Mrowienie w jelitach

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
caro_emerald
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 27 lut 2016, 15:21
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Mrowienie w jelitach

Post autor: caro_emerald » 17 kwie 2017, 17:24

Czy wy też tak macie? Szczególnie rano takie dziwne uczucie mrowienia w brzuchu i odbycie? Czasami odczuwam je nawet w klatce piersiowej. Nie jest to ból, ale to bardzo nieprzyjemny stan.

caro_emerald
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 27 lut 2016, 15:21
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: caro_emerald » 17 kwie 2017, 17:27

Coś takiego też mam jak usiłuję się na czymś skupić, np. na czytaniu czy pisaniu pracy.

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Luki36 » 18 kwie 2017, 09:19

caro_emerald pisze:Czy wy też tak macie? Szczególnie rano takie dziwne uczucie mrowienia w brzuchu i odbycie? Czasami odczuwam je nawet w klatce piersiowej. Nie jest to ból, ale to bardzo nieprzyjemny stan.
Może owsiki ?
Na razie, bez leków

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Jacekx » 18 kwie 2017, 09:59

caro_emerald pisze:Czy wy też tak macie? Szczególnie rano takie dziwne uczucie mrowienia w brzuchu i odbycie? Czasami odczuwam je nawet w klatce piersiowej. Nie jest to ból, ale to bardzo nieprzyjemny stan.
a jelita do tego nie śpiewają ... poważnie
bo mi czasami też śpiewają typu bul, bul ... gul, gul...plum...plum
bo pieczenie w klatce piersiowej to może być np. przepuklina przełyku choć ... :?:
albo jelito drażliwe :idea:
Zaś mrowienia w brzuchu i odbycie to mogą być to hemoroidy

Lolcia_Karolcia
Początkujący ✽✽
Posty: 284
Rejestracja: 17 mar 2016, 15:31
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Lolcia_Karolcia » 18 kwie 2017, 10:40

Bardzo często mam stan taki jak opisujesz, dołożyłabym do tego uczucie drżenia flaków (przez 15sec)
Ochroń mnie, gdy znowu zapomnę co mam i nie wahaj się wstrząsnąć mną najmocniej jak się da... !

caro_emerald
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 27 lut 2016, 15:21
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: caro_emerald » 18 kwie 2017, 18:08

Do tego zaczynają trząść mi się ręce, oddech przyśpiesza i cała zalewam się potem :(

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Jacekx » 19 kwie 2017, 01:18

A może macie Lolcia_Karolcia i caro_emerald elementy IBS - jelita drażliwego ... niektórzy twierdzą , że nie powinno się ono nakładać na CU ale mój dawny specjalista głównie od CU
w UMCK w Gdańsku podejrzewał u mnie ich nakladanie się ... czyli nie wykluczał

Choć nie wiem jak jest w CD :?:

caro_emerald przypominają mi te Twoje objawy też nerwicę...zanim pojawiła się u mnie diagnoza CU (w wieku 47 lat) to przez ponad 20 lat miałem diagnozowaną momentami silną nerwicę wegetatywną

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/u ... 34135.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_nerwicowe

caro_emerald
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 27 lut 2016, 15:21
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: caro_emerald » 19 kwie 2017, 17:33

Ja nie mam zdiagnozowanego CU, szukam w necie i porównuje swoje objawy. Ogarnia mnie strach, bo nie wyobrażam sobie życia z tym... Nikt mnie nie rozumie, lekarze zbywają. Odizolowałam się od ludzi, od przyjaciół. Mam naprawdę dość. Mam 33 lata, robię karierę, nie chcę żeby ta choroba utrudniała mi życia. Nie mogę się na niczym skupić. Jak wy żyjecie w zaostrzeniu??

caro_emerald
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 27 lut 2016, 15:21
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: caro_emerald » 19 kwie 2017, 17:35

Płaczę prawie non stop. Ja już boję się za przeproszeniem kupę robić.

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Luki36 » 19 kwie 2017, 18:38

caro_emerald pisze:Płaczę prawie non stop. Ja już boję się za przeproszeniem kupę robić.
Psychiatra, i pisze całkiem serio, bez szydery
Na razie, bez leków

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Jacekx » 19 kwie 2017, 19:56

caro_emerald pisze:Płaczę prawie non stop. Ja już boję się za przeproszeniem kupę robić.
Zalecam - doradzam jako doświadczony w leczeniu nerwicy wegetatywnej oraz w zaleczaniu CU (NZJ)

a) doświadczonego psychologa - może być poradnia;
b) psychiatrę z doświadczeniem nerwic wegetatywnych;
c) kompensację a)+b)


Nie ma się co wstydzić caro_emerald ( nie szkodzi, że nie masz CU czy CD - tym lepiej, być może cierpisz na nerwicę wegetatywną ) ale jak nie radzimy sobie z Psyche to pomocy szukamy u psychologa czy u psychiatry albo u obydwu

Ja też kiedyś z takich :idea: pomocy korzystałem gdy leczyłem tylko nerwicę wegetatywną od 20-47 roku życia - pomagało żyć :idea: .

W 47 roku życia nagle przyplątało się CU i uchyłki, po 4 latach IBS ( diagnoza mojego 2 specjalisty od CU ), a chyba 4 lata wstecz jak zdiagnozowano mi hemoroidy 2 stopnia :smutny:

Pozdrawiam Ciebie caro_emerald

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Luki36 » 10 maja 2017, 13:03

Aprop tego mrowienia...
No może nie konkretnie mrowienia, ale czasem , teraz jakby częściej, mam tak że z rańa lecę do roboty, tu standard na :wc: i niby brzuch np. nie doskwiera, kupka w skali Jackowej też 1-3 a kurde potem tak se siedzę i jakieś takie dziwne uczucie w jelitach . Jakieś takie ściśnięcie ich. Cos jak w stresie . Nic nie boli, ale jakoś nie moge się pozbyć tego uczucie. Od razu też jakiś niespokojny jestem i lekki dół - choć nie ma większego powodu (jak jest jeszcze jakis powód, to ciężko psychicznie z nim w takim stanie walczyć !) .
Pewnie na jakimś tle nerwowym i stąd te odczucia w jelitach.
Może te Twoje mrowienia, tez jakoś na tle nerwowym...
Na razie, bez leków

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Jacekx » 10 maja 2017, 16:42

Luki36 pisze:...
No może nie konkretnie mrowienia, ale czasem , teraz jakby częściej, mam tak że z rańa lecę do roboty, tu standard na :wc: i niby brzuch np. nie doskwiera, kupka w skali Jackowej też 1-3 ...
Nie Jackowej :wink: a Bristolskiej Skali i to jest oficjalna skala określająca wypróżnienia zdrowych czy chorych ludzi

http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/51,101 ... 1.html?i=1
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bristolsk ... nia_stolca

Jesteś pewien , że 1-3 masz takie :?:

Typ 1: Pojedyncze zbite grudki podobne do orzechów, trudne do wydalenia
Typ 2: Stolec o wydłużonym kształcie, grudkowaty
Typ 3: Stolec wydłużony, z pęknięciami na powierzchni

bo 2-3 to są to właściwie wypróżnienia zdrowych bądź w remisji chorych :idea:

caro_emerald
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 27 lut 2016, 15:21
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: caro_emerald » 11 maja 2017, 17:05

A jak u was jest ze snem? Spicie dobrze? Wysypiacie się? Rano czujecie się wypoczęci?

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Jacekx » 11 maja 2017, 23:39

caro_emerald pisze:A jak u was jest ze snem? Spicie dobrze? Wysypiacie się? Rano czujecie się wypoczęci?
Ja mrowienia nie mam;
ja miałem troszkę koncerty jelitowe -jellitowe nutki bul,bul...; plum,plum, ...
ale je Ulgixem 3X80 mg i No-spą 80 mg wyłączyłem;

Ja zasypiam od razu ale późno się kładę - taki nocny marek.
Zaś sny to zależy...
Czasami mam sny koszmarne czy męczące ( zajrzyj do mojego wątku - jest do niego link w stopce pod każdym postem) o czasami nic nie pamiętam. http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.ph ... &start=150
post mój Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU Post przez Jacekx » 22 lut 2017, o 11:15

Z wypoczęciem to różnie ale czasem po wybudzeniu jest dreptu,dreptu do :wc2:

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”