Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
BlackRose
Początkujący ✽✽
Posty: 467
Rejestracja: 03 sie 2017, 22:29
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: BlackRose » 05 sie 2017, 07:32

Cześć wszystkim :)
Znalazłam to forum po wizycie u lekarza rodzinnego, ktory stwierdził, że moje objawy mogą wskazywac nieswoiste zapalenie jelita...
Odczuwam ból w podbrzuszu, głownie po prawej stronie i najcześciej po jedzeniu.
Czesto mdłości, zdarzały się wymioty, ale nie wiem, czy ma to zwiazek z jelitami.
Jednego dnia mam zaparcia, a kolejnego biegunkę, nawet kilkanaście wypróżnien.
Stolce maja płynną konsystencję, sa dosyć ciemne, prawdopodobnie sa ze śluzem i chyba z krwią - tak mi się wydaje, ze czasem ja widzę.
Sorki za taki dosłowny opis :)
Test apteczny wykazał, że mam krew utajoną.
Lekarz rodzinny nie robił ani nie zlecił zupełnie żadnych badań, skierował mnie od razu do specjalisty gastrologa.

Wizytę mam 14 sierpnia.
I stąd moje pytania..
Czego mogę się spodziewać na tej wizycie?
Jak ona wyglada? Jakie badania mogę mieć tak na wstępie?
O co lekarz może zapytać?
Chyba nie muszę być na czczo?
Czy powinnam na wlasną rękę zrobić jakieś badania w laboratorium i je przynieść?

A i witam serdecznie tak w ogóle :)
Mam 22 lata, mieszkam aktualnie w Warszawie, interesuję sie motoryzacją, kinem, muzyką, grą na instrumentach i wycieczkami górskimi.
Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7719
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: obyty.z.cu » 05 sie 2017, 10:49

BlackRose pisze: Test apteczny wykazał, że mam krew utajoną.
Lekarz rodzinny nie robił ani nie zlecił zupełnie żadnych badań, skierował mnie od razu do specjalisty gastrologa.

Wizytę mam 14 sierpnia.
I stąd moje pytania..
Czego mogę się spodziewać na tej wizycie?
Jak ona wyglada? Jakie badania mogę mieć tak na wstępie?
O co lekarz może zapytać?
Chyba nie muszę być na czczo?
Czy powinnam na wlasną rękę zrobić jakieś badania w laboratorium i je przynieść?
'idąc do gastrologa, to warto mieć "kartkę z pytaniami" a i warto też coś zapisać z tego co powie. Bo w gabinecie najczęściej ogarnia "zapomnienie".PO wyjściu też szybko zapominamy i przekręcamy.
Dobry lekarz ,komunikatywny wszystko wytłumaczy, mniej komunikatywny pójdzie rutynowo, zleci badania ,mało co powie i koniec wizyty, a szkoda. Bo następna tak szybko nie będzie.
Weź te badania które masz, on swoje zleci, pewnie będzie badanie endoskopowe jakieś, bo to najlepsze dla szybkiej diagnozy.
Jeśli tego nie zleci, to dopytaj o nie, bo warto.

Tu krew jest wskazaniem i podkreślaj mu to !!
Często lekarze opowiadają o nadwrażliwym jelicie i zbywają pacjenta.
Czasami więc przesuwa się wtedy diagnozowanie, a szkoda czasu .No i na badanie takie się czeka, więc szkoda czasu.
Dobrze by było gdyby ten gastrolog znał się na naszych chorobach jelit z codziennej praktyki, bo to wielka różnica w jego doświadczeniu i podejściu.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

BlackRose
Początkujący ✽✽
Posty: 467
Rejestracja: 03 sie 2017, 22:29
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: BlackRose » 05 sie 2017, 14:18

Dziękuję bardzo :)
Pytania zapiszę, na razie sama myślę, o co powinnam zapytać.
I zastanawiam się, jakie mi pytania lekarz może zadać.
Żadnych badań póki co nie robiłam.

Rodzinny wspomniał o zapaleniu jelit, ale właśnie stwierdził, że bardzo możliwe, że to zespól jelita drażliwego.
Tylko ta krew niepokoi. Była w teście i czasem ją widzę.
No i boli, czasem bardzo.

Ale ta endoskopia to chyba nie na pierwszej wizycie u gastrologa, tylko pewnie dostanę skierowanie i będę czekać na termin?
Czy mogą być jakieś badania już na pierwszej wizycie?
Bo właśnie nie wiem, na co się nastawić, nie orientuję się za bardzo w tym temacie.

Pozdrawiam :)

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 664
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: atabe » 05 sie 2017, 16:46

Szkoda ,że rodzinny nie zlecił chociaż morfologii i CRP . Dobrze byłoby gdybyś dostała skierowanie na kolonoskopię, oby gastrolog był do rzeczy

BlackRose
Początkujący ✽✽
Posty: 467
Rejestracja: 03 sie 2017, 22:29
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: BlackRose » 05 sie 2017, 20:51

Niestety trafiłam chyba na nienajlepszego rodzinnego. Starszy pan i w dodatku miał chyba kiepski humor akurat.
Trochę mnie zbywał właśnie.
Powiedział, że tu już tylko specjalista gastrolog rozwiąże moje problemy i ze będzie wiedział jakie dokładnie badania mi zlecić.
Rodzinny pewnie nie wiedział jakie.
Zalecił jedynie dietę lekkostrawną bez świeżego mleka i ze resztę mi gastrolog wytłumaczy.
Jak spytałam, jak się leczy jeśli to zapalenie jelit, to powiedział, że leki przeciwzapalne i nie tylko tabletki, ale mogą być też wlewki, o które już spytałam na forum.
Pytał też, czy brałam ostatnio antybiotyki, ale od wielu lat nie byłam nawet przeziębiona.
Krew podkreślałam jak najbardziej, bo to mnie najbardziej martwi, że tracę krew.
Może nawet mam anemię, bo osłabiona jestem trochę. Ale może to upały.

Mogłam poprosić chociaż o morfologię, ale zapomniałam. Trudno, pewnie gastrolog mi wszystkie skierowania wypisze.
Wizyta na szczęście już 14.08, stresuję się bardzo, ale liczę na jakieś leki, bo ciężko mi się już żyje z tymi objawami.
Trochę czytałam i chciałabym żeby było to tylko jelito nadwrażliwe, nie zapalenie :(
Oprócz biegunek na przemian z zaparciami, śluzu i krwi w stolcu, mam też zgagę, mdłości, czasem do wymiotów.
Oprócz bólu w podbrzuszu i w prawym dole biodrowym (a może to biodro boli?) pobolewa mnie też w okolicach żołądka i takie jakby pieczenie w klatce.
Pojawiają mi się też różne zmiany na skórze, takie suche swędzące placki i czasem tak mnie łupie, strzyka w stawach i kościach.
I sztywność stawów po przebudzeniu.
Dziwne objawy jak na 22-latkę :(
Ma ktoś tutaj może takie problemy?

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Luki36 » 05 sie 2017, 23:20

Kiedyś mi się robiły takie placki na plecach. Do dziś nie nam pojęcia co to było. Taka jakby obwódka czerwona, całość siedziała, a potem środek tego płaska, taki jakby przesuszony się robił i sam znikało po kilku dniach. Byłem raz u dermatologa,ale nie wiedział co to.
Na razie, bez leków

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 664
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: atabe » 06 sie 2017, 19:07

BlackRose , morfologia nie jest droga, jeśli możesz zrób sobie prywatnie i może chociaż CRP . Na pewno się przyda. Niestety jeśli masz krew to raczej nie jest to jelito drażliwe. Ale nie martw się na zapas to niekoniecznie NZJ . Kolonoskopia powinna pomóc w diagnozie

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1601
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Tubisia » 07 sie 2017, 06:14

BlackRose pisze: Oprócz biegunek na przemian z zaparciami, śluzu i krwi w stolcu, mam też zgagę, mdłości, czasem do wymiotów.
Oprócz bólu w podbrzuszu i w prawym dole biodrowym (a może to biodro boli?) pobolewa mnie też w okolicach żołądka i takie jakby pieczenie w klatce. Pojawiają mi się też różne zmiany na skórze, takie suche swędzące placki i czasem tak mnie łupie, strzyka w stawach i kościach.
I sztywność stawów po przebudzeniu.
Dziwne objawy jak na 22-latkę :(
Ma ktoś tutaj może takie problemy?
Staw biodrowy "boli" w pachwinie bardziej i promieniuje bardziej "od środka" :wink: Poza tym zauważyłabyś już pewne problemy z chodzeniem. A uwierz mi biodro potrafi piekielnie boleć...Sztywność stawów może być i od RZS i ZZSK, ale też i od NZJ. Pieczenie w klatce to objaw stresu i nerwów. Bez odpowiednich badań to zgadywanka. Zanim pójdziesz do gastrologa, zrób koniecznie morfologia, jak radzi atabe, przynajmniej lekarz będzie miał już jakieś podstawowe dane.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2246
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Noelia » 07 sie 2017, 18:41

BlackRose pisze:Czego mogę się spodziewać na tej wizycie?
Jak ona wyglada? Jakie badania mogę mieć tak na wstępie?
O co lekarz może zapytać?
Chyba nie muszę być na czczo?
Czy powinnam na wlasną rękę zrobić jakieś badania w laboratorium i je przynieść?
Na pewno nie trzeba być na czczo.
Jak zostaną zlecone konkretne badania, to dostaniesz szczegółowy opis, jak się przygotować itd.

Pewnie wszędzie trochę inaczej się to odbywa, ale mogę Ci napisać, jak to u męża wyglądało.
Trafił na bardziej dociekliwą rodzinną, bo od razu zleciła mu podstawowe badania - morfologia, OB, CRP, HGB, żelazo, elektrolity, mocz itd.

Poza tym już u rodzinnej takie podstawowe badania - ciśnienie, osłuchanie, węzły chłonne, gardło itd. + badanie brzucha "ręczne" + per rectum ze względu na krew (więc na to się lepiej nastawić psychicznie - co dla niektórych :roll: było wyjątkowo trudne).

Tak wstępnie zaleciła dietę lekkostrawną, bez razowego chleba, ziaren, świeżych warzyw, słodyczy, smażonego itd.
I żeby w razie bólu nie łykać NLPZ, tylko paracetamol, No-Spę lub Buscopan.

I oczywiście skierowanie do gastrologa.
I tutaj ta pierwsza wizyta wyglądała w sumie bardzo podobnie - też takie badania ogólne (również wygląd skóry, spojówek, jamy ustnej itd.) + badanie brzucha (tylko bardziej dokładne, z osłuchiwaniem, uciskaniem itp.) + też per rectum niestety ;)

Dostał skierowanie na kolono- oraz gastroskopię, a potem jeszcze rektoskopia doszła.
Wszędzie były wycinki hist-pat, a podczas gastroskopii dodatkowo test ureazowy oraz biopsja z dwunastnicy w celu wykluczenia celiakii.

Prywatnie oznaczał tylko kalprotektynę.
Ona często służy do różnicowania NZJ i ZJD (w przypadku jelita drażliwego poziom jest prawidłowy, a w chorobach zapalnych podwyższony).
Ale jeśli jest krew, to i tak niezbędna jest jakaś endoskopia - koniecznie z pobraniem wycinków.
W ZJD nie ma krwi, może być najwyżej śluz.

Najlepiej zrób prywatnie takie podstawowe oznaczenia w jakimś laboratorium, a na resztę powinien gastrolog skierować :tak:
obyty.z.cu pisze:pewnie będzie badanie endoskopowe jakieś, bo to najlepsze dla szybkiej diagnozy.
Jeśli tego nie zleci, to dopytaj o nie, bo warto.
Dokładnie - jeśli lekarz sam nie zaproponuje (w co wątpię), to sama poproś o skierowanie, bo bez tego nie będzie pewnej diagnozy.
I to nie tylko "od dołu", bo skoro mdłości i wymioty to gastroskopia też by się przydała.
obyty.z.cu pisze:Tu krew jest wskazaniem i podkreślaj mu to
Często lekarze opowiadają o nadwrażliwym jelicie i zbywają pacjenta.
Oby nie trafić na takiego "zbywającego"...
Mąż jak powiedział o krwi, to usłyszał, że nawet jeśli w per rectum okaże się, że to np. krwawiące hemoroidy albo czynna szczelina i to być może właśnie stąd ta krew, to i tak bez kolonoskopii się nie obejdzie, bo może być jakieś dodatkowe, jeszcze inne źródło krwawienia gdzieś "wyżej".
BlackRose pisze:I zastanawiam się, jakie mi pytania lekarz może zadać.
Oprócz takich oczywistych (jak szczegółowe pytania o dietę, dokładną lokalizację bólu, czy są inne objawy) to gastrolog pytała męża np.
- czy ból budzi go w nocy,
- jak często biegunki w dzień, a jak często w nocy i czy budzą gwałtownie,
- ile minut (albo sekund ;) - w jego przypadku) jest w stanie wytrzymać przed znalezieniem WC,
- czy po wypróżnieniu ból znika czy też się nasila i czy boli w trakcie,
- czy ból się wzmaga podczas wchodzenia po schodach albo schylania się,
- jak ta krew wygląda, czy świeża żywoczerwona na powierzchni, czy "wymieszana", czy ciemnoczerwone skrzepy (u niego np. często takie były obok świeżej "płynnej" krwi), czy są ślady krwi na papierze albo na bieliźnie,
- czy mdłości i wymioty tylko po posiłkach, czy to nie ma związku,
- czy ból raczej po jedzeniu, czy na czczo,
- jaki rodzaj bólu, stały czy pulsujący, jak silny i jak głęboko, czy kolkowy/uciskający/tępy/piekący/rwący itd.
BlackRose pisze:Ale ta endoskopia to chyba nie na pierwszej wizycie u gastrologa, tylko pewnie dostanę skierowanie i będę czekać na termin?
Czy mogą być jakieś badania już na pierwszej wizycie?
Bo właśnie nie wiem, na co się nastawić, nie orientuję się za bardzo w tym temacie.
Na pierwszej wizycie to na pewno nie.
Chociaż np. mąż miał rektoskopię bez praktycznie żadnego przygotowania, ale to wszystko dokładnie wiedział przed wizytą.
Tak "z zaskoczenia" to nie sądzę ;)
BlackRose pisze:Pojawiają mi się też różne zmiany na skórze, takie suche swędzące placki i czasem tak mnie łupie, strzyka w stawach i kościach.
I sztywność stawów po przebudzeniu.
To wszystko może mieć związek z jelitami, ale nie musi.
Może np. AZS.
O tych objawach na pewno musisz wspomnieć gastrologowi.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

BlackRose
Początkujący ✽✽
Posty: 467
Rejestracja: 03 sie 2017, 22:29
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: BlackRose » 09 sie 2017, 21:18

Luki36 pisze:Kiedyś mi się robiły takie placki na plecach. Do dziś nie nam pojęcia co to było. Taka jakby obwódka czerwona, całość siedziała, a potem środek tego płaska, taki jakby przesuszony się robił i sam znikało po kilku dniach. Byłem raz u dermatologa,ale nie wiedział co to.
Dzieki wielkie za wszystkie odpowiedzi.
Moje zmiany też mają czerwoną obwódke i są suche i same znikają po jakimś czasie. Nie mogłam pokazać lekarzowi , bo w momenciee wizyty akurat wszystko było wygojone , szkoda.
Mam znajomą z atopowym zapaleniem skóry i inaczej to u niej wyglada. Może poczatki łuszczycy?
Tubisia pisze:Staw biodrowy "boli" w pachwinie bardziej i promieniuje bardziej "od środka" :wink: Poza tym zauważyłabyś już pewne problemy z chodzeniem. A uwierz mi biodro potrafi piekielnie boleć...Sztywność stawów może być i od RZS i ZZSK, ale też i od NZJ. Pieczenie w klatce to objaw stresu i nerwów. Bez odpowiednich badań to zgadywanka. Zanim pójdziesz do gastrologa, zrób koniecznie morfologia, jak radzi atabe, przynajmniej lekarz będzie miał już jakieś podstawowe dane.
Problemów z chodzeniem nie mam, tylko taka dziwna sztywnosc rano. No i w pachwinie tez mnie pobolewa czasem. Jakos nigdy bym nie pomyslała , ze to moze mieć zwiazek z jelitami....
To pieczenie w klatce i taki ucisk są bardzo niepokojące czasami. Miałam masę stresow ostatnio , zmiana pracy , przymusowa przeprowadzka, rozstanie z chłopakiem, szkoda gadać :(
atabe pisze:BlackRose , morfologia nie jest droga, jeśli możesz zrób sobie prywatnie i może chociaż CRP . Na pewno się przyda. Niestety jeśli masz krew to raczej nie jest to jelito drażliwe. Ale nie martw się na zapas to niekoniecznie NZJ . Kolonoskopia powinna pomóc w diagnozie
Postaram się zapisac na kolonoskopię, ale jestem przerażona tym badaniem po tym co poczytałam i nie wiem , czy nie ucieknę tuż przed. Wiem, ze to najwazniejsze badanie , ale naprawde nie wiem, czy dam radę. Nie wiem, czy poradzę sobie tam nie tyle z bólem, co ze wstydem tez po prostu. Uśpienia tym bardziej się boję. No nie wyobrazam sobie tego w żaden sposób, chociaż wiem ze to głupie podejście :( Nie wiem jak Wy sobie z tym radzicie, podziwiam.
Nie jestem niepoważna , ale jakoś krępuje mnie to wszystko po prostu.
Noelia pisze:
BlackRose pisze:Czego mogę się spodziewać na tej wizycie?
Jak ona wyglada? Jakie badania mogę mieć tak na wstępie?
O co lekarz może zapytać?
Chyba nie muszę być na czczo?
Czy powinnam na wlasną rękę zrobić jakieś badania w laboratorium i je przynieść?
Na pewno nie trzeba być na czczo.
Jak zostaną zlecone konkretne badania, to dostaniesz szczegółowy opis, jak się przygotować itd.

Pewnie wszędzie trochę inaczej się to odbywa, ale mogę Ci napisać, jak to u męża wyglądało.
Trafił na bardziej dociekliwą rodzinną, bo od razu zleciła mu podstawowe badania - morfologia, OB, CRP, HGB, żelazo, elektrolity, mocz itd.

Poza tym już u rodzinnej takie podstawowe badania - ciśnienie, osłuchanie, węzły chłonne, gardło itd. + badanie brzucha "ręczne" + per rectum ze względu na krew (więc na to się lepiej nastawić psychicznie - co dla niektórych :roll: było wyjątkowo trudne).

Tak wstępnie zaleciła dietę lekkostrawną, bez razowego chleba, ziaren, świeżych warzyw, słodyczy, smażonego itd.
I żeby w razie bólu nie łykać NLPZ, tylko paracetamol, No-Spę lub Buscopan.

I oczywiście skierowanie do gastrologa.
I tutaj ta pierwsza wizyta wyglądała w sumie bardzo podobnie - też takie badania ogólne (również wygląd skóry, spojówek, jamy ustnej itd.) + badanie brzucha (tylko bardziej dokładne, z osłuchiwaniem, uciskaniem itp.) + też per rectum niestety ;)

Dostał skierowanie na kolono- oraz gastroskopię, a potem jeszcze rektoskopia doszła.
Wszędzie były wycinki hist-pat, a podczas gastroskopii dodatkowo test ureazowy oraz biopsja z dwunastnicy w celu wykluczenia celiakii.

Prywatnie oznaczał tylko kalprotektynę.
Ona często służy do różnicowania NZJ i ZJD (w przypadku jelita drażliwego poziom jest prawidłowy, a w chorobach zapalnych podwyższony).
Ale jeśli jest krew, to i tak niezbędna jest jakaś endoskopia - koniecznie z pobraniem wycinków.
W ZJD nie ma krwi, może być najwyżej śluz.

Najlepiej zrób prywatnie takie podstawowe oznaczenia w jakimś laboratorium, a na resztę powinien gastrolog skierować :tak:
obyty.z.cu pisze:pewnie będzie badanie endoskopowe jakieś, bo to najlepsze dla szybkiej diagnozy.
Jeśli tego nie zleci, to dopytaj o nie, bo warto.
Dokładnie - jeśli lekarz sam nie zaproponuje (w co wątpię), to sama poproś o skierowanie, bo bez tego nie będzie pewnej diagnozy.
I to nie tylko "od dołu", bo skoro mdłości i wymioty to gastroskopia też by się przydała.
obyty.z.cu pisze:Tu krew jest wskazaniem i podkreślaj mu to
Często lekarze opowiadają o nadwrażliwym jelicie i zbywają pacjenta.
Oby nie trafić na takiego "zbywającego"...
Mąż jak powiedział o krwi, to usłyszał, że nawet jeśli w per rectum okaże się, że to np. krwawiące hemoroidy albo czynna szczelina i to być może właśnie stąd ta krew, to i tak bez kolonoskopii się nie obejdzie, bo może być jakieś dodatkowe, jeszcze inne źródło krwawienia gdzieś "wyżej".
BlackRose pisze:I zastanawiam się, jakie mi pytania lekarz może zadać.
Oprócz takich oczywistych (jak szczegółowe pytania o dietę, dokładną lokalizację bólu, czy są inne objawy) to gastrolog pytała męża np.
- czy ból budzi go w nocy,
- jak często biegunki w dzień, a jak często w nocy i czy budzą gwałtownie,
- ile minut (albo sekund ;) - w jego przypadku) jest w stanie wytrzymać przed znalezieniem WC,
- czy po wypróżnieniu ból znika czy też się nasila i czy boli w trakcie,
- czy ból się wzmaga podczas wchodzenia po schodach albo schylania się,
- jak ta krew wygląda, czy świeża żywoczerwona na powierzchni, czy "wymieszana", czy ciemnoczerwone skrzepy (u niego np. często takie były obok świeżej "płynnej" krwi), czy są ślady krwi na papierze albo na bieliźnie,
- czy mdłości i wymioty tylko po posiłkach, czy to nie ma związku,
- czy ból raczej po jedzeniu, czy na czczo,
- jaki rodzaj bólu, stały czy pulsujący, jak silny i jak głęboko, czy kolkowy/uciskający/tępy/piekący/rwący itd.
BlackRose pisze:Ale ta endoskopia to chyba nie na pierwszej wizycie u gastrologa, tylko pewnie dostanę skierowanie i będę czekać na termin?
Czy mogą być jakieś badania już na pierwszej wizycie?
Bo właśnie nie wiem, na co się nastawić, nie orientuję się za bardzo w tym temacie.
Na pierwszej wizycie to na pewno nie.
Chociaż np. mąż miał rektoskopię bez praktycznie żadnego przygotowania, ale to wszystko dokładnie wiedział przed wizytą.
Tak "z zaskoczenia" to nie sądzę ;)
BlackRose pisze:Pojawiają mi się też różne zmiany na skórze, takie suche swędzące placki i czasem tak mnie łupie, strzyka w stawach i kościach.
I sztywność stawów po przebudzeniu.
To wszystko może mieć związek z jelitami, ale nie musi.
Może np. AZS.
O tych objawach na pewno musisz wspomnieć gastrologowi.
Dziękuję bardzo za dokladny opis, już przynajmniej wiem czego się spodziewac.
O takich pytaniach to w ogole bym nie pomyslała , na niektóre nawet nie wiem co dokładnie odpowiedziec.
To per rectum nie wiedzialam dokladnie co oznacza ale juz doczytałam i to tez mnie przerasta niestety. Ale podejrzewam u siebie szczelinę , więc zdaję sobie sprawę ze to pewnie mus.
Tylko oprócz skrępowania problem jest taki. że to niesamowicie boli, szczerze mowiac jeden z gorszych rodzajów bólu jakie przeżyłam, autentycznie!
Nie wyobrazam sobie badania w takim stanie , żadnego :(

Z tymi nlpz to tak, lekarz POZ też mi zabronił ibupromów, ketonalu, aspiryny.

Jeszcze raz Wam dziękuję serdecznie :)

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Luki36 » 10 sie 2017, 08:07

BlackRose pisze:Problemów z chodzeniem nie mam, tylko taka dziwna sztywnosc rano.
...skądś to znam... :wink: <żarcik>
BlackRose pisze:Postaram się zapisac na kolonoskopię, ale jestem przerażona tym badaniem po tym co poczytałam i nie wiem , czy nie ucieknę tuż przed. Wiem, ze to najwazniejsze badanie , ale naprawde nie wiem, czy dam radę. Nie wiem, czy poradzę sobie tam nie tyle z bólem, co ze wstydem tez po prostu. Uśpienia tym bardziej się boję. No nie wyobrazam sobie tego w żaden sposób, chociaż wiem ze to głupie podejście Nie wiem jak Wy sobie z tym radzicie, podziwiam.
Nie jestem niepoważna , ale jakoś krępuje mnie to wszystko po prostu.
Weż nie czytaj tego lepiej. Juz nie raz się spotkałem z opiniami, że ktoś się naczytał i czekał nijako na ten legendarny ból...a potem był zaskoczony, że się nie doczekał. :lol:
Co do wstydu, to po jednym zastrzyku, przejdzie - uwierz mi. I na to maja odpowiednie specyfiki.
Życze zdrówka!!!!Pozdro
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Noire
Początkujący ✽✽
Posty: 159
Rejestracja: 12 maja 2013, 19:22
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Śrem
Kontakt:

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Noire » 10 sie 2017, 09:37

Luki36 pisze:
BlackRose pisze:Postaram się zapisac na kolonoskopię, ale jestem przerażona tym badaniem po tym co poczytałam i nie wiem , czy nie ucieknę tuż przed. Wiem, ze to najwazniejsze badanie , ale naprawde nie wiem, czy dam radę. Nie wiem, czy poradzę sobie tam nie tyle z bólem, co ze wstydem tez po prostu. Uśpienia tym bardziej się boję. No nie wyobrazam sobie tego w żaden sposób, chociaż wiem ze to głupie podejście Nie wiem jak Wy sobie z tym radzicie, podziwiam.
Nie jestem niepoważna , ale jakoś krępuje mnie to wszystko po prostu.
Weż nie czytaj tego lepiej. Juz nie raz się spotkałem z opiniami, że ktoś się naczytał i czekał nijako na ten legendarny ból...a potem był zaskoczony, że się nie doczekał. :lol:
Co do wstydu, to po jednym zastrzyku, przejdzie - uwierz mi. I na to maja odpowiednie specyfiki.
Życze zdrówka!!!!Pozdro
Bo to tak z nami jest, że boimy się tego co nieznane :grin: Jak ja leżałam w szpitalu to był u mnie ksiądz który bardzo pozytywie wspominał swoją kolonoskopie. Opowiadał z uśmiechem jak sobie swoje jelita oglądał :grin: Tak więc najważniejsze to przezwyciężyć strach :smile:
"Wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia"

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Jacekx » 10 sie 2017, 22:03

Po pierwsze nie bać się.
Po drugie nie bać się.

Po trzecie wierzyć , że lekarze gastroenterolodzy chcą nam i Ci pomóc.
Po czwarte wierzyć , że gdy zaczniesz zaleczać jelita może być tylko lepiej.
Po piąte zachowaj spokój bo nerwy w jelitach w NZJ szkodzą.
Po szóste popatrz na nas starych chorych - czyli poczytaj np. o Obytym.Z.Cu ( ma około 30 lat chorowania za sobą a są też tacy tu na Forum co 40 lat mają stażu a ja pikuś 14 lat)
poczytaj nasze historie walki naszej o zaleczanie jelit
to w sumie znajdziesz w nich , że jak walczymy o swoje zdrowie z naszymi lekarzami ręka w rękę to z reguły zwyciężamy :idea:.

Z naszymi chorobami żyje się tak dosłownie mówiąc do śmierci...chodzi jedynie by żyć najpełniej jak można
a ja nawet radzę i tu nie szpanuję należy żyć pełną gębą :wink:
Co też czynię :idea:

BlackRose swą walkę o lepsze zdrowie czyli zaleczanie jelit zacznij właśnie o odważnej jak najszybszej wizyty u gastoenterologa.
Piszesz, że idziesz 14.08 do Gastroenterologa . Tak trzymaj.
Ja zaś trzymam za Ciebie kciuki bo wiem, że może być tylko lepiej :ok:

Nawet jak nie trafisz od razu na tego lekarza co Ci istotnie pomoże to szukaj ...
tak długo aż znajdziesz tak jak ja czy wielu innych chorych na NZJ takiego lekarza czy lekarzy
co Ci pomogą żyć w miarę normalnie a co więcej pomogą cieszyć się życiem.

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2246
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Noelia » 13 sie 2017, 18:41

BlackRose pisze:Jakos nigdy bym nie pomyslała , ze to moze mieć zwiazek z jelitami....
Jeszcze nie masz żadnej diagnozy, więc nie wiadomo.
W przypadku NZJ zdarzają się powikłania pozajelitowe, dotyczące np. właśnie stawów czy skóry.
BlackRose pisze:Miałam masę stresow ostatnio , zmiana pracy , przymusowa przeprowadzka, rozstanie z chłopakiem, szkoda gadać
NZJ często ujawnia się po stresujących wydarzeniach, jakichś problemach, zawirowaniach życiowych - wtedy pojawiają się pierwsze objawy.
Jelita są określane jako drugi mózg, a psychika ma na nie ogromny wpływ (i odwrotnie).
W jelitach znajduje się 100 milionów komórek nerwowych :roll:
Oczywiście nie u wszystkich jest to ze sobą powiązane tak w praktyce, ale bardzo często tak to właśnie wygląda.
BlackRose pisze:Postaram się zapisac na kolonoskopię, ale jestem przerażona tym badaniem po tym co poczytałam i nie wiem , czy nie ucieknę tuż przed. Wiem, ze to najwazniejsze badanie , ale naprawde nie wiem, czy dam radę. Nie wiem, czy poradzę sobie tam nie tyle z bólem, co ze wstydem tez po prostu. Uśpienia tym bardziej się boję. No nie wyobrazam sobie tego w żaden sposób, chociaż wiem ze to głupie podejście Nie wiem jak Wy sobie z tym radzicie, podziwiam.
Nie jestem niepoważna , ale jakoś krępuje mnie to wszystko po prostu.
W necie zawsze będzie o wiele więcej negatywnych opisów i niemiłych przeżyć z kolonoskopii itp. badań, bo ludzie chcą się wyżalić i wykrzyczeć, czują taką potrzebę, niektórzy uwielbiają przesadzać itd.
Dlatego na forach itp. znajdziesz najczęściej mało optymistyczne historie, bo ludzie chcą wyrzucić z siebie złe emocje.
Wypowiadają się głównie ci z niefajnymi doświadczeniami.
Pozytywnych wrażeń nikomu się raczej nie chce opisywać, bo po co niby.

Przede wszystkim to nikt Ci nie zrobi nic na siłę.
Najlepiej od razu na wstępie poproś o zastrzyk przeciwbólowy.
A jeśli nie i zacznie boleć w trakcie, to natychmiast Ci coś podadzą i odczekają, aż zacznie działać (tak w każdym razie było u męża i mam nadzieję, że tak jest zawsze), bo zaraz na początku zakładają wenflon właśnie w takim celu.
Mąż dostał domięśniowo i ból minął po 2 minutach, a po dożylnym to błyskawiczne przechodzi.

Zazwyczaj dają przeciwbólowo opioid + jakieś uspokajające benzodiazepiny, które przy okazji działają rozkurczowo.
Po tych lekach nie można prowadzić, więc na wszelki wypadek zapewnij sobie inny transport.
Ogólnie to zalecają przyjść z osobą towarzyszącą, która odwiezie po badaniu.

Dla wielu osób kolono jest zupełnie bezbolesna, więc może się obejść bez żadnych leków, ale to wszystko zależy od wrażliwości na ból, stanu jelit, jak są "poskręcane" itd.
Lekarzom też zależy, żeby nie bolało, bo wtedy może dojść do odruchowego obkurczenia jelita, a to im utrudnia działanie.
A jak mimo wszystko będzie nie do wytrzymania, to zawsze możesz przerwać i umówić się na następny termin już z anestezjologiem, czyli z uśpieniem - więc nie ma co się tak zamartwiać.

Co do wstydu itp., to kolono nie jest jakaś bardzo krępująca, bo leżysz sobie w specjalnych szortach, które prawie wszystko zakrywają.
Co innego rektoskopia - skoro skrępowanie to spory problem dla Ciebie, to (jeśli zaproponują rektoskopię) raczej zdecyduj się na sigmoidoskopię.
Zdecydowanie bardziej "przyjazna" i łatwiejsza do przeżycia, taka krótsza kolono po prostu.

I ogólnie to cały personel wie, jak bardzo stresujące są te badania, więc są dyskretni i delikatni, a atmosfera zazwyczaj serio pozytywna, starają się rozładować nieprzyjemne napięcie, żartować itd. - przynajmniej u nas tak to zawsze wyglądało :roll:
BlackRose pisze:Dziękuję bardzo za dokladny opis, już przynajmniej wiem czego się spodziewac.
O takich pytaniach to w ogole bym nie pomyslała , na niektóre nawet nie wiem co dokładnie odpowiedziec.
To per rectum nie wiedzialam dokladnie co oznacza ale juz doczytałam i to tez mnie przerasta niestety. Ale podejrzewam u siebie szczelinę , więc zdaję sobie sprawę ze to pewnie mus.
Tylko oprócz skrępowania problem jest taki. że to niesamowicie boli, szczerze mowiac jeden z gorszych rodzajów bólu jakie przeżyłam, autentycznie!
Nie wyobrazam sobie badania w takim stanie , żadnego
No bez tego badania to się nie da zdiagnozować szczeliny.
Zawsze używają lidokainy do miejscowego znieczulenia, ale nie da się ukryć, że to i tak jest bolesne przy takich zmianach - ale to jest tylko kilka chwil i przecież można przerwać w każdym momencie.
Podczas kolonoskopii itp. też oczywiście stosują żel lidokainowy, a te endoskopy są cienkie i elastyczne, więc tego to się niemal nie czuje, zatem szczelina nie powinna być problemem.

Jeśli chodzi o psychiczne nastawienie, to uwierz, że każdego to przerasta na początku, mąż też to bardzo przeżywał za pierwszym razem.
A potem miał tyle tych badań i jeszcze różne endoskopie, wlewki w szpitalu (w domu też, ale to nie problem dla psychiki, bo sam robił), że już nabrał trochę dystansu i aż tak się nie przejmuje ;)

Faceci mają na pewno gorzej pod tym względem, kobiety to są raczej przyzwyczajone do ginekologów (taka rutyna przecież) albo np. do porodów :roll:
Jakoś przeżyjesz, a dla tych specjalistów to niemal codzienność i norma.
Bez badań nie będzie diagnozy, a bez diagnozy nie będzie skutecznego leczenia.
BlackRose pisze:Z tymi nlpz to tak, lekarz POZ też mi zabronił ibupromów, ketonalu, aspiryny.
Dozwolony jest paracetamol, No-Spa, Buscopan.
Jeśli bóle są bardzo silne i te leki bez recepty nie dają im rady, to możesz zapytać lekarza o tramadol.
Mąż brał Tramal w kroplach (najlepszy) oraz Zaldiar (połączenie z paracetamolem).
Luki36 pisze:...skądś to znam...
;) :roll:
Noire pisze:Bo to tak z nami jest, że boimy się tego co nieznane Jak ja leżałam w szpitalu to był u mnie ksiądz który bardzo pozytywie wspominał swoją kolonoskopie. Opowiadał z uśmiechem jak sobie swoje jelita oglądał Tak więc najważniejsze to przezwyciężyć strach
Mój mąż też ze śmiechem wspomina to oglądanie jelit i swojego wnętrza na żywo, ciekawe doświadczenie :lol:
Jacekx pisze:Nawet jak nie trafisz od razu na tego lekarza co Ci istotnie pomoże to szukaj ...
tak długo aż znajdziesz tak jak ja czy wielu innych chorych na NZJ takiego lekarza czy lekarzy
co Ci pomogą żyć w miarę normalnie a co więcej pomogą cieszyć się życiem.
Dobry lekarz, mający doświadczenie i praktykę w leczeniu NZJ, to podstawa.
Niektórzy w poszukiwaniu kompetentnego gastroenterologa, któremu będą mogli w pełni zaufać, jeżdżą specjalnie np. do innego miasta.
Ale w Warszawie to raczej nie będzie problemu ze znalezieniem świetnego specjalisty.
A może będziesz zadowolona z jutrzejszej wizyty i nie będzie potrzeby szukać nikogo innego :roll:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Lolcia_Karolcia
Początkujący ✽✽
Posty: 284
Rejestracja: 17 mar 2016, 15:31
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Lolcia_Karolcia » 13 sie 2017, 19:55

Przede wszystkim nie bój się kolonoskopii. Na prawdę... Wyobraź sobie moją sytuację, po 3 tygodniach ciągłej biegunki trafiłam na SOR. Tam 3 x per rectum. Potem oddział, badania krwi itp. Stwierdzili że trzeba obejrzeć mnie od środka. W mojej głowie na samo słowo : kolonoskopia pojawiła się czerwona lampka, że jak to tak i w ogóle. Ale... Po wyczyszczeniu się, pojechałam na badanie. Dostałam majtki z dzirurą na pupie (spoko, przód cały zakryty), na sali sami mężczyźni (ile tyłków się naoglądali, mój miałby być wyjątkowy ? :lol: ) . Żel i jazda z badaniem. Na prawdę nie bolało, było nieprzyjemne, bo było. Jednak strach przed badaniem był niewspółmierny.
Pamiętaj strach ma duże oczy :wink:
Ochroń mnie, gdy znowu zapomnę co mam i nie wahaj się wstrząsnąć mną najmocniej jak się da... !

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”