Strona 4 z 4

Re: Bóle brzucha - gdziew Was boli i w jakich sytuacjach?

: 19 lis 2012, 10:43
autor: strange19
Mnie boli brzuch dzisiaj strasznie. Jak po gastroskopi. Cały weekend miałem posiedzenie w WC. z 30 razy dziennie latalem z biegunką - dosłownie woda. Nie wiem zupełnie od czego, czy to wynik działania (uboczne skutki) IPP 20 mg, czy np to że zjadłem w piatek winogrono. Usiąść aż z bólu nie moge, tak mi tyłek podrażniło. Do tego temperatura 38,5 stopnia. Nie spałem przez weekend prawie nic. Wczoraj zażyłem 4 tabletki laremidu i pomogło, a dzis ten straszny ból brzucha. na samym środku, dosłownie jakbym nóż połknął i coś mnie kuło.

Re: Bóle brzucha - gdziew Was boli i w jakich sytuacjach?

: 19 lis 2012, 11:59
autor: Alis
strange19, biegunki moga byc po ipp bo jak mi prof. powiedziala podrazniaja jelito, ja po emanerze z wc nie wychodzilam, ale juz gasec czy polprazol dobrze tolerowalam

Re: Bóle brzucha - gdziew Was boli i w jakich sytuacjach?

: 19 lis 2012, 12:56
autor: strange19
Dzięki. Ja już IPP odstawiłem, jest dzisiaj lepiej. Mam nadzieje, że to nie wróci. Chociaż ból brzucha mam straszny. Polprazol pamietam, że kiedyś na mnie działał. Może tego spróbujem. Pozdrawiam

Re: Bóle brzucha - gdziew Was boli i w jakich sytuacjach?

: 19 lis 2012, 17:21
autor: Alis
strange19 pisze:Dzięki.
Proszę
Dużo jest tych leków na żołądek, substancja czynna omeprazolum, jednak każdy lek inaczej działa, pamiętam jakie moja ciocia miła jazdy po polprazolu, a po helicid czuła się super.
A ta emanera i lanzul mają w skladzie troszke innną substancje, także jest z czego wybierać.

Re: Bóle brzucha - gdziew Was boli i w jakich sytuacjach?

: 19 lis 2012, 20:31
autor: wisnia
Mnie dziś jelitko się buntuje :smutny:

Re: Bóle brzucha - gdziew Was boli i w jakich sytuacjach?

: 19 lis 2012, 21:08
autor: minia78
Dziś chyba dzien zbuntowanych jelitek. Moje też coś pyskowały po tym, jak rzuciłam w nie surówką z kapusty :neutral:

Re: Bóle brzucha - gdziew Was boli i w jakich sytuacjach?

: 19 lis 2012, 23:50
autor: djaymax
Mnie coś popiskuje w górnej części jelita, jak zwykle w czasie brania antybiotyku na C.Difficale :)

Re: Bóle brzucha - gdziew Was boli i w jakich sytuacjach?

: 16 mar 2013, 19:30
autor: wtyku
Mnie coś od kilku dni meczą czasowe bole w okolicy prawej strony od lini pępka az do tzw żebra wolnego z prawej strony. Nie wiem o co chodzi, bo crp ok, ob ok, morfologia tez, usg tez.
3tyg temu brałem amotaks dis 10dni 2x1g.
Tydzień temu tez ciąłem ręczną piłką trochę rzeczy i sporo kaszlałem, czy to możliwe że sobie podrażniłem coś?
Raz boli raz nie, czasem uciska parę godzin, później przechodzi. Czasem przy pewnych ruchach zakuje mocniej, o kaszleniu nie ma mowy.
Przez ból przy tych zebrach wolnych nie mogę za bardzo leżeć na prawym boku...

Meteospasmyl właściwie nie działa.
Faktem jest ze coś ostatnio mało bączków puszczam, może to dlatego? Ale espumisan nie działa ani metylospasmyl też. Poza tym czy od tego bolaly by aż te żebra?

Re: Bóle brzucha - gdziew Was boli i w jakich sytuacjach?

: 16 mar 2013, 22:51
autor: kasia38
o temat dla mnie
od tygodnia boli mnie brzuch - dość mocno, kilka razy ból budził mnie w nocy
wczoraj o 2się wystraszyłam, pierwszy raz tak mi się zdarzyło, po lewej stronie nisko czułam twarde jelito i bardzo mocny ból, po dwukrotnym wypróżnieniu, z wielkim bólem (czułam to miejsce jak się tam wszystko przesuwało) trochę przeszło, ale potem cały dzień czułam to miejsce. Już rano nie było twarde, al pobolewało. Dziś jest podobnie. Jestem bardzo wytrzymała na ból ale dziś pierwszy raz wzięłam no - spę, ale za specjalnie nie pomogła na długo. Wieczorem bolało mnie pod żebrami też z lewej strony.
Macie tak, że czuje się twarde jelito? trochę panikuję czy nie znowu jakiś guz z drugiej mańki:(

Re: Bóle brzucha - gdziew Was boli i w jakich sytuacjach?

: 21 lip 2013, 21:42
autor: guana
Cześć. Ja z bólem brzucha borykam się od 4 dni. Ból ten jest po lewej stronie, promieniuje mi czasami na plecy, czasami w okolice jajników. Choruję już od 6 lat i nigdy nie miałam jakichkolwiek bóli. Jestem teraz na remisji, nie mam również problemów z toaletą, zadnych zaparć, biegunek itp. Denerwuje mnie tylko ten ból - byłam w szpitalu, to kazano mi nic nie jeść, być tylko na wodzie, zwiększyć dawki leków (biorę Salofalk 500 - teraz kazano brać mi 2x4) plus no-spę. Nic mi nie pomogło. Mam wrażenie, że niezbyt lekarz, który mnie przyjmował wie co robi, bo bólom nie towarzyszą np. wzdęcia czy też wymioty, czuje po prostu ból, raz mniejszy raz większy. W skali od 0 do 10, jest tak 4-5.
Co zatem bierzecie na takowe bóle? Mam wykupić jakiś lek, po którym może mi to przejść?

Pozdrawiam. :)

Doreta

: 22 lip 2013, 01:26
autor: nitosia
Lekarz na bóle przepisał mi Doretę. Gdy już nie mogę wytrzymać to biorę jedną tabletkę.
W takiej dawce:Doreta, 75 mg + 650 mg (tramadol + paracetamol)
Jest też połowę mniejsza dawka.

Re: Bóle brzucha - gdziew Was boli i w jakich sytuacjach?

: 22 lip 2013, 08:01
autor: Luki36
Ciekawy temat.

Co do moich dolegliwości...Okresowo, na szczęście już coraz rzadziej po prostu skręcały mnie jelita przed wypróżnieniem (pewno znacie to uczucie :wink: ). Ból tak, że aż się człowiek poci. Ja sie wyginam , jęczę , masuje brzuch i po wypróżnieniu, jest chwilowo ok (tzn, minuta, 2...) . Potem kolejny atak. Jelita się buntują i wyrzucają z siebie wszystko co się da. Takich wyrzutów mam różnie , ale czasem zdarzało się w porywach 10-15. Później i ja jestem już tym wszystkim zmęczony i stopniowo jelita odpuszczają. Aczkolwniek wówczas następuje stan, że ciągle się boję, że zaraz znów mnie zacznie skręcać. To chyba najgorsza sytuacja w moim przypadku. Ból+że nie da się naormalnie funkcjonować. Dodatkowo po prostu pada mi to od razu na psyche i jestem "słaby". Boje sie ,że znów to wróci... Skala bólu i dolegliwości z nim związanych 6/10. Na szczęście tego typu intensywnych bóli i rozwolnień już nie miałem kilka lat (I NIECH TAK ZOSTANIE!!!!!) .

Kolejny rodzaj bólu brzucha (dotkneło mnie to raz daaaawno temu). Chciał mi się "dwójkę" , ale jakoś nie poszedłem. Zaczęły mnie dziwnie jelita kłuć, tak jakby ta kupka zalegała tam, a ja potem nie miałem możliwości pójścia do kibelka. Najpierw jelita zaczęły mnie kłuć coraz mocniej. Wiedziałem ,że coś sie zaczyna dziać niedobrego. Potem, gdy w domu szybko skoczyłem na kibelek, już nie chciało mi się, a jelita zaczęły kłuć coraz mocniej. Po jakimś czasie tylko leżałem i nie mogłem sie wyprostować. Kuły całe jelita , gdzieś w dolnych partiach. Nie mogłem sie ruszyć. Jak byłem skulony, to jakoś dawałem radę. Pamiętam ,że mamuśla zadzwoniła po pogotowie wówczas. Dostałem jakieś zaszczyki rozkurczowe - pomogły. Skala bólu : 8/10 . Od tamtej pory staram się nigdy nie powstrzymywać za długo kupki, bo pamiętam czym to może grozić. Choć na szczęście nigdy się to nie powtórzyło....

Kolejny rodzaj bólu , który na szczęscie już też mnie nie męczy , to ból żołądek/dwunastnica. Taki tępy , gniotący, po zjedzeniu czegoś, co jakoś dziwnie na żołądem zadziałało. Podczas nadrzerek na dwunastnicy, takie też bywały. W skuleniu, praktycznie nie bolało, ale weź się człowieku wyprostuj, albo nadus żołądem dłonią!! :wink:
Skala bólu: 4-5/10 . Na szczęście za zwyczaj jakiś ranigast, czy inne Rennie pomagały, a sam ból jak szybko przychodził, tak szybko ustępował.

Kolejny rodzaj bólu to coś na zasadzie meeega zakłucia "w środku" , gdzieś rejon odbytnicy, ale nie do końca jestem pewny. W sytuacji napięcia mieśnia Kegla - takie ukłucie następowało, że aż mnie wyginało całego. Sam ból trwał tak ok 1-3 sekund. Skala samego bólu może 7/10, ale że był baaaardzo rzadki i krótki, to za całokształt 3/10 .

Co jakiś czas mam także jakby rodzaj dyskomfortu pod prawym żebrem. Kilka dni jest ok, kilka dni jest troszkę gorzej. Coś w rodzaju ,że coś "siedzi" po prawym żebrem (rejon wątroby). Gdy to sie "odzywa" , to zauważyłem, że po zjedzeniu czegoś, jest trochę gorzej. Najgorzej jest gdy długo siedzę i dodatkowo jestem najedzony - czyli mniej wiecej wieczorkiem. W nozy i rano jest oki. Nie wiem co to do końca boli. Gastrolog mi kiedyś powiedział, że to jelito gdzieś pod żebro wchodzi i dlatego boli. Mi sie wydawało zawsze, że to wątroba boli (mam trochę stłuszczoną), sam już nie wiem co to do końca jest. Ale że skala bólu, nawet w najgorszych sytuacjach to imo 1-2/10, więc nie robię juz z tego tragedii - przyzwyczaiłem się i czasem nie zwracam uwagi.

To chyba wszystko jeśli chodzi o mój brzuch. Nie raz się zastanawiałem co lepsze: silny brzuch bez rozwolnień, czy słabszy, ale dodatkowo skręty jelit i mus udania się do kibelka. ??Nie mam jednoznacznej odpowiedzi. Tak jedno, jak i drugie niefajne :smutny: Ale ja najbardziej nie lubię sraczek :wink: No chyba,że to te związane ze zjedzeniem czegoś , co "zdenerwowało " jelita, czyli, czuję ,że coś się święci>skreca coraz mocniej jelita>ide do kibelka> wyrzucam wszystko z siebie> wychodzę po 15 minutach z kibelka> więcej skurczów brak i rozwolnienie sie już nie powtarza.

WSZYSTKIM ŻYCZĘ JAK NAJMNIEJ BÓLU I REWOLUCJI WSZELKIEJ MAŚCI !!! :wink:



[ Dodano: 30-07-2013 ]
ttt :roll:

Temat ciekawy. Piszcie jak u Was ze stopniowaniem bóli (czy bólów)

Re: Bóle brzucha - gdziew Was boli i w jakich sytuacjach?

: 15 lis 2018, 07:35
autor: masterdark
Mnie jak boli, to zazwyczaj w środkowej albo w lewej części brzucha. Ból pojawia się niemal wyłącznie w nocy. Prawdopodobieństwo, że wybudzi mnie ból brzucha jest m.in. zależne od tego, w jakiej pozycji zasnę. Najmniejsze prawdopodobieństwo jest, gdy zasypiam w pozycji prawie na brzuchu, czyli nachylenia brzucha do tapczanu pod kątem około 30 stopni, to najlepsza pozycja dla moich jelit. Największe prawdopodobieństwo bólu jest zaś, gdy zasnę w pozycji na wznak lub prawie na wznak.