Jak postepuje u nas choroba?

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: Alishia » 14 wrz 2007, 17:07

U mnie idzie to bardzo szybko!Ból i biegunka.Wizyty na kibelku nawet w nocy.Ale naszczęście nie jest tak źle i mogę funkcjonować normalnie.
Chyba,że zaczyna się gorączka.Wtedy łóżko i sen.Ale na szczęście opcja z gorączką pojawia się raz na dwa lata!I po dwóch dniach brania lekarstw,wyleżenia tego się uspokaja!

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: goniusia » 14 wrz 2007, 18:11

Dopiero raz miałam zaostrzenie więc nie będę się wypowiadać.Mam nadzieję że nie będę tego przeżywać od nowa :cry:

Awatar użytkownika
fairy
Początkujący ✽✽
Posty: 240
Rejestracja: 19 cze 2007, 09:19
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: fairy » 14 wrz 2007, 19:07

ja nie wiem ile razy mialam zaostrzenie przez te lata, w sumie caly czas mialam tak samo- bol brzucha prawie codziennie i biegunki. ale ostatni raz,kiedy to wyladowalam w szpitalu byl nieco inny: inny bol brzucha, takie ostry kłujący na samym dole, nie moglam dojsc do wc bo jak mnie lapal atak to kucalam i nie bylam w stanie drgnąć nawet, oczywiscie czeste wizyty w kibelku ale to nie byla taka rasowa, podrecznikowa biegunka ;) plus straszna goraczka, na drugi dzien nie bylam w stanie zejsc z lozka do lazienki ani wziac w reke szklanki wody(czulam sie jakby mnie ktos przez wyrzymaczke przekrecil z 10 razy), to chyba tyle :)
Hello, I know there's someone out there who can understand
And who's feeling the same way as me ...

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: ranka » 14 wrz 2007, 20:09

prawde mowiac ja nie wiem czy choroba i jak postepuje bo dawno nie bylo kolonki.
natomiast zaostrzenia nie bylo ok 1,5 roku.
Obrazek

Awatar użytkownika
Devil
Początkujący ✽✽
Posty: 168
Rejestracja: 07 gru 2004, 16:26
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: Devil » 14 wrz 2007, 23:17

Zenobius, mam podobnie ale mi jak się zbiera przetoka tam mam a jak leci w miarę spoko choć też często kibel a jak sie zatka i sam ją chce odetkać gniotę to mam takie gonienie na kibel że padam na pyszczek
Zaostrzenia dostaje z tego co zauważyłem jak jest pogoda deszczowa lub jakieś skoki ciśnień są które zacząłem odczuwać makabrycznie po operacji więc teraz nawet w góry nie bardzo mogę jechać raz jak wjeżdżałem na Gubałówkę to miałem prawie pełno w porach tak to od czuwam :smutny: .
więc dla mnie najgorsza jest jesień i wiosna pora deszczowa natomiast latem zimą czuje sie w miarę.
[you] cześć :))

Awatar użytkownika
fairy
Początkujący ✽✽
Posty: 240
Rejestracja: 19 cze 2007, 09:19
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: fairy » 19 wrz 2007, 12:35

no wlasnie ustosunkowujac sie do pytania Zeno: ja nie wiem kiedy mnie lapie :( kompletnie zadnej reguly, tyle lat myslalam nad tym, kiedys jeszcze myslalam ze to moze uczulenie na herbate bo nie mialam koncepcji :(( potem ze to soki z cytrusow tak dzialaja, ale po pewnym czasie stwierdzilam, ze to nie to, bo raz mnie po nich goni a raz nic mi nie jest. W tamtym roku odkrylam, ze najgorzej sie czuje w lecie !! od czerwca do wrzesnia, nie wiem czemu bo owocow duzo nie jem(gdyz sie boje). Jak mi jeszcze kiedys mowili, ze mam drazliwe jelito i, ze to z nerwow to wlasnie nie pasowalo mi to lato- skoro w lecie mialam najmniej stresow. chyba tyle, zadnych regul
Hello, I know there's someone out there who can understand
And who's feeling the same way as me ...

ESka

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: ESka » 19 wrz 2007, 12:51

Ja mam podobnie jak fairy nie mam pojęcia kiedy mnie napadnie. Chociaż u mnie zaczyna się od bóli żołądka.
fairy pisze:Jak mi jeszcze kiedys mowili, ze mam drazliwe jelito i, ze to z nerwow to wlasnie nie pasowalo mi to lato
Mi lekarz powiedział to samo na co mu odpowiedziałam, że ta teoria jest bardzo ciekawa są wakacje mam fajne plany i niby czym się stresuję? na co mi lekarz powiedział, że może tym, że pogody nie będzie :lol: a ja mu, że pogoda zawsze jakaś jest więc nie mam się co obawiać :wink:

Renata2
Początkujący ✽✽
Posty: 394
Rejestracja: 22 sty 2007, 21:36
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: Renata2 » 20 wrz 2007, 18:38

Mimo brania leków i trzymania diety stan się pogarsza, boli w prawym boku lekko cały czas, przy wysiłkach , szybkim kroku, zmęczeniu- bardziej. Biegunki 3-4 razy diennie sama woda .Kolonka wykazuje nowe owrzodzenia na końcu jelita cienkiego/którego 35 cm częśc mam wycięte/ ale z tym można życ. Przy nie zwracaniu uwagi na dietę boli pioruńsko kilka dni :smutny: , więcej :wc: , po czym jak stosuję dietę, wraca do normy- chociaż potrafi to trwac i 2-3 miesiące :!: Jednak najgorszy dla mnie jest silny stres- zwłaszcza przez dłuższy czas- wtedy prawdziwe pogorszenie jak w banku :!: potworne bóle brzucha, gorączka, dreszcze, BIEGUNKA w dzień i w nocy - de facto 24 godz. na klopiku. Przechodzi wolno po zwiększonych dawkach sterydów. Oto cała historia choroby w skrócie. Dla mnie najgorszy jest stres :evil:
Renata2
asamax 500g 2-0-2
vedolizumab- lek biologiczny, 3 stopień programu
controloc 1-0-1
rutinoscorbin 2-0-2
witaminy

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: Patryśka » 20 wrz 2007, 21:17

Renata2 pisze:Mimo brania leków i trzymania diety stan się pogarsza
U mnie to samo..Ja juz nie wiem..Mam chyba pecha :(

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: cordo » 20 wrz 2007, 21:35

Patryśka pisze:Renata2 napisał/a:
Mimo brania leków i trzymania diety stan się pogarsza


U mnie to samo..Ja juz nie wiem..Mam chyba pecha
Ja też tak mam. Jak już sie choroba rozweseli to lekarstwa mi nic nie pomogą. TYLKO WIEM ZE TRZEBA ODPOKUTOWAC TEN MIESIAC czy 2 AZ CHOROBA USTAPI.

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: Patryśka » 20 wrz 2007, 21:37

TYLKO WIEM ZE TRZEBA ODPOKUTOWAC TEN MIESIAC czy 2 AZ CHOROBA USTAPI.
Tak tylko ze u mnie jakos nie chce ustapic..Ciagle albo nawroty albo stany przejsciowe..bardziej z naciskiem na nawrot..

Elcia
Początkujący ✽✽
Posty: 60
Rejestracja: 07 lip 2006, 14:19
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: Elcia » 23 wrz 2007, 23:34

u mnie choroba sie zatrzymała (mam nadzieje ża na bardzo bardzo długo) zero objawów totalny spokój od 6 miesiecy :grin: :jupi: (przyjmuje tylko Imuran)

Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: Agikkus » 24 wrz 2007, 01:32

u mnie choroba postepuje roznie... :lol: czasem spokoj a czasem jakas rewolucja :lol: z moich lolow ;) jednoznacznie wynika, ze na chwile obecna - spokoj :razz:

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: Feniks » 24 wrz 2007, 12:53

Zeno u mnie choroba jest umiejscowiona podobnie, tylko ,że u mnie zamiast ropni czy przetok notorycznie robiło się zwężenie, także też srałem na raty. U mnie zaostrzenie nadchodziło właśnie z tym zwężeniem. Miałem tam robioną jakąś plastykę i pomagało na jakiś czas, ale kolejne zaostrzenie przynosiło kolejną operacją, aż w końcu wylądowałem ze stomią i lekarze czekają ,aż zwężenie puści na dobre... póki co jeszcze muszę sobie czekać. Nie piszę już o bólach brzucha , bo to był w moim wypadku standard. Doszedłem kiedyś do takiego etapu, że nauczyłem się ignorować dolegliwości bólowe, przy których wcześniej zwijałem się na łóżku.Trening czyni mistrza :mrgreen: . Odkąd mam stomię zapomniałem co to crohn i nie mam na razie żadnych objawów.

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: misiek1 » 24 wrz 2007, 12:58

Boli jak zjem, cokolwiek :D
Zweżenia poki co nie ma duzej poprawy, nauczylem sie zyc z bolem i doskonale sobie radze.
Nikt mnie nie kroil jeszcze.
pozdrawiam
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”