Proszę o opinię

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Rysiul
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 30 sty 2009, 22:05
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Proszę o opinię

Post autor: Rysiul » 30 sty 2009, 22:39

Witam wszystkich. Chciałbym przedstawić wszystkim swoją historię, zaznaczę, że mam 25 lat. Wszystko zaczęło się w styczniu 2007 roku. Pewnego dnia poczułem ból w podbrzuszu z prawej strony. Ból stały, bez zaostrzeń podczas ucisku tego miejsca ale z jednym wyjątkiem - podczas napięć brzucha, np. przy robieniu brzuszków, pompek gdy brzuch był napięty wtedy mnie zaczynało momentalnie boleć mocniej. Pomyślałem, że mogło by to być coś z układem moczowym bo 2 dni przed pojawieniem się bólu zdarzyło mi się przetrzymać w pęcherzu mocz. Ponieważ ból nie ustępował przez kilka dni poszedłem do internisty, dostałem skierowanie na USG jamy brzusznej i podstawowe badania krwi i moczu - wszystko elegancko, a CRP to chyba coś w okolicach 5-10. Byłem też u urologa, stwierdził początki prostaty oraz zrobiłem posiew spermy - wykazało jakieś bakterie z którymi się troche męczyłem antybiotykiem. Później znowu internista który dał skierowanie do gastroenterologa. Gastroenterolog zbadał i nic nie stwierdził, dostałem skierowanie do szpitala.
W szpitalu znalazłem się na początku maja. W międzyczasie nabawiłem się refluksu żołądkowo-przełykowego. Ale wróćmy do szpitala - tam zrobiono mi gastroskopie, kolonoskopie, to badanie ze środkiem cieniującym w jelitach - zupełnie nic. Dzięki świetnej lekarz prowadzącej dostałem nawet skierowanie na Tomografię Komputerową. Też nic nie wyszło :smutny:

Odtąd będzie najważniejsze: :wink:

Jakoś sobie żyłem przez kolejne miesiące, unikałem wysiłku który powodował większy ból z prawej strony podbrzusza choć stanowiło to dla mnie problem bo byłem aktywny fizycznie, ćwiczyłem na siłowni. Aż do września 2008. Postanowiłem znowu wziąć się za siebie i zacząłem ostre treningi. Po jednym ciężkim ćwiczeniu następnego dnia poczułem ból w całym podbrzuszu który nie był silny ale trwał jakieś ~3 dni. Nie mogłem wtedy dobrze spać, chodziłem poirytowany, 2-3 razy dziennie rzadki stolec ale nie biegunka. Po tym czasie ból mijał, gdy zaczynałem kolejny raz - sytuacja identyczna. Postanowiłem odczekać 3 miesiące ale po rozpoczęciu ćwiczeń znowu to samo.
Znowu się zaczęło - internista. Dostałem skierowanie na badanie ogólne krwi i moczu - wszystko ok, OB niskie, reszta norma. USG brzucha - wszystko ok. Poszedłem też do chirurga na początku tego roku - ten nacisnął mnie w pare miejsc na brzuchu i zapytał gdzie boli najbardziej, wskazałem dwa miejsca które bardziej bolały, stwierdził, że to naciągnięty mięsień prosty brzucha i nadwerężony przyczep więzadła pachwinowego. Miałem zrobić 4 tygodnie przerwy znowu i zobaczyć czy dalej boli. Sprawdzałem pare dni temu - boli :cry: Nie chce mi się wierzyć, że to mięśnie, bo jeśli tak to skąd problemy z rzadszymi stolcami ? Obawiam się, że to jakieś NZJ. Ale czy mogło w przeciągu 2 lat się zrobić ? W 2007 miałem kolonoskopie więc powinna chyba to wykazać. Ale z drugiej strony - czy choroba jelit mogła się znowu rozpocząć bo wysiłku fizycznym i dawać o sobie znać głównie po nim ? Teraz też mnie troche boli, czuje taki napięte podbrzusze choć brzuch w dotyku jest miękki. Chciałem jeszcze dodać, że nie chudne. W końcu internista znowu zacznie sądzić, że mam problemy z głową - już to przerabiałem w tamtym roku - wysłali mnie do psychoterapeuty bo nie potrafili zdiagnozować od czego mnie prawe podbrzusze boli.

Co o tym sądzicie ? Bardziej choroba jelit czy problemy z mięśniami ? Nie wiem czy jest w ogóle sens łazić po lekarzach.

Awatar użytkownika
Joanna505
Początkujący ✽✽
Posty: 121
Rejestracja: 08 lip 2008, 22:32
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Proszę o opinię

Post autor: Joanna505 » 30 sty 2009, 23:04

Może lekarz sportowy by Ci wykluczył (lub ewentualnie potwierdził) ten problem z więzadłem?
Nagły ból powysiłkowego w obrębie jamy brzusznej może napewno wywoływać przepuklina... (ale tą zapewne chyba by się dało wyczuć)... albo chora nerka...

Jest pare rzeczy w ukł. moczowym, które mogą wywołać nagły ból.

:lamer:
Joanna
Witam Cię

Rysiul
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 30 sty 2009, 22:05
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Proszę o opinię

Post autor: Rysiul » 30 sty 2009, 23:08

Nie nie, właśnie ten ból od września 2008 nie jest nagły po wysiłku :) Pojawia się z reguły następnego dnia (trenuję wieczorami). Przepuklina została wykluczona po ostatnim USG :smutny:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7755
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Proszę o opinię

Post autor: obyty.z.cu » 30 sty 2009, 23:51

Rysiul pisze:Ale wróćmy do szpitala - tam zrobiono mi gastroskopie, kolonoskopie, to badanie ze środkiem cieniującym w jelitach - zupełnie nic. Dzięki świetnej lekarz prowadzącej dostałem nawet skierowanie na Tomografię Komputerową. Też nic nie wyszło
Rysiul pisze:unikałem wysiłku który powodował większy ból z prawej strony podbrzusza choć stanowiło to dla mnie problem bo byłem aktywny fizycznie
Rysiul pisze:Po jednym ciężkim ćwiczeniu następnego dnia poczułem ból w całym podbrzuszu który nie był silny ale trwał jakieś ~3 dni. Nie mogłem wtedy dobrze spać, chodziłem poirytowany, 2-3 razy dziennie rzadki stolec ale nie biegunka.
Rysiul pisze: Poszedłem też do chirurga na początku tego roku - ten nacisnął mnie w pare miejsc na brzuchu i zapytał gdzie boli najbardziej, wskazałem dwa miejsca które bardziej bolały, stwierdził, że to naciągnięty mięsień prosty brzucha i nadwerężony przyczep więzadła pachwinowego
Rysiul pisze:Obawiam się, że to jakieś NZJ.
Rysiul pisze:wysłali mnie do psychoterapeuty bo nie potrafili zdiagnozować od czego mnie prawe podbrzusze boli.
Rysiul pisze:Nie wiem czy jest w ogóle sens łazić po lekarzach.
od konca.... jesli boli i nie jest to bol urojony, to znaczy, ze cos nie tak.
Psychoterapeuta nie gryzie, ale w rozmowie swobodnej, moze uzyskac pewne odpowiedzi naprowadzajace na jakis slad...niewiem czemu sie przed tym bronisz - czyzby syndrom meskosci"cwicze, mam miesnie wiec jestem facet" ?a "chlopaki nie placza?
"NZJ..niewiem, ale tez niewiem skad takie podejrzenie? - odpowiesz?
2-3 razy stolec to nie jakas choroba, tak poprostu jest...
Problemem Twoim sa bole ktore odczuwasz, ale badania szpitalne wykluczyly jelitowe problemy, czyli temat musi byc ponad nimi !
Chirurg okreslil wstepna diagnoze,..."Nie chce mi się wierzyć, że to mięśnie, bo jeśli tak to skąd problemy z rzadszymi stolcami ?"
stolce to sa tylko objawami,np. z przeforsowania organizmu i tyle.
Moze bys jednak poszukal lekarza, np . sportowego, obeznanego z np. przesileniem treningu.Czasem moze byc tak, ze trening zle prowadzony rodzi pewne problemy.
Nie jestem od tego, ale kiedys sportowo biegalem, wyczynowo dlugie dystanse, i wiem co znaczy nie dotrzymac rezimu treningu, odpowiedniej rozgrzewki, odpowiedniego rozluznienia, odpowiedniego przygotowania, a juz nie daj boze, wejscie w wysokie obciazenia bez przygotowania.Niewiem co Ci jest, ale moze tu by cos poszukac ?
Pozdrawiam i zycze zdrowka!
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Rysiul
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 30 sty 2009, 22:05
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Proszę o opinię

Post autor: Rysiul » 31 sty 2009, 00:21

No tak, byłem u psychoterapeuty w międzyczasie ale już nie chciałem przedłużać i tak długiego już opowiadania. Ten stwierdził że ciężko coś stwierdzić bo się za bardzo kontroluję podczas rozmowy :lol: Powiedział, że mam depresję i że to od niej mogą być takie objawy. Tyle, że ja uważam odwrotnie: depresja od ciągłych objawów. Od zawsze nie należałem do towarzyskich osób, stroniłem od ludzi, typowy introwertyk. Ale od psychola dostałem Cital po którym choć dawka leku była mała miałem skutki uboczne wskazujące na za wysokie podniesienie sie serotoniny w organizmie, tzw."zespół serotoninowy" tzn. ból głowy, drżenie, ogromny puls i nieprzespana cała noc ze schizami. Olałem psychoterapeute, postanowiłem zrobić to naturalnie - kupiłem 5-htp i zacząłem standardową dawką - dokładnie identyczny efekt jak po Cital'u. Odczekałem jakiś czas i postanowiłem znowu ale z minimalną dawką - zadziałało. Poczułem się mniej przybity, lepiej mi się spało, ale po psychotropach jest tak, że się jeść nie chce i zrezygnowałem z dalszego stosowania bo zacząłem chudnąć spożywając na siłę max. 2 posiłki dziennie. Jeśli chodzi o bóle brzucha to były niezależnie od stosowania wszelkich leków.

Zarejestruję się do tego chirurga znowu. Zresztą powiedział, że jak nie przejdzie to żebym przyszedł i pomyślimy co robić dalej. Szczerze to wolałbym te mięśnie - z tego przynajmniej wyjde, jak nie lekami to operacyjnie a taki Crohn to co, dupa, już do końca życia wegetacja a nie życie :( Dzięki za słowa otuchy.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7755
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Proszę o opinię

Post autor: obyty.z.cu » 31 sty 2009, 02:12

Rysiul pisze:Ten stwierdził że ciężko coś stwierdzić bo się za bardzo kontroluję podczas rozmowy Powiedział, że mam depresję i że to od niej mogą być takie objawy.
Rysiul pisze: Od zawsze nie należałem do towarzyskich osób, stroniłem od ludzi, typowy introwertyk. Ale od psychola dostałem Cital
Rysiul pisze:wysokie podniesienie sie serotoniny w organizmie, tzw."zespół serotoninowy"
Rysiul pisze:Olałem psychoterapeute
Rysiul pisze:to naturalnie - kupiłem 5-htp i zacząłem standardową dawką - dokładnie identyczny efekt jak po Cital'u
Rysiul pisze:ale po psychotropach jest tak, że się jeść nie chce
Rysiul pisze:Zarejestruję się do tego chirurga znowu
Rysiul pisze:Szczerze to wolałbym te mięśnie - z tego przynajmniej wyjde, jak nie lekami to operacyjnie a taki Crohn to co, dupa, już do końca życia wegetacja a nie życie
ja nie jestem lekarz, choc dlugo choruje i korzystam z pomocy roznych lekarzy.
Cital- to jeden z lepszych nowych lekow, nie uzaleznia, pomaga sie wyluzowac itp...ulotka w sieci wiec po co si rozpisywac,ale o wg mnie dobry lek.Ni bede sie rozpisywac czy Tobie potrzeby, to stwierdzil lekarz,...ale jesli moge, nikt nie powiedzial chyba ze masz go brac wiecznie, jakis czas na inne spojrzenie na swiat, ze np. jak boli to tragedia, po poscie widze ze, wyluzowales wiec szukales dale, ale- to moze tez swiadczyc ze leka zadzialal, wiec po co tak protestowc ?
to nie jakis psychotrop, to normalna dawaka,syrotonina to taki syndrom szczescia..powiedzmy !
Olalem psychoterapeute- pewnie, psychol nie jestes, jestes miesniak !..bez komentarza, albo sie chce leczyc albo nie....

cytat:a taki Crohn to co, dupa, już do końca życia wegetacja a nie życie

po takim tekscie to lepiej nie odpisywac na tym forum...
znaczy co...chciales nam dolozyc?
pokazac ze my juz jestesmy zombi ?

bez obrazy..jako miesniak pokazales sie ostry, po objawach choroby- przeczulony...
a na koniec wchodzisz na forum i nam ublizasz ?
to co to jest?
wyjasnisz?
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Rysiul
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 30 sty 2009, 22:05
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Proszę o opinię

Post autor: Rysiul » 31 sty 2009, 12:08

Tak, na pewno. I kto tutaj kieruje się stereotypami ?

Gdybym nie podejrzewał jakiegoś zapalenia jelit u siebie to bym tu nie wchodził. Skoro wszedłem to czuje się jednym z Was. A skoro jestem taki jak Wy to nie obrażałbym Was bo obrażałbym siebie. Obrażanie samego siebie jest debilizmem. A ja :cenzura: nie jestem :) Jasne ?

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Proszę o opinię

Post autor: magda281 » 31 sty 2009, 12:12

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
zczerze to wolałbym te mięśnie - z tego przynajmniej wyjde, jak nie lekami to operacyjnie a taki Crohn to co, dupa, już do końca życia wegetacja a nie życie :( Dzięki za słowa otuchy.
wiesz jak dla mnie to mnie obrażasz bo ja jakoś nie wegetuję- żyję normalnie jak każdy :wink:
Co za tupet :!: :!: :!:
obyty.z.cu pisze:bez obrazy..jako miesniak pokazales sie ostry, po objawach choroby- przeczulony...
a na koniec wchodzisz na forum i nam ublizasz ?
zgadzam się z obytym- pewnie coś bierzesz na mięśnie, a potem są tego skutki bo urojony ból i depresja sama z siebie się nie bierze :wink:
szkoda słów
przykra jest ciemnota niektórych ludzi :ignorowac: :glupek: :!:[/quote] i znowu rodzi sie afera i wrogość!! Nie potrzebnie sie unosisz. Oczywiście kolega przesadził z określeniem wegetacja ale pewnie miał na myśli ze woli chore miesnie niz przewlekłą nie uleczalna chorobe :neutral:
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Rysiul
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 30 sty 2009, 22:05
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Proszę o opinię

Post autor: Rysiul » 31 sty 2009, 12:15

No nie wiem czy się mylę, przecież doświadczam tego już od jakiegoś czasu i do przyjemności to nie należy i utrudnia funkcjonowanie normalne. No chyba że jak już będzie ze mną tak źle, że w końcu lekarze dojdą do tego co mi dolega i zaczne łykać te wszystkie sulfasalazyny i inne to poprawi mi się po nich na tyle, że będę żył jak przed chorobą :neutral:

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Proszę o opinię

Post autor: magda281 » 31 sty 2009, 12:41

Rysiul pisze:No nie wiem czy się mylę, przecież doświadczam tego już od jakiegoś czasu i do przyjemności to nie należy i utrudnia funkcjonowanie normalne. No chyba że jak już będzie ze mną tak źle, że w końcu lekarze dojdą do tego co mi dolega i zaczne łykać te wszystkie sulfasalazyny i inne to poprawi mi się po nich na tyle, że będę żył jak przed chorobą :neutral:
i tu sie zgodzę, mi choroba utrudnia funkcjonowanie i do końca nie jest jasne czy to nzj ale wszystko powoli na to wskazuje. Dla porównania-ostatnio 2 tyg nie wychodziłam z domu bo nie byłam w stanie. Więc myśle,że jest to jednak ograniczenie w normalnym funkcjonowaniu. Po obserwuj jeszcze swoje bóle postaraj sie jak najdokładniej zlokalizować miejsce bólu i( jeśli masz) inne objawy towarzyszące i dopiero udaj się jeszcze raz do lekarza.
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Proszę o opinię

Post autor: exa » 31 sty 2009, 12:45

Rysiul pisze:Skoro wszedłem to czuje się jednym z Was. A skoro jestem taki jak Wy
Rysiul...super, że usiłujesz dociec co ci jest, pomysł z pójściem do tego lekarza raz jeszcze, jest póki co najlepszy....jak tak czytałam, to nie wygląda na jelitowe problemy...ale co szkodzi sprawdzic, w sumie różnie byc może...
Rysiul pisze:a taki Crohn to co, dupa, już do końca życia wegetacja a nie życie
Pandzia z reakcją przesadziła....bo każdy ma swój punkt widzenia...i zależy co dla kogo znaczy słowo "wegetacja"....
się przyjęło, że wegetacja to jak życie niczym roślinka, czyli bez świadomości....a tego akurat nam nie brak :wink:
Rysiul pisze:No nie wiem czy się mylę, przecież doświadczam tego już od jakiegoś czasu i do przyjemności to nie należy i utrudnia funkcjonowanie normalne.
Rysiul, najpierw sie diagnozy doczekaj a później histeryzuj... :wink:
jeszcze w życiu różne "doświadczenia utrudniające normalne funkcjonowanie" cię czekają....a i o przyjemności, z czasem, coraz trudniej będzie... :wink:

elizabet-70
Początkujący ✽✽
Posty: 235
Rejestracja: 30 wrz 2008, 13:33
Choroba: CU
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: okolice Starachowic
Kontakt:

Re: Proszę o opinię

Post autor: elizabet-70 » 31 sty 2009, 12:50

Rysiul, Jest tu wiele osób bez diagnozy, bo trudno czasem ją postawić.Może zaczerpnij porady innego specjalisty,jeżeli Cię to niepokoi to szukaj przyczyny i odpuść intensywne ćwiczenia.A najlepiej wyluzuj bo skoro nic nie stwierdzili i objawy tylko takie to może być podłoże psychiczne.Powodzenia
ela

Rysiul
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 30 sty 2009, 22:05
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Proszę o opinię

Post autor: Rysiul » 02 lut 2009, 11:38

No masz racje, może lepiej nie komentuj bo się pogrążasz.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Proszę o opinię

Post autor: exa » 03 lut 2009, 08:12

albo znów kisiel...... :mrgreen:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Proszę o opinię

Post autor: magda281 » 03 lut 2009, 09:26

magdalene pisze:Jeżeli chcecie, to słowne przepychanki proszę kontynuować przez PW lub w pokoju rozmów. Tutaj już chyba wszystko w tym temacie zostało napisane i nie wymaga dalszych komentarzy. Proszę o dostosowanie kolejnych wypowiedzi do tematu wątku.
popieram.
Pandzia wez na luz bo twoje uwagi stają się niesmaczne i zbędne :neutral:
A wracając do tematu, myśle że najważniejszy teraz jest spokój. Idz do lekarza gastrologa powiedz dokładnie co sie dzieje. Ewentualnie przed wizyta zrób badania krwi i z wynikiem udaj sie do gastrologa :wink:
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”