Jak to sie u Was zaczelo.

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
beast
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 31 sie 2009, 14:04
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: pomorze
Kontakt:

Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: beast » 02 wrz 2009, 17:46

szukalem ale nie znalazlem takiego tematu. teraz po w sumie 4 miesiacach choroby i miesiacu od diagnozy naszly mnie przemyslenia jak i kiedy to sie moglo zaczac. Pamietam ze od jakichs 2-3 lat zawsze po mleku z rana musialem isc na "tron", tak samo po kawie, z kolei zona mowie ze praktycznie odkad mnie zna tak mialem (5 lat) tlumaczylem to szybka przemiana materii ze zawsze w niedlugim czasie po posilku odwiedzalem toalete. Nigdy wczesniej przed majem br nie mialem krwawien, ani dluzszej biegunki (raz grypa zoladkowa - tak przynajmniej okreslona) boli brzucha tez sobie nie przypominam. dopiero od maja zaczla sie cyrk. czy to mozliwe ze ta choroba byla juz wczesniej ? a w maju zaczelo sie zaostrzenie ?

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1233
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: leila » 02 wrz 2009, 20:12

u mnie zaczeło sie od latania do łazienki po kazdym jedzeniu ,potem krew i niestety:smutny:
zepchnac chorobe na dalszy plan
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
HONIA
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 04 lis 2008, 17:18
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: kościerzyna
Kontakt:

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: HONIA » 02 wrz 2009, 21:16

W moim przypadku było tak:do 26 roku życia byłam okazem zdrowia,nic mi nie dolegało tylko miałam bardzo szybką przemiane materi nawet się cieszyłam bo koleżanki tyły a ja zawsze byłam szczupła,potem podejrzewam że ze stresu dostałam zaparcia,silny ból brzucha no i jedyne co wydalałam to krew myślałam że złapałam salmonelle no i w tym kierunku zaczeli mnie leczyć w czym mi tylko zaszkodzili..potem było już tylko gorzej a teraz na chwile obecną jest ok.

Magdap
Początkujący ✽✽
Posty: 71
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:56
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Pniewy
Kontakt:

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: Magdap » 02 wrz 2009, 21:29

U mnie pierwsze objawy pojawily sie we wrzesniu tamtego roku a mianowicie pojawila sie krew..Lecz dopiero w czerwcu tego roku stwierdzono trafna diagnoze CU. Njapierw trafiłam do chirurga ,który dal skierowanie na retroskopie wyszło wszystko ok,poczym ten lekarz stwierdził ze jezeli krew bedzie sie utrzymywac jeszcze przez ok miesiac trzeba zrobic kolonoskopie. objawy nie mijały krew nadal byla to zapisalam sie na ta kolonoskopie czekalam dwa miesiace w kolejce na to badanie, po kolonoskopi lekarz mowi jelita czyste wszystko jest dobrze. Gdy zaczela mnie atakowac czestrza biegunka zaczelam wymiotowac i praktycznie codziennie mialam goraczke poszlam prywatnie do internsisty który stwierzdilz ze pekaja mi zylki leczyl mnie kolejny miesiac ale zero poprawy. Dopiero ten drugi lekarz dal mi namiary na specjaliste ,który wykonal jeszce raz kolonoskopie i wyszło CU ...." blona sluzowa przekrwawiona,umiarkowanie krucha z calkowitym zatartym rysunkiem naczyniowym.W poprzecznicy stwierdza sie ponadto liczne białawe naloty.....itd"


Ale sie napisalam:) :razz:
Azathiopirine 100mg Asamax 3x3
ZG Klinika Zdrojowa
Stan zaostrzenie .

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: Natalka » 02 wrz 2009, 22:54

Torvik pisze:ten temat raczej pasuje do Ogólnie o CD &CU.
słusznie Torviku :smile:
beast pisze:szukalem ale nie znalazlem
były podobne wątki, np. tu:
viewtopic.php?t=312&highlight=pocz%B1tek
viewtopic.php?t=7357&highlight=pocz%B1tek
viewtopic.php?t=6544&highlight=zacz%EA%B3o
viewtopic.php?t=4467&highlight=zacz%EA%B3o
:smile:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Renata2
Początkujący ✽✽
Posty: 394
Rejestracja: 22 sty 2007, 21:36
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: Renata2 » 03 wrz 2009, 18:18

bóle brzucha, lekkie biegunki, nasilające się bóle, i jeszcze, i jeszcze, a potem w 1 dniu- temperatura 40 stopni i tak silne dreszcze jak przy zatruciu salmonellą, bez biegunek. po trzecim takim skoku temp. i dreszczach w ciągu 1 roku i nadal nasilających się bólach, utracie wagi-szpital przez 3 miesiące, bez diagnozy, potem operacja i wycięcie części jelita. przy tym diagnoza. :mrgreen:
Renata2
asamax 500g 2-0-2
vedolizumab- lek biologiczny, 3 stopień programu
controloc 1-0-1
rutinoscorbin 2-0-2
witaminy

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: CzarnaMamba » 03 wrz 2009, 22:59

U mnie, odkad pamietam, zawsze bylo tak, ze jak mi sie zachcialo srutututut to musialam jak najszybciej do toalety, wiec gdziekolwek bylam to bieglam tylko do domu i obym zdazyla! Nie wiem, czy to ma zwiazek z tym, ale przechodzac do rzeczy... Pierwsze objawy wygladaly tak, jakbym miala jelitowke i zbytnio sie tym nie przejelam, leczylam. Z dwa tygodnie pozniej bylam na meczu, wrocilam, zjadlam obiad i nagle do toalety, az tak, ze prawie mdlalam, oblewaly mnie poty itp. Zalatwialam swoja potrzebe z miska na kolanach, bo bez tego sie nie obylo. Ale...pomyslalam, ze zatrucie. Po tygodniu krew, wiec do lekarza, z mysla ze mam raka i umieram. Nie przybieralam wtedy na wadze, z reszta szybko wszystko uciekalo, mialam sklonnosci do omdlen, bardzo slaba odpornosc, co chwile choroba, praktycznie z tygodniowa przerwa. Mysle, ze choroba o wiele szybciej dawala znaki, bo praktycznie mialam wydety brzuch, jakies przelewanie...

Po dluuugich przemysleniach chce dodac, ze przed pierwszym zaostrzeniem mialam zabieg dlutowania osemki, po nim "jadlam" niespozyte ilosci lekow przeciwbolowych- pomagal tylko nurofen czerwony-zjadalam cale opakowanie na dobe. Po czym musialam jechac do szpitala na dyzur nocny, bo nurofen przestal dzialac, dostalam nadludzka dawke ketonalu. Po moich przejsciach, jakis czas pozniej zaczely pojawiac sie pierwsze objawy.
Ostatnio zmieniony 21 wrz 2009, 22:24 przez CzarnaMamba, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

22andzia2222
Debiutant ✽
Posty: 46
Rejestracja: 06 sie 2009, 14:09
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: gostyn
Kontakt:

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: 22andzia2222 » 19 wrz 2009, 12:06

hej u mnie niedlugo w grudniu bedzie rok jak zdiagnozowali CU.czeste zaparcia,bol brzucha a jesli moglam na kibelek to krew pojawiala sie.miesiac przed chodzilam od rodzinnego do chirurga-grypa zaladkowa,wrzody,a potem trafilam do szpitala na kolanoskopie.

Avs
Początkujący ✽✽
Posty: 172
Rejestracja: 11 sty 2009, 15:03
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Olesno/Wrocław

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: Avs » 21 wrz 2009, 18:37

ja nie moge uwierzyc ze juz minely ponad 3 lata od diagnozy. tym bardziej ze od roku jestem na fali powodzen i niepowodzen w leczeniu.. nevermind

wiec wg mnie wszystko zaczelo sie na jednej z imprez.
zawsze bylem zdrowy nic sie nie dziala, nadeszla pewna impreza gdzie nie jadlem zbyt zdrowych rzeczy, same smazone ciezkie itp, i do tego doszedl alkohol niskoprocentowy w ilosci ok 1,5l (pierwszy raz w zyciu)
po kilku godzinach bardzo mocno zabolal mnie brzuch, przeszlo samo po kilkunastu minutach. ale nie bylo po tym zadnych objawow
i dodam zee w po tym zdarzeniu zaczalem czesto jesc batony :P codziennie po dwa snikersy 3bity itp.
impreza byla w kwietniu, batony jadlem do polowy czerwca/czerwca, objawy zaczely sie w maju, rozpoznanie lipiec
(wszystko ten sam rok)

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1233
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: leila » 23 wrz 2009, 20:31

ja pracowałam na swoja chorobe stresem mozna było sie domysli ze kiedyś to wyjdzie :smutny: i czasami nadal duperelkami sie przejmuje :smutny:
zepchnac chorobe na dalszy plan
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: Lemoni » 30 wrz 2009, 13:44

U mnie zaczęło się w połowie gimnazjum. Pojechałam z moją grupą LA na obóz kondycyjny do Zakopanego. Przez cały wyjazd miałam mega zaparcia i zatwardzenia, uznałam, że to przez stres (krępująca wspólna toaleta itp). Tylko że problemy mi nie przeszły. Głupio mi było o tym mówić, bo w czym problem? Zwierzyłam się mamie po paru miesiącach, ponieważ wystąpiła krew. Diagnoza przyszła po 3 latach :roll: . I przez te 3 lata badań czułam się jak skończony dureń :oops: .

Awatar użytkownika
nataly
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 05 paź 2009, 23:43
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: nataly » 06 paź 2009, 23:37

U mnie bóle promieniowały na plecy, podejrzewano wyrostek ale się uspokoiło i zaczęłam leczyć się na nerki, dopiero po roku przy ostrych bólach, decyzji lekarzy o wycięciu wyrostka robaczkowego i zajrzeniu do środka, że tak powiem (czyli już na stole operacyjnym) okazało się, że to Crohn właśnie.
Uśmiech to pół pocałunku :)

adam3_
Początkujący ✽✽
Posty: 66
Rejestracja: 27 gru 2007, 19:08
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Wieluń
Kontakt:

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: adam3_ » 07 paź 2009, 07:29

Witam u mnie od choroby do diagnozy mineło ponad 2 lata , awans w pracy, praca bardziej stresowa , po pracy dodatkowe zajęcia (utrzymanie rodzinki na dobrym poziomie kosztuje) tyrałem na 3 etatach , bez wolnych niedziel na koncie kasy przybywało rodzince żyje się dobrze a ja nabawiłem sie CU , po pierwszej krwi w :wc: spanikowałem udałem sie do lekarza za 2 dni miałem już kolonoskopie pierwsze leki i jakoś się polepszyło ale za parę tygodni znowu to samo, udałem sie do profesora A Dzikiego w Łodzi podobne leczenie ale bez efektów , znów szukanie dobrego fachowca i udało mi sie dostać do Pani Profesor Rydzewskiej po 3 miesiącach leczenia jestem w remisjie i jakoś sobie radze, raz jest lepiej raz gorzej ale da się żyć :) Obecnie bardziej cieszę się z rodzinki i z tego co udało mi się dokonać i dałem sobie troche na luz pracuję na 2 etatach :) Pozdrawiam

Szatkowska
Debiutant ✽
Posty: 49
Rejestracja: 29 sie 2009, 16:53
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: SŁupsk woj.pomorskie
Kontakt:

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: Szatkowska » 07 paź 2009, 13:22

Ja przeszłam okropnie, miałam nudności ,wymioty , biegunki, do tego doszło skręt kiszek i niedrożność jelit. Z Takimi bólam męczyłam ok.6 mies. Już nie pamiętam ile karetek było u mnie, by dostać zastrzyk przeciw bólowy.Dopiero po operacji guza jelita grubego wykryto mi crohna.Pozdrawiam
Jania

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Jak to sie u Was zaczelo.

Post autor: andzka » 10 paź 2009, 12:24

Ja do 25 roku życia byłam dziewczyną z szybką przemianą materii, jadłam dużo ale nie tyłam. Potem zaczęły się drobne kłopoty w druga stronę, zaparcia, wzdęcia, często pobolewał mnie brzuch ale nie na tyle żebym musiała brac jakieś leki przeciwbólowe. Myślałam, że taka moja uroda. Czasami pojawiały się małe ilości krwi w kale i ból przy kupce, jakby coś "pękało" mi w środku... szybko przechodziło więc... dopiero w lutym tego roku moja domniemana "jelitówka" nie chciała się skończyć przez trzy tygodnie, prawie nic już nie jadałam a załatwiałam się dużymi ilościami krwi i .... dzięki Bogu szybka diagnoza i leki postawiły mnie szybciutko na nogi i na razie jest w miarę ok :)
Salofalk-wlewki, Asamax 500 - 3x2, remisja :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”