Strona 1 z 3

ROPIEN I PRZETOKI

: 22 lis 2005, 20:27
autor: Krzysiek82
Choruje na Crohna od kilku lat. Od czasu postawienia diagnozy ciagle przyjmuje spora dawke lekow. Jedynie przy duzych dawkach Encortonu czulem sie "normalnie". Teraz przyjmuje jucolon, imuran, metronidazol, cipropol jednak czuje sie kiepsko. Caly czas mam problemy z przetoka i ropniem. Ropien jest szczegolnie uporczywy i bolesny!! Zniknely jedynie przy przyjmowaniu Encortonu. Ropien mialem nacinany i zakladane saczki co przynioslo ulge do czasu zagojenia rany (okolo tygodnia) Staram sie systematycznie robic nasiadowki, przyjmowalem czopki: Pentase i Colitan. Jednak te takze nie daly oczekiwanych rezultatow. Co moge jeszcze zrobic?

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 23 lis 2005, 13:14
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 12 gru 2005, 22:11
autor: Sylwiaczek
Zenobius!!! Możesz napisać co dalej u Ciebie z tym ropniem i przetoką? jestem ciekawa bo sama przeszłam operację( okołoodbytnicza).
Cały czas chodzę z czterema kabelkami w pupie -lekarz co 2 tygodnie ciągnie za nie i podwiązuje czy jakoś tak...dziura była ogromna-wkładali mi tam dużo jakiś bandaży czy gazików,ciało sterczało...boję się bo piszecie tu że przetoki powracają a ja nie wyobrażam sobie na nowo tego przechodzić :x
Napiszcie coś więcej!!!! Proszę bo dla mnie to aktualnie gorący temat :D

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 13 gru 2005, 10:11
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 13 gru 2005, 11:58
autor: Sylwiaczek
Misia!!!
Jejku...podziwiam Cię że dałaś radę to przetrwać. Tyle dziur na brzuchu,nie potrafię sobie tego wyobrazić,ach,brak mi słów. Moja przetoka wogle mnie nie boli ani nie bolała przy sprawach kibelkowych.Pojawił się po prostu guzek,który szybko się powiększał i przeszkadzał chodzić i siedzieć- z czasem ciężko było stać. Ropieć zaczął mi dopiero w dzień przed operacją-no i jak zaczał ropieć to wtedy strasznie bolało.Chirurg po operacji zwalił się na krzesło i załamał ręce-był zszokowany że ta przetoka tak straszliwie się rozrosła-podeszła pod zwieracze odbytu przez co nie mógł mi jej całej wyciąć bo miałabym problemy w stylu nie trzymania stolca...i stąd te dziwne kabelki i ich naciąganie. Przyznam że sama przetoka mnie tak nie wymeczyła co czas po operacji...
Misia-jesteś wielka-ty to potrafisz walczyć :D

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 13 gru 2005, 17:18
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 13 gru 2005, 17:55
autor: Sylwiaczek
Oj Misia...to ty caly czas masz przetoke? i to otwartą? wciąż do ścrodka wkładają ci gaziki? :cry: :cry: :cry:
Mi po operacji dziura dość szybko zarastała, aktualnie niczego nie wpycham do rany tylko okrywam ją gazikiem z wierzchu. Wrażenia co do zmiany opatrunku mam podobne...żyłam w ciągłym strachu.
Trzymaj się Misia!!! Dodajesz mi odwagi i sił...po tym co ty przeszłaś wręcz czuję się w obowiązku by być twardą :wink:

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 14 gru 2005, 10:26
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 15 gru 2005, 11:41
autor: 8monia1
Zeno bardzo ładna czapeczka :D ..... Tak świątecznie!!!!

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 16 gru 2005, 13:36
autor: Sylwiaczek
Ja także zauważyłam czapeczkę Zenobiusa :D rzuca się w oczy :D
od razu tak świątecznie zrobiło się na forum...chyba wezmę przykład i też pomyślę nad jakimś świątecznym akcentem :D :D :D

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 16 gru 2005, 14:13
autor: 8monia1
Sylwiaczek... no niezle niezle... :)

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 16 gru 2005, 14:17
autor: Sylwiaczek
No i znalazłam ciepłe, świąteczne ubranko :D
mam nadzieję Zenobius że nie gniewasz się iż wzięłam od Ciebie pomysł :lol: a jeśli się jednak gniewasz to daj tylko znać a wówczas szybciutko zciągnę kaczorkowi ubranko :D

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 17 gru 2005, 15:30
autor: Sylwiaczek
nie musisz mówić jak to zabrzmiało bo sama to zauważyłam :D :oops: :D

:)

: 09 sty 2006, 16:07
autor: Krzysiek82
Czy moze znalazl juz ktos jakis cudowny sroden na ropnia:)?? Ciagle sie z nim borykam. Nie wiem juz co z nim robic. Nie chce miec nacinanego po raz kolejny.

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 09 sty 2006, 18:56
autor: Devil
Ja go podsuszyłem na jakiś czas i mam spokój jak mówią lekarze, ale nie było to proste kora dębowa tz.Nasjadówki trwało to 3 miesiące u mnie, ale warto było już 2 lata spokój Sie nie sączy nic pozdro Grześ

ps.działa tez na przetoki