Nasze wrzody a zmiany pogody?

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
warfas
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 26 gru 2009, 01:34
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Piła
Kontakt:

Re: Nasze wrzody a zmiany pogody?

Post autor: warfas » 19 maja 2011, 09:02

Golfi - i tak trzymać

lilo
Debiutant ✽
Posty: 37
Rejestracja: 19 gru 2006, 20:31
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: uk

Jak wasze jelitka reagują na zmianę pogody ?

Post autor: lilo » 22 gru 2011, 01:47

Mam pytanie do was wszystkich czy zauważyliście u siebie ,czy wpływ na jelita ma zmiana pogody?
U mnie najgorzej czuje jelitka przed deszczem, jestem jak barometr wiem kiedy będzie padać,
a druga rzecz, strasznie czuje się po gorącej kąpieli, tzn .dostaje strasznych wzdęć i mam obolały brzuch i unikam tych kąpieli jak ognia, ale sauna tak nie działa na mnie,może jakieś bakterie czują zmianę pogody i zaczynają się namnażać ,bo wiedzą jak organizm je wydali mają większą szansę przeżycia, czytałem ostatni ciekawy artykuł , że człowiek to jak taksi dla bakterii, jest ich 10 razy więcej niż naszych komórek, i to bakterie pozwoliły żeby powstała ewolucja, jak znajdę ten artykuł to prześle linka.

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Nasze wrzody a zmiany pogody?

Post autor: dariah4 » 22 gru 2011, 08:54

A ja właśnie najgorzej czuję się latem. Niby nic mnie boli, ale taka osłabiona jakby wtedy jestem. A teraz zima, coś tam mi się dzieje z jelitem a mogę powiedzieć że ogólnie czuje się świetnie.
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

lilo
Debiutant ✽
Posty: 37
Rejestracja: 19 gru 2006, 20:31
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: uk

Re: Nasze wrzody a zmiany pogody?

Post autor: lilo » 22 gru 2011, 22:13

Ja też jestem jak barometr, wiem kiedy będzie padać deszcz,moim zdaniem bakterie są starsze od ludzi , i one wiedzą kiedy będzie padać i zaczynają sie namnażać ,to zwiększa ich szanse na przetrwanie, jest ich w nas 10 razy więcej niż naszych komórek ,jesteśmy dla nich jak taxi ,przy naszych chorobach jest zakłócona flora bakteryjna,nie tylko jelita , całego układu pokarmowego z powodu wielu czynników,genetyka, stres,antybiotyki, pożywienie, i jakaś grupa bakterii rozwija się patogennie, a u zdrowego człowieka są one pożyteczne, a więc trzeba tą równowagę przywrócić, czytałem gdzieś że trzeba np.uprawiać ogródek ,żeby różne szczepy bakterii z ziemi przeszły na człowieka, moim zdanie biały cukier to co jest straszne dla układu pokarmowego, człowiek nigdy , nie jadł tyle cukrów,plus antybiotyki, i się zaczyna, grzyby,bakterie.
To samo jest z ludźmi chorymi na stawy, deszczowa pogoda i bolą stawy,bakterie się namnażają i organizm chce je zwalczyć i wysyła odpowiedz ,która jest zgodna i atakuje bakterie i stawy

Awatar użytkownika
toczka
Początkujący ✽✽
Posty: 459
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: Nasze wrzody a zmiany pogody?

Post autor: toczka » 23 gru 2011, 15:07

jedyny moment kiedy czulam jakas korelacje pogoda-jelita to moj pobyt w Portugalii. Graco, wietrznie, sucho- flaczki czuły się jak w raju! :))
Na końcu jest zawsze dobrze. A jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to nie jest jeszcze koniec...

Nobody expects the Spanish Inquisition!

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nasze wrzody a zmiany pogody?

Post autor: Baby » 21 cze 2012, 11:39

toczka, jadę tam :) Ja dziś zdycham. W nocy burza, nie mogłam spać, duchota, deszcz. Dziś rano zerwał mnie ból brzucha, wymioty, no i biegunka. Najbardziej dokucza mi ból całego brzucha. Żołądek boli, mdli mnie a jelita pracują jak szalone. Pogoda się zmieniła nagle a ja zdycham. Wczoraj było ładnie i czułam się naprawdę dobrze. Płakać mi się chce bo zastanawiam się czy to tylko NZJ bo przecież biorę leki a nadal mam takie jazdy. Może dorzucić leki na nadwrażliwość jelita? Jak z tym żyć, o według mnie się nie da sie. Zmiana pogody - źle, stres - źle, błąd dietetyczny - źle.
Ostatnio zmieniony 21 cze 2012, 15:18 przez Baby, łącznie zmieniany 1 raz.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

monika1985
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 13 cze 2011, 08:30
Choroba: nie ustalono
województwo: opolskie
Lokalizacja: opole
Kontakt:

Re: Nasze wrzody a zmiany pogody?

Post autor: monika1985 » 21 cze 2012, 13:13

A wiecie co, ja nie wiem co mam bo jestem w trakcie diagnozowania ale nienawidzę lata. Wysokich temperatur itp. Moje stawy nie znoszą wysokich temperatur. Jestem połamana, oczy czerwone i nie znowu nie mogę napić się kawy bo mnie goni. W sumie nie wiem czy te stawy to całkowicie wina pogody bo jakby nie było kilka wizyt w toalecie zaliczam. Ogólnie rzecz biorąc , dla mnie ciepło jest blee.

agapb
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 02 sty 2007, 10:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nasze wrzody a zmiany pogody?

Post autor: agapb » 24 cze 2012, 21:55

widzę, że to jednak nie moje dziwactwo. Lubię słońce, błękitne niebo, ale zauważyłam, że kiedy jest piękna pogoda, wtedy boli mnie głowa, na przekór logice - stawy, czuję się taka "walnięta". A właśnie, gdy pochmurno czuję się lepiej.
agapb

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”