szczepienia p.grypie

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
necia
Debiutant ✽
Posty: 37
Rejestracja: 10 lip 2012, 17:03
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Polska

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: necia » 11 sie 2012, 16:16

Corleone? Dlaczego tak uważasz?

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: Mamcia » 11 sie 2012, 17:19

Ja się nie opieram na swoim uważaniu tylko zaleceniach i to właśnie chorzy na choroby przewlekłe powinni się szczepić tym bardziej, bo są w podwyższonej grupie ryzyka.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: Mamcia » 11 sie 2012, 20:52

Badania mówią co innego. Tu ważne są wyniki badań, a nie odczucia. Mnie szkodzi zdecydowanie widok reklam. Każdy reklamowany produkt mi szkodzi. Mogłabym wymieniać bez końca.
W krajach, gdzie farmakoekonomika jest dziedziną rozwinięta wiadomo, że szczepienia na grypie opłacają się np pracodawcą bo spada absencja. U ludzi starych spada śmiertelność itp.
Możesz się nie szczepić, ale napisać, że jakaś szczepionka jest zła to trzeba mieć dowody (na to, że jest dobra też).
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

lager
Debiutant ✽
Posty: 37
Rejestracja: 13 kwie 2012, 20:09
Choroba: nie ustalono
województwo: pomorskie
Lokalizacja: PL

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: lager » 12 sie 2012, 16:06

Na zaleceniach lekarzy, którzy opierają się na zaleceniach organizacji, które to opierają się na zaleceniach badaczy, lekarzy, naukowców, którzy to wykonują te badania na zlecenia i za pieniądze firm farmaceutycznych, które to ich sponsorują i wymyślają te szczepionki?


Takimi badaniami można co najwyżej sobie podetrzeć tyłek. Jedni drugich, trzecich sponsorują. Teraz jest wielka rozpacz na świecie, że głupie rządu różnych krajów dały się puknąć firmą farmaceutycznym w sprawie A/H1N1. Sprzedają albo je niszczą bo nie ma co z tym zrobić, a cała akcja pod tytułem "wzbudźmy strach, a czarna masa to kupi" można uznać za wykonaną. Miliardy wydane, miliardy zarobione. Na szczęście nasz rząd z Panią Kopacz na czele, która to na co dzień nie popisuje się zbytnio swoimi szarymi komórkami, raz zrobiła coś dobrze i nie kupiła tego badziewia. A jak była wojna. Ojej, że będzie epidemia, że wszyscy umrzemy i w ogóle co to będzie... W ogólnym rozliczeniu na tą grypę umarło mniej ludzi, niż na zwykłą grypę sezonową rocznie!!! Tyle się okazało że będzie, jak zawsze ze szczepionkami.


Ktoś, kto nie rozumie na jakich zasadach funkcjonuje świat, że liczy się tylko i wyłącznie zysk, że drugi człowiek jest gotów zabić innego dla pieniędzy. Chory człowiek to ich zarobek. Nie może być przecież tak, że dana firma farmaceutyczna zaczyna tracić zyski. Te firmy są przecież lokowane na giełdach, co samo w sobie jest jakimś zdarzeniem, które nigdy w życiu nie powinno mieć miejsca w przypadku takiej działalności. Nie mogą przecież nagle powiedzieć swoim akcjonariuszom, że nie ma dopływy gotówki do firmy, bo by zbankrutowali, a tak stać się nie może. A zarabiają tylko i wyłącznie wtedy, kiedy są chorzy. Jeżeli zaczyna brakować chorych, tym samym zaczyna brakować gotówki, to wtedy trzeba im "wyprodukować". Rozwalić ich system odpornościowy poprzez szczepionki różnej maści, na różne dziwne wymyślone wodorotryski, ażeby kiedyś, za kilka, kilkanaście lat w końcu poszli to dej apteki i coś od nich kupili lub najlepiej zachorowali na chorobę przewlekłą, gdzie trzeba brać leki do końca życia.


Mam kolegę, który studiuje farmację i mówi że to wszystko jest tak naciągane, że szkoda gadać. Mówią, rozmawiają o tym inni studenci, wykładowcy itd. Wiele przeróżnych przewlekłych chorób można by wyleczyć od ręki, tylko po co? Żeby stracić zyski? Wiele lepszym rozwiązaniem jest po prostu zaleczanie czegoś, a nie wyleczenie. Większość leków na choroby przewlekłe jest refundowana więc rządu tak czy siak będą musiały to kupić.


Pisane badań naukowych/klinicznych na zamówienie? Przecież to oczywiste, że takie coś istnieje. Ostatnia sprawa choćby GSK. W czasie trwania procesu powychodziło na jaw jak ładnie byli sponsorowani naukowcy przez tą firmę, jak to kupowała im wakacje itd. Strach myśleć ile takich kupionych badań w ogóle było w odniesieniu do innych chorób.
Poza tym warto wspomnieć, że GSK też produkuje szczepionki. Jak to możliwe, że firma która dostaje wyrok na 7 miliardów, najwyższy w historii za oszustwa naukowe może nadal sprzedawać szczepionki a rządu je od niej kupują?





Poza tym dla wszystkich zainteresowanych polecam przeczytać to:

http://dziecisawazne.pl/wp-content/uplo ... skiej..pdf

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: Mamcia » 12 sie 2012, 21:09

lager nie szczep się i nie szczep swoich dzieci, ale jak zachorujesz to na własny koszt. Malo tego, ze zwrotem wszelkich kosztów zagrożenia epodemiologicznego.
Nie masz pojęcia o epidemiologii chorób zakaźnych, o ich skutkach.
Czy znasz kogoś kto chorował na ch. Heinego-Medina. Ja niestety znałam. Dziś w krajach , które szczepią dzieci nie występuje. A krztusiec, błonica i inne choroby wieku dziecięcego?? Zniknęły tak same z siebie?? O takich drobiazgach jak gruźlica, WZW B możemy zapomnieć.
A firmy oczywiście chcą zarobić, tak jak inne na szkodzących zdrowiu napojach i śmieciowym żarciu.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: maggie0278 » 13 sie 2012, 00:26

A tak na chłopski rozum, czy będąc na immunosupresji, mając upośledzoną odporność, można właściwie odpowiedzieć na szczepionkę ? I wytworzyć w stopniu właściwym odpowiednią ilość przeciwciał?
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

necia
Debiutant ✽
Posty: 37
Rejestracja: 10 lip 2012, 17:03
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Polska

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: necia » 13 sie 2012, 18:14

ja się nigdy nie szczepiłam przeciwko grypie, byłam już raz chora na ah1n1 i nie dam się drugi raz złapać świni :mrgreen: :lol:

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: marcin820201 » 13 sie 2012, 18:54

Ja też dam swój przykład. Zaszczepiłem się za radą artykułu zamieszczonego w kwartalniku i nie zachorowałem w zeszłym roku na grypę. Dodam że chorował mój wspólokator oraz moja wspólokatorka :)
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

lager
Debiutant ✽
Posty: 37
Rejestracja: 13 kwie 2012, 20:09
Choroba: nie ustalono
województwo: pomorskie
Lokalizacja: PL

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: lager » 22 sie 2012, 02:49

Mamcia pisze:lager nie szczep się i nie szczep swoich dzieci, ale jak zachorujesz to na własny koszt. Malo tego, ze zwrotem wszelkich kosztów zagrożenia epodemiologicznego.
I nigdy się już na nic nie zaszczepię, dopóki nie będzie poważnego zagrożeni epidemiologicznego, opartego na faktach i rzeczowych badaniach ludzi kompletnie niezależnych i niezwiązanych z wielkimi korporacjami farmaceutycznymi. Co do dzieci to nie wiem, bo nie wiem czy dożyję do tego żeby mieć dzieci. Może skusiłbym się na kilka szczepień poważniejszych chorób, ale min. rok po urodzeniu się dziecka jak nie więcej.

Co do kosztów, to skoro jesteś taką wielką orędowniczką szczepień, wszelakich chemicznych badziewi pchanych do ludzkich organizmów, które kompletnie tego nie potrzebują, to może z własnej kieszeni pokryjesz koszty wszystkim rodzicom, których dzieci umarły, dostały poważne choroby po podaniu szczepionki. Może to zrobisz, bo nasze kochane Państwo kompletnie umywa od tego ręce i nawet w obliczy wystąpienie tak poważnych skutków jak śmierć, kompletnie nie ma winnych. Człowiek winny. Winny, że w ogóle sie urodził. Winny, że chciał żyć.

Mamcia pisze:Czy znasz kogoś kto chorował na ch. Heinego-Medina. Ja niestety znałam. Dziś w krajach , które szczepią dzieci nie występuje. A krztusiec, błonica i inne choroby wieku dziecięcego?? Zniknęły tak same z siebie?? O takich drobiazgach jak gruźlica, WZW B możemy zapomnieć.
A firmy oczywiście chcą zarobić, tak jak inne na szkodzących zdrowiu napojach i śmieciowym żarciu.
Nikt nie neguję tego, że w ogóle nie trzeba się szczepić. Trzeba się szczepić z głową i nie popadać w paranoję o epidemii na każdym rogu. Jasne że jest część chorób, które to szczepionki na te choroby muszą działać, być skuteczne, bezpieczne, bo inaczej firmy je produkujące byłby kompletnie nie wiarygodne. Nie wiem jaka była idea powstawania szczepionek na samym początku ich istnienia, ale na pewno była szlachetna. Życie niestety nie jest bajką i pewne było, że znajdą się ludzie, którzy będą chcieli na tym zarabiać. Zarabiać tak, że będą skłonni zabić.

Nie raz się słyszy o "wysłannikach Boga" wysyłanych przez firmy farmaceutyczne do krajów trzeciego świata, bo niby znaleźli lek cud na wszelkie zło. Potem okazuje się, że pół wioski umarło a tamci uciekają. Sprawa choćby z Nigerii.

Za dużo, po prostu za dużo jest w świecie farmakologii przekrętów żebym mógł spokojnie powiedzieć, że wszystko co mówią panowie naukowcy, profesorowie, doktorzy jest prawdą. Za dużo słyszy się o kupowaniu badań dla zysku nie zważając na konsekwencje. XXI to już w ogóle era nie wiadomo czego. Chemia na każdym rogu. W jedzeniu, piciu, nawet ciuchy czy zabawki potrafią być zagrożeniem, nie wspominając o lekach przeróżnej maści zapisywanych jak drażetki. Wszystko to dlatego, bo pieniądz rządzi światem i albo ktoś ulegnie propagandzie albo nie.

Prewencja okazała się psychozą, którą czarny lud szybko łyknie. Nie ma to bardziej dogodnego sposobu jak strach.
Nikt mi nie wmówi, że bombardowanie dziesiątkami szczepionek dziecka od razu po urodzeniu jest normalne. To jest tak chora ingerencja toksyn w nowo narodzony organizm, że aż nie do uwierzenia. Nie ważne kto w co wieży, Boga, dzikie węże, kosmitów czy świętego mikołaja. To jest po prostu nielogiczne i nienaturalne.


Poza tym bardzo chętnie zobaczyłbym jakieś statystki umieralności dzieci rodziców, którzy odmówili jakichkolwiek szczepień swojego dziecka i jak by wyszło to zestawienie z umieralnością dzieci, które umarły w skutek działań niepożądanych szczepionki, innych chorób czy innych działań niepożądanych w dalszym życiu. Oczywiście z jakiegoś normalnego, higienicznego, wysoko rozwiniętego kraju.

Z tego co można wczytać w sieci, to coraz więcej pojawia się głosów osób, które jednoznacznie mówią, że żadnych szczepień nie przechodziły, ich bliscy tak, ale to ci drudzy chorują częściej niż ci pierwsi i ci pierwsi mówią, że kompletnie w ogóle nigdy nie chorowały.
Nie wiem jak to nazwać, "opieranie się na swoim uważaniu" czy coś podobnego, ale takie opinie są o wiele więcej warte niz opinie sponsorowanych przez siebie leśnych dziadków.

To odnosi się do całego panelu leczenia, nie tylko szczepionek. Szczepienie dla szczepienia, zaleczenia a nie leczenie, usuwanie skutków a nie przyczyn. Nikt mi nigdy nie wmówi, że coś chemicznego jest dobre dla ludzkiego organizmu. Tak jak kompletną bzdura i wielkim nadużyciem jest nazywanie substancji chemicznych, które to maja za zadanie "coś" wyleczyć (w naszym świecie zaleczyć) LEKAMI. Lekiem według mnie, nie można nazywać i propagować czegoś co ma być pomocne ludzkiemu organizmowi, co rzekomo działa na jedno a w konsekwencji szkodzi na 100 następnych!!!



Skąd taka moja niechęć do tego wszystkiego? Dlaczego tak nienawidzę tych wszystkich korporacji farmaceutycznych? Dlaczego mam takie podejście do lekarzy?
Zapraszam do mojego tematu żeby nie robić offa...

viewtopic.php?p=310224#310224

aaggaa
Początkujący ✽✽
Posty: 50
Rejestracja: 22 gru 2011, 08:57
Choroba: inna choroba jelita
województwo: małopolskie
Lokalizacja: okolice krakowa

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: aaggaa » 23 sie 2012, 14:28

niestety mimo szczepień te choroby nadal ''istnieją'', córeczka mojej znajomej zachorowała w niemowlęctwie na krztusiec, sąsiad mojej mamy również (starszy pan)

mój sądsiad i później sasiadka chorowali na gruxlice (sąsaid postać płucną, jego żona gruźlice wezłów chłonnych)

ja mając bliski kontakt z sąsiadami (sąsiad prątkował 3 miesiące) nie zaraziłam się mimo braku jednej dawki szczepionki

ale ogólnie ja jestem za szczepieniami, znam cała masę mamusiek i jeszcze nie spotkałam zadnej opinii aby cokolwiek działo się dzieciaczkom po szczepionkach...

sama zaszczepiłam się na WZWB i po szczepionce czułam się bardzo dobrze, mój brat szczepi się co roku na grypę i super znosi szczepionkę no i od 6 lat na grypę nie chorował...

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: Mamcia » 23 sie 2012, 22:01

to może z własnej kieszeni pokryjesz koszty wszystkim rodzicom, których dzieci umarły, dostały poważne choroby po podaniu szczepionki.
Bardzo proszę o udokumentowane przykłady wraz ze statystyką. Nie wydumane lub sfałszowane wyniki badań o wpływie szczepień na występowanie autyzmu.
A to, że nieszczepione dzieci nie zachorowały - to dlatego, że inne dzieci były szczepione i nie miały się jak zarazić. Zagrożenie epidemiologiczne rośnie gdy wszczepianie spada poniżej 90%. To, że wydłuża się średni czas życia to w dużym stopniu zasługa szczepień.
Polskie kalendarz szczepień obowiązkowych jest jednym z najskromniejszych w krajach rozwiniętych
Co do leków to zawsze jest to wybór mniejszego zła. Jak się strzela z armaty do komara to często można rozwalić nie tylko szybę, ale i dom.
lager piszesz tak długie posty, że nie jestem ich w stanie doczytać do końca.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

lager
Debiutant ✽
Posty: 37
Rejestracja: 13 kwie 2012, 20:09
Choroba: nie ustalono
województwo: pomorskie
Lokalizacja: PL

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: lager » 23 sie 2012, 23:19

Tylko wiesz na czym polega Twój problem? To nie ja muszę coś udowadniać. Proces jest bardzo prosty. Zdrowy człowiek się rodzi i żyje. Nie potrzebuje żadnych chemicznych ulepszaczy.

To nie Ci którzy nie chcą się szczepić mają problem. Za nimi nikt nie stoi. Za to za szczepieniami, lekami stoi cała machina pazerstwa i korupcji. To Ty masz problem, bo instytucje które bronisz mają problemy prawne, wyroki i wypłacają odszkodowania.
Mamcia pisze:A to, że nieszczepione dzieci nie zachorowały - to dlatego, że inne dzieci były szczepione i nie miały się jak zarazić.
:lol: Prawdopodobnie rozumiem skąd ten problem z czytaniem do końca. Najpierw raczej trzeba wiedzieć co się czyta, wtedy jest łatwiej, uwierz. Warto spróbować.
Wszyscy to w kółko powtarzali, że TO WŁAŚNIE LUDZIE SZCZEPIENI CHOROWALI A NIESZCZEPIENI NIE! Więc kompletnie nie rozumiem jak to się ma do Twojego stwierdzenia.
Mamcia pisze:Polskie kalendarz szczepień obowiązkowych jest jednym z najskromniejszych w krajach rozwiniętych
No i bardzo dobrze. Prawdopodobnie dlatego jesteśmy na końcach list zachorowalności na raka i inne dziwne choroby. Polacy mają jeszcze swój układ odpornościowy, który broni się przed tym całym syfem.

Co do umieralności, skutków szczepionek to wystarczy mieć trochę empatii, a w internecie można znaleźć naprawdę sporo. Dobrze, że jest internet. To jedyna droga to tego aby obalić ten cały farmakologiczny syf. Szykuj się, bo prędzej czy później ludzie przejrzą na oczy i skończy się ten cyrk. Radzę kup sobie na zapas szczepionki, bo za parę lat może ich już nie być...

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: taloca » 24 sie 2012, 06:02

Kiedyś szczepiłam się przeciw grypie, ale nigdy więcej tego nie zrobię. Zawsze po szczepieniu byłam chora i to nie było takie łagodne przeziębienie tylko normalny koszmar i 2 tygodnie z życia wyjęte. Nie szczepię się nie choruję, a wystarczy, że się zaszczepię to w niedługim czasie po podaniu szczepionki zachoruję. Nie wiem czy to przypadek, że po podaniu szczepionki od razu chora jestem i ciężko to znoszę jak dla mnie nie ma tutaj żadnego przypadku i jest to wina szczepionki. Popieram szczepienia, ale nie na grypę w moim przypadku więcej z tego szkody niż pożytku. Inne szczepienia tak, a na grypę nie :)
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Awatar użytkownika
malapkasia
Znawca ❃❃
Posty: 2859
Rejestracja: 24 maja 2010, 11:31
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin/Bełżyce/Łuszczów

Re: szczepienia p.grypie

Post autor: malapkasia » 27 mar 2013, 12:21

odkopuję!
bo już myślę o tym bardzo poważnie....
moja odporność (jak ją mam w ogóle) jest na minimum. W ciągu jednego sezonu 3 razy chorowałam, 2 x Zinacef, 1 x Lincocin... dość! dupa boli, zrosty mam, antybiotyków w tabl mi nie wolno przez Crohna :/ portfel szczupły, a choroby rozkładają mnie tak, że mam tydzień (najmniej) wyjęty z życia... dość.... nawet jak nie zadziała szczepionka to przynajmniej nie będę sobie pluć, że nie zaszczepiłam się.... tylko jak to zrobić ?
idę do apteki i mówię co chce, czy idę do lekarza i mi doradza jakąś kupić (+recepta) jak to wygląda? wczoraj rodzinna mi mówiła jakieś nazwy ale ahhhhoj kto by pamiętał nazwy :( jak to jest, jeden zastrzyk styka? czy więcej trzeba? niech mnie ktoś oświeci! :(
"Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć"
imuran, entocort 3mg, novothyral

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”