Zaostrzenie po ogórkach w occie...

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Zaostrzenie po ogórkach w occie...

Post autor: Piciu » 26 mar 2011, 22:07

kaktus pisze:ale wlewki przez 3 tygodnie zalatwily sprawe,
z czego ?
kaktus pisze: oprocz miodu
- radziłbym uważać na niego, w sumie zależy od organizmu :roll:

kaktus
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 19 lut 2011, 18:14
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: USA

Re: Zaostrzenie po ogórkach w occie...

Post autor: kaktus » 26 mar 2011, 22:15

Piciu, no tak nie napisalam, wlewki z Hydrocortyzonu. Poprawa nie byla natychmiastowa jak po doustnych sterydach, ale z dnia na dzien coraz lepiej, w koncu kompletna remisja. No i podwojna dawka Lialdy.

Co do miodu, to zalecenie mojej dietetyczki, i nie mam po nim zadnych skutkow ubocznych, jak po cukrze. Oczywiscie mowie o zaostrzeniu.

Pozdrawiam!

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Zaostrzenie po ogórkach w occie...

Post autor: Piciu » 26 mar 2011, 22:56

kaktus pisze:wlewki z Hydrocortyzonu
- dobrze że na Ciebie zadziałały, ja miałem po nim tylko duże ilości śluzu i zero poprawy.
kaktus pisze:No i podwojna dawka Lialdy
to odpowiednik bodajże Sulfasalizin ?

kaktus
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 19 lut 2011, 18:14
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: USA

Re: Zaostrzenie po ogórkach w occie...

Post autor: kaktus » 27 mar 2011, 21:09

Piciu, Lialda to Mesalamine, tak pisze na leku. No i musze byc na dosc wyskoich dawkach, inaczej w ogole nie dziala na mnie.

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Zaostrzenie po ogórkach w occie...

Post autor: Natuśka » 28 mar 2011, 12:44

kaktus pisze:Lialda to Mesalamine
Mesalamine, czyli mesalazyna, czyli np. Penatasa :roll:
(jak również za granicą: Rowasa, Asacol, Lialda, Canasa)

Tyle wytropiłam :wink:

Przepraszam za OT :neutral:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
naomi
Początkujący ✽✽
Posty: 95
Rejestracja: 11 lut 2009, 22:42
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Zaostrzenie po ogórkach w occie...

Post autor: naomi » 01 kwie 2011, 22:46

a więc jednak poszłam do lekarza, po wywiadzie zwiekszył mi sterydy do 45 mg! Niestety na wlewki mnie tu na razie nie stać...ale efekty leczenia już są. Tak jak napisała Mamcia, po tygodniu mogę powiedzieć że wc odwiedzam 2 razy dziennie, stolec oczywiście luźny ale chyba o wieeele za wcześnie żeby wymagać od niego jakiejkowliek stałej konsystencji...

Jedyne co mnie zamartwia na śmierć to burczenie w jelicie tak przeraźliwe, że wstyd mi wyjść do ludzi. Wiem że wlekwi by załatwiły sprawe, ale kurczę, one tu kosztują fortunę! To jest takie uczucie w jelicie jakby zgormadzenia niewielkiej ilości gazów, które za nic w świecie nie chcą same wyjść. I co z takim fantem zrobić? :/

Aha, zauważyłam że u mnie miód w zaostrzeniu całkowicie odpada. Z cukrem tako dziwo nie jest, ale miód to porażka!;p :wc:
ogórki w occie potrafią oCUcić CU...
_____________________________
http://www.youtube.com/watch?v=1HpfSVL1tp4

kaktus
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 19 lut 2011, 18:14
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: USA

Re: Zaostrzenie po ogórkach w occie...

Post autor: kaktus » 02 kwie 2011, 04:07

Naomi, a bierzesz cos oprocz sterydow? Ja zawsze biore Lialde, pozniej jak jest poprawa to zmniejszam dawki, jednego i drugiego. Kurcze, wlewki bylyby dobre, ale skoro ubezpiecznie za nie nie placi, to moze byc ciezko.

Pytanie do Mamci- Za miesiac lece do Polski, pytalam lekarki, co zrobic, jesli dostane zaostrzenia, czy mam zabrac zapas wlewek? Powiedziala, zeby wziasc ze soba zapas Prednisone (sterydow) i jakby cos to zaczac brac. Ale u mnie od razu siada tarczyca, wiec nie wiem, czy to bedzie bezpieczne dla ciazy. A oczywiscie zapomnialam spytac.. wiec jak myslisz, brac te sterydy, czy pakowac w torbe 30 wlewek? Boje sie, ze jak przeswietla mi torbe, to pomysla, ze jakies bomby tam przewoze.. :mrgreen:

Awatar użytkownika
naomi
Początkujący ✽✽
Posty: 95
Rejestracja: 11 lut 2009, 22:42
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Zaostrzenie po ogórkach w occie...

Post autor: naomi » 02 kwie 2011, 14:26

kaktus: tak, biorę Salofalk 250 4x4. Jeszcze tydzień temu miałam Asamax, ale w UK Asamaxu nie ma i tam mają tylko Salofalk, co najdziwniejsze nie po 500 mg tylko albo 250 albo 850. Ja wybrałam więc wersję 250, więc cztery tabletki trzeba łykać za jednym razem: >

Jak ja zazdroszczę tym osobom które mogą wyjść z zaostrzenia tylko ze zwiększoną dawką salofalku lub asamaxu...jak ja się wpakuję to już nic oprócz sterydów mnie nie uratuje. No ale w sumie mój organizm na sterydy zareagował z prędkością światła, więc mam nadzieję że będę mogła szybko z tej dużej dawki zejść, taki był też zamiar lekarki która zwiększyła mi dawkę sterydu, miejmy nadzieję że wyczuła sprawę!
A u mnie od rana poprawa: tak nagle przestało burczeć! Jestem w tak ogromnym szoku że nie wiem co o tym myśleć. Opanowała mnie też dzika radość, był dziś pierwszy stolec nie wodnisty a papkowaty. Oby tak dalej:)
ogórki w occie potrafią oCUcić CU...
_____________________________
http://www.youtube.com/watch?v=1HpfSVL1tp4

kaktus
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 19 lut 2011, 18:14
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: USA

Re: Zaostrzenie po ogórkach w occie...

Post autor: kaktus » 04 kwie 2011, 02:09

Naomi, ja tez tak mam, jak jest zaostrzenie, to bez sterydow sie nie obedzie. Teraz w ciazy, to zapominam, ze jestem chora, totalna remisja :smile: widocznie ciaza mi sluzy! Malz sie smieje, ze od razu machnie mi nastepne, zeby choroba nie powrocila :mrgreen:

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”