ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
agata1507
Debiutant ✽
Posty: 16
Rejestracja: 13 cze 2011, 13:26
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: agata1507 » 14 sie 2013, 22:00

Cześć, z góry przepraszam jeśli podobny temat już był, przejrzałam kilka i nic nie znalazłam więc zakładam nowy ;)
Jestem Agata i mam 22 lata ;)
3 lata temu zdiagnozowano u mnie wrzodziejące jelito, zmiana lekarza i kolejny "nic nie widzi" żeby to było jednak wrzodziejące no ale Asamax i jest lepiej, ale bez szaleństw, poprpstu lepiej.
Ale do sedna, chcialam się zapytać czy też tak macie, że ogólnie wszystko jest w porządku, brzuch nie boli, bez biegunki, da się żyć normalnie a tu nagle ni z gruszki ni z pietruszki ostry bol jelit i konieczność biegnięcia do wc "na sygnale". Jest to tak uciążliwe bo sytuacja zmienia się w przeciągu minuty, nic mi nie jest, nic nie boli, nic nie zapowiada złego a tu nagle, nie ważne gdzie jestem i trzeba rozgladać się z przerażeniem w oczach za toaletą. Podczas wyproźniania tez ból i ogolnie po calej "akcji" wszystko w środku obolałe.
Po każdym takim incydencie, zwłaszcza jeśli zdarzy mi się to na mieście mam ochote sie rozpłakać i zakopać w domu pod kołdrą ;/
jesli byłaby to sama potrzeba pojścia i załatwienia sie to daje rade się to opanować, ale jeśli jest do tego ten bol to już poprostu :sciana:

agata1507
Debiutant ✽
Posty: 16
Rejestracja: 13 cze 2011, 13:26
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: agata1507 » 14 sie 2013, 22:47

Radzisz sobie z tym jakoś? Czy poprostu trzeba biegnąc do :wc: i to "przeżyc" ?
Np. Dziś nawet jak wzięłam nospe to czułam ten ból, i wtedy najlepiej się nie ruszac, nawet zaśmiać mi bylo się źle bo coś tam się zruszało w srodku ;/ Pomimo, że osoba z którą przebywalam robiła dużo zebym właśnie się śmiała i zeby mi przeszło a ja siedziałam z miną "kota s.ającego na pustyni" :D i modliłam się żeby znów mnie nie zlapało ...koszmar, zwłaszcza jeśli ktoś nie wie, że ja tak mam, jest mi głupio i niezręcznie ;/

Awatar użytkownika
grzes
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 10 sie 2013, 21:56
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: grzes » 15 sie 2013, 08:30

Ja na przyklad mam tak z rana po rzebudzeniu: w zaostrzeniu ok godz 4-5 ,teraz ok 6-7 i pozniej. Mimo normalnych (prawie) uformowanych i stalych stolcow lapie mnie bol i utrzymuje sie jeszcze z pol godziny po wyproznieniu. Ja wytrzymuje, ale to nie mile... Pomaga, o dziwo, kawa z mlekiem na czczo. Zawsze taka pilem i to mocna. Mo.ze jelita sie przyzwyczaily?... Kawa jakby je uspokaja.

Do tej pory nie walczylem z tym bolem, Ktory nic nie wnosi i chyba niczego nie sygnalizuje. Po prostu jest objaem wysilku zmeczonych jelit. Czesto towarzyszy gazom i przechodzi po oddaniu ich do atmosfery... Dziwne, ze wieczorem tak nie mam. Za to mam luzniejsze stolce. Moze jak nie spie tresc krocej zalega w jelicie, jest szybciej i latwiej wydalana , bo miekka?

Bierzecie na takie bole np no-spe?
A na gazy espumisan?
Pomaga?

Przepraszam za brak polskich liter .
Pozdrawiam.
Grzegorz

Awatar użytkownika
And360
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 28 lip 2013, 11:15
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: And360 » 15 sie 2013, 13:59

ja na takie bóle mam Meteospasmyl działa na gazy i na skurcze(ból) i mi pomaga:) jest dużo lepsze niż nospa i espunisan:)

agata1507
Debiutant ✽
Posty: 16
Rejestracja: 13 cze 2011, 13:26
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: agata1507 » 15 sie 2013, 15:03

grzes pisze:Ja na przyklad mam tak z rana po rzebudzeniu: w zaostrzeniu ok godz 4-5 ,teraz ok 6-7 i pozniej. Mimo normalnych (prawie) uformowanych i stalych stolcow lapie mnie bol i utrzymuje sie jeszcze z pol godziny po wyproznieniu. Ja wytrzymuje, ale to nie mile... Pomaga, o dziwo, kawa z mlekiem na czczo. Zawsze taka pilem i to mocna. Mo.ze jelita sie przyzwyczaily?... Kawa jakby je uspokaja.

Do tej pory nie walczylem z tym bolem, Ktory nic nie wnosi i chyba niczego nie sygnalizuje. Po prostu jest objaem wysilku zmeczonych jelit. Czesto towarzyszy gazom i przechodzi po oddaniu ich do atmosfery... Dziwne, ze wieczorem tak nie mam. Za to mam luzniejsze stolce. Moze jak nie spie tresc krocej zalega w jelicie, jest szybciej i latwiej wydalana , bo miekka?

Bierzecie na takie bole np no-spe?
A na gazy espumisan?
Pomaga?
.
Ja z rana, szczegolnie jak się gdzieś wybieram to tez kilka razy do łazienki latam, i jak mnie tak wyczuści dokładnie to czesto odczuwam bol jelit, ale taki raczej do wytrzymania, więc staram się nie brać już więcej leków, bo i tak ich aplikuje sobie dużo. Rano w domu, to się przyzwyczailam że musze wychodzić swoje, pomimo, tak jak piszesz uformowanych stolców i poźniej mnie nie męczy. Gorzej znosze te nagłe bóle. Bo nie wiadomo czy akurat w tym momencie będe mogła dostać się szybko do toalety... Mi no-spa pomaga troche, ale nie calkiem. Espumisan czasem też biore na bombardowania jakie moje jelita mi urządzają :razz:

agata1507
Debiutant ✽
Posty: 16
Rejestracja: 13 cze 2011, 13:26
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: agata1507 » 16 sie 2013, 00:51

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

i niech tak zostanie ;)
Może i nam się jelitka się ogarną i pozwolą życ normalnie a nie ciagłe wyczajanie gdzie tu można pojść w razie co ;)

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: sylunia80 » 16 sie 2013, 11:19

Ja tak mam w zaostrzeniu właśnie-jak zaczyna boleć to jest takie parcie że jeśli zaraz nie znajdę się w ubikacji to...ups....
Bardzo to uciążliwe ale tak już mamy niestety...
:roll:
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: gabriella » 19 sie 2013, 22:10

sylunia80 pisze:Ja tak mam w zaostrzeniu właśnie-jak zaczyna boleć to jest takie parcie że jeśli zaraz nie znajdę się w ubikacji to...ups....
Bardzo to uciążliwe ale tak już mamy niestety...
też tak mam niestety :(

Awatar użytkownika
kasia38
Doświadczony ❃
Posty: 1053
Rejestracja: 16 lut 2008, 18:49
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: kasia38 » 19 sie 2013, 23:32

i ja też :(
Seronegatywne zapalenie stawów, Ch L-C , stan po Helikolektomi prawostronnej, Centalna Retinopatia Surowicza, zmiany w kręgosłupie lędźwiowym (naczyniak?), 2 x przebyta zakrzepica, guzki w tarczycy, torbiel endometrialny na jajniku, jersinioza.
Biorę: Azotioprynę 100 mg ,Salofalk 500 mg 3x2, Calperos 1000, Alfadiol, Contrsahist, Alvesco, Alergodil, Magnez

Awatar użytkownika
grzes
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 10 sie 2013, 21:56
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: grzes » 20 sie 2013, 21:51

A mnie te bóle w ciągu ostatniego tygodnia odchodzą...
Pisałem, że tak miałem, ale są coraz słabsze, krótsze i tylko rano przed wypróżnieniem.
Cały czas jestem w fazie odstawiania encortonu. Już drugi "schodek".
Krwi praktycznie już nie ma. Czaaasem ślady skrzepów.
Gazy mnie męczą, ale coraz mniej, może po espumisanie, który biorę od 4 dni.

Generalnie idzie ku lepszemu.
Po zaostrzeniu i przywróceniu końskich dawek leków, prawie po miesiącu nareszcie wszystko wskazuje na skuteczną remisję. Są dni, że czuję się zupełnie normalnie. Jeśli jest "źle" to są to rozdęcia i "zaleganie" w zstępnicy i esicy. Ale zazwyczaj jest to normalny, ale miękki stolec (jakby perystaltyka się zatrzymała).
Pomaga masowanie - takie posuwiste, wspomagające przesunięcie złogu - podczas wypróżniania.

Na ból z rana, jak pisałem, pomaga mi mocna kawa z mlekiem, taka jaką piję od lat.
Może działa jak stymulator perystaltyki, do którego przyzwyczaił się organizm?
Pozdrawiam.
Grzegorz

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: Luki36 » 20 sie 2013, 22:02

Tez tak miewalem, ale od dluuuzszego czasu jest lepiej. Wygladalo to tak jakby jelita chcialy wyrzucic z siebie wszystko do ostatniej kropelki :-/
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: sylunia80 » 20 sie 2013, 22:34

Dokładnie tak samo myślę.
Teraz na szczęście jest już dobrze-wszystko wraca do normy. :roll:
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

agata1507
Debiutant ✽
Posty: 16
Rejestracja: 13 cze 2011, 13:26
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: agata1507 » 21 sie 2013, 16:54

Luki36 pisze:Tez tak miewalem, ale od dluuuzszego czasu jest lepiej. Wygladalo to tak jakby jelita chcialy wyrzucic z siebie wszystko do ostatniej kropelki :-/
tak to czasem nawet rano mam, że musze wychodzić swoje, się jelita pozbędą i juz mi nic nie jest, czasem boli troche ale gorsze są te nagle ataki bólu i :wc:

Agga
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 15 gru 2012, 14:39
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zduńska Wola
Kontakt:

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: Agga » 21 sie 2013, 17:53

Na początku mojej drogi z Crohnem miałam dokładnie tak jak Ty, ale w stopniu dość zaawansowanym, bo takie "szybkie akcje" zdarzały się często i niespodziewanie. w efekcie moja psychika zwariowała, przestałam spotykać się ze znajomymi, wychodzić, bo może mnie spotkać coś po drodze. później - myślałam, że leki pomogą, będzie ok. nie do końca tak jest. nawet dziś, w remisji choroby, kiedy jest słabszy dla mojego organizmu dzień, albo jestem przemęczona, niby jest ok, a organizm ni z gruszki ni z pietruszki potrafi w sekundzie zrobić ból w jelitach nie do wytrzymania i zaraz po nim biegiem do łazienki... ;/ trzeba się na to ubezpieczyć. z czasem przyzwyczaić niestety :(

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: ostry ból jelit i konieczność biegniecia do WC

Post autor: Baby » 21 sie 2013, 18:06

Ja od kilku dni mam ciągły ból brzucha, wymioty i biegunkę. Od poniedziałku mam głodówkę a i tak biegam do WC. Dziś byłam u fryzjera i pierwsze co zrobiłam po wejściu do salonu poleciałam do WC. Dobrze że tam wszyscy wiedzą co mi jest więc mogłam iść do toalety kiedy potrzebowałam (po prostu fryzjerka przerywała swoją pracę). Nawet Loperamid na nic się nie zdał - przed chwilą był kolejny zrzut. Martwi mnie ta sytuacja, stresuje bardzo tym bardziej, że za 2 dni wyjeżdżam w góry i nie wiem jak dam radę przetrwać podróż ale się nie poddaje. Wierzę, że do piątku mi się poprawi i będzie dobrze. Muszę nauczyć się z tym żyć i Tobie też tego życzę. Trzeba zaprzyjaźnić się z wrogiem ;)
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”