i to drażniące pieczenie i swędzenie.
Ból zaczyna się od miejsca gdzie wyrostek a potem schodzi do pachwiny i nawet czasem do uda.
Przed operacją chyba aż tak nie drapał ten brzuch od środka ale miejsce bólu to samo.


Spadek wagi – od 2 lipca – 16 września - 7 KG , aktualna waga 48 kg

Kalprotektyna - 103 w dwa tyg po operacji
teraz 2 mce po - 47
Krew wyniki – ok
Markery na stan zapalny jelit – ok

Co brałam –
ok 2 tydzień temu skończyłam Xifaxsan antybiotyk – nic nie zmieniło się, boli tak samo jak bolało ;

podano 5 dni temu 12.09. 2018r - blokadę w brzuch – zastrzyk w okolice gdzie boli - żeby wykluczyć ze to od mięśni – nic nie dało – boli tak samo.

Wykluczono że te dolegliwości są z nerwów.

Co dziwne:
Jedyny z wyników który wzrósł po operacji to kalprotektyna – przed bylo 67 a po 103 /miesiąc po operacji /

Gorączka jest codziennie – nie jest wysoka ale nie spada poniżej 37.3 a przed operacją „normalnie” zawsze miałam bardzo niską – 36,3.


LEKI aktualne:
Nospa forte
Spasmolina
Amitryptylinum

Skończony XIFAXSAN

teraz faszerują mnie dexavenem i lignokaina dozylnie zebym wogole funkcjomowala

proszę o pomoc ...
jakie badania powinnam wykonać bo wszyscy lekarze rozkladaja rece i już wprost mówią ze nie wiadomo co mi jest ....

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 655
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: brak diagnozy - przwlekły ból prawy dół biodrowy

Post autor: atabe » 30 wrz 2018, 18:09

Hm, szkoda ,że nie pobrano wycinków w kolonoskopii . Może jednak coś by wyszło. Podwyższająca się kalprotektyna powinna dać do myślenia, choć wynik jeszcze nie powala

anetka30
Początkujący ✽✽
Posty: 98
Rejestracja: 08 gru 2017, 22:10
Choroba: CD
województwo: śląskie
miasto: Bytom

Re: brak diagnozy - przwlekły ból prawy dół biodrowy

Post autor: anetka30 » 30 wrz 2018, 21:09

Ja takie bóle miałam dwa lata temu ale do tego miałam silne bóle w okolicy żołądka. Wycieli mi wyrostek, w następstwie zrobił mi się ropień okołopętlowy leczony antybiotykami. Przez rok miałam spokój. Rok temu bóle w okolicy żołądka wróciły, chirurg podejrzewał wrzody, jednakże gastroskopia wyszła w miarę ok (bynajmniej nieadekwatna do moich bóli). Po pewnym czasie zaczęły się biegunki, znaczny spadek wagi wręcz jadłowstręt spowodowany obawą o boleści. Najgorsze bóle miałam w nocy, potrafiłam przez 2 godziny nie spać. Po około dwóch tygodniach po dużych stresach w pracy pojawił się silny ból w prawym dole biodrowym promieniujący do kręgosłupa. Po lekach przeciwbólowych mijał na kilka godzin i znów na nowo się pojawiał. Wtedy wylądowałam w szpitalu. ( w między czasie wiele badań u lekarza rodzinnego gdzie wyniki były kiepskie). Po kolonoskopii i tk brzucha niestety postawiono rozpoznanie - CD. Kalpoktyny nie miałam nigdy robionej. Idz do lekarza rodzinnego albo do chirurga i drąż temat. To nie są normalne objawy i zbyt długo to trwa. Trzeba znaleźć przyczynę

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Brak diagnozy - przewlekły ból w prawym dole biodrowym

Post autor: Noelia » 30 wrz 2018, 21:38

Hej, witaj na Forum :flowers:
Ella LL pisze:
26 wrz 2018, 21:15
Wyniki w załączeniu - na podstawie tomografu zakwalifikowano do operacji wyrostka
Ella LL pisze:
26 wrz 2018, 21:15
Wynik z badania histopatologicznego w załączeniu oraz cały szczegółowy opis operacji.
Ella LL pisze:
26 wrz 2018, 21:15
- w załączeniu zdjęcia tego krwiaka / siniaka
Niestety nie widzę żadnych załączników.
Ella LL pisze:
26 wrz 2018, 21:15
teraz 2 mce po - 47
Twój aktualny wynik kalprotektyny (47) jest w normie, ale najlepiej byłoby powtórzyć kolonoskopię, tylko tym razem koniecznie z wycinkami, ponieważ nie wszystkie zmiany w śluzówce widać gołym okiem.
Niektóre są widoczne dopiero pod mikroskopem, np. w przypadku mikroskopowego zapalenia jelita grubego.
Ella LL pisze:
26 wrz 2018, 21:15
Dieta – lekkostrawna, gotowane warzywa, gotowane mięso itp.
Przejrzyj Poradnik żywieniowy - może znajdziesz tam jakieś dodatkowe wskazówki.

I poszukaj dobrego gastroenterologa, najlepiej pracującego w którymś z ośrodków referencyjnych NZJ - tutaj lista (wyszukiwarka - "Znajdź ośrodek"): link

Pozdrawiam :roll:

Przeniosłam do odpowiedniego działu dla osób bez diagnozy.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”