Moja choroba, moja historia moja walka

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Moja choroba, moja historia moja walka

Post autor: genus » 12 gru 2010, 12:34

Wspomnialam o celiakii, bo jesli masz objawy po spozyciu pieczywa, to trzeba to sprawdzic w pierwszej linii.
Celiakia wystepuje rowniez u doroslych, ale moze sie objawiac w przerozny sposob.szczegolnie u doroslych wcale nie koniecznie jelitowo.
jesli chcialabys wiecej info na temat celiakii, polecam strone www.celiakia.org.pl

co do lekarzy to jasne, wazne jest trafic do dobrego gastrologa. ale tez trzeba miec cierpliwosc. lekarze nie sa alfa i omega,rzadko kiedy mozna postawic oczywista diagnoze po pierwszej wizycie. jesli po niej nie jest lepiej to warto wracac i szukac innych mozliwosci w dialogu z lekarzem,nie stwierdzac od razu, ze jesli lekarz nie pomogl to jest do niczego i nie chce pomoc.

Stoik
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 17 lis 2010, 20:19
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Moja choroba, moja historia moja walka

Post autor: Stoik » 13 gru 2010, 17:01

To tak jak z grzybicą jelit może powodować podobne objawy do WJG np krwawienie

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Moja choroba, moja historia moja walka

Post autor: genus » 14 gru 2010, 10:31

Stoik pisze:To tak jak z grzybicą jelit może powodować podobne objawy do WJG np krwawienie
Dzieje sie tak w przypadkach skrajnie obnizonej odpornosci, np u osob zakazonych wirusem hiv.

Awatar użytkownika
Mama Macka
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 08 sty 2011, 17:46
Choroba: CD u dziecka
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Göttingen

Re: Moja choroba, moja historia moja walka

Post autor: Mama Macka » 08 sty 2011, 18:45

Ja jeszcze tak na chwilke wroce do pasozytow...Moj syn tez rozpoczal leczenie Crohna od pozbycia sie tego dziadostwa z organizmu...mysle ze sporo osob ma dodatkowych lokatorow,poniewaz w chorobie Crona jak wiadomo jest obnizona odpornosc organizmu,dlatego organizm nie zwalcza tego pskudztwa tak jak jest to u zdrowych ludzi.Dlatego wskazane jest czeste badanie kalu,najlepiej jak to mozliwe oczywiscie -bardzo swierzego-zeby larwy nie obumarly...no to tyle odemnie.

Wiecie co tez jest jednym z objawow pasozytow??baaardzo smierdzaca kupa...przepraszam jesli kogos urazilam :wink:

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10406
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Moja choroba, moja historia moja walka

Post autor: Mamcia » 08 sty 2011, 19:58

Ja by tu powiedzieć. Pasożyty należy wykluczyć, ale żeby potem badać kał??? Może lepiej unikać zakażenia - to choroba brudnych rąk, niemytej żywności. Natomiast przy zaostrzeniu, po antybiotykoterpii badania pod kątem C. difficile powinny być rutyną.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Mama Macka
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 08 sty 2011, 17:46
Choroba: CD u dziecka
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Göttingen

Re: Moja choroba, moja historia moja walka

Post autor: Mama Macka » 09 sty 2011, 12:18

Ja chodze z synem mw raz na 2 miesiace do kliiniki,jest to takie godzinne,czasem dluzej,badanie...m.innymi usg,badania krwi...i zawsze dostajemy buteleczki na kal,ktore przynosimy ze soba do badania,zeby wykluczyc pasozyty i inne paskudztwa.
No i pasozytem niestety mozna zarazic sie nie tylko przez nie mycie rak,ale w basenie,czy nawet podczas zwyklej toalety,czy pijac wode z nieznanego zrodla...niestety moj syn zalapal pasozyty kiedy bylismy w Turcji,a tego niestety sie nie uniknie.Zreszta tego nie musze pisac bo to napewno wiadome.

aglo-meracja
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 27 gru 2010, 19:30
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk

Re: Moja choroba, moja historia moja walka

Post autor: aglo-meracja » 20 sty 2011, 11:50

Mam pytanie wróciłam wlaśnie z hospitalizacji bo dopadło mnie mega zaostrzenie, w szpitalu było super stan polepszył zdecydowanie po podaniu dożylnych sterydów , ale wróciłam do domu i znów zaczyna mnie boleć prawy staw biodrowy i kuleje??! Czy jest to normalne? Zmieniłam steryd na encorton, przyjmowałam już metypred i entocort ale nie działały. Nie wiem czy kontaktować się z lekarzem czy miał tak może ktoś z was??

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4896
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Moja choroba, moja historia moja walka

Post autor: Natalka » 20 sty 2011, 13:18

Bóle stawów mogą być skutkiem ubocznym brania sterydów.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

aglo-meracja
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 27 gru 2010, 19:30
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk

Re: Moja choroba, moja historia moja walka

Post autor: aglo-meracja » 20 sty 2011, 14:44

Czyli generalnie może to być objaw uboczny sterydów? Przez hospitalizacją brałam metypred bolały stawy strasznie potem entocort stawy sie lekko uspokojiły ale zaczeły się objawy jelitowe teraz z koleji nie mam wymiotów i latam do kibelka ok. 4-5 razy dziennie no ale staw prawy biodrowy boli niesamowicie i znów poruszam się jak kaleka :mad:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4896
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Moja choroba, moja historia moja walka

Post autor: Natalka » 20 sty 2011, 15:57

No tak, entocort jest sterydem działającym miejscowo i daje o wiele mniej skutków ubocznych niż sterydy ogólne (metypred, encorton). Zajrzyj tutaj:
viewtopic.php?t=623&postdays=0&postorder=asc&start=195 (od postu dusia78 na podanej stronie)
viewtopic.php?t=1079
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”