wypróżnianie się - pytanie

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

wypróżnianie się - pytanie

Post autor: JarekSeeker » 09 kwie 2017, 11:36

Cześć,

Ostatnio zacząłem się zastanawiać, czy, paradoksalnie, nie oduczyłem się wypróżniać :) Bo u mnie wypróżnianie trwa tyle samo czasu albo szybciej, niż u innej osoby oddanie moczu. I nie mam rozwolnienia - po prostu przysiadam, robię, wstaję i wychodzę. I teraz - jak się zastanowić, to normalnie ludzie siedzą w wc po 10-20min i się załatwiają, więc ja stwierdziłem, że spróbuję tak samo. Niewiele to dało. Przesiedziałem te 20min, wstałem poszedłem prasować koszulę i... musiałem wrócić do wc. A gdybym dalej siedział na wc, to nic by się nie wydarzyło. Tak, jak gdyby mój organizm potrzebował ruchu albo emocji, że coś trzeba zrobić (??) żeby się wypróżnić. Próbowałem masować brzuch, ale też nie pomogło to na tyle, żeby przysiąć, zrobic wszystko i wstać. Nie wiem, jak temu zaradzić... Gdyby wszystkie wizyty rano, w ciągu godziny, liczyć, jako 1, to bym dziennie wizytował w wc 3 razy...

A jak jest u Was i jak sobie z tym radzicie?
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

martt1608
Początkujący ✽✽
Posty: 57
Rejestracja: 09 mar 2016, 15:06
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: martt1608 » 11 kwie 2017, 12:11

Ja mam dosłownie to samo. Czuję nie raz że coś mi się dzieje idę do WC siedzę, siędze i siędze i NIC. Wstaje idedo pokoju i po 2 minutach taki skurcz ze biegiem do kibelka. A wcześniej siedziałam tam paręnaście minut :wc2:
Celuj w niemożliwe, osiągniesz nieprawdopodobne

Online
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7755
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: obyty.z.cu » 11 kwie 2017, 15:44

powiedziałbym , że "ten typ" choroby tak ma, żartując. Nasze jelita przez te wszystkie zmiany są wrażliwe, ale też "pamiętając ból" stają sie leniwe.Wiadomo, że są mocno unerwione, drugi mózg ;)
No i druga sprawa, warto troszeczkę zmienić pozycję przy wypróżnianiu. Siedząc normalnie na tronie, jak na krześle uciskamy jelito blokując jej światło. Wystarczy podłożyć pod nogi jakiś ..stopień, taborecik i już zupełnie inaczej to wygląda w jelicie. Otwiera się cały prześwit jelita bez blokowania...Gdzieś w necie krąży taki poglądowy tekst,..a i na forum o tym pisaliśmy.
Potwierdzeniem jest właśnie ten ruch, który robicie po zejściu z wc, jelita się ruszyły, popchneły masę i jest parcie.
Im dłużej chorujemy, tym więcej odczuwamy te niepełne wypróznianie.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: JarekSeeker » 11 kwie 2017, 21:36

Dzięki za podpowiedź ze stopniem/taborecikiem - spróbuję :) Na pewno nie pomaga szklanka ciepłej wody, choć czytałem, że powinna pobudzić perystaltykę jelit (poprzez sygnał z żołądka o nowym pokarmie), ale to u mnie nie działa. Nie działa też łyżka oliwy z oliwek. Rozważam jeszcze intensywne spacery po łazience ;)

Generalnie zauważam też u siebie prostą reakcję - np. "wychodzę z domu" = "wejdź do wc i zrób". Gdybym nie wychodził, to sygnał z mózgu nie poszedłby do brzucha i pewnie bym w wc nie skończył.

Podobnie mam np. jadąc do pracy - trasa trwa ok 20-30min, a w chwili wjazdu na parking czuję, że muszę skorzystać z wc. Sprawa jest o tyle ciekawa, że gdybym jechał kolejne 200 km, to by nie było problemu i okazałoby się, że wcale nie muszę iść do wc - sprawdziłem wielokrotnie. Nie umiem sobie z tym poradzić. Szkoda, że tak inteligentne jelito nie może zrozumieć, że im więcej odda od razu za pierwszym podejściem, tym mniej później będzie musiało pracować.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: patkaas » 11 kwie 2017, 22:05

To wstawanie w sumie ma jakieś wytłumaczenie, bo pion się ruszył po prostu. To tak jak się wstaje z łóżka rano, jak leżę to nie czuję potrzeby, a jak tylko wstanę to jest sygnał (w przypadku remisji oczywiście). Poza tym stolec w chorobie bywa dużej objętości, nie wiem czy inni też tak mają, więc czasem nic dziwnego, że na raty.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: Jacekx » 12 kwie 2017, 21:46

Potwierdzam reakcję po spionizowaniu... ale zawsze staram się na czczo od 1-2 szklanki przegotowanej wody.

Ale przez lata chorowania ( 13 od diagnozy ale problemy z jelitami to miałem już w latach 60 ubiegłego wieku 2-3 lata a potem się wyciszyło ) stwierdziłem, że są czasami okresy choroby gdy nie gania a muruje i wtedy nawet pionizowanie mało daje :smutny:

Każdy z nas może mieć trochę inaczej ale sprawdziłem gdy muruje ... przed snem jabłuszko surowe ja używam obrane a w tygodniu surówki i powoliu dogaduję się z WC
czyli rano po spionizowaniu i wieczorem wymuszone WC przed czopkiem Salofalku 1g. :wc2:
Ostatnio zmieniony 12 kwie 2017, 21:54 przez Jacekx, łącznie zmieniany 2 razy.

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: JarekSeeker » 12 kwie 2017, 21:49

To jabłko na noc, to nie mam przekonania, czy jest dobrym pomysłem ze względu na procesy gnilne+spowolniony metabolizm podczas snu. Slyszalem, ze na noc nie powinno sie jeść owoców, ale jesli Tobie akurat taki myk pomaga, to chyba trzeba kontynuowac :)
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: Jacekx » 12 kwie 2017, 21:51

JarekSeeker pisze:To jabłko na noc, to nie mam przekonania, czy jest dobrym pomysłem ze względu na procesy gnilne+spowolniony metabolizm podczas snu. Slyszalem, ze na noc nie powinno sie jeść owoców, ale jesli Tobie akurat taki myk pomaga, to chyba trzeba kontynuowac :)
Ok masz rację ale gdy muruje ... to niestety niewiele pomaga a jest to lepsze niż środek przeczyszczający bo naturalne i na mnie tak działa...tzn. rano mogę po spionizowaniu :idea:
Ostatnio zmieniony 12 kwie 2017, 22:32 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: JarekSeeker » 12 kwie 2017, 22:06

Oczywiscie, ze lepsze jabłko niz chemia. A tak swoja drogą, to ja juz po 11 latach zapomniałem, co to zatwardzenie :/
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: Jacekx » 12 kwie 2017, 22:30

JarekSeeker pisze:Oczywiscie, ze lepsze jabłko niz chemia. A tak swoja drogą, to ja juz po 11 latach zapomniałem, co to zatwardzenie :/
a ja czasami miewam w kratkę i powiem szczerze , że wolę tak jak leci bo jak nie leci nie to zaraz u mnie głupie myśli...

przewężenie albo ...


Co do pytania ruch jak najbardziej OK ( zerknij do mego tematu starego zawałowca :wink: - tam znajdziesz jak ja radzę sobie z ruchem ) ... a próbowałeś chodu sportowego zamiast joggingu
może by to Cię wzruszało tak np. 1/2 h chodu ?
Co jeszcze zauważyłem jak muruje to w odżywianiu wprowadzić ryż i kaszę gryczaną na obiad.
Ziemniaki gotowane zaś działają u mnie na 2 strony - zagęszczają wypróżnienie ale też regulują i ułatwiają :wc2: ale to u mnie :cry:

ale jak na razie jabłuszka nic nie przebije

Wpis 13.04.217
dokonany po wizycie u mojego gastroenterologa...

Pani Dr zaleciła mi zioło na problemy o których piszemy
a są to nasiona babki piaskowej - 1 łyżka nasion na 1/2 wody ciepłej i wypić na czczo.
( radzą w necie moczyć zioło do 5 minut bo potem jest za gęste )
Z netu w tej sprawie dane
- http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=2547.0;wap2
- http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/d ... 40649.html
- http://www.czytelniamedyczna.pl/2663,ba ... nicza.html

Online
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7755
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: obyty.z.cu » 13 kwie 2017, 18:43

taki poglądowy filmik https://www.facebook.com/enjoy.science/ ... 661720483/
fajna podstawka pod nogi w wc, ale i plastylkowy taborecik spełni zadanie
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Bombowy
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 11 paź 2017, 09:34
Choroba: CU
województwo: pomorskie
miasto: Gdynia

Re: Colitis ulcerosa - zaczynamy walkę!

Post autor: Bombowy » 12 paź 2017, 09:01

Witam krotka historia bo nie wiem co robic. Poszedlem do szpitala 27 wrzesnia a 6 pazdziernika wyszedlem. Mialem pilne skierowanie bo leki nie dzialaly potrafilem sama krew wydalac albo papke z krwia. Po wyjsciu ze szpitala 2 dni fajnie bylo czyli krwi nie widzialem papki byly i w niedziele znow to samo krew w papce i przy kazdej jest krew. Biore tutaj 35mg rano Encorton do tego 4x Asamax do tego 2x Azathio wapn i potas potem mam po poludniu 20mg encorton a na wieczor 4x Asamax i 2x Metronizadol a na sen Vivomixx. Diete trzymam i wogle. Tylko mnie martwi rano najgorzej musze po obudzeniu z 3x razy isc cos tam puscic papke z krwia potem w dzien juz lepiej albo cos wieczorem albo wogle. Ale ile to ma jeszcze krwawic? Kiedy ta normalnosc wroci? znow mam tam jechac do tego szpitala i powiedziec ze krew z papka mam? Mam Cu na koloskopi w Lipcu pokazane zapalenie odbytnicy i esicy. W szpitalu na Rektosigmoidoskopi ze mam Cu - Mayo 3

-- piątek, 13 października 2017, 09:00 --

Nikt nie mial takich problemow? nikt nie odpisuje a mi na czasie zalezy bo nie wiem czy mam wrocic tam czy czekac z tym wszystkim teraz.

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2292
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: Noelia » 13 paź 2017, 10:59

Bombowy pisze:Ale ile to ma jeszcze krwawic? Kiedy ta normalnosc wroci?
Takie pytania to niemal wszyscy sobie zadajemy (albo kiedyś zadawaliśmy) :roll:
Tego nikt nie wie - zaostrzenie może trwać wiele miesięcy albo nawet kilka lat, niestety.

Leki nie działają tak od razu.
Encorton to steryd ogólny (układowy), więc szybko powinien dać jakieś pozytywne efekty, ale być może u Ciebie nie jest to wystarczające do osiągnięcia remisji objawowej (czyli braku objawów choroby), więc musisz cierpliwie poczekać, aż zadziała azatiopryna, czyli immunosupresja - a ta się bardzo długo rozkręca, nawet kilka tygodni.
Także musisz się uzbroić w cierpliwość.

A aza w jakiej dawce jest :?:
Moim zdaniem leczenie masz sensownie ustawione, dawka Asamaxu jest ok i jest to forma mesalazyny idealna dla CU (zaczyna działać dopiero w jelicie grubym - a np. Pentasa działa już od żołądka, więc to bez sensu w CU), jeszcze metronidazol i probiotyk dedykowany dla NZJ - powinno być dobrze, tylko poczekaj na efekty i nie stresuj się tak, bo to źle wpływa na Colitisa (jelita to drugi mózg).

Krew to typowy objaw CU, niestety musisz się przyzwyczaić.
Tutaj np. nowo zdiagnozowana osoba - Myopic - prowadzi tego typu tabelki, możesz sobie zerknąć:
viewtopic.php?p=434158#p434158
viewtopic.php?p=433961#p433961
Widzisz, że krew jest widoczna niemal cały czas - dopóki leczenie nie zaskoczy - także bez paniki.
Bombowy pisze:Tylko mnie martwi rano najgorzej musze po obudzeniu z 3x razy isc cos tam puscic papke z krwia potem w dzien juz lepiej albo cos wieczorem albo wogle.
Uwierz mi, że "3 razy rano papka z krwią, a potem już ok" to naprawdę nie jest źle.
Niektórzy (np. mój mąż i wiele innych osób z forum) mają/mieli nawet 20-30 wodnistych i krwistych biegunek na dobę, wypróżnienia samą krwią + ból przy tym taki, że nie zdążali do toalety na czas.
I tak ogólnie to zazwyczaj rano jest najgorzej, u męża też tak było.

Na mojego męża dobrze działają wlewki na noc.
Te z mesalazyną (Salofalk) zredukowały krwawienie, a te ze sterydami (z hydrokortyzonem - robione w aptece) całkowicie je zatrzymały na długi okres czasu.
To nieprzyjemna forma leku - wiadomo - ale w CU leczenie od dołu ma sens, bo zazwyczaj zmiany w odbytnicy i esicy są najgorsze - najbardziej nasilony stan zapalny.
Ale to zależy, gdzie masz zmiany w jelicie.
Prawidłowo podane wlewki (np. cewnikiem urologicznym) sięgają aż do zstępnicy.
Czopki działają tylko w odbytnicy, ale może też by się przydały u Ciebie.
Mąż stosuje czopki Salofalk w dawce 1g.
Możesz o to zapytać lekarza.
Bombowy pisze:znow mam tam jechac do tego szpitala i powiedziec ze krew z papka mam?
Do szpitala z powrotem? - nie ma sensu, nikt Cię przecież nie przyjmie na oddział bez skierowania.
Jeśli tak się martwisz, to możesz zadzwonić do swojego gastro albo np. maila napisać, jeśli znasz.

A kiedy masz wizytę kontrolną u prowadzącego Ciebie gastroenterologa :?:
Jeśli leczenie długo będzie nieskuteczne, to podwyższy Ci dawkę sterydu albo azy, albo skieruje na oddział np. na sterydy dożylne w kroplówce, albo zaproponuje np. żywienie dojelitowe gotowymi preparatami bezresztkowymi, albo zaproponuje biologię itd. itp. - jest wiele opcji.
Bombowy pisze:W szpitalu na Rektosigmoidoskopi
A co to za badanie rektosigmoidoskopia :?: :?: :?:
Mąż miał rektoskopię oraz sigmoidoskopię - oba badania wyglądały kompletnie, totalnie inaczej (czyli sigmo ok, a rekto tragedia ;))
A to jest ich połączenie :?:
Nigdy nie słyszałam takiej nazwy.

Zdrowia życzę :roll:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Bombowy
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 11 paź 2017, 09:34
Choroba: CU
województwo: pomorskie
miasto: Gdynia

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: Bombowy » 13 paź 2017, 16:28

No badanie odbytnicy i esicy tylko i 3 stopien moya wyszedl. No troche sie uspokoilem a dawca azio to 50 mg 2 rano. Mam salofalk jeszcze ale nie wiem czy go stosowac nic mi lekarz nie mowil o tym a zeszlego roku mi zostalo troche. W lipcu u mnie sie zaczelo ale dopiero we wrzesniu wizyta u gastro i szpital bo leki nie dzialaly. Mam 16 listopada wizyte. Tylko nie moge sobie pozwolic znow na szpital W listopadzie musze pracowac a nie moge chorowac czyli isc znow do szpitala.

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: wypróżnianie się - pytanie

Post autor: Tubisia » 13 paź 2017, 17:15

Bombowy piszesz bardzo "nieczytelnie", ciężko zrozumieć przez to o co Ci dokładnie chodzi. Z tego co zrozumiałam to, przepisano Ci salofalk, którego nie bierzesz od zeszłego roku(?). Salofalk to jeden z leków, które należy brać ciągle, a nie doraźnie i jak się kończy, to do lekarza pierwszego kontaktu po następną receptę (trzeba wziąć od gastrologa taką informację o kodzie choroby i jakie leki się beirze, by mieć zniżki na leki). Azę można brać i na czczo i w trakcie jedzenia - zależy jak reagują jelita.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”