Problem ze szpitalem...

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Phobos2
Początkujący ✽✽
Posty: 90
Rejestracja: 12 sty 2014, 23:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Problem ze szpitalem...

Post autor: Phobos2 » 25 lut 2014, 19:51

Hej ludziska, mam taki problem, moje obecne leki nie działają i najlepiej jakbym dostał leczenie biologiczne bo się wykończę. Próbowałem w kilku szpitalach się przyjąć i w klinice w Katowicach- Ligocie. Niestety tam lekarz (dr. Jasiński) niechętnie ustalił mi termin dopiero na czerwiec. Czy zna ktoś dobrego lekarza, który pomógłby mi się tam dostać jakoś... albo jakieś sposoby żeby się tam wkręcić???
Leki:

Assamax 2\2\2
Mercaptopuryna 100mg
Emanera 40mg
Encorton 30mg

Phobos2
Początkujący ✽✽
Posty: 90
Rejestracja: 12 sty 2014, 23:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Re: Problem ze szpitalem...

Post autor: Phobos2 » 25 lut 2014, 20:01

No to jest problem jak pisałem, mam pełno skierowań do kliniki z dopiskiem pilne! przez dlugoletniego specjaliste docenta Kohut Macieja i niektorzy mowia ze faktycznie jak tak twierdzi to trza przyjac ale nie maja miejsc. A w Klinice to juz wogole dostac sie to lipa, dopiero w czerwcu mam przyjecie...
a w innych to kwiecien maj...
Leki:

Assamax 2\2\2
Mercaptopuryna 100mg
Emanera 40mg
Encorton 30mg

Phobos2
Początkujący ✽✽
Posty: 90
Rejestracja: 12 sty 2014, 23:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Re: Problem ze szpitalem...

Post autor: Phobos2 » 25 lut 2014, 20:06

Mieszkam za daleko zeby wieczorem tam jechac, poza tym moj wyglad zewnetrzny nie swiadczy o tym bo jeszcze jakos funkcjonuje... jednak ciagle boli brzuch laze do lazienki z krwia i nic nie jem, jednak nie chudne co jest bardzo dziwne ;/ dlatego mam problem z przyjeciem bo ,,nie umieram'' ;/
Leki:

Assamax 2\2\2
Mercaptopuryna 100mg
Emanera 40mg
Encorton 30mg

AnothaOne
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 27 sty 2014, 23:43
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: niestety

Re: Problem ze szpitalem...

Post autor: AnothaOne » 02 lip 2014, 16:19

Phobos2 pisze:No to jest problem jak pisałem, mam pełno skierowań do kliniki z dopiskiem pilne! przez dlugoletniego specjaliste docenta Kohut Macieja i niektorzy mowia ze faktycznie jak tak twierdzi to trza przyjac ale nie maja miejsc. A w Klinice to juz wogole dostac sie to lipa, dopiero w czerwcu mam przyjecie...
a w innych to kwiecien maj...
pozwolę sobie odświeżyć.

Nie chcę siać plotek, ale dr. Kohut, były pracownik kliniki, chyba ma jakąś gardłową sprawę z dr. Jasińskim, lub z całą kliniką.

dziś miałem analogiczną sytuację. Skierowanie na badanie, pilne. Trafiam do dr.Jasińskiego. W kilku nieprzyjemnych słowach (typu proszę przekazać doktorowi że nie zgadzam się z jego opinią, przekaże Pan?) odrzucił sens tego skierowania, a z tym i możliwość wykonania badania na spokojnie.

żeby za prywatne animozje musieli płacić pacjenci :neutral:

Awatar użytkownika
iza121
Początkujący ✽✽
Posty: 310
Rejestracja: 09 mar 2014, 15:09
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Problem ze szpitalem...

Post autor: iza121 » 02 lip 2014, 17:06

a gdzie moralność i zasada po pierwsze nie szkodzić? Jeśli tak jest to niech sobie wtedy nawtykają prywatnie ale czego winny jest niby pacjent....

AnothaOne
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 27 sty 2014, 23:43
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: niestety

Re: Problem ze szpitalem...

Post autor: AnothaOne » 02 lip 2014, 17:17

jeśli tak jest... to sorry - nie powinno być złudzeń i pacjent który nie walczy o swoje prawa jest przez takich ludzi traktowany jak pożyteczny głupiec.

czekam na konsultację z dr. Kohutem, żeby zobaczyć czy razem się z tego pośmiejemy, czy sam się tym wkurzy. Jeśli to będzie druga opcja, to za punkt honoru wezmę sobie zrobienie gorszej prasy klinice i niektórym lekarzom. nie wiem co to da, bo po ostatnich aferach w kraju wszystkiego można się spodziewać... ale będę spał spokojniej wiedząc że następnym razem, przy innym pacjencie, pan Jasiński zastanowi się dwukrotnie zanim coś odrzuci.

:wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”