Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Moniaaa89
Początkujący ✽✽
Posty: 162
Rejestracja: 09 mar 2012, 14:52
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: okolice Krakowa
Kontakt:

Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Moniaaa89 » 01 paź 2013, 17:28

Witajcie :) Tak jak w temacie :) Pytanie kieruję głównie do osób na tym forum, które grają bądź grały na instrumentach dętych, a wiem że jest tu kilka takich osób. Czy długie ćwiczenie na instrumencie, co wiąże się z niemałym wysiłkiem dla naszego brzucha (praca przeponą), ma na Wasze jelita duży wpływ?

Ja sama gram na flecie poprzecznym i niestety podczas zaostrzenia miałam z tym duży problem. Chodzę do szkoły muzycznej II stopnia i najgorzej było jak pod koniec roku szkolnego miałam zaostrzenie. Egzaminy się zbliżały, ćwiczyć trzeba a tu brzuch się buntuje. Najgorsze co zauważyłam, to że im dłużej ćwiczyłam, tym gorzej było z moimi jelitami... Do tego dochodzi jeszcze oczywiście stres przed każdym egzaminem czy koncertem, co również ma zły wpływ na jelita... Jeszcze niedawno miałam marzenia, żeby pójść na akademię muzyczną i wiązać swoją przyszłość właśnie z muzyką. Niestety obawiam się, że choroba mogłaby mi na to nie pozwolić... Po długich przemyśleniach i rozmowach z różnymi osobami doszłam do wniosku, że chyba lepszym rozwiązaniem będzie po prostu granie dla przyjemności, może w jakimś zespole, a z kariery zawodowego muzyka trzeba będzie zrezygnować. W końcu zdrowie jest najważniejsze...

A jak jest u Was?
Obecnie biorę: Sulfasalazin EN 3x2 tabl., Ac. Folicum 15mg, Metypred 8mg, wlewki z hydrokortyzonu
---------------------------------------------------
"Muzyka uspokaja umysł, ułatwia wzlot myśli, a gdy trzeba, pobudza do walki..."

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: kalka_96 » 01 paź 2013, 19:06

Moniaaa89 pisze:ćwiczyć trzeba a tu brzuch się buntuje. Najgorsze co zauważyłam, to że im dłużej ćwiczyłam, tym gorzej było z moimi jelitami... Do tego dochodzi jeszcze oczywiście stres przed każdym egzaminem czy koncertem, co również ma zły wpływ na jelita...
o tak znam to :wink:
diagnozę postawiono w lipcu,a już od stycznia zaczęły się problemy z jelitami.
grałam na trąbce w orkiestrze, tak dla przyjemności, nigdy nie myślałam o szkole muzycznej. objawy zaczęły się nasilać gdy ćwiczyłam, spinało mi brzuch i od razu do kibelka, streowałam sie przed próbami, bo chciałam wypaść jak najlepiej i to też się odbiło.
po postawieni diagnozy i powrocie do domu, co zajęło mi 3 miesiące, musiałam od nowa zacząć ćwiczyc, i znowu bóle brzucha i robiło mi się słabo, myślałam, że zemdleję. trąbkę sprzedałam, na orkiestrę już nie chodzę.
umiem grać na gitarze, klasycznej i elektrycznej i to mi wystarcza, gram dla przyjemności nie męczę siebie i brzucha. :)
na mnie instrument dęty zadziałał źle, ale wiem że niektórzy mimo problemu z jelitami świetnie sobie radzą.
może Natuśka się wypowie? :roll:

Awatar użytkownika
Moniaaa89
Początkujący ✽✽
Posty: 162
Rejestracja: 09 mar 2012, 14:52
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: okolice Krakowa
Kontakt:

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Moniaaa89 » 01 paź 2013, 19:30

kalka_96 pisze: objawy zaczęły się nasilać gdy ćwiczyłam, spinało mi brzuch i od razu do kibelka
skąd ja to znam :cry:
Obecnie biorę: Sulfasalazin EN 3x2 tabl., Ac. Folicum 15mg, Metypred 8mg, wlewki z hydrokortyzonu
---------------------------------------------------
"Muzyka uspokaja umysł, ułatwia wzlot myśli, a gdy trzeba, pobudza do walki..."

Agula84
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 20 lip 2010, 21:59
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Agula84 » 01 paź 2013, 19:45

Jak ja chodziłam do szkoły muzycznej to byłam jeszcze zdrowa. Wtedy jednak naweet dośc długie ćwiczenia, koncerty na wyjazdach nie stanowiły zadnego problemu dla brzucha. Mogłam ćwiczyć i nic mi się nie działo. Dzisiaj gram sporadycznie i sporadyczna gra nie ma wplywu na mojego bebeszka ;))
Agula 84 :)

Awatar użytkownika
Moniaaa89
Początkujący ✽✽
Posty: 162
Rejestracja: 09 mar 2012, 14:52
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: okolice Krakowa
Kontakt:

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Moniaaa89 » 01 paź 2013, 20:39

Agula84 a na czym grasz? Tak z ciekawości pytam :)
Obecnie biorę: Sulfasalazin EN 3x2 tabl., Ac. Folicum 15mg, Metypred 8mg, wlewki z hydrokortyzonu
---------------------------------------------------
"Muzyka uspokaja umysł, ułatwia wzlot myśli, a gdy trzeba, pobudza do walki..."

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Natuśka » 02 paź 2013, 19:14

kalka_96 pisze:może Natuśka się wypowie?
A wypowie się, wypowie :D

Ponad 8 lat grałam na trąbce. W międzyczasie zaczęły pojawiać się dolegliwości crohnowe, ale tylko bolał brzuch, nie było źle.
Po ostrym rzucie CD nie wróciłam do gry, bo gdy grałam to... paprało mi się coś na brzuchu...i bolało... Jak się okazało się przetoka wykluwała i lekarz zalecił odpuszczenie sobie gry na trąbce. Po jakimś roku z ciekawości sobie pobrzdękałam na trąbce, ale robiło się tak samo :smutny:

Teraz na starość przerzuciłam się na flet poprzeczny i póki nic się nie dzieje :smile:
Generalnie gram jeszcze na paru instrumentach, ale w grze na nich przeszkadzają mi dolegliwości stawowe, a to już inna bajka :neutral:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Agula84
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 20 lip 2010, 21:59
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Agula84 » 02 paź 2013, 21:48

Moniaaa89,
Tak ja Ty, na flecie poprzecznym ;)
Agula 84 :)

Awatar użytkownika
Moniaaa89
Początkujący ✽✽
Posty: 162
Rejestracja: 09 mar 2012, 14:52
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: okolice Krakowa
Kontakt:

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Moniaaa89 » 02 paź 2013, 22:27

Agula84 pisze:Moniaaa89,
Tak ja Ty, na flecie poprzecznym ;)
No to już mamy trzy flecistki na tym forum :D
Natuśka pisze: lekarz zalecił odpuszczenie sobie gry na trąbce
To jest właśnie w tym wszystkim najgorsze... Przez chorobę nie możemy w pełni realizować swoich marzeń... :mad:
Obecnie biorę: Sulfasalazin EN 3x2 tabl., Ac. Folicum 15mg, Metypred 8mg, wlewki z hydrokortyzonu
---------------------------------------------------
"Muzyka uspokaja umysł, ułatwia wzlot myśli, a gdy trzeba, pobudza do walki..."

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Natuśka » 05 paź 2013, 12:36

Moniaaa89 pisze:
Natuśka pisze: lekarz zalecił odpuszczenie sobie gry na trąbce
To jest właśnie w tym wszystkim najgorsze... Przez chorobę nie możemy w pełni realizować swoich marzeń... :mad:
Ale przygoda fajna :wink:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Moniaaa89
Początkujący ✽✽
Posty: 162
Rejestracja: 09 mar 2012, 14:52
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: okolice Krakowa
Kontakt:

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Moniaaa89 » 08 paź 2013, 16:15

Natuśka pisze:
Ale przygoda fajna :wink:
Racja, przygoda fajna :) tylko jeśli ktoś wiązał swoją przyszłość z muzyką a choroba to uniemożliwia to już trochę gorsza sprawa :cry: Na szczęście skończyłam już inne studia i mam już jakiś zawód więc przynajmniej nie jestem całkiem w plecy... Gorzej by było gdybym się poświęciła tylko i wyłącznie muzyce...
Obecnie biorę: Sulfasalazin EN 3x2 tabl., Ac. Folicum 15mg, Metypred 8mg, wlewki z hydrokortyzonu
---------------------------------------------------
"Muzyka uspokaja umysł, ułatwia wzlot myśli, a gdy trzeba, pobudza do walki..."

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Natuśka » 08 paź 2013, 18:30

Moniaaa89 pisze:Gorzej by było gdybym się poświęciła tylko i wyłącznie muzyce...
Muzyk jak każdy artysta :wink:
Jednym zdaniem- wbrew pozorom ciężki kawałek chleba...
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Natuśka » 16 sty 2014, 00:09

Wiecie co? Orkiestrę jednoosobową chyba kiedyś założę :razz:

Teraz grzecznie sobie dmucham na fleciku- jest OK, póki nie odmówią mi stawy dłoni to wracam do perkusji :D
I wiecie co... Korci mnie jeszcze tak dla frajdy "dziubnąć" troszkę klarneciku :mrgreen:
Ale ten ostatni zostawię sobie na okres wakacyjny, może więcej czasu będę miała i zdrowie będzie bardziej sprzyjało do rozwoju muzycznego :]

Niekiedy wątpię w swoją "normalność" :E
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Pt100
Początkujący ✽✽
Posty: 231
Rejestracja: 02 maja 2013, 01:11
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław prawie

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Pt100 » 16 sty 2014, 07:50

Natuśka pisze:Niekiedy wątpię w swoją "normalność" :E
Hy hy hy :evil2: CUUUDAAAAK ! ! ! hy hy hy :evil2:
Beton, żeliwo, solidność !

es.muss.sein
Debiutant ✽
Posty: 30
Rejestracja: 24 mar 2014, 14:23
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: za gorami za lasami

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: es.muss.sein » 08 kwie 2014, 18:28

Widzę, że potężna grupa fletów na forum :) Ja też flecistka, z tym jednak problemem, że w trakcie studiów muzycznych ;) Obecnie na urlopie, bo mi się problemy z kichami zebrały do kupy z bolesnym, upierdliwym, nawracającym ganglionem na jednej ręce i ogólnym bólem stawów. Obecnie te bóle stawów i mięśni są dla mnie strasznie upierdliwe, 4 miesiące nie mogłam grać, nawet telefonu się w ręku nie dało utrzymać ;/
Co do dyskusji, to pamiętam jak 3 lata temu miałam bardzo ciężkie pół roku, to też co 15 minut ćwiczenia miałam przymusową przerwę na :wc: ale jakoś przeżyłam, grałam dalej :P gorzej teraz z tymi łapami, nie za bardzo wiem co z tym zrobić :neutral:

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Gra na instrumentach dętych a wpływ na nasze jelita

Post autor: Mamcia » 08 kwie 2014, 19:35

es.muss.sein z tymi stawami to kanał. Mój przestał grać po 8 operacjach, a nie wrócił, bo łuszczycę ma na dłoniach i nie ma jak ćwiczyć jak z rąk leje się krew.
Jak jesteś leczona i gdzie masz zmiany. Wielu osobom pomaga sulfasalazyna, a wielu biologia o którą w Niemczech łatwiej niż w u nas.
Na moje palce fatalnie działa chłód i smaruję rozgrzewającymi. Bolą mnie od 15 lat - choroby nie wykryto.
Trzymaj się.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”