Strona 1 z 1

Mocne osłabienie

: 26 cze 2013, 10:24
autor: wtyku
Witam
Od mniej więcej piątku czuję się strasznie osłabiony, są momentu w ciągu dnia (głównie od 17) gdzie czuję się już całkiem normalnie.
Dosłownie siedzę i się męczę. Oczy same się zamykają, nie mam na nic siły...
W jelitach jakiejś odczuwalnej zmiany nie ma.

Trochę ponad miesiąc temu byłem w szpitalu, nic niepokojącego w wynikach nie było.
Powiem nawet, że po szpitalu czułem się całkiem dobrze.

Nie wiem już czy to mnie "nerwica" zjada, czy coś się dzieje, czy po prostu to od tej pogody.

Jak jest u Was ostatnio?

Re: Mocne osłabienie

: 26 cze 2013, 10:32
autor: Baby
wtyku, ja także jestem osłabiona ale wydaje mi się że to pogoda.

Re: Mocne osłabienie

: 26 cze 2013, 10:36
autor: Natuśka
wtyku, witaj w klubie :wink:
Wrocław nie przedstawia jak na razie sprzyjającej pogody, a jak wiadomo- mikroklimat u nas najgorszy :neutral:
Jedyny dzień, w którym rozpierała mnie energia to poniedziałek, ale to z osobistych względów.
Kolejne dni to dramat :neutral:

Re: Mocne osłabienie

: 26 cze 2013, 10:36
autor: wtyku
ale przez prawie tydzień? codziennie? w życiu tak nie miałem

aha i w gratisie jeszcze średnio 2x na tydzień boli mnie głowa...
(z tym mam problemy od dziecka, po mamie, ale zazwyczaj bolała mnie rzadziej)

Re: Mocne osłabienie

: 26 cze 2013, 13:25
autor: wtyku
mc temu nie miałem, do kibelka częściej nie chodzę, jem więcej jak kiedyś więc wątpię.

Re: Mocne osłabienie

: 26 cze 2013, 15:10
autor: Natuśka
mc temu nie miałem, do kibelka częściej nie chodzę, jem więcej jak kiedyś więc wątpię.
Z własnego doświadczenia wiem, że mimo wszystko anemia może być. Czasem czułam się lepiej niż przed miesiącem, robiłam badania z ciekawości, a wyniki gorsze...
A może po prostu masz przejściowy spadek formy?

Re: Mocne osłabienie

: 26 cze 2013, 20:58
autor: dżonson
Ja mam podobnie ale już od dłuższego czasu...
Mógłbym spać cały dzień, nie mam na nic siły i ochoty.
Przykład dzisiejszego dnia: Położyłem się w nocy o 1:20, obudziłem się kilka minut przed 13, wstałem, ubrałem się pojechałem pozałatwiać różne sprawy, wróciłem przed 20. Pierwsze co to się położyłem i usnąłem.

Obudziłem się i postanowiłem napisać tego posta, bo to chyba nie jest normalne :P

Myślałem że to jest spowodowane niechęcią do nauki ale nawet gdy nie muszę się uczyć to i tak śpię :mrgreen:

Próbuje uprawiać sporty, jeździć na rowerze, pływać, zdrowiej się odżywiać i nic.

Dzisiaj wypiłem dwie kawy które absolutnie na mnie nie działają... :neutral:

Z krwi wychodzi jak zwykle że jakąś malutką niedokrwistość mam ale jakąś z tym żyłem i było lepiej.

Na żelazo reaguje jeszcze gorszym samopoczuciem i biegunką.

Co o tym sądzicie ? Próbować brać to żelazo ?

Re: Mocne osłabienie

: 03 lip 2013, 17:20
autor: wtyku
zrobiłem wczoraj badania:
podam wyniki odbiegające od normy z morfologii:

RWD-SD 12,3fl , norma 35-44
MPV 7,9fl, norma 9-13
Neutrofile 1,94tyś/ul, norma 2,5-7
Eozunofile 0,07tyś/us, norma 0,1-0,5
Monocyty 11,6%, norma 2-10

CRP 0,62
Amylaza, wąrobowe ok.
Zapomniałem zrobić ferrytyny, ale hemoglobine mam 15,6, płytki krwi 223 wiec chyba z tym nie ma problemu.

Może to przez to że ostatnio byłem w bardzo dużym stresie...

Re: Mocne osłabienie

: 03 lip 2013, 19:41
autor: roxxi92
wtyku pisze:zrobiłem wczoraj badania:
podam wyniki odbiegające od normy z morfologii:

RWD-SD 12,3fl , norma 35-44
MPV 7,9fl, norma 9-13
Neutrofile 1,94tyś/ul, norma 2,5-7
Eozunofile 0,07tyś/us, norma 0,1-0,5
Monocyty 11,6%, norma 2-10

CRP 0,62
Amylaza, wąrobowe ok.
Zapomniałem zrobić ferrytyny, ale hemoglobine mam 15,6, płytki krwi 223 wiec chyba z tym nie ma problemu.

Może to przez to że ostatnio byłem w bardzo dużym stresie...
Na to wygląda... Ja się nabawiłam zaostrzenia przez nerwy... Ostatnio egzaminy, matury, problemy i się skumulowało a moje jelita nie wytrzymały.