Jak postepuje u nas choroba?

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
greeg
Początkujący ✽✽
Posty: 98
Rejestracja: 20 sty 2007, 22:12
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: South Yorkshire
Kontakt:

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: greeg » 25 wrz 2007, 09:54

ja tak naprawdę nieumiem chyba odróżnić zaostrzenia od remisji.lekarz mówi że jej niemam ale ja mój obecny stan traktuję jako remisję bo niemiałem wcześniej takich wyników krwi.Zaostrzenie i wogólechoroba w moim przypadku to raczej przekonany jestem że głównie powstaje z większych dawek stresu, w ubiegłym tygodniu miałem okazję to zaobserwować i jestem już tego pewny.Sprawa wygląda w sposób prosty ja sam namieszałem w firmie ubezpieczeniowej,straciłem zniżki,poprostu moje zaniedbania ale czsami jest za szybko ,zmiana adresu i różne takie tam niedopowiedznia wszystko było do oganięcia ale w swoim czasie,niemyśląc długo zmieniłem ubezpieczyciela.i ostatnio miałem telefon od poprzedniego(póżniej się okazało że chodziło o jakieś formalności)od razu poczułm jak chron pulsuje jak najęty i tak przez kilka godzin,następne dni to tak jakby jakiś ból w nerce,który przeszedł w swe ulubione miejsce,prawa strona-zwężenie i więcej biegunek ale już lepiej.

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: manka » 25 wrz 2007, 10:16

odkąd nauczyłam się siebie obserwować już po pierwszych minimalnych objawach mogę poznać że coś się szykuje, najpierw nawet po wypiciu wody mam wydęty brzuch a parę dni później okropne bóle w okolicy linii żeber na całej szerokości , jak to się zacznie to czekam i mam nadzieję że na tym tylko się skończy :oops:
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: ranka » 25 wrz 2007, 15:55

u mnie ejst chyba duzy spokoj sadzac po wynikach krwi.mam ladna hemoglobine i sadze ze krew mi raczej nie ucieka...dolem :razz:
Obrazek

Awatar użytkownika
greeg
Początkujący ✽✽
Posty: 98
Rejestracja: 20 sty 2007, 22:12
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: South Yorkshire
Kontakt:

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: greeg » 27 wrz 2007, 13:34

zapomniałem napisać że ostatnio kupiłem 10kg buraków czerwonych, prawie codziennie je jedząc mam problemik z głowy,niewiem czy mi coś ucieka dołem :wc: ale następnym razem przy badaniu w sposób szczególny zwrócę uwagę na hemoglobinę.pozdr.

nemezis
Początkujący ✽✽
Posty: 194
Rejestracja: 24 kwie 2007, 21:50
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: nemezis » 28 wrz 2007, 20:57

No więc kochani, ja też już tych moich zaostrzeń nie kumam :evil: generalnie nie przestrzegam żadnych reguł żywieniowych, gdyż sie męczyć i dręczyc nie lubię, ale...
jak się cuś szykuje, to mi coś po brzuchu łazi, tak jakby sie miało na kiblu skończyć, wiecie... tarz mam remisję, ale tak co parę dni łazi łazior po jelitach - jest to prawie bezbolesne, ale wolę sukinsyna ubić zawczasu, więc sobie sama podniosłam nieco dawke Pantasy. Zżeram wszystko, co nie ucieka :roll: ale oczywiście tropię gada w międzyczasie, bo ostatnio mnie sraka przyłapała znienacka (po raz pierwszy od miesiąca), ale taka jednorazowa cholera się okazała... Jak pobolewa, to sie miarkuję, ale bez przesady...
Ostatnio sobie strzeliłam pół kilo kapuchy kiszonej i popiłam piwkiem :twisted: i co? I NIC! A za trzy dni mnie bolał brzuch po bułce :mad: Mój lekarz mówi, że od tych mioch połączeń, toby się zdrowy przekręcił. Normalnie nienormalny mam organizm. I jak się tu połapać?
Generalnie jest ok. Ostatnio mnie lekarz internizsta rutynowao zapytał (bo zachorzałam na oskrzela) o choroby przewlekłe. To ja, że żadnych (z przyzwyczajenia). I sobie o colicie nagle przypomniałam, i mówię, że CU mam. A on zmartwiony, jak sobie z tym koszmarnym choróbskiem radzę? ja mu na to, że nie za bardzo pamiętam. Zadziwiony był... Ale ja serio rzadko pamiętam, no chyba że mnie posra ostro :cry: może jak w szpitaliku wylęduję, to sobie uzmysłowię, ale na razie... :mrgreen:
pozdrawiam serdecznie

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Jak postepuje u nas choroba?

Post autor: Shima » 30 wrz 2007, 19:14

nemezis pisze:Ostatnio sobie strzeliłam pół kilo kapuchy kiszonej i popiłam piwkiem :twisted: i co? I NIC! A za trzy dni mnie bolał brzuch po bułce :mad:
Może to nie po bułce tak dokładnie było tylko skumulowało sie (kapucha,piwo i pozostałe jedzonko jakie było skonsumowane)
nemezis pisze: Mój lekarz mówi, że od tych mioch połączeń, toby się zdrowy przekręcił. Normalnie nienormalny mam organizm. I jak się tu połapać?
Ma racje lekarz...trzeba sie tylko cieszyc bo za pare latek może być za późno na tekie mieszanki wybuchowe
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”