Strona 8 z 12

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 15 lut 2012, 00:57
autor: revers
Moim zdaniem nie sama żywność jest przyczyną naszych chorób , tylko jej skład chemiczny.
To już nie są produkty naturalne , które nie szkodziły nam jeszcze w połowie minionego wieku.
Odkąd padło hasło "chemia żywi , leczy i ubiera" jesteśmy truci przez producentów żywności w majestacie prawa. Skoro leki to też chemia , więc normy dopuszczalnego stężenia różnego rodzaju ulepszaczy smaku , konserwantów , są co raz wyższe. O paradoksie , co nie którzy to co powinno być normą , zaprzęgli do swoich akcji reklamowych , twierdząc iż ich produkt nie zawiera glutaminianu sodu. Ale oczywiście pomijają fakt iż na miejsce jednego "E" dodano dwa inne , które mają uzupełnić tą istną "tablicę Mendelejewa"
Szukanie przyczyn choroby w genetyce , to tłumaczenie swoich błędów żywieniowych. Moim zdaniem , należy zrozumieć iż organizmy starsze i słabsze jednocześnie , szybciej odczuwają skutki niezdrowego odżywiania. Osoby młodsze , od urodzenia karmione niezdrową żywnością , poniekąd są już na nią w pewnym stopniu uodpornione. Przykładem może tu być nikotyna. Dla osoby palącej od piętnastu lat , spalenie jednej paczki dziennie to norma , natomiast dla osoby popalającej , taka paczka to prawie dawka śmiertelna.
Wracając do żywności , czy ktoś ma możliwość sprawdzenia składu np. wędliny??
Miałem swego czasu Sznaucerkę , która była znakomitym testerem jakości wędlin.
Jeśli nie chciała zjeść kawałka wędliny , można było całość wyrzucić.
Gotowanie , smażenie , nie pomagało , nie chciała i już.
Jeśli natomiast wędlina pochodziła z prywatnego uboju , nie miała najmniejszych oporów ,
i mogła zjeść nawet kilogram.

Po ostatnim pobycie w szpitalu , doszedłem do wniosku iż najlepszym lekarstwem na przyszłość , gdy już skończę sterydy , będzie radykalna zmiana odżywiania.
Już zrobiłem w tym kierunku pewne kroki , bo od tygodnia jemy swój chleb.
Z kuchni zniknęły wszystkie dodatki smakowe , oprócz nie przetworzonych przypraw i ziół.
Wiem że w obecnych czasach , nie ma możliwości w 100% wyeliminować wpływu chemii na żywność , ale będę miał przynajmniej świadomość , że coś robię w tym kierunku ,
i nie jestem bezmyślnym ogniwem końcowym.

Co do żywienia jestem pewien że ma znaczenie.

: 18 lut 2012, 11:40
autor: Krzysztof Ł
Od dawna nie jadam nic ze śmietaną, żółtych serów tłustych potraw, słodyczy.
Już kilkanaście lat nie mogę wypić kawy z biegunką jako skutkiem.
ITD napisałem o odżywianiu w paru wątkach.
Wyżej pisano o studiach.
Dla uczącego się studenta, studia to brak czasu na sport, więcej papierosów kawy itd.
Po skończeniu sesji kawa jest mniej potrzebna, nadrabia się basen, narty, spacery, czy co tam kto lubi.
Tak więc studia mogą być zapalnikiem.
Na marginesie swoje skończyłem nie pijając kawki, ani nie paląc.
To naprawdę jest możliwe, nawet z przyzwoitym dyplomem.
Trzymajcie się cieplutko, i znajdźcie czas na odrobinę sportu.
Wzmożone krążenie pozwala łatwiej usunąć zbędny balast z organizmu.
Stresu u mnie było za 3. Tak więc stres zapewne także.
Pisano wyżej o alergiach.
Miałem je i ja.
Nie bez znaczenia wydaje się także czynnik genetyczny.
U mnie niestety wygląda na to że do kłopotów z żołądkiem i dwunastnicą z jednej rodziny, doszły wątroba (zapewne na podłożu jelit) z drugiej.

Człowiek jest w stanie dużo znieść.
Ale to jednak pech, chorować w takich czasach jak dziś.
Kiedyś gdy miałem kłopoty z wyjściem z domu, szedłem do lekarza, a on nawet nie pytając wystawiał zwolnienia.
Dziś nawet nie odważę się pójść.
Za coś trzeba żyć.

A wypoczynek i właściwe odżywianie, są w tej chorobie na wagę złota.

Pracując, nie zawsze jest to możliwe.

PS:

Niewątpliwie zaostrzenia, czy ataki po których następuje rozpoznanie (a więc silne) zwykle z powodu niewłaściwej diety.
To się powinno pokazywać dietetykom.

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 03 mar 2012, 18:43
autor: lilo
tu ciekawy artykuł jak stres działa na nasz organizm

http://kopalniawiedzy.pl/depresja-genom ... ison,15319

]

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 15 mar 2012, 22:03
autor: Kamil85
Ja nie mam crohna itp (przynajmniej badania nie wykazały, a lekarze mówią, że IBS). Nie zauważyłem, żeby w stresie się coś pogarszało, zależy najbardziej od tego co jem. Przed tym jak się zaczęło - brałem antybiotyki - wtedy chyba zauważyłem biegunki. Następna rzecz jaką pamiętam to że zjadłem taką dużą miskę sałatki z różnych owoców z dużym tanim jogurtem. Po tym przez 3 dni nie jadłem, brzuch mi rozsadzało. W końcu postanowiłem to przepchać chlebem i się udało, ale właśnie od tamtej pory się męczę z tym brzuchem. Nie wiem czy to na 100% to, ale próbowałem sobie przypomnieć i do takich wniosków doszedłem.

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 15 mar 2012, 22:31
autor: nitosia
U mnie zaczęło się od artroskopii kolana-przygotowanie do rekonstrukcji ACL. Dostałam mnóstwo leków. I zaczęła się biegunka, która trwała tydzień, a potem pokazała się krew.
To jedyne co przychodzi mi go głowy, gdy myślę o początku choroby.


A i osławiona dieta Ducana-byłam na niej ponad pół roku. Może to i jej zasługa ? ;)

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 18 mar 2012, 16:55
autor: Annabell
ja obwiniam stres, zwłaszcza, że nie byłaby to moja jedyna choroba na tym podłożu ;)

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 18 mar 2012, 20:17
autor: Artur rodzic
U Adama według mnie wystąpił jakiś inny stan zapalny (przeziębienie),a potem już się zaczęło. Dlaczego tak uważam bo 7 lat temu, tak Adaś, jak i jego 4 lata młodsza siostra mieli podwyższone OB i powiększone węzły chłonne. Obydwoje dostali antybiotyki, Oli przeszło, a Adasiowi niestety nie. Wtedy zaczęło się szukanie igły w stogu siana, po kilku miesiącach pojawiły się biegunki i ostatecznie zdiagnozowano Crohna.

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 23 mar 2012, 13:18
autor: obyty.z.cu
jestem chory na CU bo mam cukrzyce !! :wink:
jestem chory przez ortopedę,to on jest temu winien !!

może wyjaśnię...
pod obydwu stopami,pod pietą mam "ostrogi".tzn. takie narośle kości,takie osteofity,no po prostu z kości wyrastają igły.
:wink: http://dooktor.pl/artykuly-medyczne/cho ... trogi.html

W sumie mogę powiedzieć z całą stanowczością,że chodzę jak na igłach. :oops:
Biorąc pod uwagę,że nasze stopy odpowiadają za stan całego naszego organizmu,
poglądowa mapa stóp :
http://e-masaz.pl/stopy.html
http://polki.pl/zdrowie_i_psychologia_m ... ml?print=1
Widząc więc,że w miejscu odpowiedzialnym za jelito grube,za odbytnice i odbyt mam akurat te osteofity,to znaczy,że to stymuluje moją chorobę.
Wyjściem byłoby usunięcie ich,w sumie to prosty zabieg,w porównaniu do artroskopii np.kolana Kowalczykowej to pikuś.

Najpierw były "blokady" w pięty,pomagały na jakiś czas,potem przestały,a potem ortopeda odmówił...jak to lekarz,stwierdził,że to szkodzi (jakby wcześniej nie szkodziły :wink: ).
Ale... i tu dalej właśnie występuje ortopeda.
Normalnie bardzo się spieszył do tego zabiegu usunięcia tych narośli kilka lat temu,...do czasu.
No bo kiedy okazało się ,że poleżałem w szpitalu ze stopą cukrzycową, to skończyła się nasza owocna współpraca,znaczy weszła na inny poziom.
Teraz to on może tylko przepisać zabiegi ... jakie sobie Pan życzy :wink:
Otóż,przy cukrzycy nikt nie chce operować stóp,zbyt wielkie zagrożenie ,że się nie zagoją :smutny:
Rozbicie tych osteofitów "falą uderzeniową" niestety tez odpada.
No i sami widzicie....
Gdybym nie miał tych ostróg,to byłym zdrowy...
a tak...
cóż....
Winna jest cukrzyca i ortopeda !!

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 26 mar 2012, 00:50
autor: agan
a u mnie to chyba pierwsza będzie genetyka
w październiku pochowaliśmy mojego dziadka- niewydolność krążeniowo- oddechowa,
ale główny winowajca to rak esicy
potem stres, nieprawidłowe żywienie, preparaty na odchudzanie
teraz mam zaostrzenie ( w zeszłym tygodniu pojawiła się krew), wizyty w wc do 10razy dziennie, zaczęła się wieczorem podnosić temperatura (36,8;37,0;37,5)
leciałam z wagi( w dwa dni 2 kilo)
od tygodnia stosuję dietę
zero pieczonego, smażonego- tylko gotowana pierś drobiowa
z owoców tylko prażone jablko- miksowane
z warzyw- gotowana miksowana marchew i ziemniaki
zamiast kawy- INKA
zero mleka- czasem biały serek bez dodatków, trochę jogurtu smakowego bez owoców
pieczywo białe z masłem
szynka konserwowa
czasem żólty ser- rzadko
do picia herbata, woda n/g, sok z czarnej porzeczki( rozcieńczony)
zero słodyczy

do tego suplementacja- witaminy, magneB6,flora bakteryjna
zniknęła krew, temperatura się nie podnosi, ogólnie mam więcej wigoru, waga nie spada drastycznie, kibelek 5-6 razy na dzień, mam nadzieję,że obędzie się bez sterydów

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 29 mar 2012, 04:36
autor: aga_wu
Myślę, że byłam chora od dawna, może nawet od zawsze. Moja mama opowiadała, że jak byłam mała miałam bardzo długo biegunki (także z krwią!) - chyba do 2 lat cały czas byłam na "marchwiance" bo wszystkie inne rzeczy bardzo źle na mnie działały.
Całe życia miałam delikatny brzuch - ale tragedii nie było, jadłam wszytko tylko często coś mi szkodziło.

Prawdziwe problemy zaczęły się jakieś 2 lata temu, bez wyraźnej przyczyny. Zaczęłam mieć problemy z przełykaniem. Bolało mnie nawet jak piłam wodę, wydawało mi się, że coś mam w przełyku co utrudnia "przepływ" :wink: A potem było już z górki. Do szpitala trafiłam kiedy zaczęły się ostre biegunki i krwawienia.

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 03 kwie 2012, 23:03
autor: noodle
Jak tak czytam Wasze wspomnienia, kiedy już macie zdiagnozowaną chorobę, widzę, jak dużo mamy wspólnego. Afty mi się pojawiały i pojawiają dość często, ale NIGDY nie myślałam, żeby łączyć je z jelitami... Ma sa kra. Jutro idę na szczęście do lekarza. Jestem ciekawa,co z tego wyjdzie.

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 04 kwie 2012, 22:40
autor: Raoul_Duke
S T R E S

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 05 kwie 2012, 02:04
autor: Rudi
To co wyżej. Niestety moja własna ambicja mnie pokonała, a w szczególności stres i zmęczenie organizmu. Był to jednak czynnik, który aktywował całą machinę.
Genetyka była pierwsza - kilka osób w mojej rodzinie cierpi na dolegliwości jelitowe (raczej delikatne). Jestem pierwszą osobą, która aż tak zachorowała. Cóż, szlaki przetarte.

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 11 kwie 2012, 17:06
autor: Martti
stres i jeszcze raz stres a drugie to złe odżywianie

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 12 kwie 2012, 17:32
autor: Gosia22
Przewlekły stres. Bardzo ciężkie dwa lata i bum - Crohn
W rodzinie nikt nie chorował na jelita. Jestem pionierem :)