wielkosc stolca

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
doem76
Początkujący ✽✽
Posty: 206
Rejestracja: 26 paź 2005, 21:03
Choroba: CU
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Re: wielkosc stolca

Post autor: doem76 » 08 lut 2006, 11:41

U mnie tak jak u Inkaski 8) , zupełnie nie wiem, gdzie mi się to mieści :lol:
Najciekawsze jest to, że potrafię iść 3 razy pod rząd do toalety i takie ilości za każdym razem opuszczają moje jelito. Po takim trzykrotnym wypróżnieniu to dopiero jestem FIT, wszystkie portki i spódnice leżą jak ulał :lol:
CU: Lepiej być nie może :-)

Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: wielkosc stolca

Post autor: inkaska » 08 lut 2006, 20:26

u mnie teraz wylatuje takie nie wiadomo co.....jakies kapki czy cus w tym stylu...ale wiem ze jutro moge miec nitki.....wiem jedno co dzien jelito mnie zaskakuje......czasami na prawde nie wiem co mu szkodzi a co nie......i badz tu madry.......
cos byc musi do cholery za zakretem;)

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: wielkosc stolca

Post autor: aleksandra12 » 19 lut 2006, 16:23

O dokładnie, mnie też zaskakuje. Parę dni człowiek się zastanawia, gdzie się to mieści w tym wychudzonym ciele i z czego się produkuje? Potem przychodzi czas na małe bobki i mnóstw gazów. A jeszcze później takie, które chcą wyjść, ale nie wychodzą i męczą, wstążki rozlazłe. Może to by trzeba notować i taki śmierdzący dzienniczek? :>
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: wielkosc stolca

Post autor: inkaska » 19 lut 2006, 21:14

mnie teraz przy antybiotyku niezle meczy, normalnie czuje jak cos tam mi peka.....ech.....i tak w kolko.....biore tez leki oslonowe.......cos wytrysnie jakas maz obrzydliwa...albo i nic..tylko gazy.....bleee
cos byc musi do cholery za zakretem;)

Awatar użytkownika
mako
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 26 cze 2005, 17:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Gdynia/Wrocław

Re: wielkosc stolca

Post autor: mako » 20 lut 2006, 21:14

...a ja dzisiaj sobie pofolgowalem, pieczonego kurczaczka w domciu zjadlem, a potem w McDonaldsie moje ulubione lody z polewa karmelowa, potem shake'a truskawkowego, popilem to paroma lykami cappucino...to bylo jakies 3 godziny temu i na razie cisza...Moze jak czasem spelniam zachcianki mojego ciala (zoladka raczej), to i jakos cialo mi daje odsapnac, wbrew Colitisowemu rozsadkowi i logice...

podloze CU to rowniez nerwy, stres itp. a jak sobie pofolguje czasem to luzik sie wlacza i ma to zbawienny wplyw na mnie (samopoczucie) i chorobsko tez jakos odpuszcza.

uwazam, ze nie mozna zbytnio przesadzac i bac sie wszystkiego jesc, bo samo takie "obawianie sie" moze spowodowac jakies leki, stresy itp...a to tez prowadzi do nawrotow...trzeba umiec znalezc zloty srodek.

tez chcialem kiedys zeszycik taki zalozyc i wpisywac co jem, jakie sa po tym reakcje, ale szybko zglupialem...

pozdrowionka!
fell deeds awake
now for wrath
now for ruin
...and a red dawn!

Awatar użytkownika
kreska29
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 18 lis 2005, 14:31
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: wielkosc stolca

Post autor: kreska29 » 21 lut 2006, 13:16

A u mnie od września było ok....czyli jedna duża porcja o kształcie grubszej parówki...i zwartej konsystencji bez dodatków...Byłam naprawde szczesliwa...ale ostatnio nastapiła zmiana konsystencji..czyli biegam nawet 3 razy dziennie i wydalam drobne porcyjki o nieco rozlużnionej konsystencji..Tyle że stres mam ogromny...w pracy, na uczelni i mój organizm też chyba szaleje...kasia
Pozdrawiam !!
kasia

Awatar użytkownika
Natanael
Początkujący ✽✽
Posty: 158
Rejestracja: 10 sty 2006, 23:00
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: wielkosc stolca

Post autor: Natanael » 22 lut 2006, 00:47

pieczony kurczak chyba jest dozwolony w CU ...? ja to codziennie jem :?
Ja miałem 5 dni parówek a teraz niestety wracam do luźniejszej formy. Ja i tak latam 3 razy dziennie :/ rano to po jednym razie mam zaraz ochote drógi raz ... tylko czasu nie ma :/ po drógim razie następuje dłuższy spokój(względny :P )
22 lata - CU
...Ufać Bogu to wszystko co nam zostało...

Awatar użytkownika
Rose
Początkujący ✽✽
Posty: 66
Rejestracja: 08 wrz 2005, 13:27
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: wielkosc stolca

Post autor: Rose » 01 mar 2006, 21:26

u mnie ostatnio jest na przemian. raz musze długo siedzieć i duzo idzie.... a innym razem męcze sie strasznie, myśle że już powinnam ,bo bruszke mi dał rapart siadam i nic... ale oczywiście podczas stresu idzie szybko, czasem aż za...

Awatar użytkownika
Miki
Początkujący ✽✽
Posty: 295
Rejestracja: 29 cze 2006, 16:03
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: wielkosc stolca

Post autor: Miki » 17 cze 2007, 16:08

Czy w czasie remiji stolec powinien być "mormaly" wszyscy chyba wiedza o co chodzi :lol: czy może tez być luźny, papkowaty?

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: wielkosc stolca

Post autor: goniusia » 17 cze 2007, 19:07

To zależy jakie stolce miałaś przed chorobą.Ja nigdy nie miałam zaparć i mój stolec był raczej lużny.Tak samo jest teraz.A swoją drogą nigdy bym nie pomyślała że największym marzeniem może być marzenie o normalnej kupie.Tak jest w moim przypadku. :razz:

zuo
Początkujący ✽✽
Posty: 132
Rejestracja: 22 maja 2007, 18:21
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: wielkosc stolca

Post autor: zuo » 17 cze 2007, 20:11

moze byc, ja taki milem, teraz mam w szpitalu ;] tez, wystarczy diete trzymac dobrze i dlugo

Awatar użytkownika
Miki
Początkujący ✽✽
Posty: 295
Rejestracja: 29 cze 2006, 16:03
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: wielkosc stolca

Post autor: Miki » 23 cze 2007, 11:51

Te papkowate, luźne mogę być u mnie od owoców :roll: które uwielbiam, truskawki, czereśnie, nektarynki, może za dużo zjadłam... czasami jest "normalny" :lol: czasami papkowaty, mam nadzieję że to nie zwiastuje nawrotu choroby :evil:
POZDRAWIAM

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 250
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: wielkosc stolca

Post autor: masterdark » 31 paź 2019, 02:03

Potrafię czasem zrobić kilka kawałków stolca o rozmiarze chyba z 10 cm, a i tak pełno jeszcze zalega i uwiera. Mój stolec jest tak wielki, że aby go całego wydalić, musiałbym brać coś na przeczyszczenie.
2012 - pierwsze dolegliwości żołądkowe
2015 - koniec fazy utajonej tkankowo, zapalenie ujawnia się w badaniu
2017 - znaczna remisja problemów żołądkowych
03/04.2018 - pierwsze dolegliwości jelitowe
11/12.2018 - początek rozkręcania się problemów i dezorganizacji życia prywatnego przez jelita
09.2019 - "zamknięcie w toalecie"
przyszłość - zagrożenie całkowitą niedrożnością jelita

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”