oblicza remisji :)

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
aharat
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 13 lip 2006, 12:15
Choroba: CD
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

oblicza remisji :)

Post autor: aharat » 13 lip 2006, 12:38

hej :)
mam pytanie. co to własciwie jest remisja? czy to całkowite ustąpienie objawów, zero bólów brzucha, zero biegunki i tym podobnych przyjemności, możność jedzenia wszystkiego, na co tylko ma się ochotę bez ograniczeń czyli taki jakby stan zupełnego zdrowia czy remisja to tylko złagodzenie objawów?
choruję od dwóch lat i zawsze coś mi dolega, nigdy nie było tak, żebym zupełnie normalnie się czuła. chciałabym więc wiedzieć czy jest szansa na całkowite ustąpienie objawów czy to tylko bajki? ;)

Awatar użytkownika
dockx
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 01 maja 2006, 11:12
Choroba: CU
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: oblicza remisji :)

Post autor: dockx » 13 lip 2006, 13:00

Brak objawów, widoczna również w badaniu krwii. Chociaż dzisiaj się dowiedziałęm że niektórzy mają poprostu skłonności do biegunek, rzadszych stolców. Nie jestem jednak lekarzem i nie chcę bś traktował mojej podpowiedzi jako zgodnej w 100 % z prawdą.

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: oblicza remisji :)

Post autor: Shima » 15 lip 2006, 01:48

ooo...to pocieszajace(mam na mysli zawartosc tego linku)
Wychodzi na to ze mimo ze biegam do kibelka"z wodą"to jednak mam remisje bo przeciez nie padam z bolu jak zwykle :roll:
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: oblicza remisji :)

Post autor: manka » 16 lip 2006, 01:45

z wynikow badan -w tym kolonki- wynika ze ma remisje, nie zawsze czuje sie zle ale juz nie jest tak jak przed choroba (nie jestem znawca ale to podobno normalne) a co do linku to "nie mozna znalesc strony" ale nastepnym razem moze sie uda :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: oblicza remisji :)

Post autor: inkaska » 16 lip 2006, 09:52

hej, ja wlasnie nie biore lekow juz jakis czas i powiem Wam ze jest niezle....minimalne oznaki CU, nie wiem cz chodzi o to ze i tak leki wlasciwie na mnie nie dzialaly cz cosik innego..... :wink:
jedyne co w tej chwili mnie sklanialoby do brania lekow to moj kregoslup...ktory juz dzis w nocy dal mi sie we znaki..... :mad:
a tak swoja droga czy na Was tez sulfa czy tez mesa...nie za bardzo dzialaja?
cos byc musi do cholery za zakretem;)

Kreska

Re: oblicza remisji :)

Post autor: Kreska » 16 lip 2006, 10:11

no właśnie, na mnie ani sulfa ani mesalazyna wcale nie działają, a leczę się od roku. Nawet ostatnio mam pchote to wszystko 'pieprznąc' i wcale nie brać leków, bo tyle kasy na nie wydaję a zero efektu, Tylko boję się trochę, bo mam silne krwawienia

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: oblicza remisji :)

Post autor: Shima » 16 lip 2006, 18:35

Kreseczko..przy silnych krwawieniach to raczej moze bierz leki :neutral:
A nie da sie jakos zmodyfikować ustawienia leków?moze coś dodać?
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: oblicza remisji :)

Post autor: manka » 18 lip 2006, 14:20

odpokac ale ja to chyba mam szczescie bo narazie biore sulfe jakies tam wspomagacze no i jeszcze (mam nadzieje nie dlogo) sterydy i jest calkiem fajnie. zycze kazdemu :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: oblicza remisji :)

Post autor: Mamcia » 18 lip 2006, 15:23

Kreska jak krwawisz to powinnaś mieć zmienione leczenie. Celem terapii nie jest branie leków lecz osiągnięcie remisji. Coś nie jestem zachwycona sposobami leczenia.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Kreska

Re: oblicza remisji :)

Post autor: Kreska » 18 lip 2006, 18:36

Mamciu, jak to nie jesteś zachwycona moim leczeniem? Przecież ja nie łykam leków po to żeby je łykac tylko po to żeby była poprawa. Po wyjściu ze szpitala 3 tyg. temu wlewki z hydrokortyzonu przestały mi pomagac, było pogorsszenie, więc włączono mi wlewki z salofalku, które też nie pomogły, do tego meteospasmyl i detralex, nawet cyclonaminę kazali mi brac, i oczywiście standardowo sulfasalzynę 4 g dziennie (wczśeniej brałam już asamax i salofalk w dawce 3 mg, bez efektu. ). Poniewąz było coraz gorzej zamiast lepiej ( ja to jestem dziwna, im więcej leków i im silniejszych tym gorzej ze mną) to lekarze z kliniki w ligocie włączyli mi encorton doustnie, 40 mg na początek, kótry biorę już 5 dni i na razie wciąz mam spore krwawienia i ciągłe parcia, tak że z domu nie da mi się za bardzo wyjśc. Myślę, że leczenie miałam od samego początku dobrze prowadzone, odpowiedni dawki , również czopki, ale mi po prostu te leki wcale nie pomagają. Mam dzwonić do dr Nowakowskiej z kliniki w Ligocie w czwartek , nie wiem co jej powiem, jak mi kaze wrócić na oddział do wrócę, może się zdeycudją u mnie na tą immunosuprsję, choć ja się jej boję. PÓki co po kolonoskopii ostatniej sie z azatioptryną wstrzymali. To wprost niewairygodne żeby przy takiej ilości leków mi było coraz gorzej zamiast lepiej

Kreska

Re: oblicza remisji :)

Post autor: Kreska » 18 lip 2006, 18:53

no własnie, przecież może tak być, że u mnie nie będzie remisji, i leki nie będą działac, to czarna perspektywa. Mnie złości to, że wydaje tyle pieniędzy na leki, i mam już ochotę to wszystko 'pieprznąć' i przestac je brac , bo i tak nie działają. PO wyjściu ze szpitala wydałam juz 700 zł na leki ( w przeciągu 3 tygodni) i naprawdę mi się już odechciewa wszystkiego. Lekarze też nie umieją powiedzieć dlatczego tak nic u mnie nie skutkuje

Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: oblicza remisji :)

Post autor: inkaska » 19 lip 2006, 14:23

hmm..tak jak pisalam nic nie biore i nawet biegunki mi ustaly, jedyne co miewam to pobolewania, moze sie to ku Crohnowi przeksztalcilo, sama nie wiem.........
pewnie w ktoryms momencie dostane za swoje ale jak bralam tez mnie dopadalo......
wlasciwie to przydalaby sie teraz kolonoskopia by sprawdzic co zaszlo........, czy tez zachodzi i ku czemu podąża........
cos byc musi do cholery za zakretem;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”