DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
mras25

DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: mras25 » 21 gru 2007, 18:06

Witam serdecznie wszystkich.
Na poczatek chciałem się z wami podzelic moją historią gdyż nie wiem czy już należę do Was czy dopiero będę jednym z Was. W każdym bądź razie, do tej pory nie zdiagnozowano u mnie nic poza drobnymi nadżerkami w jelicię krętym tak było napisane w wywiadzie endoskopowym. Badania histopatologiczne również niczego nie wykryły. Ale stan mojego samopoczucia nie jest dobry. Często miewam bóle brzucha. Biegunki też mi się zdarzają. W stolcu zdążyłem zauważyć czasami niestrawione resztki pokarmów. Do tej pory żyłem z przekonaniem, że to IBS ale już coraz bardziej tracę nadzieje. Właśnie skończyłem studia i myślałem , że te problemy znikną razem z pojawieniem się dyplomu. Ale mierny skutek. Nic nie stwierdzono, ale mam nadżerki, a one same z siebie się nie tworzą. Jeżeli chodzi o dietę to uważam jak na mój wiek jest dosyć rygorystyczna. Zero alkocholu, zero cukkrów. Nie palę paierosów również. Nie wiem co mam robić, nie wiem czego się złapać. Wiem jedno, że nie wolno się poddawać ale jest w każdym bądź razie trudno. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia:)

Misia

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: Misia » 21 gru 2007, 20:44

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

mras25

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: mras25 » 21 gru 2007, 21:05

Witam
Masz rację w grupie raźniej. Studia skończyłem na UZ, a dokładniej telekomunikacje. Spotkanie jak najbarddziej:). A leczę się, u dr Giezowskiego. a
Pozdrawiam

mras25

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: mras25 » 21 gru 2007, 21:40

Witam
Dokładny opis badania histopatologicznego: "żadnych zmian patologicznych nie stwierdzono, materiał przebadano seryjnie"
Gorączki nie mam, nie chudne (zawsze byłem sczupły), wyniki krwi ok.
Pozdrawiam

mras25

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: mras25 » 22 gru 2007, 14:44

Witam
Już sam się pogubiłem. W końcu jak mam drobne nadżerki, abadanie histopatologiczne ni ewskazuje niczego. To i tak czemu nie mam żadnej profilaktyki żeby te nadżerki zlikwidować. Czemu płacę tak dużo za wizytę, a w rezultacie nic nie wiem.

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: misiek1 » 22 gru 2007, 16:13

Drogi kolego,
Ciezko jest postawic pewna diagnoze w przypadku naszych chorob, szczegolnie w pcozatkowym okresie.
Czy wyniki krwii o ktorych mowisz to CRP tez ? czy miales badanie na krew utajona w kale, gdzie miales robiona kolonoskopie ?
Jak czesto pojawiaja sie bole, czy po jedzeniu, czy po lub przed oddaniem stolca?
Twoje dolegliwosci wymagaja dalszej diagnozy, ja tez sie leczylem dlugi czas na IBS :)
Jezeli chcesz sluze rozmowa na GG , ktory jest dostepny w moim profilu.
Pozdrawiam
Jak widzisz tez jestem z ZIelonej Góry :razz:


[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Misia, chłopak jeszcze nie wiadomo na co jest chory a ty juz chcesz go do j-elity :)
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

mras25

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: mras25 » 22 gru 2007, 16:42

Witam
CRP-pierwsze słyszę, krew utajona nie była robiona, tylko na pasożyty (wynik ujemny). Kolonoskopia pierwsza była robiona w szpitalu w Zielonej. A ta ostatnia w prywatnym gabinecie dr Giezowskiego ( sporo mnie to kosztowało...ohh). Wogóle w domu myśla, że jestem jakiś nawiedzony, że sam szukam sobie choroby. Ale nikt z tych osób nie czuje się tak jak JA!!!. Myślę, że taki specjalista jak dr Giezowski skierował by mnie na dodatkowe badania. A tu nic wiecej tylko, płacę 100 za wizyte i słyszę, w sumie to nic nie słyszę. Załamka:(.

Pozdrawiam, Wesołych Świąt.

mras25

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: mras25 » 27 gru 2007, 17:21

Witam
Te święta nie były dla mnie łaskawe. Prawie 24 h na dobę szukam u siebie podobieństw do CU/CD. Jestem załamany, z miłością mojego życia też nie jest dobrze. Podejrzewam, że jak dojdzie do właściwej diagnozy, będę musiał zostać sam, a tak ją kocham:(.

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: magda281 » 27 gru 2007, 17:52

Jutro jade na kontrole bo cos nie bardzo ze mna znowu,
mras25 pisze:Wogóle w domu myśla, że jestem jakiś nawiedzony, że sam szukam sobie choroby. Ale nikt z tych osób nie czuje się tak jak JA!!!.
bylam w Wigilie w szpitalu bo bardzo zle sie poczulam ,a tam odnioslam wrazenie ze mysla ze jakas panikara jestem wogole nie pomogli i odeslali do domu. nawet nie wiedziala ta lekarka co to jest metypred? wydaje mi sie ze kazdy lekarz powinien to wiedziec.po to sie uczyli tyle lat. dziwne to wszystko :smutny:
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: misiek1 » 31 gru 2007, 00:53

Marek odezwij sie na gadu gadu, chciałbym z Tobą porozmawiac .
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: genus » 02 sty 2008, 13:39

Ja też przez wiele lat walczyłam o właściwą diagnozę, stosowałam różne leczenie, diety, przechodziłam przez to wszystko stopniowo tracąc nadzieję i zdrowie, niestety, uważam że dobry lekarz to podstawa, no i cierpliwość. Wiem z własnego doświadczenia, że złe samopoczucie, niepokojące symptomy i brak wsparcia ze strony lekarzy, a często też niezrozumienie (niezawinione) ze strony bliskich, nie nastrajają pozytywnie, jednak zamartwianie się też nie ma sensu, wręcz może jedynie pogorszyć sytuację. Naprawdę zdaję sobie sprawę, że to bardzo trudne, ale trzeba wierzyć, że będzie lepiej. Tego Ci życzę.

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: magda281 » 02 sty 2008, 14:06

genus pisze:Ja też przez wiele lat walczyłam o właściwą diagnozę, stosowałam różne leczenie, diety, przechodziłam przez to wszystko stopniowo tracąc nadzieję i zdrowie, niestety, uważam że dobry lekarz to podstawa, no i cierpliwość. Wiem z własnego doświadczenia, że złe samopoczucie, niepokojące symptomy i brak wsparcia ze strony lekarzy, a często też niezrozumienie (niezawinione) ze strony bliskich, nie nastrajają pozytywnie, jednak zamartwianie się też nie ma sensu, wręcz może jedynie pogorszyć sytuację. Naprawdę zdaję sobie sprawę, że to bardzo trudne, ale trzeba wierzyć, że będzie lepiej. Tego Ci życzę.
Napewno masz racje,ale najgorsza jest nie wiedza,a jeszcze jak objawy choroby sie nasilaja,to czlowiek ze strachu przed niewiadomym jeszcze bardziej sie nakreca. I to powoduje ze gorzej sie czuje.
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

mras25

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: mras25 » 14 lut 2008, 19:46

Cześć Witam ponownie. W tym tygodniu czuje się znów źle. Mam biegunki spowrotem I już nie wiem gdzie szukać pomocy. Czy znów iść do prywatnego lekarza?.

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: magda281 » 14 lut 2008, 19:55

mras25 pisze:Cześć Witam ponownie. W tym tygodniu czuje się znów źle. Mam biegunki spowrotem I już nie wiem gdzie szukać pomocy. Czy znów iść do prywatnego lekarza?.
Witaj,a byles juz wczesniej u lekarza gastroenterologa? i co powiedzial? jakies inne objawy?
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: DIAGNOZA=BRAK DIAGNOZY

Post autor: genus » 15 lut 2008, 10:03

Z tego, co pisałeś wcześniej, wynika, że byłeś u specjalisty i że on już jakieś badania wykonał, czy zaordynował jakieś konkretne leczenie w związku z twoimi wynikami, samopoczuciem? jeśli nie widzisz poprawy, są dwa rozwiązania 1)zwrócić się do innego lekarza-czasami to naprawdę kwestia "szczęścia", żeby trafić na odpowiedniego, nie twierdzę, że reszta jest zła, ale każdy lekarz ma jakieś tam swoje sposoby postępowania w kwestii różnych chorób, być może w twoim wypadku nieodpowiednie... 2)innym wyjściem jest upór-być może warto trzymać się jednego lekarza, ale stanowczo informować go o tym, że zapisane leki twoim zdaniem nie działają, że czujesz się źle-czasem wystarczy nawet zmiana preparatu, z tą samą substancją czynną, a już jest lepiej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”