Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Marcin
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 12 kwie 2004, 22:48
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Kaszuby

Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: Marcin » 24 maja 2004, 22:18

Witam d3ugo mnie tu nie by3o - podam Wam nowy temat do dyskusji :

Z mojego do?wiadczenia wynika ?e intensywne awiczenia fizyczne negatywnie wp3ywaj? na CD - na które choruje.
Od d3u?szego czasu zastanawia3em sie co przy?pieszy3o rozwój choroby Crohna oprócz czynników genetycznych
,s3onca i innych ?rodowiskowych do fazy ostrego przebiegu - którego " koncem " by3 stó3 operacyjny.
Oprócz intensywnego opalania du?o biega3em "dla zdrowia" - a jak sie pó1niej okaza3o - dla choroby !!! :cry:
Dodatkowo 3yka3em witaminy C i E ,Bio selen + cynk ,herbate z ró?y - wszystko to dodatkowo zwieksza3o moj?
odporno?a my?l?a ?e czynie dobrze - wtedy jeszcze nie by3em ?wiadomy CD. 8O
Nadszed3 w koncu taki moment ?e ju? nie mog3em biegaa - wystepowa3 "zimny pot" , gor?czka i straszne :oops:
os3abienie praktycznie ju? po 200 metrach.Pare dni pó1niej ból w prawym podbrzuszu i w koncu brak snu w nocy -
to by3 fina3.My?l?c ?e m?drze robie sobie na zdrowie czyni3em nie?wiadomie co? przeciwnego.
Znam pewnego go?cia ,który jeszcze we wojsku w3a?nie przez bieganie zachorowa3 na Crohna.
Nie twierdze ?e jest to jedyny powód samej choroby - ale jeden z czynników wp3ywaj?cych na jej przebieg - znacznie
j? przy?pieszaj?cy i zaostrzaj?cy.
Dziwne dla mnie troche jest ?e prof.Bartnik i inni uwa?aj? ?e awiczenia fizyczne nie maj? wp3ywu na przebieg
choroby .... :o
Powiem tak jak ostatnio us3ysza3em : JEST TO ZDROWE DLA LUDZI ZDROWYCH.

Moja osobista teoria jest taka :

Wiadomym jest ?e Nzj to choroby autoimmunologiczno-genetyczne.Dotychczasowe leczenie g3ównie polega na obni?aniu
ogólnej odporno?ci organizmu poprzez zastosowanie sterydów ( encorton i itp.) -
wp3ywaj?c na zmniejszenie poziomu naturalnego hormonu DHEA,który jest obecnie reklamowany w telewizji pod nazw? Biosteron.
Opalanie sie a tym bardziej intensywne awiczenia znacznie podnosz? ten hormon - czyli drastycznie zwiekszaj? odporno?a
organizmu - co wiadomo nasila chorobe.Poza tym w wyniku uprawiania intensywnych awiczen wzrasta znacznie poziom
hormonu wzrostu HGH - który to z kolei znacznie pobudza wzrost liczby cytokin prozapalnych TNF-@. Jak wiadomo wed3ug (nie wiem czy ju? najnowszej wiedzy) - jest to jednym z powodów stanów zapalnych jelit.
Jednym z leków nowszej generacji - Infliximab,którego 1 ampu3ka ,który ma pojawia sie latem kosztuje
chyba 6000 z3. !!!! i starcza na 3 tygodnie - jest w3a?nie inhibitorem tej cytokiny (ma za zadanie obni?ya poziom TNF-@).
Jest to tam jaki? dowód mojej teorii.
Czyli wszystko co znacznie zwieksza odporno?a jest szkodliwe -jest jak dolewanie oliwy do ognia :oops: . Niestety im mniej DHEA i HGH - to krótsze ?ycie 10-30 %. Lepsze chyba by3oby modulowanie uk3.odporno?ciowego ni? jego zmniejszanie np.przez Infliximab -ale czy wtedy z kolei nie zwiekszy3oby sie ryzyko rozwoju nowotworów ? Jest to nowy lek i jeszcze nie dok3adnie poznany.

Poza tym awiczenia z swej naturze tak jak i b3onnik zwiekszaj? perystaltyke jelit - wiecej biegania do kibelka.

Wed3ug mnie spacer nie powinien zaszkodzia -ale nic ponadto -chyba ?e kto? woli je?a du?? dawke
sterydów. :wink:
Ostatnio zmieniony 25 maja 2004, 09:01 przez Marcin, łącznie zmieniany 1 raz.
Prawda Nas Wyswobodzi !!!
Gdy odkryte bedzie to co zakryte ...

Szukajcie a kiedyś znajdziecie !!!

Jari
Początkujący ✽✽
Posty: 243
Rejestracja: 07 lut 2004, 23:55
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: Jari » 24 maja 2004, 23:14

No to ?e? napisa3... A ja w3a?nie czeka3em a? mi sie poprawi stan zdrowia ?eby zacz?a awiczya! I co ja mam teraz zrobia ? :(
- Czy mo?e bya gorzej.
- Nie, bo gdyby mog3o to by ju? by3o.

Rima
Debiutant ✽
Posty: 44
Rejestracja: 26 lut 2004, 15:48
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: Rima » 25 maja 2004, 10:05

A jak to sie ma do CU? Ja zrobi3am instruktora rekreacji ruchowej zanim jeszcze dowiedzia3am sie, ?e jestem chora na cu. Awicze regularnie, raz mneij, raz bardziej intensywnie i szczezre przyznam, ?e nie zauwa?y3am aby awiczenia mi szkodzi3y - a wrecz przeciwnie: bardzo dobrze sie po nich czuje. A mo?e tgo taka sprawa indywidualna, na ka?dego co innego.
Pozdrawiam

Marcin
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 12 kwie 2004, 22:48
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Kaszuby

Re: Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: Marcin » 25 maja 2004, 10:42

Napisa3em co sam stwierdzi3em z w3asnego do?wiadczenia.
Nie jestem lekarzem ?eby kogo? do czego? mocno przekonywaa.
Je?eli dobrze sie czujecie to super !!! Ja niestety regularnie awicz?c te? super dobrze sie czu3em - ale do pewnego czasu...
I chyba jest to obojetne czy to crohn czy cu bo tu i tu role g3ówn? odgrywa zaburzenie odporno?ci. :wink:
Prawda Nas Wyswobodzi !!!
Gdy odkryte bedzie to co zakryte ...

Szukajcie a kiedyś znajdziecie !!!

zuza
Początkujący ✽✽
Posty: 100
Rejestracja: 24 mar 2004, 04:04
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Re: Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: zuza » 25 maja 2004, 10:55

Wydaje mi sie, ?e w tym co mówi Marcin jest co? z prawdy. Ja te? przed tym jedynym, ale powa?nym atakiem, kiedy jeszcze nie wiedzia3am, ?e choruje na CU by3am sta3ym bywalcem p3ywalni. Nie takim co bywa tam dwa razy w tygodniu, ale takim, co dzien bez 3 km to dzien stracony. Wkrótce potem wyl?dowa3am w szpitalu. W czasie tego okresu p3ywackiego bra3am super fat burner, przysz3a te? jesien i nie wiem gdzie szukaa przyczyny zaostrzenia. Mo?e w wysi3ku fizycznym? hgw.
Wspomne jeszcze, ?e tak jak Marcin, czu3am sie rewelacyjnie i chyba by3am na3ogowcem, bo gdy by3o jakie? ?wieto panstwowe, które pozwoli3o zamkn?a p3ywalnie, to czu3am, ?e jest mi cie?ko, ?e dusze sie tylko dlatego, ?e nie by3am tego dnia w wodzie.

Marcin
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 12 kwie 2004, 22:48
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Kaszuby

Re: Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: Marcin » 25 maja 2004, 12:26

Wiesz Zuza ?e te? p3ywa3em przez ca3e lato - czu3em sie jak ryba w wodzie.Po pracy zawsze na pla?e jak by3a 3adna pogoda - a w 2002 roku
by3a i to jaka.Ale na jesien jak tylko zrobio sie ciemniej , dni sta3y sie krótsze to wtedy choroba ujawni3a sie w pe3ni. Co? w tym jest . :roll:
Prawda Nas Wyswobodzi !!!
Gdy odkryte bedzie to co zakryte ...

Szukajcie a kiedyś znajdziecie !!!

Awatar użytkownika
Plantator
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 13 maja 2003, 12:34
Choroba: CD
Lokalizacja: Katowice

Re: Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: Plantator » 25 maja 2004, 14:00

Hej Wszystkim :) Nie wiem jak to wygl?da z odporno?ci?, szczerze mówi?c jako? mnie to nie interesuje za bardzo, wiem natomiast ?e przy moim poziomie ?elaza ok. 40, i hemoglobiny max 13,2 g/dL (rekord od 5 lat, haha) mo?na uprawiaa sport jedynie jednorazowo:)) Czyli po ca3ym tygodniu pracy moge sobie pozwolia na gre w siatkówke w sobote i/lub ewentualnie rowerek w niedziele i to jest koniec. Wszelkie inne odjazdy takie jak na przyk3ad bieg na 5 km, albo jakie? intensywne treningi ka-ra-te mog3yby sie skonczya fatalnie. Co innego jak jestem na wakacjach i ?pie codziennie do 13, to nie ma ?adnych ograniczen w rodzaju uprawianego sportu :)

Pozdrawiam !!

nea
Początkujący ✽✽
Posty: 93
Rejestracja: 17 kwie 2004, 19:41
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa/ Lubin

Re: Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: nea » 25 maja 2004, 16:26

No to i ja Wam cos opowiem., ale na wstepie zaznacze, ze wydaje mi sie, ze uprawianie sportu nie wplynelo na rozwoj zadnej z chorob, ani CU ani CD. Ani jej nie przyspieszylo.

Sport sie przeciez nie bierze ot tak, od dziecka sie przeciez do niego zacheca, wiec powinnismy byli zachorowac znacznie wczesniej, wg tej teorii. Zadnego dziecka sie nie utrzyma w domu, jak chce cos cwiczyc, nie?
Nie mowie tez o fakcie, kiedy ktos, kto nie uprawial ZADNEGO sportu, nagle zaczal biegac i zachorowal, bo to juz nie jest nawet zachowywanie sie zdroworozsadkowe.

Tak to juz jakos bylo, ze w dziecinstwie biegalam do 2 szkol naraz i nie za czesto moglam sie wyszalec energetycznie, chociaz rodzice kiedy mogli wyganiali mnie z domu :-) Za to cale wakacje u dziadkow na wsi byly rewelacyjne : wszystkie ploty moje, stawy, rzeczki, laski itp. :) Potem intensywnie gralam w pilke reczna przez 4-5 lat, wspinalam sie na skalki, plywalam- tra la la. Az w pewnym momencie sie wypalilam, stwierdzilam, ze wszystko mnie meczy, glownie bieganie i potrzasanie brzuszkiem przy tym. O dziwo, w tenisa gralam do upadlego - ach, ta moja ambicja ...
Do dzisiaj nie moge biegac, zaraz sie czuje fatalnie i w ogole. Nie mowie o bieganiu do kibelka, rzecz jasna :D
Kiedy zachorowalam i wyszlam ze szpitala po 3 miesiacach dostalam zwolnienie roczne z WF na uczelni i zakaz sportow 'ekstremalnych', ktore trzesa , czyli bieganie, skakanie, jezdzenie rowerem po wertepach itp. Wskazane natomiast bylo plywanie, spacerki, jazda po rowninach rowerem itp. Dzis mysle, ze chodzilo o anemie, chociaz przyznac Wam sie musze, ze moj brzuch jest wyjatkowo wrazliwy na drgania w ogole. Nawet na koncert nie moge za bardzo pojsc, bo mnie te basy z glosnikow wytrzesowywuja, bum bum bum, a moj brzuszek odpowiada tuuuuuuuuurrrrrrrrrrrlaaaallluuum, trklummamummm i tak w kolko - OBLED .
Teorie mam taka, ze pewnie jest wrazliwy, bo mam kiepskie miesnie brzucha. No i brzuch "dostaje" wszystkie leki i zdarzenia, z jakimi sie stykamy jak wychodzimy z 3ó?ka rano, a co dopiero z domu - aspekt nieswiadomej obrony miesniowej.

Moze osoby z wrazliwym brzuchem powinny dostosowac do siebie jakis plan "cwiczeniowy", ktory im nie zaszkodzi, a na pewno pomoze, bo ruch jest niezlym bodzcem do zorganizowania sobie czasu. Ja niestety jestem leniem potwornym i zmusic mnie do czegos to jak trafienie w totolotka, pozostaje przy spacerze :)

I jeszcze jedna ciekawostka: jak sie przemecze, przedzwigam albo nie wyspie dobrze - jestem 30 razy bardziej podatna na atak chorobowy niz zwykle.
Wiec moze chodzi o rozwiazania silowe? To one nam szkodza? B(óg)J(eden)W(ie)...

pozdrawiam serdecznie wszystkich

nea
...liczby s? drzwiami do tajemnicy wiekszej od nas...

mirek
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 20 kwie 2004, 00:27
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Lublin

to ma sens...

Post autor: mirek » 26 maja 2004, 12:51

W moim przypadku gdy czu3em sie dobrze (IX - XII '03) nie zauwa?a3em negatywnego wp3ywu awiczen, ale gdy tylko CU zacze3o dawaa o sobie znaa intensywne awiczenia, szczególnie mie?ni brzucha zdecydowanie pogarsza3y sytuacje (ból jelita + znacznie czestsze wizyty w kibelku)...

Pozdrawiam
Mirek

Awatar użytkownika
kilo9
Początkujący ✽✽
Posty: 94
Rejestracja: 25 kwie 2004, 11:54
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: a z krakowa

Re: Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: kilo9 » 26 maja 2004, 18:14

cze?a

Z przera?eniem czyta3em ?e wysi3ek fizyczny nam szkodzi, na szcze?cie by3em u doktorka dzi? i sie z nim podzieli3em moimi obawami, oto co powiedzia3: w czasie trwania remisji wchodzimy w "normalne" funkcjonowanie i sport tu nie ma ?adnych negatywnych nastepstw(przynajmniej w CU) oczywi?cie w stanie nawrotu zaostrzenia jest nie wskazany!
Ale wiadomo ?e je?li kto? sie po wysi3ku fizycznym 1le czuje to powinnien sobie darowaa, bo jak wiadomo w naszych schorzeniach bardzo wa?na jest psyche "ego"

pozdrawiam kilo9

ps.
mnie mówi?c szczerze ju? roznosi, siatka-nurkowanie-rowerek tego mi bardziej brakuje od schabowego i innych przysmaków kulinarnych !!

Jari
Początkujący ✽✽
Posty: 243
Rejestracja: 07 lut 2004, 23:55
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: Jari » 27 maja 2004, 01:01

Nea
Do dzisiaj nie moge biegac, zaraz sie czuje fatalnie i w ogole. Nie mowie o bieganiu do kibelka, rzecz jasna
:lol: :lol: :lol:

Ja sie przy3anczam do wniosków Kilo9 i Nea ( Nei???). Awiczmy puki mo?emy, jak ju? nie mo?emy to powolutku spacerki rowerki itp.
Ja niestety nie uprawiam niczego z powodu mojego nieustajacego zaostrzenia które mam od pocz?tku choroby :( .
Ale teraz czuje sie lepiej dzieki sterydom wiec w wakacje co? ze sob? zrobie. Byle tylko wszystko pozaliczaa.
- Czy mo?e bya gorzej.
- Nie, bo gdyby mog3o to by ju? by3o.

Izzy

Sport i Cu

Post autor: Izzy » 28 maja 2004, 19:13

To straszne co piszecie! Ja jestem uzale?niona od sportu i nie wyobra?am sobie bezczynno?ci. Ale faktycznie jak za du?o szaleje to moje flaki te? szalej?. I je?li tylko jest cos nie tak z chorob?, jaki? nawrót, sport zdecydowanie przeszkadza mi, podobnie? g3o?na muzyka. Ale jak tu nie i?a na step, kick-boxing, si3ownie, rower, basen, p3ywalnie, narty, spadochrony, itd...Dlatego póki moge to robie ile sie da bo nie wiem jak d3ugo tak jeszcze poci?gne :))

nea
Początkujący ✽✽
Posty: 93
Rejestracja: 17 kwie 2004, 19:41
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa/ Lubin

Re: Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: nea » 28 maja 2004, 19:26

Hej Izzy, nikt tu nie pisze, ze jak bedziesz cwiczyc to Cie piorun trzasnie !! :)

Cwicz sobie do woli, jak Ci sie nic nie dzieje i tym bardziej, jak nie mozesz sobie wyobrazic zycia bez tego wszystkiego, co tam sobie wymieniasz :-)

My sie tu po prostu dzielimy, co sie z nami dzieje, a kazdy ma swoj rozum i wie, co powinien robic, zeby mu bylo dobrze.

Ciesze sie, ze napisalas to o glosnej muzyce, juz myslalam, ze jestem jakas nienormalna :P

pozdrawiam

nea
...liczby s? drzwiami do tajemnicy wiekszej od nas...

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4323
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: -Ania- » 30 maja 2004, 15:40

Colitowcem i crohnowcem jestem ?wiadomie od 2002 roku (tzn. to rok diagnozy). Co do muzyki- jako? zawsze mi przeszkadza3a- a g3o?na to w szczególno?ci. Kocham cisze, lub jak?? delikatn? melodyjke z winampa, czy radia. Jak s3ysze hip hop, techno itp. mojej siostry to mi sie flaki przkrecaj? i cos ?ciska w ?rodku. U?yje tu mocnego s3owa-ale nienawidze tej muzyki( g3ównie dzieki siostrze). Bardzo to pogarsza mój stan emocjonalny, no i samopoczucie, a czesto jest tez przyczyn? konfliktów. :? . Wiecej z3ego, ni? dobrego. Albo zero dobrego.. przynajmniej dla mnie.

Mowa jest tez o awiczeniach- nie by3am aktywna przed rozpoznaniem choroby. W-f to moja zmora szkolnych i licealnych lat. Zadyszka, zimne poty, ból brzucha- nierozopoznany crohn.. i stress, dzieki któremu jest teraz jak jest.. :x pe3no wyzwisk "od leni"- w ustach w-fistów i takie tam. Cie?ko sie wraca do smutnych dni. Do tego alergia na kurz, którego w sali gimnastycznej pe3no i brak wyrozumia3o?ci nauczycieli... ale có? by3o mine3o.

Po operacji natomiast to ja sie uczy3am schodzia ze schodów, wiec o sporcie nie chcia3am nawet s3yszea. Potem dopiero zapyta3am sie o rower- tak-us3ysza3am- ale krótkie trasy i conajmniej 10 miesiecy po operacji. Oraz sprzet bez tej poziomej rurki od siode3ka do kierownicy.. tak dla ostro?no?ci. Spacery wskazane, ale nie d3u?sze ni? 30 minut- teraz tego ma3o przestrzegam, bo jak spaceruje z Juli? (12 miesiecy ma)- to 2-3 godziny i nic mi nie jest.. no troche pobolewa bruch, ale do tego idzie sie przyzwyczaia.
Natomiast co zauwa?y3am jelita moje nie lubi? d3ugiego stania bez ruchu- np. w autobusie. Do?c, ?e smród, huk, ha3as, kurz, to jeszcze brak miejsc siedz?cych- niby normalka, ale po nieca3ych 10 minutach jazdy ja ju? mam serdecznie do?c- 3ezki w oczach z bólu jelit... :evil: i taka z3o?c, ?e m3odzi siedz?, a ja stoje.. a tu jeszcze 20 minut jazdy. Czasem taka droga jest koszmarem, ale nie mia3am jeszcze odwagi pokazac legitymacji ON i "wyprosia" kogo? z siedzenia, ale bya mo?e taki dzien nast?pi. Bo jak mawiaj? ludzie- m3ody cz3owiek nie cierpi i go nic nigdy nie boli... wiec jakim prawem ma siedziea?? Ja bym ryzykownie odpowiedzia3a- bo staro?ci nie dozyje..

Tym problemowym akcentem zakoncze d3uga?ny ( jak na czas sesji) post.

pozdrawiam
Ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Marcin
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 12 kwie 2004, 22:48
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Kaszuby

Re: Wp3yw awiczen fizycznych na stan choroby

Post autor: Marcin » 30 maja 2004, 21:47

ale gdy tylko CU zacze3o dawaa o sobie znaa intensywne awiczenia, szczególnie mie?ni brzucha zdecydowanie pogarsza3y sytuacje (ból jelita + znacznie czestsze wizyty w kibelku)...
Dzieki Mirkowi przypomnia3em sobie co jest wa?ne i istotne a czego nie napisa3em - poprzedzi3o ostry stan choroby.Oprócz biegania rzecz jasna ?e nie do kibelka :lol: 2 lub 3 tyg. przed wylondowaniem w szpitalu awiczy3em mie?nie brzucha i inne - wydaje mi sie ?e one spowodowa3y ten cie?ki stan. :(
Mowa jest tez o awiczeniach- nie by3am aktywna przed rozpoznaniem choroby. W-f to moja zmora szkolnych i licealnych lat.
pe3no wyzwisk "od leni"- w ustach w-fistów i takie tam.
Cie?ko sie wraca do smutnych dni. Do tego alergia na kurz, którego w sali gimnastycznej pe3no i brak wyrozumia3o?ci nauczycieli... ale có? by3o mine3o.
Aniu prawde mówi?c te? nigdy nie przepada3em za W-F -em w szkole ,zawsze by3em ma3o aktywny i okre?lenie "len" ca3kowicie do mnie pasowa3o - nie by3o tak jednak zawsze.Jak zacz?3em awiczya to na maxa.
A swoj? drog? uczulenie na py3ki nie jest mi obce. :wink:
Prawda Nas Wyswobodzi !!!
Gdy odkryte bedzie to co zakryte ...

Szukajcie a kiedyś znajdziecie !!!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”